Dodaj do ulubionych

Moja mama będzie miała dziecko

IP: *.* 16.12.02, 21:13
W październiku skończyłam 17 lat. Jestem zwykłą dziewczyną, z tak zwanego dobrego domu. Ostatnio moja mama oswiadczyła, że będę miała rodzeństwo. Jest taka szczęśliwa i rozpromieniona, gdy o nim mówi, ale ja jakoś nie potrafię się tym cieszyć. Miało być zupełnie inaczej, ponieważ to ja miałam jej powiedzieć, że to JA spodziewam się dziecka, ale nie potrafiłam. Zaszłam w ciążę tak urodzinowo, tzn. w moje urodziny. Gdy się dowiedziałam o tym nie wiedziałam jak o tym powiedzieć, a teraz..., przecież my będziemy rodzić w tym samym czasie, czy mamy razem chodzić na badanie do ginekologa. Nie wyobrażam sobie tego.Proszę poradźcie mi jak mam porozmawiać z mamą, chyba sama nie potrafię, a już niedługo nie będę mogła udawać że nic mi nie jest (poranne mdłości mnie nie ominęły, ale ponieważ zawsze miałam kłopoty układy trawiennego mogłam tłumaczyć się niestrawnością).Na koniec chciałabym podkreślić, że bardzo kocham swoje dziecko, które noszę pod sercem. Oparcie mam również w ojcu kropelki, który jest przy mnie cały czas.Marta
Obserwuj wątek
    • Gość: ulcik Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 16.12.02, 22:16
      Hej :)Ja sądzę że poprostu tak najzwyczajniej w świecie zaproś teraz Mamę na spacer, wspólną wyprawę świąteczną i w między czasie powiedz jejże TY też spodziewasz się dziecka !! Przecież to jest najszczęśliwszy dzień w życiu każdej Kobiety - Matki !!! Fakt jesteś młoda masz dopiero 17 lat i to może zmartwić Twoją Mamę !! ale ....sądzę że dłuższe ukrywanie tego że w Tobie jest Malutka Istotka nie ma sensu !!!Pamiętaj Twoja Mama Bardzo Cię Kocha i napewno zrozumie :)ulcikps. Do Lekarza razem nie musicie chodzić ;) ps. jeśli chcesz pogadać daj znać emailem lub na gg :) ps. TRZYMAJ SIĘ I DAJ ZNAĆ CO BYŁO DALEJ :)- TRZYMAM KCIUKI !!!
    • Gość: IlonaCz Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 16.12.02, 22:20
      Witam Cię :) Jak sama piszesz nie możesz dlużej tego faktu ukrywać, więc myślę, że to jest ten moment na wyznanie mamie tego. Nie liczyłabym na to, że mama będzie wniebowzięta. Na pewno jak każda matka widziała dla ciebie inną przyszłość. Ale pocieszające jest to, że ona również jest w ciąży i cieszy się nią. Myślę, iż powinnaś wyznać jej, że nie planowałaś tego ale tak się stało i bardzo chcesz tego dziecka i już je kochasz. Bądzi z mamą szczera i koniecznie mów jej o uczuciach jakie żywisz do swojej "kropelki". Plusem jest również to, że jest przy Tobie twój chłopak i masz w nim oparcie, to jest bardzo ważne, żeby i mama o tym wiedziała. Życzę Ci z całego serca, aby wszystko poszło dobrze no i oczywiście daj znać jak przebiegła rozmowa.Pozdrawiam gorąco, myszkaP.S. Zachęć mamę do zaglądnięcia na edziecko a Ciebie na nim witam :)
    • Gość: 1506 Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 16.12.02, 22:32
      Przede wszystkim , kochana, to bardzo, bardzo Ci gratuluję!!!!!! Każda ciąża, nawet ta nieoczekiwana, to cudowny dar.Rozmowa z mamą na pewno nie będzie łatwa ,ale dobrze wiesz, że innego wyjścia nie masz. Nie piszesz jakie są Twoje układy z mamą, ale myślę że wasze ciąże :) to takie "coś", co może być przyczynkiem do pięknej, dojrzałej przyjaźni dwóch dorosłych kobiet. Z całą pewnością mama na początku nie będzie zachwycona, ale czas potrafi pogodzić nas ze wszystkim, a potem nawet bardzo się z tego cieszyć. Pomyśl sobie, że ten cudowny, niesamowity i piękny okres oczekiwania na dzieciątko będziecie dzielić razem. Mało która z nas ma szansę na takie doświadczenie. Ja nie wierzę w przypadki, wszystko co się dzieje to splot wydarzeń który musi mieć swój sens. Pozdrawiam Cię gorąco, bądź odważna i ciesz się swoim mikroskopijnym (na razie) szczęściem (no i tym równie mikroskopijnym szęściem mamy również). Głowa do góry Alfa
      • Gość: Edyś Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 17.12.02, 02:15
        Tytuł postu sugerował, że mama "wycięła numer i zrobiła sobie dziecko" a prawda jest taka, że obie sobie wyciaełyście numer. Pewnie obie ciąże są niespodziewane, ale dzieci powinny być od samego początku kochane. Miłości do dzieci i dużej porcji optymizmu życzę Wam obu. Z mamą na temat swojego odmienego stanu powinnaś już porozmawiać szkoda, że nie zrobiłaś tego wtedy gdy ona mówiła Tobie o swojej ciąży, byłoby Ci łatwiej... Do lekarza nie musicie razem chodzić, ale możecie pić razem sok z marchewki, :D a wasze dzieci mogą się razem wychowywać . To od Ciebie zależy jak ułożysz sobie relacje z mamą czy będziesz mieć rywalkę, czy partnerkę. Wszystkiego dobrego życzy mama Karoliny, (jedynaczka, której babcia urodziła jej mamę jak juz była babcią :) )
    • Gość: Misiek Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 17.12.02, 08:39
      Witam kolejną matkę :)Na początek powiem ci, że moja siostra urodziła córkę w wieku 17 lat, skończyła ogólniak, zrobiła maturę, teraz studiuje zaocznie i pracuje dorywczo. Pod koniec grudnia bierze ślub z ojcem swojego dziecka. Nie ukrywam, że dla moich rodziców był to szok, ale pogodzili się ze wszystkim i teraz wspólnie pomagają młodym (tak moi rodzice jak rodzice mojego przyszłego szwagra ;) ). Dziewczyno, powiedz mamie o swoim maleństwie. Piszesz, że twoja mama jest taka radosna i rozpromieniona - spróbuj tez cieszyć się razem z nią. Macie podwójne powody do radości. I życzę ci, abys teraz - właśnie teraz - zaprzyjaźniła się z mamą, żeby twoje dziecko mogło bawic się z dzieckiem twojej mamy. Znam rodzinę, w której było podobne zdarzenie - jeśli moge to tak nazwać - i dzieci są od siebie izolowane, jest tworzona jakaś chora konkurencja - które lepsze, mądrzejsze, zdolniejsze... Postaraj się tego uniknąć, a życie ułoży ci się wspaniale. Życzę odwagi, dużo ciepła i zrozumienia od wszystkich otaczających cie osób.
    • Gość: eBeata Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 17.12.02, 10:06
      Marta, naprawdę bardzo gratuluję i zobaczysz, że wszystko się ułoży i z rozrzewnieniem będziecie całą rodziną wspominać te święta. Czujesz ból, bo jeszcze mamie nie powiedziałaś. Zrób to jak najszybciej. Tak żeby do świąt się przegryzło i nikt otumaniony wieścią pod choinkę nie wpadł. Dodatkowo jesteś na pewno gdzieś tam w środku zazdrosna, że mama może się oficjalnie cieszyć a Ty nie. Nie wiem jak reaguje Twój tata na stan mamy. Jeżeli także się cieszy, to łatwiej będzie jemu zaakceptować zostanie tatą-dziadkiem. Myślę, że masz wspaniałych rodziców.A co z rodziną chłopaka? Też nie wiedzą? A może spotkacie się wszyscy w pierwszy lub drugi dzień świąt?Pomysł z zaproszeniem mamy na forum jest b. dobry :-).Napisz jak się skończyły Twoje obawy.Pozdrawiam Ciebie i maluszka i jego tatusia.Beata
    • Gość: Daddy Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 17.12.02, 11:00
      Cześć Marta!Przede wszystkim gorące gratulacje dla obu przyszłych Mam!!!A co do Twojego kłopotka...???Nie mogło ułożyć się lepiej!Pomijając teraz emocje i radość z powodu stawania się Matką - dojrzałą, silną kobietą, pełną innej, nieznanej do tej pory miłości (zobaczysz sama jak się zmienisz wewnętrznie!), przeanalizuj sprawę czysto praktycznie.Mianowicie, skoro obawiasz się, że trochę zbyt wcześnie zaszłaś w ciążę i boisz się powiedzieć o tym rodzicom, pomyśl sobie, że Twoja Mama nie może robić Ci wyrzutów z powodu braku u Ciebie odpowiedzialności, bowiem jej ciąża też nie jest z pewnością wynikiem przemyślanego planu. Sądze, że jeśli Ty masz 17 lat, to Twoja Mama musi mieć ok. 40, a ciąża w tym wieku jest równie karkołomnym i wywracającym do góry naogami życie stanem co ciąża w wieku 17 lat. Masz więc argument!Jeśli jednak myliłbym się co do wieku Twojej Mamy (jeśli jest młodsza), to musiała Ciebie urodzić będąc w podobnym wieku co Ty i jak widzisz życie potoczyło jej się szczęśliwie dalej. Tak, więc znowu nie może robić Ci wyrzutów, że popełniłaś błąd, bo sama zrobiła kiedyś podobnie. A tak w ogóle to, tak jak pisały dziewczyny, cieszcie się razem swoimi fasolkami i pamiętaj... fasolka Twojej Mamy jest ciotką Twojej fasolki :) :) :) !!!Pozdrawiam gorąco, ciepło i już świątecznie...Daddy :spookie:
      • Gość: tus Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 17.12.02, 23:46
        Chciałabym wszystkim serdecznie podziękować. Wasze słowa dodały mi otuchy i wybrałam się dziś z mamą na dłuuuugi spacer.No cóż nie powiem, aby było łatwo. Najtrudniej było zacząć rozmowę. Powiedziałam mamie, że za parę miesięcy będziemy musiały inaczej zorganizować swoje życie, oczywiście zrozumiała, że chodzi mi o to, że to ona urodzi dziecko i będzie to dla mnie kłopot, że wie że nie było to planowane i w ogóle, wtedy ja przyznałam się, że ja też spodziewam się dziecka i to prawie w tym samym czasie (różnica niecałych dwóch tygodni)Nie ukrywam, że w pierwszej chwili mama zaniemówiła, ale wcale się jej nie dziwię. Po chwili zaczęła zadawać pytania. Nie dawała mi odczuć, że zawiodła się na mnie, że nie tak sobie wyobrażała moje życie. Głównie chciała wiedzieć jak ja sobie wyobrażam dalsze życie.Opowiedziałam jej że ja i mój chłopak chcemy wziąć całą odpowiedzialność za to co się wydarzyło, a także jak bardzo już kocham moje dziecko. Mama wydawało się że to zrozumiała, obiecała pomóc jak tylko będzie umiała, nawet powiedziała, że wyobraża sobie jak mi było ciężko przyznać się do tego wszystkiego. Zaproponowała także, (na co ja się z radością zgodziłam) że zapisze mnie na wizytę do swojego ginekologa, po tym jak jej opisałam jak mnie potraktował ten, do którego poszłam po tym jak zrobiłam sobie test ciążowy. Powiedział on bowiem, że jestem taka młoda, że proponuje mi usunąć tę ciążę i nie będzie problemu, nie zlecił mi żadnych badań, nie założył karty ciąży, (a wiem z tego forum że powinien) bo przecież "i tak usuniemy". Oczywiście po takiej rozmowie nie miałam ochoty na żadne wizyty u lekarzy. Nawet w tamtym momencie myslałam, że w ogóle nie pójdę już do ginekologa, a urodzę sama. Teraz oczywiście zmieniłam już zdanie, umówiłyśmy się tylko że będziemy chodziły w inne dni, aby ani ona, ani ja nie byłybyśmy skrępowane.Po całej tej rozmowie zadzwoniłam do mojego chłopaka, że powiedziałam o wszystkim mamie i poprosiłam go aby przyszedł żebyśmy wszyscy razem porozmawiali co będzie dalej.Gdy przyszedł okazało się, że przeniósł ze sobą pierścionek zaręczynowy i poprosił moich rodziców o moją rękę. Uzgodniliśmy, że taki stan rzeczy (tzn. bez ślubu)będzie przynajmniej do czasu gdy nie osiągnę pełnoletności. Przyznał się, że ten pierścionek kupił już wcześniej i tylko czekał aż się przyznam rodzicom. Gdy piszę już wszystko to mój chłopak, tzn. już narzeczony :), jest ode mnie dużo starszy ma 24 lata i skończył właśnie studia.No cóż, przeżyłam dziś dzień pełen wzruszeń. Muszę przyznać, że Wasze listy dały mi impuls aby wreszcie wyjawić tajemnicę, a także bardzo wierzę w to, że to dzięki Wam wszystko skończyło się (póki co) tak, że nawet w najlepszych snach nie mogłabym sobie tego wyobrazić. Mam tylko nadzieję, że także później będzie wszystko w porządku. Ach jeszcze zapomniałam, że mojej mamie bardzo się spodobało, jak jej powiedziałam, że "fasolka w jej brzuszku jest ciocią fasolki w moim". Jeszcze raz chciałaby podziękować za wszystkie listy i przepraszam że zawracałam głowę. Mam nadzieję że ktoś dotarł do końca, bo wyszedł z tego chyba długi post.
        • Gość: Edyś Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 00:16
          Droga Tus widzę, że się zalogowałaś mam więc nadzieję, że nie znikniesz z tego forum. Wszak jest to forum dla Ciebie. Ja bardzo się cieszę, że już masz tą trudą rozmowę za sobą. Trzymałam za Ciebie kciuki. Przed Tobą teraz najmilszy czas oczekiwania na malutkiego człowieczka. Zyczę Ci z całego serca, aby wszystko ułożyło się dobrze. Cudownie, że jest z Tobą ojciec dziecka i ,że możesz na niego liczyć. Pozdrawiam i życze dużo zdrowia Tobie, Twojej mamie i waszym dzidziusiom. papatki mama Karoliny
        • Gość: Cytrynka Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 00:24
          Droga TusAż mi się łezki zakręciły. Tak bardzo się cieszę. Masz już tę trudną rozmowę za sobą i Tobie i mnie ulżyło. :-)Masz wspaniałą mamę, naprawdę zachowała się z klasą!!!!!!!Gratuluję Wam serdecznie maluszków w brzuszku. Cieszę się, że zalogowałaś się na forum i mam nadzieję, że z nami zostaniesz. Zapraszamy serdecznie także Twoją mamę.Odzywaj się do nas.Cytrynka z maluszkiem w brzuszku.P.S. Twój post baaaaaaaaardzo poprawił mi nastrój.
        • Gość: ulcik Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 07:54
          TUS :) Super bardzo się cieszę :) że tak wyszło !!!!!!!!HURRAAAAAAAA!!!!!!!!!!! ulcik
        • Gość: wiesia Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 14:41
          Tus, a zaprosiłaś mamę na forum? Jeśli nie - zrób to koniecznie. Jest tu też grupa matek dobijających niedługo do 40-tki ( ja na przykład), więc nie będzie sama. A poza tym od dawna zastanawiałam się jak to będzie za kilka lat , kiedy podforum "ebabcia" stanie się koniecznością. W końcu sporo tu też matek nastolatków i tylko patrzeć, jak któryś wywinie taki numer jak Ty ;-)
        • Gość: Cicha Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 15:17
          Ostatnio rzadko to zaglądam... przez przypadek przeczytałam Twój post Marto; historia od poczatku niesamowita i fajnie, że napisałaś o rozmowie z mamą. Sądzę, że fakt, że ona jest także w ciąży bardzo pomógł w zaakceptowaniu Twojego stanu. W końcu 17 lat to bardzo młody wiek na rodzicielstwo, ale przypadki chodzą po ludziach; a zbliżająca się 40-tka to z kolei młody wiek na babciowaniesmile. Gratuluję Ci serdecznie dzidziusia! cudowne jest to, że tak dorośle i odpowiedzialnie podeszłaś do tej sprawy. Masz super mamę! życzę Wam obu szczęścia i niech fasolki rosną duże i okrąglutkie :)Dorota
        • Gość: Beata32 Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 15:28
          Tus, aż się wzruszyłam czytając Twojego posta - naprawdę masz wspaniałą i mądrą mamę, na której w tej sytuacji mogłaś liczyć.Wszystkiego najlepszego - wierzę że wszystko się fantastycznie poukłada i będziecie tworzyć razem bardzo szczęśliwą rodzinę.Beatamama Maciusia 1 rok i 9 mies i 6,5 miesięcznego Wiercipiętka (Adasia) w brzuszku
          • Gość: dyziak Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 18.12.02, 19:18
            Tus :hot:Masz cudowną Mamę :) - koniecznie jej to przekaż - ode mnie :)Życzę Wam dużo, dużo radości z fasolek :bounce:dyziak i Fasolka :hello:
        • Gość: JoannaLidia Re: Moja mama będzie miała dziecko-I JA TEŻ !!!! IP: *.* 29.12.02, 20:26
          Moje serdeczne gratualcje, cieszę się, że wszystko dobrze się ułożyło. A znasz moze Zettę i ViolettęKK?
    • Gość: Agnieszka.Z Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 18.12.02, 17:19
      ja też wam bardzo gratuluję!!!!!!!!!! :hap:napisz kiedy nastąpi ten moment cudu narodzin??????
    • Gość: kadyga Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 18.12.02, 18:22
      hmmm....;))))dziwnesmileKatarzyna mama Franka
      • Gość: dyziak Re: Moja mama będzie miała dziecko -????? nie rozumiem IP: *.* 18.12.02, 19:14
        Jestem zazdrośnicą. Wczoraj bylismy u znajomych, którzy jak my maja maleńką córeczkę. Było fajnie, porozmawialiśmy sobie, pojedli.....ale wracałam do domu wściekła.Oczywiscie spać poszłam naburmuszona na męża, że My nie mamy tak jak ONI... ;)Następnego dnia wściekła juz nie byłam tylko zaczęłam się zastanawiać :MOze my zeczywiście robimy krzywde naszemu dziecku dajac do zabawy oprócz zabaweczek także pudełka, czasopisma notesiki i co tylko jest w miare bezpieczne i nietłukace ;) a nie wyłącznie wysokoedukacyjne swiecące i bzykajace atestowane świecidełka?Jak myslicie, może ja naprawdę źle robię dajac Julce do zabawy rózne różności? Mała naszych znajomych bawi się tylko zabawkami, no czasem dostanie do "poczytania " jakis magazyn.....Wprawdzie nie widzę jakiegos specjanego uposledzenia u naszej Juli, ale moze sie mylę? ;)Oni byli jakby zdziwieni, ze dałam do zabawy Julce serwetkę papierowa ze stołu i pospieszyli od razu z jakaś zabawką....Monika i Juleńka :hello:
        • Gość: dyziak Re: Moja mama będzie miała dziecko -????? nie rozumiem IP: *.* 18.12.02, 19:16
          Sorki,to mi uciekł post :bounce:Kasiu, mamo Franka, nie rozumiem Twojego postu :(dyziak :hello:
          • Gość: dyziak Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 27.12.02, 15:48
            Nie napiszesz nam nic więcej? jak Święta, jak się czujecie. Hm...... taka ciszadyziak
            • Gość: Nawojka Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 29.12.02, 21:35
              Gratulacje i głowa do góry! Ja też bardzo wcześnie zaszłam w ciążę, bylam pełna obaw i wątpliwości, musiałam zmierzyć sie z niechęcią i uprzedzeniami. Moment, w którym musiałam powiedzieć o tym rodzicom wspominam jako jeden z najgorszych w moim życiu. Dziś jestem już siedem lat po ślubie, mój mąż jest wspaniałym, odpowiedziałnym facetem (nie wiem jak poradziłabym sobie wtedy bez jego wsparcia), oczywiście nasze małżeństwo, jak każde przeżywa złe i dobre chwile, ale mamy wspaniałą córkę, a wkrótce przybędzie nam nowy członek rodziny, tym razem zaplanowany. Cała rodzina oczywiście z miejsca oszalała na punkcie naszej córeczki, wszystko ułożyło się szczęsliwie. A ja kończę studia. Mój mąż powiedział mi kiedyś: to nie burzy naszych życiowych planów, tylko trochę je zmienia. I tak rzeczywiście jest. A urodzenie się dziecka może zmienić tylko na lepsze (choć pewne rzeczy wywraca do góry nogami).Cieszę się, że i Tobie się zaczyna układać, i że Twoja mama wykazała się takim zrozumieniem. Swoją drogą, Wasza historia nadaje się do sfilmowania ;-) ! Pozdrawiam, AgataPS Gdybyś miała ochotę, pisz na priva
      • Gość: aneea Re: Moja mama będzie miała dziecko - do Kadygi IP: *.* 19.12.02, 11:39
        no nie? :)Bardzo dziwne :)
    • Gość: Zuzanna Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 19.12.02, 02:11
      Jejkuuuusmile))) Jak ja sie ciesze ze przeczytałam ten post :)Więc...:) Mam 20 lat, mój synek ma 12 miesięcy, a mój brat 18 miesięcy :)Ja tez chodziłam w tym samym czasie co mama z brzuchem ( tyle ze z mniejszym) :)))Napisz prosze jak bedziesz miała chwilke na priva :)Pozdrawiam Was :)))) Naprawde gorąco :)Zuzia
    • Gość: sandraw Moje też nieplanowane! IP: *.* 30.12.02, 20:47
      Hej!Moja Martunia urodziła się gdy byłam na 4 roku studiów, i wiele jeszcze było przedemną... A teraz, gdy już oboje z mężem pracujemy możemy powiedzieć że to było nasze przeznaczenie...Na pewno nie będzie Wam łatwo, ale pamiętaj- nie wolno Ci zakończyć nauki! Mama na pewno Ci pomoże, Twój mąż pewnie pójdzie do pracy, a Ty- Do Nauki! Matura jeszcze przed Tobą, mam nadzieję że studia też.Nie Ty pierwsza i nie ostatnia!Całuski, OLA
    • Gość: sandraw Moje też nieplanowane! IP: *.* 30.12.02, 20:49
      Hej!Moja Martunia urodziła się gdy byłam na 4 roku studiów, i wiele jeszcze było przedemną... A teraz, gdy już oboje z mężem pracujemy możemy powiedzieć że to było nasze przeznaczenie...Na pewno nie będzie Wam łatwo, ale pamiętaj- nie wolno Ci zakończyć nauki! Mama na pewno Ci pomoże, Twój mąż pewnie pójdzie do pracy, a Ty- Do Nauki! Matura jeszcze przed Tobą, mam nadzieję że studia też.Nie Ty pierwsza i nie ostatnia!Całuski, OLA Dzieciątko nie przeszkadza w niczym, wystarczy Trochę samozaparcia.Dość już tego gadania, ale nie chciałam być kolejną gratulującą, tylko uświadomić Ci że jeszcze całe życie przed Tobą, i musisz je trzymać we własnych rękach.PA!!!
    • Gość: ola..k Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 31.12.02, 00:58
      Martusiu (Tus)!Przeczytalam cały wątek, tak się wciągnęłam. Ale historia ;)Gorąco pozdrawiam Ciebie, Mamę i obie fasolki :) :)Trzymajcie się ciepło!Pozdrawiam, Ola
      • Gość: tus Re: Moja mama będzie miała dziecko IP: *.* 05.01.03, 22:43
        Na początku chciałam przeprosić, że tak długo się nie odzywałam. Niestety nie mam stałego dostępu do internetu, tylko korzystam z uprzejmości NARZECZONEGO (wciąż nie mogę się przyzwyczaić).Nie jestem pewna czy interusujące jest dla Was są moje przeżycia, ale po tak dużym odzewie na moją historię czuję, że powinnam poiformować Was co u mnie słychać.W Święta odbyło się spotkanie z moimi przyszłymi teściami, Zaprosiliśmy ich na obiad drugiego dnia.No cóż nie byli tak pozytywnie nastawiani jak moja mama, ale u niej to chyba kwestia jej ciąży, Ale pod koniec wizyty chyba zdali sobie sprawę z tego, że ja i mój chlopak naprawdę chcemy tego dziecka.Całą sprawę podkrecał mój tata, który już szykował się do kupna wózka dla bliźniaków dla siebie, aby mógł wychodzić na spacery dumny i blady ze swoim dzieckiem i swoim wnukiem jednocześnie. Tak wygląda moja sytuacja w rodzinie.A teraz to co mnie najbardziej cieszy to to że w piątek byłam u ginekologa. Jest to lekarz który prowadzi też ciążę mojej mamy. Pocieszał mnie strasznie i w ogóle był bardzo miły. Miałam robione USG i widziałam swoję kropelkę na ekranie. Boże jakie to było wzruszające, aż się popłakałam, jak ja bym chciała je już mieć przy sobie. Ale cóż muszę czekać. Wyznaczony mam termin na 29.06.2003, więc już będą wakacje. To znaczy, że chyba nie będę musiała przerywać szkoły. No właśnie tu mam nie lada problem, CO JA POWIEM W SZKOLE. Z mamą jakoś poszło, ale TU, no sama nie wiem, chyba poczekam aż moja ciąża będzie widoczna. Mam taką nadzieję, że chociaż do końca tego semestru.Jak myślicie powinnam powiedzieć wychowawczyni, czy dyrektorce, iść z mamą, aby to potwierdziła czy sama? Sama nie wiem.No cóż mam nadzieję że nie zanudziłam. sama nie wiem czy kogoś to interesuje.Pozdrawiam MartaPS. Kiedy widać płeć dziecka na USG, bo jakoś z tych emocji nie zapytałam, a może nie pamiętam sama
        • Gość: Saskia Re: Moja mama będzie miała dziecko - do tus o szkole IP: *.* 06.01.03, 00:49
          cześćbardzo się cieszę, że masz tak sprzyjającą sytuację domowo-rodzinną ;-)słówko o szkole - moja kumpela pracuje w gimnazjum, gdzie dwie uczennice zaszły w ciąże - problemu nie miały żadnego! Dyrekcja, pedagog, i większość nauczycieli była i jest pozytywnie nastawiona. Obie miały nauczanie indywidualne, jedna urodziła na początku grudnia i jest w trakcie załatwiania kontynuacji indywidualnego, bo co ciekawe , ciąża do takowego uprawnia a posiadanie noworodka już nie...Myślę że u Ciebie też będzie OK, na pewno dużo zależy od wychowawcy, w każdym razie trzymam kciuki.Pozdrowienia dla Ciebie i mamy ;-)Ania
          • Gość: Nawojka Re: Moja mama będzie miała dziecko - do tus o szkole IP: *.* 06.01.03, 12:40
            Zgadzam się z Anią, wszystko zależy od "ciała pedagogicznego". Gdyby było bardzo nieprzyjemnie zawsze można zmienić szkołę, w razie czego nie bój się takiego rozwiązania. Ale jeśli w tej jest miła atmosfera i nikt nie będzie robił Ci trudności, to nie warto. Trzymam kciuki, żeby nauczyciele byli wyrozumiali i pamiętaj, nie daj się zakrzyczeć, ani wmówić sobie, że juz nic z Ciebie nie będzie. Gdy ktos próbuje Cię skreślić, pomyśl sobie: ja im jeszcze pokaże! Ja rozpoczynałam studia (dzienne, na UW), gdy moja córka miała dwa lata, od początku biore stpendium za dobre wyniki, obroniłam prace na ocene celującą. I z satysfakcją myslałam wtedy o tych wszystkich, którzy spisali mnie na straty. Wszystko jest możliwe i wszystko jest przed Tobą, a raczej Wami. I też gorąco zachęcam Cie do nauki. Ja będąc na studiach miałam dla córki więcej czasu niż większość mam pracujących (działałam w przedszkolnej radzie rodziców, pomagałam we wszystkim itp.). Grunt to dobrze wszystko zorganizować, a mając wsparcie i pomoc bliskich, wcale nie jest to trudne.Powodzenia, Agata
            • Gość: eBeata Re: Moja mama będzie miała dziecko - do tus o szkole IP: *.* 06.01.03, 14:21
              Proponuję zacząć od góry, czyli dyrekcji.Chyba lepiej byłoby mimo wszystko przejść się z mamą. Sądzę, że wtedy dyrektor /ka/ będzie bardziej "łagodna" ;-).Mama jest Twoim opiekunem prawnym, więc od razu będzie można pewne rzeczy poustalać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka