Gość: guest
IP: *.*
20.12.02, 13:05
Wiecie co? Zastanawiam się nad tym światem. Siedzę w domu (od 2 grudnia) z trójką dzieci -dwójka nie moja,-koleżanka nie maiła innego wyjście i podrzuciła 2,5 rocznego chłopca Kubę i prawie pięcie miesięczną Kamilkę. z 5-cio latką Justynką jest w szpitalu bo małą wpadła jej pod samochód. A wiadomo, że dziecko lepiej zdrowieje w towarzystwie mamy. Zapytacie co z ojcem? hmmmmmmmmmmmm wypiął się, jak dowiedział się o trzecim skarbie (a chciał trzecie dziecko, nawet bardzo bo sam mówił jeszcze osiem miesięcy temu, że pragnie maleństwa jak nie wiem co), wyprowadził się od Magdy dwa miesiące przed porodem. I do dziś nie pojawił. Nie zapytał o to czy Kamila jest zdrowa czy Magda czegoś potrzebuje. Rozmowy odbywają się przez mamuśkę Marka bo ten uważa, że NIIIIIIIIIIIIIIIIIC (?!) go z Magdą nie łączy. Powiedział, że się zakochał i z dnia na dzień wyprowadził. Szczęście, że Magda urodziła w miarę w terminie. No ale ma przyjaciół. Teraz kiedy Justyna miała wypadek Magda nie miała wyjścia. Albo codzienne wizyty w szpitalu albo zostanie z dzieckiem już tam. Magda dzwoniła do Marka ale jego to g….. obchodzi. Daje jej 1,5 tys na dzieci i to ma załatwić sprawę. Jego matka tez nie poczuwa się do obowiązku zajęcia się dziećmi! Dziećmi Magda swoich rodziców ma daleko bo za granicą. Mają jutro przyjechać(!?). powiedzcie same czy faceci potrafią być naprawdę tacy bez sensu? Czy to my same musimy borykać się z życiem? Powiecie pewnie po co im tyle dzieci?! Albo a nie ma sąsiadki czy kogoś? Wiecie ma ale do takiej osoby trzeba mieć zaufanie. Cieszę się, że Madzie mi zaufała, ale boje się że jeśli jej rodzice jutro nie przyjadą to ja już nie wytrzymam. Nie chodzi o brak chęci czy o coś w stylu już mi się nie chce nudzi mnie to. Tylko chyba wzięłam na siebie zbyt dużo. No nie wiem, wiem, że postąpiłam dobrze, że jeśli ja będę w takiej sytuacji to ona mi pomoże ale czemu nie może liczyć na teściową na siostry męża. One są zgodne, że to jej wina, że Marek się wyprowadził. Mówią, że nie poświęcała mu czasu! Tylko jak poświęcać komuś 4-6 godzin dziennie skoro ma się trójkę malców? Ja ma jedno i z mężem spędzamy ok. 2 godzin wieczorem. Czy to jest nienormalne? Chyba większość z was ma tyle lub ciut więcej czasu dla męża w tygodniu?! A wracając do sprawy Magdy…………………….. jej teściowa i jej córeczki oraz Mareczek czekają aż to ona złoży pozew bo to kosztuje i rozwód ma być z jej winy…………… pozwólcie, że ja tego nie skomentuje natomiast czeka m na wasze komentarze odnośnie całej sytuacji i trzymajcie za mnie kciuki abym do jutra nie skapitulowała. Marta