edek40
28.10.09, 10:54
Jak co roku nadchodzi jesien. Jak co roku mamy Wszystkich Swietych. Jak co roku na drogi wyjezdza zdecydowanie wiecej aut, w tym nagrozniejszy przeciwnik - kierowca swiateczny, ktory odkurza swoje cztery kolka oraz niewielkie doswiadczenie glownie w okresie duzych swiat koscielnych. Polaczenie zlych warunkow pogodowych, poronionego pomyslu ze skroceniem dnia przez zmiane czasu, wzmozonego ruchu oraz nadmiaru kierowcow bez doswiadczenia, ktorzy do tego czesto musza pokonac znaczne dystanse, aby nastepnie zgubic sie w nieznanym miescie/miasteczku to mieszanina wybuchowa.
Uwaga! Kierowca swiateczny to bardzo grozny przeciwnik nawet na nielicznych drogach o standardach z przelomu XX i XXI wieku. On bowiem w ogole nie umie z nich korzystac. Bedzie wiec sunal dostojnie lewym pasem. Na pasach wlaczenia bedzie sie zatrzymywal w celu przepuszczenia wszystkich samochodow w zasiegu wzroku, a to moze doszczetnie zaskoczyc tych, ktorzy wiedza, ze wlaczenie na droge szybkiego ruchu musi odbywac sie z predkoscia i zachowuja sie odpowiednio. Kierowca swiateczny stanie mu deba przed maska wlasnie wtedy, gdy doswiadczony rzuca okiem na glowna droge w celu dostosowania swojej predkosci do potoku pojazdow.
Mejson napisal: "cierpliwosci". Ja dodam od siebie, ze to doswiadczeni kierowcy powinni uwazac na pier..ly drogowe, aby Wszystkich Swietych nie musialo nazywac sie po "komunistycznemu" Swietem Zmarlych.