Dodaj do ulubionych

Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji

IP: *.* 08.01.03, 16:28
Nie bardzo wiem co to jest Forum Kobiet Polskich ale wysyłam jako ciekawostkę. W pierwszej chwili się oburzyłam i myślałam, że źle zrozumiałam temat depeszy ale po krótkim zastanowieniu... chyba mają rację???Chociaż później te niechciane i zaniedbane dzieci???8.1.Warszawa (PAP) - Forum Kobiet Polskich protestuje przeciwko wprowadzeniu środków antykoncepcyjnych na listę leków dostępnych za 50-proc. odpłatnością. PAP otrzymała w środę kopię pisma Forum w tej sprawie do premiera. We wtorek pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Izabela Jaruga-Nowacka poinformowała, że wkrótce Ministerstwo Zdrowia wprowadzi na listę leków refundowanych cztery nowoczesne preparaty antykoncepcyjne. Forum uważa tę decyzję za "skandaliczną". "Środki nie są lekami, gdyż ciąża nie jest chorobą. W sytuacji, gdy brakuje środków na refundację leków ratujących życie, dla osób chronicznie i terminalnie chorych, również dla dzieci, decyzję o refundacji środków antykoncepcyjnych z pieniędzy podatnika należy uznać za poważne nadużycie" - napisała Ewa Kowalewska z Forum. Forum Kobiet Polskich domaga się, by premier Leszek Miller nie dopuścił do refundacji antykoncepcyjnych środków hormonalnych.(PAP)
Obserwuj wątek
    • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 16:42
      Zilka, reakcja moja też szybciutka - od tego, że niektóre kobiety, na przykład wierne żony napalonych alkoholików, nie mogą sobie pozwolić na nierefundowane srodki antykoncepcyjne, rodzi się jeszcze więcej biednych i zaniedbanych dzieci. Jedno i drugie potworna demagogia.Aha - bezrobocie też mamy wysokie ;):hello:
      • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 16:57
        żeby nie było :D jestem absolutnie za refundacją :Di wiem, że kołdra naszych finansów publicznych jest zdecydowanie za krótka i zawsze komuś pięty albo uszy będą wystawały, oraz że nasze kochane państwo prowadzi wyjątkowo pokrętną politykę proantyrodzinną ;), ale dla mnie jest to naturalną konsekwencją zakazu aborcji z przyczyn - jak to się eufemistycznie określa - społecznych oraz niedostępności sterylizacji. No chyba, że Forum Kobiet Polskich chce refundować tę szklankę wody zamiast ;)no i jako bezpośrednio zainteresowana jestem jak najbardziej za :D
        • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 20:09
          i jeszcze jedno bo mi się tak co jakiś czas coś przypomina :)na liście leków refundowanych są nie tylko leki ratujące życie, ale i takie, które z powodzeniem można zastąpić syropem z cebuli, sokiem malinowym albo ciepłymi majtkami dzień wcześniej ;) co o czywiście nie jest argumentem samym w sobie za wpisaniem środków antykoncepcyjnych na tę listę, ale pokazuje, jakiego rodzaju argumentów używa FKPpoza tym tabletki antykoncepcyjne mają również działanie terapeutyczne, a dla niektórych kobiet, dla których następna ciąża stanowiłaby zagrożenie życia, a które z tych lub innych względów nie mogą stosować innych metod (pomijając już mniejszą ich skuteczność przy porównywalnym nakładzie pracy ;) ), to SĄ leki ratujące życie
    • Gość: Madzik1 Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 17:12
      A moze jest w tym troche racji. Moze czas popracowac nad przyczynami a nie skutkami.Moze zamiast rozdawac prezerwatywy i zachecac mlodych ludzi do uzywania antykoncepcji-moze lepiej zachecic ich do stylu bycia i zycia prolife.Wiem, ze zaraz sciagne sobie (ta wypowiedzia) same klopoty na glowe.Wiem tez, ze to nie latwe i ze jest mnostwo niechcianych, niekochanych, zaniedbanych, bezdomnych i chorych dzieci. Ja to wiem. Ale moze jest tez inna droga rozwiazania tych problemow. Wiem, ze baaaardzo trudna i wielu sie wydaje niemozliwa.PozdrawiamMagda
      • Gość: bebejot Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 23:29
        Nie wiem czy warto kruszyć kopie o tą refundację.Zdaje się, że w naszym wspaniałym kraju antykoncepcję doustną stosuje bardzo niewielki procent kobiet. Tak więc, jak napisała Magda30, byłoby miło mieć więcej pieniędzy w portfelu, ale czy to, że tabletki będą tańsze rozwiąże problem tam, gdzie on rzeczywiście istnieje?Mam jeszcze kilka takich retorycznych pytań:- Jak często przeciętna Polka chodzi do ginekologa? Decydując się na antykoncepcję doustną będzie musiała chodzic co 3 miesiące, że nie wspomnę o robieniu co jakiś czas badań laboratoryjnych.- Co przeciętna Polka Katoliczka powie księdzu na spowiedzi?- Czy każdy ginekolog jest w stanie przepisać pacjentce odpowiedni dla niej preparat, nie narażając jej na szereg efektów ubocznych, a nawet powikłań? (To akurat znam z autopsji).Reasumując - jestem jak najbardziej za refundacją, ale czy to coś zmieni w kwestii zasadniczej jaką jest planowanie rodziny? Nawet gdyby udało się ją wywalczyć, będzie to kropla w morzu potrzeb socjalnych naszego "wspaniałego" kraju.Pozdrawiam Beciek
        • Gość: GGGosia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 21:39
          Witamja a"propos tych pytan retorycznych (lub merytorycznych):1/ dlaczego biorac pigulki Polka bedzie musiala chodzic do ginekologa akurat co 3 m-ce? Chyba co m-c - po recepte. A badania cytologiczne, ktore stwierdzaja czy jest stan zaplany (typu nowotworowego) i tak powinno sie robic raz na rok, co kazdy lekarz ginekolog wie. A o jakich badaniach jeszcze mowa?2/ sadze, ze przecietna Polka praktykujaca katoliczka stosuje naturalna antykoncepcje, wiec gdzie jej tam do pigulek?3/sadze, ze kazdy ginekolog powinien przepisac odpowiednie dla kazdej kobiety pigulki antykoncepcyjne. U mojego lekarza udalo sie to za drugim razem (nikt nie jest doskonaly) i nie zaobserwowalam zadnych (doslownie) skutkow ubocznych. Wiec o co strach? Minely juz czasy, kiedy to takowe pigulki powodowaly tycie.....Ja jestem za refundacja dla kobiet, ktore musza stosowac pigulki antykoncepcyjne ze wzgledu na swoj stan zdrowia lub ciezki stan finansowy. Uwazam jednak, ze kobiety biorace pigulki antykoncepcyjne wylacznie z wlasnej wygody (sama uwazam, ze inne sposoby antykoncepcji sa malo wygodne) nie powinny placic mniej i stad panstwo moze miec wiecej pieniedzy na sluzbe zdrowia.Podsumowujac: jestem za refundacja dla wybranych!Pozdrawiam,GGGosia
          • Gość: Iw Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji - do Gosi IP: *.* 10.01.03, 07:18
            Gosiu, a kto będzie decydował kto ma prawo do zniżki? Bo jakoś nie bardzo mogę sobie to wyobrazić. Poza tym ja uważam, że tu nie chodzi o to, że pieniędzy nie ma. Są, tylko trzeba umieć je zagospodarować.Iwka
    • Gość: Agnieszka.Z Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 18:06
      Ja tam jestem za całkowitą refundacją tych środków gdyz uważam ,że takie leki powinny być jak najtańsze gdyż lepiej chyba dać tańsze leki niż potem utrzymywać domy małego dziecka i skazać maluchy na samotne zycie bez najbliższych
    • Gość: lea Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 19:10
      Jestem jak najbardziej za refundacją.lea
      • Gość: ulcik Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 19:19
        Jest ZA refundacją środków antykoncepcyjnych !!!ulcik
      • Gość: agatalesnik Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 21:30
        jestem zbulwersowana świadomoscią kobiet które w jakiś sposób nas reprezentują!! jestem za refundacją!!!! a jednocześnie pomocą kobietą które świadomie chcą decydowac o swoim (i nie tylko)życiu.
    • Gość: MagdaK30 Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 19:29
      Ja też jestem za refundacją chociaż zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę to w swej istocie niczemu nie pomoże. Stosowanie środków anty to w 90% kwestia świadomości i chęci a nie pieniędzy. Tym kobietom, które stosują pigułki zostanie więcej w portfelu ale nie wierzę, że kobiety z biednych rodzin, żony alkoholików itp., które nie mają żadnych szans żeby wychować dzieci a często i zdolności, żeby je kochać i chcieć, nagle zaczną stosować pigułki bo będą połowę tańsze. Wiele z tych kobiet nawet w ciązy nie zjawia się ani razu u lekarza a co dopiero mówić o wizytach kontrolnych.PozdrawiamMagda
    • Gość: Lua28 Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 20:37
      Całkowicie się zgadzam z wypowiedzią Aluc.Dodam także, że również jestem za refundacją środków antykoncepcyjnych.Pozdrawiam Lua :bounce:
      • Gość: magamaga0 Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 23:18
        Jestem za refundacją Marghe
    • Gość: MałgośkaR Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 21:05
      Tak, Aluc wypowiedziała całą prawdę...Jestem całkowicie ZA refundacją środków antykoncepcyjnych :)Mi to się po prostu w głowie nie mieści, żeby jakieś paniusie przeciwko temu protestowały.Pamiętacie oburzenie o aborcji? Wtedy kobiety bulwersował fakt, ze to mężczyżnie decydowali o ich losie (no napewno nie były to kobiety z FKP, chociaż kto to wie...), a teraz kobiety protestują przeciwko refundacji takich "leków" :fou:Jakaś chora demagogia "kobieta kobiecie wrogiem" w naszym kraju panuje, to się staje nie do zniesienia :hot:
      • Gość: dzidecka Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 08.01.03, 21:22
        Jestem 1000 razy ZA!!!
    • Gość: E.T. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 03:52
      W glowie sie nie miesci, co za ignoracja. A wlasnie ze czasem srodki antykoncepcyjne sa uzywane jako leki! Sama znam osobe ktora MUSI brac pigulki i to wcale nie jako srodek antykoncepcyjny.
    • Gość: danuska Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 08:14
      Jestem za refundacja. Moze to pomoze w zapobieganiu niechcianych ciazy. Po pigulke latwiej siegnac niz naklonic pijanego meza do zalozenia prezerwatywy...danuska
    • Gość: Adzia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 08:19
      A ja w sumie też od jakiegoś czasu jestem za ( chociaż sama nie stosuję), ale to jednak trochę nielogiczne. A nielogiczne z tego powodu, że promuje jeden okreslony rodzaj antykoncepcji, który jednak nie każdej kobiecie służy. A są inne. Czemu nikt gumek nie dofinansuje, hę? ;-) PS. Oczywiście z tymi żonami alkoholików to demagogia aż boli (Aluc :-) ) Jesli ją gwałci bez skutków ubocznych w postaci ciąży, to wtedy się robi okej? :lol: To jest trochę leczenie skutków, zamiast przyczyn...
      • Gość: Adzia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 08:56
        A jeszcze coś...Czemu nikt w naszym kraju nie podniesie kwestii dostępności sterylizacji na życzenie?Kontrowersyjne? Tak, owszem. Ja bym się raczej nie zdecydowała. Ale to jest decyzja dotycząca tylko i wyłącznie własnego ciała. I nic się na ten temat nie mówi...czemu?
        • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 09:59
          Wracam bez krepacji do nalogu ;)Moj idealizm szepce- antykoncepcja powinna byc szeroko dostepna, tania, rozpropagowana itd. Jestem w stanie nawet odzalowac to, ze w ramach dobra spolecznego (tania antykoncepcja) ja z niej nie skorzystam (bonie korzystam). Ale z drugiej strony- antykoncepcje doustna stosuja w Polsce kobiety wyksztalcone. Najtansze tabletki kosztuja kolo 10 zeta- co w takim razie jest do dofinansowywania? Omowmy sie zona pijaka co ja gwalci i dzieci robi po pierwsze primo chleb bierze na zeszyt- wiec nawet jak pigolki beda kosztowaly 2 zlote to nie kupi. Po drugie primo jest jest w takiej patologicznej sytuacji oznacza ze jest kobieta bezradna. Nie oszukujmy sie- w naszym kraju opieka spoleczna jest pozal sie boze ale jednak sa jakies domy samotnych matek, czy niebieskie linie czy policja..... Wydaje wam sie ze osoba totalnie bezradna i zagubiona nie umiejaca zadbac o siebie, zadba o los nienarodzonych dzieci,pojdzie do lekarza, i bedzie tam wpadac regularnie??? Gwalcone zony pojakow odlozmy na bok, bo im by trzeba co miesiac te tabletki przynosic i jeszcze przypilnowac zeby wziely. Dlatego w kwestii dofinansowania antykoncepcji mam mieszane uczucia- przede wszystkim dlatego, ze nie wierze aby w ten sposob dotarla ona do tych faktycznie potrzebujacych, chociaz przyznaje ze jest szansa ze w ogole mowienie o antykoncepcji zwiekszy odsetek kobiet ja stosujacych.Sumujac- za choc bez wiekszych zludzen....
    • Gość: MałgośkaR Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 08:42
      A czytałyście wypowiedzi z forum, z Onetu pod tym artykułem-zgroza :gun:
      • Gość: korol Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 09:06
        Jako Matka-Polka zniewolona przez antyaborcyjną prorodzinna politykę antyaborcyjną naszego państwa jestem absolutnie za refundacją antykoncepcji :)Jestem za chociażby z powodu ostsnich zdarzeń mających miejsce w Łodzi (miasto naszgo premiera znów na okładkach gazet), gzie 44-letniej (!) pijanej matce zabrano dwójkę dzieci (2,5 letnią dziewczynkę i 3 miesięcznego chłopca). Może gdyby dostęp do taniej i szeroko propagowanej antykoncepcji był szeroki, uniknęlibyśmy podobnych zdarzeń, od których włos mi się na głowie jeży.Jako bezpośrednio zaintersowana :) jestem za i jeszcze raz za :)Pozdrawiam,Addera mama Michała i Dominiki :hello:
        • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 10:25
          addera napisała/ł:> w Łodzi (miasto naszgo premiera znów na okładkach gazetotóż przeciwko tej bzdurze jako urodzona łodzianka będę protestować dopóki sił mi wystarczy :gun: miastem naszego premiera jest Żyrardów, Łódź to on zna z wysokości trybuny pierwszomajowej i to najwyraźniej ktoś mu ciągle widok zasłaniał :lol:
    • Gość: ez Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 10:06
      Jestem za refundacją !!! I myślę, że odsetek kobiet używających środki antykoncepcyjne rośnie zwłaszcza jak popatrzy się na młode pokolenie 17-20 lat.
      • Gość: Guśka Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 10:29
        Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji! Ja chyba SNIE!!!! toz to z definicji jest chore. Skad one sie tam wziely i kogo reprezentuja - nie mam zielonego pojecia. Czerwona jestem za to ze zlosci ze kto jak kto ale kobiety kobietom taki numer odwalaja! Nie miesci mi sie to w glowie.Jestesm jak najbardziej ZA !!!! I zdaje sobie sprawe, ze refundacja byc moze nie pomoze tym najbardziej potrzebujacym pomocy, ale pomyslmy tez o innych jak chocby rzeszy ludzi mlodych, licealistow, studentow dla ktorych kazdy grosz sie liczy. Poza tym im wiecej bedzie sie o tym mowic im bardziej bedzie to rozpowszechnione tym bardziej skorzystaja na tym dzieciaki - chciane i kochane. pozdrawiam
      • Gość: Rosa* Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 13:52
        Witajciewybaczcie długi post, ale dla mnie dorwanie się do kompa jest świętem(od pewnego czasu). Forum Kobiet Polskich od dawan mam na muszce :gun: ponieważ- w moim odczuciu- nieweiele ma ono wspólnego z szeroko pojmowanym interesem kobiet. Mianowicie nie traktuje ono kobiet jako istot myslących, które mają cos do powiedzenia w kwestii własnych wyborów życiowych i sa zdolne podejmować dojrzałe decyzje. Firmuje się natomiast jako forum "kobiet poskich"- czyli wszystkich kobiet-, co stanowi dla mnie pewne kuriozum. Jeszcze bardziej kuriozalne sa argumenty typu; sa ważniejsze problemy w Polsce niż refundacja tabletek. Gdyby taki tekst wyszedł spod pióra antyfeministy niez dziwiłoby mnie to. Dziwi mnie jednak taka wypowiedź padająca ze strony kobiet- a oto dlaczego. Swego czasu pisałam pracę na temat sepizowania problemów (SEP- Someone"s Else problem- czyli cudzy problem, który nas nie dotyczy) stosowanego na polskiej scenie politycznej. Chodziło o kwestie aborcji, homoseksualizmu, antykoncepcji i wychowania seksualnego. Zbijano ważność tych problemów twierdzeniami :"W obecnej sytuacji politycznej problem aborcji jest nieważny" lub "Takie wysokie bezrobocie, a zaśmieca się łamy gazet (i opnię społeczną) kwestią homoseksualizmu". To prosty i nieuczciwy chwyt retoryczny.Zawsze można powiedzieć, że istnieją problemy ważniejsze: bezrobocie, bankructwo szpitali, śmierć głodowa i inne. Ale czy o to chodzi? Czy chodzi o to, by mówić "sorry, kochaniutka, ale nic mnie nie obchodzi twoja niechciana ciąża, bo robotnicy z fabryki w Pcimiu zorganizowali strajk i to jest dopiero problem"? Takie argumenty zawsze mnie irytowały i irytować będą. Nie ma nieważnych problemów- są tylko mniej lub bardziej sprytni ludzie, którzy umiejetnie je sprowadzają do poziomu "głupawych problemików". Z refundacją natomiast problem istnieje- dla studentek, dla których róznica kilkunastu zł. między pigułkami refundowanymi (te leczące np. trądzik), a tymi pełnopłatnymi jest róznicą znaczącą, dla mojej koleżanki- nauczycielki chemii w szkole podstawowej, dla innej będącej wolontariuszką w Fundacji Helsińskiej. Takie kobiety są i nie jest ich wcale mało. Dla nich te parę zł. stanowi istotny wydatek (np. niedawno kilka spośród moich znajomych zdecydowąło się na Depo-Proverę, bo jest tańsza- ok 10zł. za 3 miesiące). Jeśli zaś chodzi o żony alkoholików, dziewczyny zachodzące w ciążę w wieku kilkunastu lat- to faktycznie, rozwiązaniem ich problemów nie jest zapewnienie refundacji. Tyle tylko, że program rzetelnego wychowania seksualnego,(który przydałby się zwłaszcza młodzieży wiejskiej) jest przez Fundację Kobiet Polskich krytykowany. W zamian za to proponuje się wychowanie do życia w rodzinie. Z racji zainteresowań mam w domu kilka podręczników do tego przedmiotu- ich mertytoryczna zawartość jest skandaliczna i na pewno nie stanowi kompetentnej wiedzy o seksualności człowieka i sposobach antykoncepcji. Odpowiedzcie sobie więc na pytanie dlaczego tak mało kobiet stosuje antykoncepcję hormonalną . I jeszcze na jedno: ile z tych kobiet zdecydowało świadomie, że nie będzie jej stosować (np. z przyczyn światopoglądowych), a ile z powodu niedoinformowania? Co do zmieniania moralności narodu- co pojawiło się w jednym z postów- wszystko to pięknie brzmi i fajnie wygląda, ale ma się nijak do praktyki. Nie mamy prawa decydować za drugiego człowieka np. odcinając mu możliwość wyboru. Możemy go przekonywać i informować. Jeśli więc ktoś chce zmieniać morale młodzieży- niech to robi, dystkutuje z nią, przekonuje. Ale argument :"I dobrze, skoro pigułki bedą droższe, to może się zastanowią dwa razy przed podjęciem współżycia" jest po prostu smieszny. Nie zastanowią się, natomiast za dziewięc miesięcy może nam przybyć kolejny obywatel. Jeśli to własnie oznacza opcja "pro life" to ja jestem za "pro choice".Rosa
        • Gość: GGGosia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 22:31
          Bardzo dobrze napisane i to jest wszystko to, co ja chcialam ujac w swoim poscie! Wiec nie bede powtarzac kolezanki tylko powtorze siebie: jestem za refundacja, ale dla wybranych! Pozdrawiam,GGGosia
      • Gość: Rosa* Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 13:57
        Witajciewybaczcie długi post, ale dla mnie dorwanie się do kompa jest świętem(od pewnego czasu). Forum Kobiet Polskich od dawan mam na muszce :gun: ponieważ- w moim odczuciu- nieweiele ma ono wspólnego z szeroko pojmowanym interesem kobiet. Mianowicie nie traktuje ono kobiet jako istot myslących, które mają cos do powiedzenia w kwestii własnych wyborów życiowych i sa zdolne podejmować dojrzałe decyzje. Firmuje się natomiast jako forum "kobiet poskich"- czyli wszystkich kobiet-, co stanowi dla mnie pewne kuriozum. Jeszcze bardziej kuriozalne sa argumenty typu; sa ważniejsze problemy w Polsce niż refundacja tabletek. Gdyby taki tekst wyszedł spod pióra antyfeministy niez dziwiłoby mnie to. Dziwi mnie jednak taka wypowiedź padająca ze strony kobiet- a oto dlaczego. Swego czasu pisałam pracę na temat sepizowania problemów (SEP- Someone"s Else problem- czyli cudzy problem, który nas nie dotyczy) stosowanego na polskiej scenie politycznej. Chodziło o kwestie aborcji, homoseksualizmu, antykoncepcji i wychowania seksualnego. Zbijano ważność tych problemów twierdzeniami :"W obecnej sytuacji politycznej problem aborcji jest nieważny" lub "Takie wysokie bezrobocie, a zaśmieca się łamy gazet (i opnię społeczną) kwestią homoseksualizmu". To prosty i nieuczciwy chwyt retoryczny.Zawsze można powiedzieć, że istnieją problemy ważniejsze: bezrobocie, bankructwo szpitali, śmierć głodowa i inne. Ale czy o to chodzi? Czy chodzi o to, by mówić "sorry, kochaniutka, ale nic mnie nie obchodzi twoja niechciana ciąża, bo robotnicy z fabryki w Pcimiu zorganizowali strajk i to jest dopiero problem"? Takie argumenty zawsze mnie irytowały i irytować będą. Nie ma nieważnych problemów- są tylko mniej lub bardziej sprytni ludzie, którzy umiejetnie je sprowadzają do poziomu "głupawych problemików". Z refundacją natomiast problem istnieje- dla studentek, dla których róznica kilkunastu zł. między pigułkami refundowanymi (te leczące np. trądzik), a tymi pełnopłatnymi jest róznicą znaczącą, dla mojej koleżanki- nauczycielki chemii w szkole podstawowej, dla innej będącej wolontariuszką w Fundacji Helsińskiej. Takie kobiety są i nie jest ich wcale mało. Dla nich te parę zł. stanowi istotny wydatek (np. niedawno kilka spośród moich znajomych zdecydowąło się na Depo-Proverę, bo jest tańsza- ok 10zł. za 3 miesiące). Jeśli zaś chodzi o żony alkoholików, dziewczyny zachodzące w ciążę w wieku kilkunastu lat- to faktycznie, rozwiązaniem ich problemów nie jest zapewnienie refundacji. Tyle tylko, że program rzetelnego wychowania seksualnego,(który przydałby się zwłaszcza młodzieży wiejskiej) jest przez Fundację Kobiet Polskich krytykowany. W zamian za to proponuje się wychowanie do życia w rodzinie. Z racji zainteresowań mam w domu kilka podręczników do tego przedmiotu- ich mertytoryczna zawartość jest skandaliczna i na pewno nie stanowi kompetentnej wiedzy o seksualności człowieka i sposobach antykoncepcji. Odpowiedzcie sobie więc na pytanie dlaczego tak mało kobiet stosuje antykoncepcję hormonalną . I jeszcze na jedno: ile z tych kobiet zdecydowało świadomie, że nie będzie jej stosować (np. z przyczyn światopoglądowych), a ile z powodu niedoinformowania? Co do zmieniania moralności narodu- co pojawiło się w jednym z postów- wszystko to pięknie brzmi i fajnie wygląda, ale ma się nijak do praktyki. Nie mamy prawa decydować za drugiego człowieka np. odcinając mu możliwość wyboru. Możemy go przekonywać i informować. Jeśli więc ktoś chce zmieniać morale młodzieży- niech to robi, dystkutuje z nią, przekonuje. Ale argument :"I dobrze, skoro pigułki bedą droższe, to może się zastanowią dwa razy przed podjęciem współżycia" jest po prostu smieszny. Nie zastanowią się, natomiast za dziewięc miesięcy może nam przybyć kolejny obywatel. Jeśli to własnie oznacza opcja "pro life" to ja jestem za "pro choice".Rosa
    • Gość: kaczucha Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 13:35
      Tez jestem zdecydowanie za refundacja. Jednakowoz mysle ze tansze tabletki uciesza ten niewielki procent kobiet ktory je zazywa czyli glownie mlode kobiety, wyksztalcone i z wiekszych miast. Kobiety dotkniete problemami pijacych i gwalcacych mezow i tak pewnie po te leki nie siegna, bo dochodzi tu problem religijny, gdzie niestety kosciol zakazuje jakiejkolwiek antykoncepcji. Swoja droga jak chodzilam na nieszczesne nauki przedmalzenskie dziwilo mnie mowienie o naturalnym planowaniu rodziny i przekreslanie antykoncepcji a rownoczesnie obludne wyliczanie dni kiedy "mozna" zeby nie zajsc - czy to nie to samo co antykoncepcja?Powtorze ze jestem za refundacja, bo leki ktore bralam nie kosztuja 10 a 30 zl co miesiac wiec w kieszeni by troszke zostalo.PozdrawiamDot
    • Gość: kasiap. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 17:01
      A z jakiej strony sceny politycznej jest Forum Kobiet Polskich? Hmm... :)Kaska
      • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 09.01.03, 18:14
        http://www.hli.org.pl
        • Gość: mow Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 09.01.03, 20:42
          Dzięki, zajrzałam tam. Wszystko jasne - szklanka wody zamiast. A z drugiej strony nie wiem, po co one się wypowiadają, z tego co tam zobaczyłam wynika, że problem antykoncepcji ich nie dotyczy, to co im za różnica do czego im nie dopłacą? Nie znoszę fantyków. Czy to fanatyzm? :)mow
          • Gość: Zuza Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 09.01.03, 20:55
            Już miałam zamiar się nie odzywać, ale jednak chyba muszę... To nie jest tylko kwestia tego, czy nam do czegoś dopłacają jacyś "oni". To my dopłacamy z naszych podatków. Ja osobiście nie mam ochoty nikomu do tabletek antykoncepcyjnych dopłacać z własnej kieszeni. Co innego jeśli mówimy o np. lekach ratujących życie. A jeśli chodzi o organizacje kobiece, to jest ich w Polsce trochę, niektóre kobiety czują się reprezentowane przez Ligę Kobiet Polskich, a inne przez Forum.
            • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 09.01.03, 21:35
              Zuza, ja nie mam ochoty dokładać z własnej kieszeni na ewentualny pobyt twój albo twoich dzieci (co odpukaj z przyczyn wyłacznie finansowych) w szpitalu. Ani za twoją i twoich bliskich śmiertelną chorobę też. I najchętniej nie płaciłabym w ogóle składek, tylko je schowała do skarpety, bo różnym starym dziadom z terminalnym nowotworem nie będę płaciła za szpitalne luksusy. Do szopy ich za stodołę. Mnie w razie czego będzie stać na godne umieranie za własne drobne.Rosa, czy to jest ten SEP, o którym pisałaś?:hello:
              • Gość: Guśka Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 10.01.03, 08:09
                Brawo!!!A Ty Zuza przeczytaj jeszcze raz co napisalas i dobrze sie zastanow.
            • Gość: Madzik1 Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 09.01.03, 22:24
              Dzieki za ten post.Ja tez nie chce sie mieszac juz do dyskusji na "TE" tematy, a nigdy nie dotrzymuje obietnicy. Za moj wczorajszy post juz mi sie zreszta dostalo.Pozdrawiammagda
              • Gość: Madzik1 Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz-do zuzy IP: *.* 09.01.03, 22:28
                moj post oczywiscie do zuzy
            • Gość: Iw Re: Forum Kobiet Polskich - kto zacz IP: *.* 10.01.03, 07:14
              Zuza, dopłacasz do prawie wszystkiego i to nie od dzisiaj. Taki mamy niestety system. Aluc wyjaśniła to lepiej.Ja na przykład wolę dopłacać do pigułek niż na utrzymanie domów dziecka. Trochę to uprościłam, ale mam nadzieję, że wiesz o co chodzi.Iwka
            • Gość: Inez Re: Forum Kobiet Polskich ..... IP: *.* 10.01.03, 09:29
              Ja również jestem przeciwko refundacji. Cały system redystrybucji jest po prostu chory - więcej pieniędzy zawsze jest marnowanych - to czysty socjalizm i związana z tym rozdmuchana i kosztowna biurokracja! To jedno. A po drugie - z tych samych względów, co Zuza: Nie mam ochoty sponsorować czyichś zachcianek. Szczególnie przypadły mi do gustu argumenty zwolenniczek typu: "musimy myśleć o młodych kobietach" - studentki, licealistki, a może również gimnazjalistki lub dziewczynki ze szkół podstawowych???? Czy to jest według Was rozwiązanie problemu "wpadek" w młodym wieku? A może zamiast podsuwać im tabletki antykoncepcyjne w wieku powiedzmy 13 lat, należałoby znacznie wcześniej wziąć się za wychowanie własnych dzieci tak, by wiedziały co to dobro i zło. I co to jest odpowiedzialność.Problemu żon alkoholików nawet nie komentuję, bo to czysta demagogia.Na tym kończę. Jak się domyślam, pewnie zdecydowana większość z Was zaraz się oburzy. Nie mam nic przeciwko, byle by tylko to oburzenie spowodowało, że pomyślicie (!!!) o tym, co napisałam. Pozdrawiam.
    • Gość: kww Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 09.01.03, 20:32
      Jestem za refundowaniem środków antykoncepcyjnych.kww
      • Gość: an_walk Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 04:47
        A ja jestem przeciw refundacji, wiekszosc pan, ktore chca brac, stac na to. Problemu tych kobiet, ktore nie powinny miec dzieci (z roznych powodow) i tak to nie rozwiaze, i raczej nalezaloby dla nich wybrac inne rozwiazanie, lub refundowac tabletki tylko w takich sytuacjach.anca
    • Gość: MichałaMama Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 09:49
      Żadna z Was nie porusza tematu hormonalnej terapii zastępczej - ba tak sie to chyba nazywa, czyli leczeniu menopauzy. No chyba ,że na tej liscie jakos się te preparaty odróżnia? Moja mama łyka tabletki za 70 zł miesięcznie. I nie jest to jej zachcianka. Ciesze się, że na razie moze je sama kupować :(Jestem za refundacją.Agnieszka
    • Gość: eBeata Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 10:31
      Refundacja:1. Pomoże tym których nie stać, kobietom które muszą brać hormony, ze względów zdrowotnych itp.2. Pomoże tym paniom, dla których suma nie jest w budżecie znacząca.Do przeciwniczek refundacji "żałujących funduszy":Może zamiast punktem drugim, czyli - aby tym co mają lepiej jeszcze lepiej nie było, zająć się punktem pierwszym???Może wzrok z własnej kieszeni skierować w drugą stronę. Co dobrego z refundacji wyniknie, komu pomoże. Bo szkód wywołanych ewentualną refundacją nie widzę ;-).Owszem do wszystkich tego typu spraw, gdzie można zyskać zawsze się ktoś doczepi. Normalka.
    • Gość: E.T. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 12:57
      Do tych co sie sprzeciwiaja:W USA panstwo nie refunduje tabletek, robia to niektore firmy ubezpieczeniowe. Zdaje sie ze w zeszlym roku w jakims stanie probowano wprowadzic obowiazek calkowitej refundacji tabletek przez wszystkie ubezpieczenia w tym stanie. Jak zwykle swoj sprzeciw wyrazil Kosciol. W efekcie firmy ubezp. musza pokrywac koszty pigulek wszystkim z wyjatkiem... pracownikow (nawet swieckich) Kosciola :) A niech mi nikt nie wmawia ze wszyscy katolicy sa swieci, lub nie potrzebuja sie leczyc.
      • Gość: Rosa* Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 14:10
        HejZastanawia mnie jeszcze kwestia "drugiego dna" tej dyskusji. Mianowicie chodzi o to, jak łatwo akceptujemy wciskany nam kit. Kiedy podnosimy (tu: kobiety) problem antykoncepcji, aborcji itp. jakże często jest to torpedowane stwierdzeniami : "Ma chyba zespół napięcia przedmiesiączkowego". "to histeryczki, tyle problemów dookoła a one chcą refundacji pigułek"- i tym podobne. Z drugiej strony, kiedy kilka lat temu wpisywano Viagrę na listę leków dostępnych w aptece- takich dyskusji nie było. co więcej- procedura zalegalizowania Viagry została skrócona i umotywowano to "ważną potrzebą społeczną". Czyją potrzebą?! bo na pewno nie moją! I jakos nikt się wtedy nie wypowiadał,że bezrobocie w Polsce lub potrzebujące dzieci sa problemami ważniejszymi od legalizacji Viagry. Refundacja tabletek natomiast problemem- jak się okazuje po lekturze wypowiedzi Forum Kobiet Polskich- jest. A gdzie tu wspomniany kit? Polega on na manipulacji, jakiej dopuszczają się wobec nas organy typu FKP. Każdy orientujący się średnio w polskiej polityce i tarciach światopoglądowych człowiek wie, że istotą sprzeciwu FKP nie jest refundacja tabletek, a protest wobec antykoncepcji chemicznej i mechanicznej W OGÓLE. I niemożność zaakceptowania, że ktos może życ inaczej i jeszcze nie ponosić za to kosztów. Stąd "zastępczy temat" rzekomych oszczędności w kasie państwa. A ja wolałabym wyłożenie kawy na ławę i powiedzenie :" Nasze Forum jest przeciwne idei antykoncepcji hormonalnej" i już. Proste i wszystko wyjaśnia. Natomiast używanie "szlachetnych" argumentów i powoływanie sie na bezrobocie jest dość obrzydliwym naduzyciem.A co do tego, ze pigułki to nie tylko antykoncepcja, ale tez zastępcza terapia hormonalna, leczenie hirsutyzmu, problemów dermatologicznych itd- to racja. I w tym punkcie FKP też nie ma racji, gdy pisze, że "Tabletki antykoncepcyjne to nie leki".Rosa
        • Gość: DawnySylvester Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 19:03
          A ja znów stwierdzę: bogaci mają lepiej a biednym wiatr w oczy!Do czego chcę nawiazać?Otóż zastosuje tu porównanie. Są dwie matki mające 17-letnie córki. Pierwsza z meżem powiedzmy prowadzi dobrze prosperujacą firmę. Druga pracuje powiedzmy w budżetówce i ma męża stoczniowca.Ta pierwsza ma problem, że córa (w ramach cięć w domowym budzecie) na 18 stke dostanie seicento a nie wymarzoną 206-stkę. Ta druga główkuje czy uda jej sie odłożyć na skromną studniówkową sukienkę dla latorośli (bo jeszcze wisi kredyt na te kafelki do kuchni 2 na 2 m2).Obydwie młode panny mają chłopaków (toż to wiek zobowiązujacy!). I po pewnym czasie obydwie wyskakują do matek z pytaniem: mamo jestem zakochana, jest tak, tak, tak i tak, co zrobić w razie wu, żeby nie było ciąży......?W tym momencie muszę dodać, że abstrachuję od wszystkich głęboko wierzących, zwolenniczek FKP, radiomaryjoentuzjastów itp. Załóżmy, że obie rodziny są świeckie i ewentualna ciaża córek byłaby dla nich średnim szczęściem.Pierwsza matka po początkowym - podejrzewam - huku szczęki o podłogę postanawia udać się z córką do ginekologa by ten przebadał ją gruntownie, uswiadomił co, kiedy, do czego jak i którędy, a nastepnie zaordynował jakieś powiedzmy Diane.A druga matka co powie i pomyśli...? Pewnie najpierw zsumuje wypłaty, odejmie od tego opłaty, raty, pasztetową i smalec, nastepnie zaprowdzi do ginekologa (państwowego) by powiedział to co wyżej, po czym stwierdzi autorytatywnie albo pigułki albo kieszonkowe albo wstrzemieźliwośc - wybieraj córuś!Przykład z życia wzięty, komentarze pozostawiam wam.Pozdrawiam prorefundacyjnie!Sv
      • Gość: w Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - a jak to jest na swiecie IP: *.* 10.01.03, 18:48
        edytkus napisała/ł:> Do tych co sie sprzeciwiaja:> W USA panstwo nie refunduje tabletek, W Kanadzie tez nie refunduja.A jak w innych krajach. Mamy zagraniczne odezwijcie sie, jestem ciekawa.:hello:
        • Gość: Ewunia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - a jak to jest na swiecie IP: *.* 10.01.03, 19:11
          Pisze krociutko, bo wychodze za chwile z domu.W Anglii w zasadzie wszystkie srodki antykoncepcyjne sa za darmo. Wydaje mi sie, ze dostepnosc informacji na temat alternatyw do hormonalnej antykoncepcji tez jest duzo latwiejsza niz w Polsce.Darmowa (tzn pokrywana przez nasz odpowiednik ZUSu) jest tez sterylizacja mezczyzn. Sterylizacji kobiet raczej sie nie wykonuje w celach antykoncepcyjnych, bo to o wiele bardziej powazny zabieg. Z tego co wiem i slysze od znajomych, meska sterylizacja (vasectomy) to dosc szeroko stosowana aczkolwiek radykalna metoda antykoncepcji. Decyduje sie na nie wiele zwiazkow, ktore sa stabilne, i uwazaja, ze rodzina jest juz w komplecie ;)Podobnie jak darmowe jest znieczulenie w czasie porodu (i to nie tylko ZOO, bo przeciez sa inne, mniej ingerencyjne metody kontrolowania bolu), darmowy dostep do jednoosobowej sali porodowej i inne swiadzczenia zaspokajajace to, co w cywilizowanym swiecie uwazane jest za podstawowe prawo do swiadomego wyboru i prywatnosci w najbardziej intymnych aspektach i momentach zycia.
          • Gość: E.T. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - a jak to jest na swiecie IP: *.* 10.01.03, 20:39
            mama Stefka i Zosi napisała/ł: > Sterylizacji kobiet raczej sie nie wykonuje w celach antykoncepcyjnych, bo to o wiele bardziej powazny zabieg. Wasektomia mezczyzn jest odwracalna a podwiazanie jajowodow juz nie, wiec pewnie dlatego.W USA sterylizacja tez jest dosc powszechna. Wiele znajomych malzenstw sie na to zdecydowalo po narodzinach drugiego dziecka (dwojka to tutaj standard, wiecej jest po prostu za drogo utrzymac).
            • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - a jak to jest na swiecie IP: *.* 10.01.03, 21:31
              Edyś, bywałam w ciąży na różnych ciążowych amerykańskich stronach i było tam sporo kobiet po "tubal reversal" :) więc chyba nie takie nieodwracalne
              • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych IP: *.* 10.01.03, 21:34
                dodajcie jeszcze krótkie co nieco o systemie finansowania świadczeń zdrowotnych, bo bez tego informacja o refundacji - acz ciekawa - trochę zawieszona w próżni jest :hello:
                • Gość: w Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych IP: *.* 10.01.03, 21:52
                  W Kanadzie sluzba zdrowia jest bezplatna, tak jak w Polsce. Tylko jedna mala roznica, nie ma tutaj prywatnych gabinetow, czyli zawsze trzeba isc do panstwowego lekarza. Za lekarstwa sie placi 100% ceny procz tego jeszcze oplate dla farmaceuty za wydanie lekarstwa i udzielenie informacji jak i co uzywac (srednio od 6 d0 12 dolarow od lekarstwa).Mozna sobie wykupic specjane ubezpieczenie medyczne i wtedy zwracaja czesc pieniedzy za lekarstwa, dentyste, okulary z tego ubezpieczenia. Ile zwracaja to zalezy od tego jak drogie ubezpieczenie sie wykupi. "lepsze" zaklady pracy oferuja takie ubezpieczenie dla swoich pracownikow za mala oplata lub same oplacaja. W miare dobre ubezpieczenie medyczne dla 4-ro osobowej rodziny kosztuje ok 150 dolarow miesiecznie.I jeszcze slowko o sterylizacji. Nie wiem na 100%, ale wydaje mi sie, ze jest bezplatna. Znam sporo kobiet, ktore sie poddaly. Z moich obserwacji wynika, ze jest to bardziej popularna metoda wsrod kobiet lub mezczyzn, ale moze kobiety tylko czesciej o tym mowia. I ponoc u mezczyzn jest to bardiej skuteczna metoda antkoncepcji niz u kobiet.:hello:
                  • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych IP: *.* 10.01.03, 22:18
                    wan, a jest obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, czy tylko prywatne?
                    • Gość: w Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych-Aluc IP: *.* 11.01.03, 02:45
                      To ubezpieczenie na lekarstwa i dentyste nie jest obowiazkowe. Zazwyczaj jak ktos ma to dlatego, ze jego zaklad pracy za to placi. Prywatnie ludzie nie wykupuja, bo to troche droga impreza, a zwrotow za lekarstwa i dentyste mozna dostac tylko do okreslonej kwoty. Np. za lekarstwa zwracaja 80% ceny leku, maksymalnie 1500 dolarow na rok na rodzine. 1000 dolarow na osobe na dentyste na rok. Plomba srednio kosztuje 100-150. Koronka 700. Do tego raz na dwa lata okulary - 200 dolarow. Takze szczesliwi ci co maja ubezpieczenie z pracy.:hello:
                      • Gość: AgnieszkaP. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych-Aluc IP: *.* 12.01.03, 19:48
                        Wan,ja to w ogole mam "Kanade", bo od meza z pracy ubezpieczenie pokrywa leki 100 % bez limitu na rok ( place tylko 3 dolary za recepte, a za leki - ich karta ), dentysta $1700/rok, itp.Za to meza pracodawca - kapitalista/krwiopijca ;) nie zezwala na zwiazki zawodowe, i np. nie placi w ogole za zwolnienia lekarskie, chyba ze jakas dluga choroba lub kalectwo, wtedy benefity placa zasilek.A.
                • Gość: Ewunia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - do mam światowych IP: *.* 11.01.03, 00:54
                  Nie wdawajac sie w szczegoly, system angielski wyglada pokrotce tak;Jest obowiazkowe ubezpieczenie panstwowe (pracownik placi okolo 10% z pensji brutto), z ktorego finansowana jest sluzba zdrowia, leki i panstwowe emerytury. Leki za darmo maja dzieci, studenci, kobiety w ciazy i przez pierwszy rok po urodzeniu, emeryci, bezrobotni, rencisci i bodajze osoby o niskich zarobkach. Pozostali placa zryczaltowana stawke za lek, wynosi ona bodajze okolo 35 zl w przeliczeniu. Placi sie te stawke w zasadzie tylko za leki wydawane tylko na recepte, te ogolniedostepne sa na ogol sporo tansze. Niektore leki i preparaty, np przy schorzeniach chronicznych, i srodki antykoncepcyjne sa za darmo nawet dla tych, co normalnie musieliby placic zryczaltowana stawke.Funduszem ubezpieczen zarzadza rzad, i jesli koldra jest za krotka, to albo sie odbiera innym sektorom (edukacja, policja, zbrojenia itp) albo podnosi o np. 1% skladki na ubezpieczenie. W tym roku np minister finansow podniosl skladki, ale przedtem musial sie dokladnie opowiedziec, na co te dodatkowe pieniadze beda przeznaczone, i zarowno opozycja jak i media bardzo mu patrza na rece ;)
              • Gość: AgnieszkaP. Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu - a jak to jest na swiecie IP: *.* 12.01.03, 20:08
                "tubal ligation" jest odwracalne, a sukces zalezy od tego jak bardzo jajowod zostal uszkodzony podczas zabiegu "podwiazania". Samo "odwiazanie" ;) nie gwarantuje oczywiscie ze kobieta bedzie w stanie zajsc w ciaze. Rozne zrodla podaja rozne tzw. "succes rate" ( czyli ile kobiet, po odwroceniu zabiegu, zaszlo ).A.
    • Gość: agnieszka25 Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 22:18
      Do Sv:A teraz inny przyklad z zycia wziety. Jest jak napisalas 17-latka , ktora sie zakochala i chcialaby z chlopcem bara bara , bo taki wiek, i jest emerytka chora na serce, watrobe czy cokolwiek innego i nie stac jej na leki, bo wiadomo, ze nigdzie nie dorobi sobie, a emerytury ma 600 zl. Albo matka, ktorej dzieciakowi lekarz przepisal antybiotyk za 50zl, a ona nie ma tyle, albo gdzies inna 17 -latka, ktora miala mniej szczescia czeka na operacje, na przeszczep, na ktory w naszym kraju nie ma kasy, i o bara, bara z chlopakiem nawet nie mysli. Nie ma sprzetu w szpitalach, ludzie z rakiem czekaja miesiacami na badania, niektorzy czekaja zbyt dlugo.Dziewczyny!przeciez nie chodzi o to(tak mysle) przeciwniczkom refundacji tabletek, ze zaluja albo uwazaja, ze to nie problem. Ale jak pojdzie na tabletki, to nie pojdzie na cos innego! Na wszystko nie starczy i tyle. Gdyby wor byl bez dna, to prosze bardzo, chcialabym, aby tabletki byly nawet za darmo.Mysle jednak, ze sa po prostu ludzie, ktorzy bardziej potrzebuja pomocy.Pozdrawiam, Agnieszka
      • Gość: bonia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 10.01.03, 23:07
        Nie dziwię się, że Forum Kobiet Polskich podjęło takie stanowisko, bo tu na naszym forum też wypowiadają się dziewczyny z klapami na oczach. Jak same nie chcą lub nie muszą stosować antykoncepcji to okazuje się, że antykoncepcja jest zła, plugawa i kto chce niech sam za nią płaci (m.in. Zuza, Inez, an walk). Ja też mogę powiedzieć, że nie będę finansować leczenia raka bo ja nikomu nie kazałam palić papierosów. Nie będę finansować leczenia dzieci z chorobami genetycznymi, bo ich matki mogły zrobić badania prenatalne i ... (wybacznie tak dosadny przykład). Mogę też napisać, że nie chcę finansować leczenia zespołów poalkoholowych, bo przecież nikomu nie wlewałam alkoholu do buzi, a leczenie jest finansowane z kasy chorych/naszych podatków. Przykłady można mnożyć.Jeśli chodzi o antykoncepcję hormonalną to stosuję ją nie tylko z przyczyn rozwiązlości seksualnej (z mężem zaznaczam, ale przede wszystkim z racji zaburzeń hormonalnych, hirsutyzmu i problemów z cerą. Środki (Diane-35) wcale nie są takie bo bez zniżki kosztują 30 zł/miesiąc, a ja i mój mąż nie zarabiamy kokosów. Wiem, że już któraś z moich poprzedniczek pisała o hormonalnej terapii zastępczej, więc ja już tego tematu nie będę szczegółowo poruszać. Mogę tylko życzyć zdrowia tym, które tak się oburzają na tabletki hormonalne - oby nie musiały korzystać z hormonalnej terapii zastępczej. Bogna
        • Gość: an_walk Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 04:10
          Hej Bogna, nie wiem kto tu ma te "klapki na oczach" skoro tak tendencyjnie odbierasz to co czytasz. Powtorzę wiec wyraźniej - znizki dla tych, ktorzy potrzebuja z przyczyn zdrowotnych(i wszyscy wiemy, ze takich sytuacji jest bardzo duzo) lub z waznych powodow nie moga miec wiecej dzieci. A nie dla wszystkich. Bo wtedy powinno byc tak jak w innych krajach - znizki na rozne srodki i sposoby antykoncepcyjne, a nie tylko na jeden ich rodzaj.A jak juz piszesz o swoich osobistych klopotach, to ja tez bym chciala, zeby ktos mi dokladal, bo wydaje mnostwo pieniedzy na chleb(bezglutenowy), mleko (specjalne), makaron(bezglutenowy) i wiele innych rzeczy dla moich dzieci, ktore sa alergikami na wszystko prawie i za powyzsze podstawowe (!!!) produkty wydaje niesamowite sumy pieniedzy. I nikt mi do tego nie doklada.Jak juz bedziemy madrym i bogatym panstwem, to niech wszystkie leki beda ze znizka lub za darmo. POki co trzeba wybierac najpilniejsze potrzeby dla tych, dla ktorych branie lekow jest podstawa ich ZDROWIA lub ZYCIA. A branie pigulek w celu kontroli urodzen nie zawsze tym jest. pozdrawiam, anca
          • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 11:30
            anca napisała/ł:> > Jak juz bedziemy madrym i bogatym panstwem, to niech wszystkie leki beda ze znizka lub za darmo. POki co trzeba wybierac najpilniejsze potrzeby dla tych, dla ktorych branie lekow jest podstawa ich ZDROWIA lub ZYCIA. A branie pigulek w celu kontroli urodzen nie zawsze tym jest. > parę wyjątków z obowiązującej listy leków częściowo refundowanych (specjalnie z naszej działki kobieco_ciążowo_dzieciowej wybrałam):kwas foliowybromergonvigantolibuprofenmetronidazolluteinaprogesterongynalginclostilbegytclotrimazolestradiolcyclomenorettepregnylprofasiorgametriljuż dalej mi się nie chce, jak kto ma cierpliwość niech przejrzy http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16949789&ver=-1&jedn=-1 i poprotestuje ;)
            • Gość: an_walk Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 12:01
              Przepraszam Aluc, ale nie bardzo rozumie co to ma wspolnego z tym co ja napisalam i co zacytowalas? :)anca
              • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 13:29
                a to ma wspólnego, że na liście leków refundowanych są leki niekoniecznie ratujące życie i zdrowie, ale jednak uznane za społecznie właściwe do refundowania (na przykład wspomagające leczenie niepłodności)co więcej - żeby było śmieszniej ;) - na tej liście są również środki antykoncepcyjne, a teraz mają być tylko wpisane dodatkowe, nowocześniejsze, z mniejszą dawką hormonówdlatego, jeśli prostestujesz również przeciwko obecności na tej liście na przykład kwasu foliowego albo bromergonu czy profasi, to zwracam honor :jap:a tak zupełnie prywatnie jestem przeciwniczką publicznej służby zdrowia i co do zasady finansowaniu ochrony tegoż z publicznych pieniędzy, bo jest to najdoskonalszy sposób, żeby te pieniądze zmarnotrawić. Co więcej - mogę sobie pozwolić na antykoncepcję pełnopłatną i mogłabym się wySEPować od tematu ;) Skoro jednak nie mogę z systemu się wypisać i bulić muszę, to chcę - podobnie jak ty, żeby kasa trafiała na cele przeze mnie akceptowane. I antykoncepcja hormonalna takim celem dla mnie jest, bez względu na to, czy ratuje życie czy nie i bez względu na to, czy będę z tego dobrodziejstwa ustawodawcy korzystać. Nie mam zamiaru również odbierać nikomu prawa do protestowania w drugą stronę, cenię sobie jednak protesty niedemagogiczne i oświecone, chilli podejmowane w świadomości szerszego kontekstu ;) a nie tylko SEPowe :D stąd link i propozycja :hello:
                • Gość: an_walk Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 19:30
                  Aluc, tak sie akurat sklada,ze nie mam najmniejszego wplywu na liste lekow refundowanych a i dyskusja powyzsza nie dotyczy pozostalych skladnikow tej listy, wiec nie bede tego komentowac. Wyrazam swoja opinie na podjety temat i takie jest moje zdanie, nawet jesli dla Ciebie jest to demagogia. anca
                  • Gość: Ewunia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 21:10
                    anca napisała/ł:> Aluc, tak sie akurat sklada,ze nie mam najmniejszego wplywu na liste lekow refundowanych No wlasnie, wedlug mnie w tym lezy jest pies pogrzebany. Wiele osob, a szczegolnie kobiet, uwaza, ze nie ma najmniejszego wplywu. Czyli niby demokracja, nikt nie ma na nic wplywu. Prowokacyjne zapytam: A moze troche w tym naszej winy? Pytam retorycznie, bo sama nie place skladek ZUSu, nie uczestnicze w polskich wyborach (bo musialabym jechac 6 godzin samochodem, zeby oddac glos). Ale obserwuje dokola siebie, jak tzw. zwykli ludzie potrafia zawalczyc o to, co jest dla nich wazne. Pewnie powiecie: nie ma co porownywac, inny system, inne spolecznestwo. Ale cos w tym jest.
                  • Gość: Ewunia Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 21:17
                    anca napisała/ł:> Aluc, tak sie akurat sklada,ze nie mam najmniejszego wplywu na liste lekow refundowanych No wlasnie, wedlug mnie w tym lezy jest pies pogrzebany. Wiele osob, a szczegolnie kobiet, uwaza, ze nie ma najmniejszego wplywu. Czyli niby demokracja, nikt nie ma na nic wplywu. Prowokacyjne zapytam: A moze troche w tym naszej winy? Pytam retorycznie, bo sama nie place skladek ZUSu, nie uczestnicze w polskich wyborach (bo musialabym jechac 6 godzin samochodem, zeby oddac glos). Ale obserwuje dokola siebie, jak tzw. zwykli ludzie potrafia zawalczyc o to, co jest dla nich wazne. Pewnie powiecie: nie ma co porownywac, inny system, inne spolecznestwo. Ale cos w tym jest.
                  • Gość: Aluc Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 11.01.03, 21:23
                    anca napisała/ł:> Aluc, tak sie akurat sklada,ze nie mam najmniejszego wplywu na liste lekow refundowanych a i dyskusja powyzsza nie dotyczy pozostalych skladnikow tej listy, wiec nie bede tego komentowac. Wyrazam swoja opinie na podjety temat i takie jest moje zdanie, nawet jesli dla Ciebie jest to demagogia. widzisz, a ja nawet nie krytykuję twoich (i paru innych jeszcze dziewczyn) poglądów, ile argumenty używane na poparcie tych poglądów, również przez tytułowe FKPbo nie poglądy są demagogią tylko argumenty właśniezwłaszcza, że - jak wspomniałam - najchętniej w tym kraju widziałabym prywatne ubezpieczenia zdrowotne i brak refundacji za jakiekolwiek leki, czemu daję wyraz poprzez głosowanie na odpowiednie (jak mi się wydaje) ugrupowania w wyborach, naiwna ja :lol:ale tak krawiec kraje jak mu materii staje :grin: :hello:
    • Gość: eBeata Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 13.01.03, 12:47
      A o co my się w ogóle spieramy ;-) ?Czy ktoś ma dostęp do danych ile pigułek jest rocznie sprzedawanych? Na jaką sumę?Tam na górze nie pozwolą sobie na zbytnią rozrzutność, bo na samochody by nie starczyło :-).
      • Gość: Edyś Re: Forum Kobiet Polskich przeciwko refundowaniu antykoncepcji IP: *.* 13.01.03, 17:52
        Widzę dyskusja gorąca a ja miałam przerwe w komputerowaniu wiec sie nie mogłam wypowiadaćna bierząco. Jestem zdecydowanie za dofinansowaniem srodków anty i to tych najlepszych, aby za kilka lat było mniej biednych niekochanych dzieci. Czy ktoś z Was ogląda " Kochaj mnie" w poniedziałek wieczorem w 2 programie? Trzeba dofinansować środki anty, aby nie leczyć skutków kiepsko dobranych pigułek. Moja edukacja seksualna w szkole wyglądała tak, że pani z " Towarzystwa rozwoju rodziny" mówiła o miłości, małżeństwie partnerstwie i naturalnym cyklu płodności. Młodym dziewczynom( nie mężatkom ) zalecała szklankę wody zamiast :) . Myślałam, że taki tok myslenia jest typowy dla określonych środowisk i nikt nie będzie negował potrzeby dofinansowania środków anty. No cóż człowiek uczy się przez całe życie... Pani od edukacji seksualnej wytaczała jednocześnie cieżką altylerię i mówiła o tym, że pigułki uszkadzają mózg :), jak się coś robi to trzeba ponosić konsekwencje :) i, że państwo nie powinno ponosić kosztów " przyjemności niemoralnych" , bo nie ma na domy starców i domy dziecka... A ja wtedy słuchałam a teraz mając męża, 40 m mieszkanie i kochaną córeczkę pytam czy jestem niemoralna, bo stosuję antykoncepcję ( może lepiej, abym miała 5 a potem 7 dzieci w tak małym mieszkaniu). Czy niemoralna jest kobieta która bierze tabletki,bo teraz nie może nie chce mieć dziecka. To prawda, ze pigułki anty biora kobiety wykształcone , młode z duzych miast, a dzieje się tak dlatego, że jeśli matka ma kupić chleb dla trójki dzieci które ma w domu na tydzień czy pigułki anty to wybierze to pierwsze , bo może się uda. Lekarze też nie zawsze są skłonni do wypisywania recepry na pigułki a wiele kobiet nie chodzi do ginekolga! Kilka lat temu katedra biomedyki na wydziale pedagogicznym Uw przeprowadziła badania. 30% kobiet idzie pierwszy raz do ginekologa w ciąży!Ponad 40% odwiedza specjalistę żadziej niż raz na 2 lata 60% kobiet nie wie czego w gabinecie ma wymagać i najlepsze ponad 50% pań po 40 było u ginekologa ponad 5 lat temu ( najczęsciej na wizycie kontrolnej po ciązy a dzieci już nastoletnie :( ). Powodów dla których te panie nie chodzą do lekarza jest mnóstwo i tak już odbiegłam od tematu. Jestem za dofinonansowaniem tabletek anty i bardzo szeroką informacją na temat antykoncepcji dla młodych oraz całą kampanią informacyjną dla seniorek. Wiecie co dziewczyny matki córek troszkę się wam dziwię, że jeteście przeciw dofinansowaniu tabletek. Myślicie, że was tem problem nie dotyczy, że dzieci małe, że wasza córka to zachowa cnotę do ślubu. Nawet nie wiecie jak bardzo sie mylicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka