Dodaj do ulubionych

Moja kolezanka pije

15.12.06, 11:44
Ma 35 lat,4 dzieci,nie pracuje zawodowo juz od dawna.Zawsze
byla "rozrywkowa",ale popijala podczas imprez.Teraz pije prawie codziennie
sama,gdy maz jest w pracy.Mowi,ze tylko dzieki temu ma sily zeby przetrwac
kolejny dzien.Jak jej pomoc?!!
Obserwuj wątek
    • blou1 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 11:52
      Brak pracy, dzieci, obowiązki domowe, to może przygnębić. Twoja koleżanka
      kiedyś pracowała tak? Może tego jej właśnie brakuje, wyjść z domu, zamknąć
      drzwi i zostawić za nimi nieuprane ciuchy, masę prasowania, zaschnięte gary. I
      zacząć robić coś za pieniądze i mieć z tego satysfakcję. Jak jest z pracą
      wiadomo. Poza propozycją fachowej pomocy zaoferuj jej swoje towarzystwo, niech
      czuje że nie jest sama, ma z kim poplotkować, pośmiać się itp
      • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 11:54
        Ale ona nie widzi w tym zadnego problemu!!!Z rozmow z nia wynika,ze do pracy
        nie chce wracac.Tak jej dobrze.
        • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:18
          Dziewczyny,prosze,podpowiedzcie mi cos...
          • kalina_p Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:30
            Ty jej w sumie niewiele możesz pomóc. Ona musi:
            1. uswiadomic sobie w pełni, że ma powazny problem a lkoholem/jest chora na
            chorobę alkoholową.
            2. chciec coś z tym zrobić.
            3. iść do poradni.
            Ty możesz jedynie pomoc jej uswiadomić sobie, że cos jest nie tak. Poszukaj w
            necie stron o alkoholizmie i poczytaj, jak pomóc osobie pijącej...
            Np. tu:
            www.alkoholizm.akcjasos.pl/
            i tu:
            www.tenjaras.webpark.pl/
            Wpisz w google 'alkoholizm".
          • lesk Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:41
            witaj,

            Po pierwsze ona musi uświadomić sobie ,że jej picie jest problemem. Można jej w
            tym pomóc: rozmowa - ty, dzieci, mąż. Przedstawienie konkretnych faktów -
            np:danego dnia zachowywałaś się tak a nie inaczej, dlaczego, co było tego
            powodem? Osoby z problemem alkoholowym stosują mechanizmy obronne, iluzji i
            zaprzeczeń. Na pewno nie będzie łatwo, sama musisz mieć dużo odwagi i zaparcia
            aby jej pomóc. W większości miast i gmin (nawet małych) są poradnie zdrowia
            psychicznego lub dyżury psychologów, psychoterapeutów. Można sie tam zgłaszać
            bez skierowań, konsultacje są bezpłatne. Informacje na ten temat możesz uzyskać
            w : Urzędzie Miasta/Gminy - Gminna Komisja ds Rozwiązywania Problemów
            Alkoholowych, Przychodni Rejonowej, nawet w komisariacie policji.
            Ostatecznością byłoby złożenie wniosku do w/w Komisji o zastosowanie obowiązku
            poddania się leczeniu odwykowemu. Jestem członkiem Gminnej komisji ds.
            Rozwiązywania Problemów alkoholowych, mam doczynienia z osobami uzaleznionymi
            od alkoholu. Sa różne drogi pomocy, ale najważniejszą kwestia jest rozpoznanie
            problemu przez osobe nadużywającą alkoholu.
          • adsa_21 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 15:15
            psycholog - tylko i wylacznie.
            Moze maz sie nad nia zneca???
    • kasia.olowiak1 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:32
      trudno cokolwiek doradzić.Koleżanka to lubi i pewnie tylko psycholog i leczenie
      jej pomoże
      • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:36
        Tyle tylko,ze ona zrobila sobie ze mnie powiernika.Wygada sie przede mna i
        czuje sie rozgrzeszona...A ja sie gryze.
    • kawka74 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 12:55
      a jej mąż co na to?
      • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:02
        Tez nie widzi problemu.Uwaza ,ze ona juz z tego wyszla.KIedys pila tak,ze
        pogotowie ja zabralo.Potem zaszla w ciaze i wtedy nie pila wcale.Teraz pije
        tak,ze maz nie wie.Jak mu cos na ten temat powiedzialam,to sie na mnie
        wydarl,ze zazdroszcze im forsy,domu i wszystkiego,i chce ich sklocic.
        • kawka74 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 18:04
          ślepy pewnie nie jest i widzi, że coś jest nie halo, ale przyznanie się przez
          osobę współuzależnioną do tego, że partner/partnerka pije, jest trudne
          nie pije przy nim? nie
          można udawać, że problemu nie ma, zatem nie ma się z czym mierzyć i o co walczyć
          • ankh013 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 19:03
            Prawda jest taka, że nie bardzo możesz jej pomóc sad To ona musi uświadomić
            sobie, że ma problem. Możesz próbować rozmawiać, choć pewnie będzie zaprzeczać,
            typowe. Zamknięcie w domu z dziećmi to nie powód, ale wytłumaczenie. Sama
            jestem "udupiona" gromadką, nie ruszam się nigdzie, znikąd żadnej pomocy, mąż w
            domu raz na kilka miesięcy. Wiem o czym piszę, jestem w związku z alkoholikiem,
            od jakiegoś czasu nie pije, ale ciężko było mu dostrzec problem. Najpierw pił,
            bo jak twierdził nie miał rodziny, był sam i nie miał nic lepszego do roboty,
            gdyby miał rodzinę, obowiązki, nie miałby na picie czasu. Kiedy już miał
            rodzinę, dzieci, obowiązki było ok, ale po pewnym czasie stwierdził, że piwko
            od czasu do czasu nie zaszkodzi. Potem piwek było coraz więcej i coraz
            częściej. Znajdowały się coraz to nowe powody do wypicia, a to problemy w
            pracy, a to brak kasy, a to ja go wkurzyłam, a to załatwiał jakieś interesy i
            musiał się napić. Żadne prośby, groźby, płacze, tłumaczenie że dzieci patrzą
            nie pomagały. Nie widział problemu i nie zamierzał nic z tym robić. Argument
            podstawowy: alkoholik wraca do domu i bije, wyzywa, on tego nie robi, więc w
            czym szum??? A że śmierdzi, nogi mu się plączą i "blebla" od rzeczy to jaka to
            krzywda dla mnie i dzieci??? Jak twierdził przychodzi i idzie spać, każdemu się
            zdarza.
    • mieszkowamama Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:03
      Znam ten problem aż za dobrze.
      Z alkoholikami jest tak, że im nie można pomóc, jeśli oni tego nie chcą sami!
      To pierwsza i podstawowa zasada. Nie wiem, czy ona jest uzależniona. Jedyne, co
      możesz zrobić, to zabierać ją gdzieś, organizować czas jakoś, pokazać, jak może
      być fajne nawet to codzienne, monotonne życie.
      Powodzenia wink
      • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:09
        Dzieki za rady.Szkoda tylko,ze wlasciwie nic nie moge zrobic...Moze ona w koncu
        zrozumie.
      • dlania Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:10
        mieszkowamama napisała:

        > Znam ten problem aż za dobrze.
        > Z alkoholikami jest tak, że im nie można pomóc, jeśli oni tego nie chcą sami!
        > To pierwsza i podstawowa zasada.
        To 100% prawda, i jedyna chyba pewna rzecz jeślui chodzi o problem alkoholizmu.
        Bez tego nie zrobisz nic. Ja mojej mamie usiłuje pomóc od kiedy zdałam sobie
        sprawę, że cos jest nie tak, czyli od jakiegoś 8-9 roku życia. Było juz
        wszystko: prośby, groźby, lekarze, policja, straszenie ubezwłasnowolnieniem,
        miłośc i opieka, brak kontaktu i opuszczenie... Nie dasz rady, jeśli ona nie
        chce sie zmienić.
    • egon26 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:07
      Zanim zaczniesz pomagać, znajdź przyczyne. Czemu tak cięzko jej przeżyć kolejny
      dzien, 4 dzieci to jest jakiś powód, ale może jest coś więcej. Jeśłi tylko
      dzieci i znużenie domem. Może udało by ci się jakoś namówić jej męża by ją
      odciażył po powrocie z pracy a wy sobie gdzieś wyjdziecie, odprężycie się
      troche. Praca zawodowa jest o tyle fajna że są od niej przerwy. Ale naprawde
      najpierw znajdź przyczyne. Potem rozwiązanie może się samo nasunąć.
      • pyza3d33 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:14
        Ja akurat nie bardzo moge gdzies z nia wyjsc i sie rozerwac,bo osobiscie nie
        mam takiej mozliwosci.Jestesmy w podobnej sytuacji.Obie udupione w domu.To,ze
        ona nie kryje sie przede mna to moze byc wolanie o pomoc.A ja nie umiem jej
        pomoc!!!Jestem bezradna i tyle.
        • kasia.olowiak1 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 13:33
          tak i to jest przykre,bo nikt dla alkoholika nie może pomóc.Ja mam matke która
          pije od 30lat i też nie ma na nią sposobu, żeby przestala pić.Zaprowadz
          koleżanke do AA > Nawrzeszcz na nią , wytłumacz , ze ma DZIECI i dla nich ma
          być trzeżwa!
          • dlania Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 14:16
            To że dzieci dla alkoholików nie sa argumentem żeby nie pić - to najlepiej
            zaświadczę ja, czy Ty - Kasiu.
            I ogromnie mi szkoda dzieci tej dziewczyny, bo domyslam sie, co przeżywaja i co
            jeszcze będą przezywac. JaBaaaaardzo długo nwychodziłam z kompeksów
            spowodowanym wychowywaniem się w "takiej" rodzinie, a całkiem normalan to juz
            nigdy nie będę. Byłam już na studiach, kiedy wreszcie uwierzyłam, że to nie
            moja wina, że nie mam sie czego wstydzić, że nie muszę udawać, chować się (żeby
            sie inni zed mnie nie śmiali), że moge mówić o tym otwarcie - moja mama jest
            alhoholiczką. Bo ona sama... - potrafi zadzwonić do mnie ledwie mówiąc i
            zapierać się na wszelkie świętości, że nie tknęła ani kropli alkoholu. Przy tym
            wszystkim jest kobietą do rany przyłóż, dobra i wartościową.
            I to jest najgorsze w tej chorobie, że nie wybiera.
            Wracając do tematu głównego: nie można pomóc koleżance, ale jesli mozesz zrobić
            cos dla jej dzieci - to one będą Ci kiedyś niezmiernie wdzieczne. Rozmawiaj z
            nimi, pozwól im sie wygadać, wyżalić, pokaż im normalną rodzine - jeśli ich
            rodzice na to pozwolą. I nie udawaj przed nimi że wszystko jest ok, bo nie
            jest. Siostry mojej mamy zawsze ja przede mną tłumaczyły, nikt mi nie pomógł -
            i nie lubie ich za to. A mamę kocham nad życie - mimo wszystko.
            • kasia.olowiak1 Re: Moja kolezanka pije 15.12.06, 14:43
              naprawde dziwie się ludziom którzy piją,niewiem jak można mieć dzieci pić i nie
              myśleć o tym ze własna matka im krzywde robi.Przecież zostaje to dzieciom na
              psychice.
              Ja też mam czworke dzieci nie pracuje i też siedze w domu i twierdze ,że to nie
              jest powód do PICIA!!!!!niech ta twoja koleżanka się opamięta!Boże co ona robi
              tym dzieciom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka