Dodaj do ulubionych

Obecne mamy - byłe Au-pair

IP: *.* 19.02.03, 22:27
Przed kilkoma laty spędziłam rok w Niemczech jako Au-pair. Zajmowałam się tam 8-miesieczną wówczas dziewczynką.Dziś mam roczną córeczkę i właśnie po zastanowieniu doszłam do wniosku, że sama, częściowo po namyśle, a częściowo zupełnie bezwiednie, przejęłam niektóre elementy wychowawcze, zasady i pomysły od goszczącej mnie wtedy rodziny.Zastanawiam się, czy są na forum inne mamy, które były wcześniej Au-pair i jaki wpływ ma ten fakt na ich relacje z własnym dzieckiem.Pozdrawiam - ***Magnolia***
Obserwuj wątek
    • Gość: sylwiastep Re: Obecne mamy - byłe Au-pair IP: *.* 20.02.03, 10:21
      A ja zauważylam, ze dziecmi mojej rodziny opiekowalam sie chyba lepiej, niz swoim wlasnym. A to dlatego, ze tam nie pomyslalam nawet o ogladaniu TV w obecnosci dziecka - nie dlatego, ze rodzina mi zabraniala, bo wcale nie, oni byli bardzo wyrozumiali, ale ja osobiscie uwazam, ze prace nalezy wykonywac jak najlepiej, a ogladanie TV podczas pracy nie jest dozwolone. A w domu ogladam TV, i mam tylko male wyrzuty sumienia. Poza tym swoje dziecko ma sie 24/7, a dzieci rodziny goszczacej tylko przez iles tam godzin dziennie. Wiec ja osobiscie jestem o wiele bardziej zmeczona przy swojej jednej Zuzi, niz przy mojej amerykanskiej czworce.Ale chyba doswiadczenia Au pair sa pomocne?? Tak mi sie wydaje......S.
    • Gość: eBeata Re: Obecne mamy - byłe Au-pair IP: *.* 20.02.03, 10:54
      Trafiłam na wspaniałą rodzinę. Wyjechałam na góra rok, zostałam 3,5 :-). Zgraliśmy się znakomicie, ponieważ wyznawaliśmy podobne zasady wychowawcze. Jeżeli coś przejęłam to "obrzędy ludowe :-)" - nadgryziona marchewka i okruchy po wizycie Mikołaja, Myszka Podmieniaczka, no i praktyczną "obróbkę" dzieci w wieku od wcześniaka do 9 lat przeszłam :-). Też przyznaję, że pomimo tego iż był tam wielki czteropoziomowy dom, sprzątanie, gotowanie dla 7 osób nieźle sobie radziłam i NAPRAWDĘ byłam o wiele, wiele, wiele mniej zmęczona niż teraz na 30 m z synkiem. No tak.... młodsza byłam, od 12.00 trzy godziny wolne i wolne wieczory i wolne weekendy i wyjazdy wakacyjne. Dzieci starałam się wychowywać dobrze, ale psychicznej presji odpowiedzialnego rodzica w tym nie było :-), miło wspominam tamte lata... życie na totalnym luzie psychicznym... uśmiechnięci ludzie na ulicy, brak problemów finansowych, ech...
    • Gość: Ewunia Re: Obecne mamy - byłe Au-pair IP: *.* 20.02.03, 13:04
      Zajmowalam sie dwoma dziewczynkami we Francji. Bylo to baaardzo dawno temu, ale nadal wymieniamy kartki swiateczne, a moja starsza byla "podopieczna" ma 22 lata, mlodsza 19 :crazy:Z tego wynika, ze ja jestem baaardzo stara :grin: :grin: :grin:Ani sie obejrze, a dzieci im sie posypia, wtedy bede "aupairowa" babcia :lol: :lol: :lol:
      • Gość: undp Re: Obecne mamy - byłe Au-pair IP: *.* 20.02.03, 18:32
        Pojechałam do pracy zupełnie zielona, pracowałam "na czarno", więc nie było różowo.Mama chłopczyka, którym opiekowałam się kilka lat temu w Londynie jest moją rówieśnicą, urodziła się w tej samej części Polski co ja, a mimo to żadnych jej zwyczajów nie zamierzam adoptować. Ale to pierwsze spotkanie z małym człowiekiem (wtedy 5 letnim) bardzo mnie zdycyplinowało. Wiem, że uczestniczenie w jego, w sumie smutnym, życiu wiele mnie nauczyło. Poza tym miałam namiastkę tego, co mogą młode chłopaki. I wiecie co? Jak urodziłam swoją Niespodziankę to ucieszyłam się, że to chłopak. Serio, serio. Jewka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka