Czy wyście wszystkie powariowały (ze mną włącznie)???!!Wydaje mi się, że pewne rzeczy zostały wyjaśnione a tu proszę nowe posty, nowe oskarżenia i rozgrzebywanie starych ran. Po co te wszystkie prowokacje i opluwanie siebie nawzajem. Zastanówmy się może wspólnie po co tu przychodzimy i co nam to daje; co chcemy dac a co zyskać. Ta strona miała być dla nas, po to żeby nam było lżej a nie po to by ludzie tu płakali i denerwowali się na siebie wzajemnie. Ciągle zwady i pyskówki (sama dałam się wciągnąć niestety) a przecież w sumie większość z nas chce dobrze. Chyba najwyższy czas nauczyć się kultury mowy i pisma bo tego nam wyraźnie brakuje(oczywiście nie wszystkim

Chyba musimy dłużej myśleć zanim naciśniemy wyślij. Najwyższy czas nie personalizować przykładów by nie ranić innych-niestety znam przykłady gdzie słowa tutaj wypowiedziane zraniły wiele osób i kilka z nich nie wytrzymało tego psychicznie i teraz musi sie leczyć. Znam też inne-takie gdzie pomimo zaciętej walki i początkowej niechęci walczące strony żyją teraz w zgodzie i nawet się lubią. Ta strona wiele mi dała. Poznałam wielu wspaniałych ludzi i też kilku mniej wspaniałych a mimo nie uważam ich za swoich wrogów. Kiedy nie mam ochoty z nimi rozmawiać po prostu nie rozmawiam. Tyle razy mówiłam sobie,że mam dość tych jatek i ataków na innych bliskich mi ludzi. Znikałam ale później coś zawsze ciągnęło mnie znowu. Przestańmy szaleć i grozić że odejdziemy i nie wrócimy bo nikt nas nie lubi bo przeciez to nie tak. Same tworzymy tę stronę i to co myśla o nas ludzie. Większość z rzeczy które piszemy czy piszecie są wartościowe tylko nie zawsze język jakim są napisane jest jasny i przejrzysty. A przecież to chyba nie jest takie trudne-mam nadzieję. Więc błagam dajcie już spokój i przestańcie się atakować ( do siebie też to mówię co by mnie nie podkusiło). Kiedy stwierdziłam że to co sie stało jest nie fair z wielu powodów dowiedziałam się że życie jest nie fair. Dobrze może i jest ale to nie znaczy, że jeśli jest nie fair to trzeba dalej siebie i innych pogrążać i kopać leżących. więc błagam jeśli macie choć trochę rozsądku i dobrej woli przestańcie już drążyć i dopisywać w nieskończoność te posty i przedłużać męczarnię niektórych osób. Przecież potrafimy wybaczać, lubić, kochać bo jesteśmy mądre i dobre. Gdyby ktoś miał wątpliowści o co mi chodzi to chętnie wytłumaczę. Od razu mówię, że nie miałam nic złego na myśli. jestem po prostu zmęczona tym wszystkim i chcę pokoju nie tylko na ziemi ale i tutaj bo przecież Was lubię.I proszę Was wszystkie nie odchodźcie-jeśli tylko zapanujemy tylko nad emocjami i słowami będzie naprawdę dobrze. A inteligentna wymiana zdań może wiele wnieść do naszych umysłów.Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i ogłaszam pokój.bardzo pokojowo nastawiona Su