Dodaj do ulubionych

Wracam do pracy-POMOCY!!!!!!

29.12.06, 18:11
Moja córeczka ma wprawdzie 10 miesięcy ale nie mogę od kilku dni funkcjonować
i łatwiej mi będzie jesli sie okaze ze nie jestem sama. Mała zostaje pod
opieką babci tak jednej jak i drugiej-Jak przeżyc te początki-to rozstanie-
POMOZCIE dziewczyny sad!!!!!!!!!

Zrozpaczona
Obserwuj wątek
    • marcjanna78 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 18:19
      Z pewnością jest Ci ciężko, ale wyobraź sobie moją sytuację:
      marcel ma niecałe 4 miesiące, za miesiąc wracam do pracy, nie mam możliwości
      zostawić go z babcią ani z nikim z rodziny. Jestem na etapie szukania
      opiekunki. Na myśl o tym, że muszę go zostawić dopada mnie mega stres. Tłumaczę
      sobie, że nie ja pierwsza i nie ostatnia, która musi wrócic do pracy
      • agamagafon Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 19:20
        Ja też wracam i to już 2 stycznia. Mała ma 11 miesięcy i zostaje pod opieką
        babci. Jest mi źle. ja z kolei nie tyle boję się rozłąki co tego że jak zacznę
        pracować to zacznę przenosić stres z pracy do domu i ucierpi na tym moje
        dziecko. Może wypowiedzą się matki pracujące bo ja cię niestety chyba nie
        pocieszę i tak jak Ty czuję się fatalnie, codziennie rano jest mi niedobrze jak
        tylko pomyślę że to o jeden dzień bliżej do powrotu do pracy.
        • joko271 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 20:23
          Ja tez wracam 02 stycznia-i te bole zoladka sa straszne od 3 dni nie moge nic
          zjesc-jak patrze na to moje malenstwo to serce sie kraja! Ale wlasnie slyszalam
          ze to szybko mija i ponoc lepiej pracowac niz wychowywac dziecko bo wtedy
          malutka staje sie bardziej samodzielna! Albo sie tylko tak pocieszam. ja
          pracuje tylko po 6 godz wiec mam nadzieje ze znniose ta rozlake jakos lekko!
          Pozdrawiam wszystkie pracujace i płaczące mamy
          • achaja17 Re: drugi dzień w pracy 03.01.07, 12:12
            Witam,
            Własnie siedze przy moim biureczku i ciagam pokarm dla mojej córci. Jest to
            drugi dzień pracy. Roxy ma 4 m-c i 2 tyg. Została z nianią - supre dziewczyna ,
            przychodziła do nas już od miesiąca po kilka godzin w ciągu dnia. Wczoraj -
            pierwszy dzień - przez cały dzień było mi nie dobrze, miałam ściśnięty żołodek.
            Strasznie się bałam o moją małą tym bradziej że na widok butelki mała wpadała w
            szał. Dzwoniłam do domu dwa razy.
            Okazało się że moja dzielna córcia świetnie daje sobie rade.
            Jak mocno zgłodniała zjadła całe mleko z butli. Dzisiaj jest podobnie mała nie
            płacze, bawi się z nianią.Ja się już troche upokoiłam choć drugą noc nie mogłam
            spać.
            Chyba to większy stres dla mnie niż dla mojego dziecka.
            Pozdrawiam i życze powodzenia
      • ika92 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 12:00
        Jesteś (jak dla mnie) w swietnej sytuacji, gdyż masz dwie babcie do pomocy i
        dzidzię 10-miesięczną, Ja wracam w styczniu do pracy, Mała ma niecałe 5
        miesięcy iidzie do złobka. Na samą myśl o tym już mnie boli brzuch . Brrr
    • mamakarolka1 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 19:54
      Hej!Ja dzisiaj bylam pierwszy dzien w pracy po urlopie maciezynskim. Moj synek
      ma 5 miesiecy i od 3 dni jest z opiekunką. Strasznie to przezywam pomimo tego,
      ze opiekunka okazuje sie byc bardzo fajna babką i synek ja zaakceptowal. Dzisiaj
      maly do 13 zostal z mezem, o 11 mial przyjsc opiekunka. Wychodzilam do pracy o
      8.00 i plakalam. W pracy myslalam ciagle o dziecku. Ponadto mojego malego dzis w
      nocy meczyl kaszelek i wychodzilam z domu ze swiadomoscia ze zostawiam w domu
      chore dziecko. Na szczescie w pracy nic sie nie dzialo, nie bylo szefa i osoba,
      ktora go zastepuje kazala mi o 11.00 wracać do dziecka. Ale jest bardzo cieżko.
      Ponoc to przechodzi i sie przyzwyczaje, ale ryczec mi sie chce...
    • tatko1 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 22:22
      trzeba przetrwać, najważniejsze żeby opiekunka - a u Ciebie babcie - dobrze się
      zajmowała, kazywała ciepło i serce no i plus te wszystkie szczegóły pielęgnacyjne.
      Czułam się tak samo przed pójściem do pracy, ropacz, zostawiałam małego z obcą
      osobą/z ogłoszenia/, która przyzwyczajała się do synka i uczyła co robić przez
      ok 1,5-2 tyg. Mały ją zaakceptowal i traktuje jak bliską osobę. Parę pierwszych
      dni wyobraźnia mnie ponosiła nt co może zlego zrobić dziecku zła opiekunka,
      potem było już spokojniej. W pracy nie mam czasu na myślenie o tym co w domu, w
      pewnym sensie w pracy odpoczywam od obowiązków domowych, a po pracy odpoczywam
      od pracy. Wolalabym siedzieć w domu, ale jednak muszę przyznać, że chyba tak jak
      teraz jest lepiej. Tylko nie mam na nic czasu, a mały badzo lubi ze mną
      przebywać, jak przychodzę piszczy z radości i garmie się do mnie /ma 8 mies/.
      Tak że wytrzymajcie dziewczyny, pa
    • pakito13 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 22:33
      Ja wróciłam do pracy gdy mój syn miał 4,5 miesiąca. przez dwa miesiące wakacji
      zajmowała się nim moja siostra. Ale wakacje jak wszystko co dobre szybko się
      skończyły. Na pomoc babć i dziadków nie miałam co liczyć bo pracują. Na
      opiekunkę poprostu mnie nie stać więc moje dziecko musiało powędrować do
      żłobka. Przez pierwszy tydzień non stop płakałam w domu w żłobku i w pracy.Na
      początku drugiego tygodnia pani w żłobku powiedziała mi że jestem
      nieodpowiedzialną matką bo ciągle ryczę i stresuję tym moje dziecko i jak nie
      mogę opanować emocji to ma go przyprowadzać ktoś inny. Nie wiem czy jest ktoś
      kto może sobie wyobrazić jak się w tedy poczułam. Do tego mały ciągle płakał a
      jak po niego przychodziłam to słyszałam że to dziecko to wogóle jakieś
      rozpieszczone pewnie przez to że karmię piersią itd. i że lepiej będzie dla
      wszystkich jak go z tamtąd zabiorę ciągle miał zapłakane oczy i nie chciał mnie
      puścić na krok chodziłam z nim nawet do ubikacji. Wyobraż sobie jak po takim
      wstępie miałam normalnie przez osiem godzin pracować. Zaradziła temu moja
      cudowna teściowa. Po kolejnym takim ranku jak zobaczyła mnie znów zapłakaną po
      tym jak odwiozła mnie do pracy wróciła do żłobka i zrobiła tam wielką awanturę.
      Powiedziała tym zakichanym opiekunką że one są tam po to by się dzieckiem zająć
      i mają tak się starać żeby dziecko się przyzwyczaiło i że czy im się to podoba
      czy nie Mikołaj nadal będzie tam chodził a uwierz mi już chciałam go z tamtąd
      zabrać. Po tej akcji wszystko minęło jak ręką odją. moje dziecko nie było już
      be. Nagle zaczęło się bawić z innymi dziećmi (a do tej pory niby się bał
      dzieci) pięknię jadł i nawet sam zasypia w łóżeczku oczewiście w żłobku bo za
      cholere nie mogę go tego nauczyć w domu. W styczniu Mikołaj kończy rok. Sam
      chodzi od dziesiątego miesiąca. Prawie sam je łyżeczką jest radosnym dzieckiem
      i chyba polubił żłobek zwłaszcza jedną opiekunkę. A ja zaczęłam się cieszyć z
      powrotu do pracy. Bardzo też pomógł mi mój mąż który dzielnie mnie wspierał i
      znosił moje chumory. Jeżeli chodzi o rady to chyba nie ma takich cudownych i
      uniwersalnych. Najważniejsze to pogodzić się z tym że tak musi być i już. Teraz
      z perspektywy czasu myślę sobie że to dobrze że wróciłam do pracy spełniam się
      zawodowo a po pracy daję mojemu dziecku dużo miłości i ciepła. I chociaż czasem
      nic nie ugotuję i nie posprzątam to mój mąż nic nie mówi tylko cieszy się
      radością naszego dziecka gdy ten je cyca (bo jeszcze karmię)albo przyłącza się
      do wspólnej zabawy. Dlatego głowa do góry wszystko będzie
      dobrze
      Gorąco pozdrawiam
      • joko271 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 23:06
        powiem szczerze ze troszke mi lepiej smile
    • jdylag75 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 29.12.06, 23:24
      Poszłam do nowej pracy, gdy mały skończył 6 miesięcy, na pół etatu, po 4
      miesiącach na cały etat, nie wyobrażam sobie życia bez pracy, mam więcej
      cierpliwości dla małego, czuję satysfakcję - bardzo lubię swoją pracę. Mały jest
      z babcią albo nianią, jest mu dobrze z nimi. Nie było mi łatwo w pierwszy dzień,
      ale dałam radę.
    • kasia-kubiak Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 00:03
      ja wróciłam do pracy jak mała miała 6 miesiecy, teraz ma 10, przez dwa ostatnie
      miesiace przed powrotem do praacy niemogłam myslec o niczym innym, to było
      straszne, karmie ja cały czas piersia i powiem ci ze nie jest zle tez zostaje z
      babcia i nawet zadowolona jestem, ze wróciłam
    • jogga Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 07:50
      Dwa tyg. temu podjęłam moja pierwsza pracę( przez prawie 6 lat jej szukałam i
      znależ nie mogłam, aż przyszła do mnie sama w mało dla mnie odpowiednim
      momenciewink zostawiłam w domu 5 miesięczną córeczkę. Przez pierwszy tydzień
      płakałam po powrocie do domu, bolała mnie głowa, żołądek, żle spałam. W drugim
      tygodniu miałam doła głębokości oceanu bo moja córeczka bardziej wolała
      przebywać na rękach u mojego męża niż u mnie. Teraz leci juz trzeci tydzień
      mojej pracy i jest już lepiej tzn. wszystko zaczyna wracać do normy. Mała
      zaczęła ładnie jeść z butli jak mnie nie ma( karmę ja piersią, tylko podczas
      mojej nieobecności jest dokarmiana 2 razy sztucznie), ładnie śpi, cieszy się
      jak wracam do domu. Mi jednak ciągle jej brakuje i myslę o tym że jak dostanę
      umowę na czas nieokreslony to poproszę pracodawcę o urlop wychowawczy( ale tak
      naprawdę to będzie to zależało bardziej od tego czy mój mąż znajdzie pracę,
      jesli nie- to będe musiała dalej pracować). Tak się składa że w miejscu w
      którym pracuję mam możliwość komunikowania się z moim mężem przez internet więc
      właściwie przez cały czas wiem co dzieje się wdomu - kiedy Zuzia poszła spać ,
      ile zjadła itp. - to bardzo pomaga mi przetrwać te 7 godzin w pracy( pracuję
      godzinę krócej ze względu na karmienie piersią). Tak więc pocieszające jest to
      że do rozłąki z naszymi maleństwami można się przyzwyczaić, a jesli ktoś
      jeszcze lubi swoją pracę to już na wstępie jest łatwiej. A i jelśi wracasz do
      pracy - do ludzi których wcześniej znałaś - to będzie ci łatwiej( ja poszłam w
      nowe miejce wśród obcych, ale teraz jest ok. -wspierają mnie jak mogą). Życzę
      powodzenia, dużo zdrowia i uśmiechu. Asia
      • komyszka Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 09:16
        ja zatem-wg norm forumowych- chyba jestem nienormalnasmile od stycznia wracam do
        pracy i ciesze sie jakbym wygrała w totka. teraz bez problemu- tzn. bez
        telefonów co 5 minut, bez obsesyjnego myslenia o dziecku, bez bólów brzucha itp.
        zostawiam go pod fachowa opieką na kilkanaście godzin. właściwie wtedy zapominam
        ze mam dziecko i ładuje baterie. dla mnie sytuacja siedzenia z synem non-stop,
        prawie zawsze samemu (maz w pracy do poxna)była nie do zniesienia i rujnowała
        psychicznie. i powiem szczerze ze ciesz sie ze nie przezywam podobnych dylematów
        jak moje przedmóczynie bo takie sytuacje muszą być niesamowicie traumatyczne i
        nieprzyjemne. pozdrawiam !
        • behemot79 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 15:26
          Jakbym siebie wiedziała sprzed kilku miesięcy...Wróciłam do pracy, bo MUSIAŁAM,
          gdy mój synek skończył pięc miesięcy. Zopstał pod opieka kochających dziadków,
          ale pierwsze tygodnie były tragiczne - zdecydowanie bardziej dla mnie niz dla
          niego. Bywały dni, gdy nie było mnie w domu po 12 godzin, o przerwie na
          karmienie mogłam tylko pomarzyć, teskniłam straszliwie. Póxniej jednak było
          coraz lepiej, choc nadal uważam, że 16 tygodni urlopu macierzyńskiego to
          zdecydowanie za mało - gdybym mogła, to siedziałabym w domu z synkiem co
          najmniej rok. I to mimo tego, że mam ciekawą, satysfakcjonującą pracę. Mogę ci
          tylko powiedzieć - NIE MARTW SIĘ...Z czasem wszystko sie ułozy, synek będzie
          cieszył sie na spotaknie z dziadkami, ale Ty i tak będziesz dla Niego
          najważniejsza osoba na swiecie. I nie ominie Cię nic ważnego - ani ząbek, ani
          pierwsze kroczki. Pozdrwaiam i zycze wszystkiego dobrego
    • jufalka Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 19:07
      a ja podzielam cześciowo zdanie komyszki, bo tez bym chciała pracowac, tez ciagle siedzienie z dzieckiem mnie czasem meczy ale... ja takze chyba mialabym takie dylematy, czy dobrze robie, czy dobrze sie córka zajmie ktos inny, czy to na nia zle nie wplynie... nawet jak ja zostawiam na pare godzin co jakis czas to mam pewne wyrzuty choc jednoczesnie tez odpoczywam...
    • pucia78 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 30.12.06, 21:53
      Pracuje na 3/4 etatu (na cały nie chce bo bym dziecka nie widziala) i jestem
      super zadowolona. Mała jest pod opieka teściówi niczym się nie zamartwiam.
      Chetnie ide do pracy i jeszcze chetniej szybko z niej wychodzę. W domu o niczym
      innym nie myslę tylko ocóreczce i nie ma czegos takiego jak przynoszenie stresu
      do domu - po prostu nie ma czasu na to!
    • mama_misi3 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 03.01.07, 11:01
      Joko głowa do góry!To wszystko o czym piszesz da się przeżyć. Moja córeczka
      obecnie ma 7,5 miesiąca. Wróciłam do pracy kiedy miała niecałe 5.Zostaje z moją
      mamą podczas mojej nieobecności.Bałam się, że mając mnie tak mało, będzie
      bardziej zżyta z babcią niż ze mną. Ale nic takiego się nie stało. Tak jak
      wcześniej któraś mama piasła, kiedy wracam z pracy mała aż piszczy. A ja kiedy
      wracam z pracy praktycznie nie odstępuję jej na krok (co tam bałagan i
      gotowanie...). Poza tym są weekendy, święta, dni wolne,urlopy...Kiedy jest
      szansa jestem z nią ciągiem kilka dni.Czasem jest ciężko, zwłaszcza przy
      wychodzeniu do pracy, ale przecież w końcu wracam i znów jesteśmy razem smile.
      Malutka jest kochana. Pierwsze słowo jakie wypowiedziała to właśnie "mama". Taki
      to prezent noworoczny mi sprawiła smile.Nie martw się. Będzie dobrze!Pozdrawiam!
    • kathee Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 03.01.07, 11:34
      ja wróciłam do parcy jak dzieciak kończył 4 m-ce
      Owszem było mi troche szkoda, ale jednocześnie bardzo się cieszyłam z powrotu
      do pracy. Dostawałam świra w domu. Ja szczęśliwo, bo mam kontakt z ludzmi.
      Dzieciak szczęśliwy bo siedzi z babcia lub tatą lub dziadkiem.
    • sloneczko_02 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 03.01.07, 12:34
      1. masz dwie babcie... ja nie mam NIKOGO tutaj u kogo mogłabym zostawić dziecko
      2. Policz sobie ile dni w miesiący pracujesz pomnóż przez liczbę godzin, jaką
      musisz być w pracy dolicz godziny dojazdu lub dojścia do pracy pomnóż razy 4 lub
      5 (w zależności od miasta) i usyskasz sumę jaką musiałabyś zapłacić miesięcznie
      opiekunce
      3. stres przeżywasz ty, dla córeczki najważniejszy jest pełen brzuszek, sucha
      pieluszka.... cos czym mozna się bawic czy zając, potem wygodnie się zdrzemnąc..
      zjeść jakiś smakołyk... raczej nie będzie myśleć o tym - co ta mama robi w pracy...
      • mata811 Re: Wracam do pracy-POMOCY!!!!!! 03.01.07, 13:31
        Wróciłam do pracy, gdy mały miał też 10 m-cy. Przeżywałam to strasznie,ale jak
        już wróciłam nie było tak źle. Synem opiekowała się moja siostra. Niedługo może
        już nie bedzie mogła mi pomagac, wtedy syn pójdzie do żłobka (ma roczek) wierz
        mi jestem w trudniejszej sytuacji...Nie wiem jak to przeżyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka