Dodaj do ulubionych

POGOTOWIE odmowiło mi pomocy!

05.04.03, 21:47
Tak własnie,zastanawiam sie czy nie opisac sprawy do gazety!
Dzisiaj postanowiłam ze wezwe pogotowie do meza.Od trzech dni lezy i ma 39
stopni.Zwykle wzywam prywatnie ,ale dzisiaj pomyslałam ze skoro płace
zus...no to sprobuje.Wystraszyłam sie strasznie bo miał 39,5 i nie mogłam
niczym zbic tej goraczki.Z domu do apteki nie bardzo bo dzieci tez chore..
koszmar.
dzwonie.]
mowie ze chce wezwac pogotowie do meza.
A co sie dzieje?
No to mowie ze wysoka goraczka ,kaszle i wogole..
Niech sie pani nie martwi teraz jest taki wirus..
No tak ale nie mam jak mu zbic tej goraczki...
a ile ma lat?
no to mowie ze 36.
To zamłody prosze pani-usłyszałam!My jezdzimy do osob starszych.
A co ma zrobic przy tak wysokiej goraczce?
Niech przyjedzie do nas!Myslałam ze mnie szlak trafi.
Pytam sie jak?Z taka goraczka?
Pani poczeka az mu spadnie i przyjedzie..
Pytam sie a gdzie?No na al.pokoju..
Mowie,ale to bardzo daleko od nas my mieszkamy w srodmiesciu
Nie to blisko...
(wiadomo ze samochodu przy takim osłabieniu nie bedzie prowadził,tramwajem
przepraszam?)
Mowie..ale ja mam jeszcze dwojke chorych dzieci w domu..nie przyjedziecie?
NIE.
Odłozyłam słuchawke i myslałam ze mnie szlag trafi!!!!!!!!!!!
Postanowiłam ze sprawy nie zostawie,piepszony zus i słuzba zdrowia!
Zadzwoniłam jeszcze raz...
Prosze pani ja dzwoniłam przed chwila,informuje ze jak odmowicie mi pomocy
to dzwonie odrazu do telewizji...
Prosze podac pesel chorego-usłyszałam!
Nie podam wam teraz peselu bo nie wiem gdzie jest do cholery!
Bedziemy za dwie godziny...
****************************
No i co sadzicie o wspaniałym pogotowiu!?
A jeszcze zeby było smieszniej to lekarz ktory przyjechał zbadał meze i
corke a po tem grał przez poł godziny na pianinie i opowiadał o swojej
młodosci!Ale w sumie był miły!
Pozdrawiam..
Irena
Obserwuj wątek
    • lidka21 Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 05.04.03, 22:25
      Niestety wierze ci ze tak byłosad buuu
      Wiesz to i tak trzeba opisac żeby sie to nie pwotórzyło.Dużo zdrowka dla męza
      i dla dzieciaczków i dla Ciebiesmile
    • aga_rn Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 06.04.03, 08:13
      irszka napisała:
      > Dzisiaj postanowiłam ze wezwe pogotowie do meza.Od trzech dni lezy i ma 39
      > stopni.Zwykle wzywam prywatnie ,ale dzisiaj pomyslałam ze skoro płace
      > zus...no to sprobuje.Wystraszyłam sie strasznie bo miał 39,5 i nie mogłam
      > niczym zbic tej goraczki.Z domu do apteki nie bardzo bo dzieci tez chore..
      > koszmar.
      > dzwonie.]
      > mowie ze chce wezwac pogotowie do meza.
      > A co sie dzieje?
      > No to mowie ze wysoka goraczka ,kaszle i wogole..
      > Niech sie pani nie martwi teraz jest taki wirus..

      O ironio losu !!!
      Mieszkam w Toronto, i gdyby taka sytuacja zaistniala tutaj w ostatnich dniach
      to bys zaraz pod domem miala ambulans, paramedykow w kombinezonach ochronnych,
      maskach, goglach, itp., maz zabrany do szpitala z zachowaniem wszelkich zasad
      izolacji a Ty i dzieci na kwarantanne, obserwacje, itp.
      Wiecie co, powala mnie taka beztroska, w swietle tego co sie dzieje na
      swiecie. Niby nie ma jeszcze przypadkow SARS w Polsce (o ile sie nie myle) ale
      w koncu nie jestesmy odcieci od swiata, i choroba moze sie u nas pojawic w
      kazdej chwili.
      Niektore kraje juz przestrzegaja przed podrozowaniem do Kanady. 9 ludzi nie
      zyje w obrebie Toronto, tysiace izolowanych, a to wszystko ma zwiazek z jednym
      pacjentem ktory pojawil sie w jednym szpitalu.

      Typowe objawy to m.in. wysoka goraczka, kaszel ...

      AgaRN
    • aronka1 Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 06.04.03, 14:31
      Irszka, my kiedyś chcieliśmy wezwać pogotowie do córki, która miała 39,6 stopni.
      Odmówili.
      Na szczęście Natalia oprócz gorączki nie miała innych objawów chorobowych.
      Było ok. 21.30.
      Zadzwoniłam też do Falck'a, kazali przyjechać. Na szczęście mamy blisko. Z
      Kazimierza Wlk. na Galla - jesteś z Krakowa to wiesz. smile

      Aż się boję, jakby komuś działo się coś poważnego, olaliby pewnie, "bo młody",
      jak Ci powiedzieli...

      Dużo zdrowia życzę!
      Pozdrawiam!
    • kamyczek_edziecko Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 07.04.03, 10:46
      w naszym mieście gdy się dzwoni na pogotowie trzeba mówić, że chory traci lub
      stracił przytomność. przyjeżdzają migiem. a jak przytomny - cóż - oprzytomniał
      poprostu przed chwilą
      pozdr. kamyczek
      • dwoda Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 07.04.03, 18:18
        W lutym krakowskie pogotowie nie przyjechało do mojego 12-letniego syna , który
        miał 41 stopni gorączki (też za stary) kazano go wsadzić do wanny z chłodną
        wodą .Bez komentarza.
        • irszka Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 07.04.03, 20:47
          Dzieki dziewczyny za uwagi..
          Dzisiaj wg sugesti doktora ,chciałam wezwac lekarza z przychodni do kontroli --
          niestety tez odmowił.......musiałam wezwac lekarza prywatnie i zapłacic 80 zł..
          Tez pozostawiam to bezkomentarza.
      • madaszka Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 07.04.03, 22:43
        Kamyczku i inne emamy

        Łatwo powiedzieć, że ktoś stracił przytomność po to żeby przyjechało
        pogotowie, a czy ktoś pomyśli, że wtedy kiedy karetka zjawi się u zmyslonej
        utraty przytomności, ktoś w tym czasie naprawdę potzrebuje pomocy? Ktoś dla
        kogo akurat każda minuta jest ważna! Jeśli są dwie karetki na stanie, a tak
        jest teraz najczęściej (znam to trochę od kuchni) to co wtedy ? To niestety
        wina kas chorych, a nie lekarzy z pogotowia (chociaż nie zawsze). Przecież są
        wizyty lekarza rodzinnego...Tak więc nie tylko pogotowie jest tutaj winne.

        Marta
        • kamyczek_edziecko Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 08.04.03, 09:49
          tak, tylko, który lekarz rodzinny przyjedzie w środku nocy? co robić gdy
          zdarzyło się, że jestem w domu sama z dwójką (3 latka i pół roku) i trzylatka
          wyje wniebogłosy, nie ma z nią kontaktu, gorączka przekracza 40 stopni? cóż,
          spakować ją i tego półrocznego do samochodu i pędzić do szpitala, gdzie bez
          skierowania z pogotowia właśnie nie przyjmują? pozostaje pakować wrzeszczącą i
          rzeczywiście na wpół przytomną w samochód, budzić i ubierać półrocznego,
          najpierw zaliczać pogotowie, gdzie siedzi dziadkowaty lekarz, który mówi, że w
          zasadzie na dzieciach się nie zna i wypisuje skierowanie do szpitala, gdzie
          znów się trzeba tarabanić z absolutnie niemobilną dwójką i w efekcie otrzymać
          zastrzyk z pyralginy? nie.... raz już to przerobiłam. nigdy więcej.mieszkamy w
          dużej aglomeracji (śląsk). myślę, że dla innego potrzebującego (my też przecież
          jesteśmy w nagłej potrzebie) znajdzie się karetka i to bez większych problemów.
          taki mamy system. takie państwo. musimy w nim żyć i dawać sobie jakoś radę. ale
          nie kosztem swoich dzieci. mają prawo do pomocy w chorobie. tak samo jak każdy
          inny. a, że tak wysoka gorączka i napad histerii nie przekonują
          dyżurnego...cóż, trzeba sobie radzić, takie państwo.
    • tunisiek Re: POGOTOWIE odmowiło mi pomocy! 08.04.03, 10:42
      Znam przypadek kiedy kobieta koło 50 lat miała krwotok z macicy a pani na
      pogotowiu powiedziała, że to pewnie okres i nie przyśle karetki. Wybaczcie ale
      krwotok od okresu to ja potrafie odróżnić. Nie będę się wgłębiać w szczegóły
      ale w koncu sasiad podwiózł ledwo żywą kobietę na pogotowie, tam kazali jechać
      do ginekologicznego... potem sie okazało że krwotok był spowodowany nowotworem
      i trudno go było zatamować. Wylądowalismy na onkologii. Czyli jednak karetkę
      próbowałam wezwać jak najbardziej słusznie. No coments

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka