olimisio
10.01.07, 10:01
Moja mama pozwala mojej 3,5 letniej córce wkładać łyżką cedzakową leniwe do
wrzątku. Córka pochwaliła się że jej chlapnęło wrzątkiem ale grzywką ją
ochroniła. Mąż się wkurzył, ja też, on szczególnie bo w dzieciństwie był
poparzony i miał przeszczep.
Zadzwoniłam do mamy powiedziałam żeby nie pozwalała jej zbliżać się do
kuchenki kiedy coś tam się gotuje.
No to się prawie obraziła, że przecież nic się nie stało. Przyszła dzisiaj do
dzieci autentycznie naburmuszona, aż myślałam że mąż jej coś powiedział, albo
może się nie przywitał (wszystko możliwe, bo układy są dosyć trudne między
nimi).
Czy ja jestem jakaś niedzisiejsza. Wydaje mi się że tak małe dziecko powinno
sobie gotować ale na swojej plastikowej kuchni. Najgorsze jest to że tydzień
temu zwracałam jej na to uwagę, bo mała wystartowała z widelcem do smażącego
się kotleta. Na szczęście ją zuaważyłam.
Boję się że coś się stanie albo będzie mega awantura, jak będzie małej
pozwalać na takie prawdziwe gotowanie.
OM