Dodaj do ulubionych

chciałabym przeprosić...

20.01.07, 17:52
Ostatni zle sie czuję na forum. Po moich ostatnich postah czuję, że wsród
stałych forumowiczek jestem nielubiana. Chciałabym Wam powiedzieć, że nie
kłamię i nie jestem nieodpowiedzialna jak wiekszość z Was myśli. Po prostu
jestem młoda i troche gubie sie w moim małżeństwie. Sorry.
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 20:31
      Ale daga chyba troche przesadzasz, ale nie martw się. Ja też jak napiszę coś to
      mnie zbesztają. Tak już jest.

      src="tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxsbu20060620_-9_Aleksandra.png"
      alt="baby development" border="0" /></a>
      www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
    • sir.vimes Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 20:39
      Nie wszystkie osoby na forum były zachwycone, że przeprosiłaś męża za swoje
      okropne prowokowanie, które zmusiło go do użycia siły.

      Wiesz, to nieprzyjemnie wiedzieć, że gdzieś "obok" jest pobita przez domowego
      tyrana kobieta ze spuchniętym kolanem - której nie sposób pomóc.


      • malila Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 20:49
        Serio Daga przepraszała męża? Czy to tylko taka licentia poetica?
        • sir.vimes Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 20:53
          Stwierdziła, że po przemyśleniu uznała iż to była jej wina, że prowokowała i że
          te wszystkie co jej doradzały obdukcję i/lub rozstanie to złe kobiety są.
          Parę dni temu to było może wrzuć dagę w wyszukiwarkę, bo ja dosłownie nie pamiętam.
          No i oczywiście - trochę w tym zapewne licentiae poetica mojej.

          Przypominam, że facet tak ją zbił, że kulała. Chociaż i tak pewnie to była
          podpucha (mam nadzieję, bo przykro.)
          • agnes123 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 20:57
            ooo matko surprised i Daga go przeprosiła za to ?? surprised Nie,to chyba żart ...
            • kawka74 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 20:59
              niestety, to nie żart
              doszła do wniosku, że go do tego w jakiś sposób sprowokowała - tak zrozumiałam z
              jej postów
              przykre, ale nikogo nie można ochronić przed jego własną bezrozumnością
              • agnes123 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 21:02
                Boshe,może po kolejnym razie zrozumie,oby tylko nie było za późno - szkoda mi
                takich ... kobiet uncertain
                • malila Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 21:04
                  Jak zrozumie, stawiam Ci dobre wino. Za bardzo jej zależy na facecie albo na
                  tym, żeby mieć faceta. Może jak dziecko zacznie obrywać - ale też nie wiadomo...
                • mira59 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 21:05
                  Nie wiem czy dobrze zrozumiałam - daga na własne życzenie przeprasza męża,który
                  ją uderzył?To paranoja!
                  Obyś nie była kolejną ofiarą swojego dobrego,kochającego męża.
              • czajkax2 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 22:42
                Ja raczej sceptycznie podchodze do opowieści dagi. Moim skromnym zdaniem to
                podpucha. Zreszta ostatnio dużo tu podpuch na forum. Moze ktos sie nudzi po
                prostu?
                • kawka74 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 22:45
                  pewnie i podpucha, kto wie
                  nieszczęściem jest to, że takie kobiety faktycznie istnieją
                  • czajkax2 Re: Może za dużo przepraszasz. 20.01.07, 22:45
                    kawka74 napisała:
                    nieszczęściem jest to, że takie kobiety faktycznie istnieją

                    tu sie z tobą zgadzam w całej rozciągłości.
    • oxygen100 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 21:04
      no wiesz.nie wszyscy na swiecie musza Cie lubictongue_out tak juz jest i bdb
    • smerfowna tutaj jest link jak ofiara płaszczy sie przed 20.01.07, 21:04
      oprawca i na siebie bierze wine

      Witam. Mam na imię Dagmara. Wszystko, co napisałas świadczy o tym, że jesteś
      nieszczęśliwa. Problem pojawia się przy stwierdzeniu "kocham go". Najłatwiej
      doradzić Ci - "odejdź od niego". Tak na prawdę żadna z nas nie ma pojęcia jak
      wygladają relacje między Wami. Uważam, że w każdym konflikcie dwie strony
      ponoszą winę. Zatem nie piszę do Ciebie, bo umiem Ci pomóc, a po to, by napisać
      Ci co o tym myślę - może wyciągniesz wnioski?
      Widzisz, my kobiety nie zastanawiamy sie nad tym czy nasi mężczyźni są
      szczęśliwi. Jesteśmy egoistycznie nastawione do mężczyzn. Bo on nie zajmuje sie
      domem, bo mnie nie zauważa, nie mówi kocham. Chcemy zmienić naturę mężczyzny na
      wrażliwą, pełną miłości. Dążymy do tego, żeby byli podobni do nas. A tymczasem
      oni są inni. Skryci, niepewni, lekkomyslni i uparci. Kiedyś pisałam na forum, że
      mąż mnie uderzył. Następnego dnia pojawiło się mnóstwo opini na ten temat.
      Dziewczyny pisały, że powinnam go zostawić, iść na obdukcję. Tak jest
      najprościej - oceniać. Tymczasem ja przemyślałam wszystko i zdałam sobie sprawę,
      że prosiłam się męża, by mnie uderzył. Nasze kłótnie wykańczały nas oboje. Nie
      dopuść do tego, by między Wami urósł taki mur. Nie chcę żebyś mnie źle
      zrozumiała, ja Cię nie krytykuję jesnocześnie broniąc Twojego męża, ja cię
      proszę abyś znalazła powód Waszych problemów. O miłośc trzeba walczyć, a skoro
      kiedyś zgodziłaś się z nim być to tzn., ze go kochałaś. Nawet jeżeli nie macie
      ślubu nic nie stoi Wam na drodze do stałego związku. Mężczyźni są wygodni. On na
      pewno po 3 latach bycia z tobą nie uklęknie z pierścionkiem zaręczynowym,
      zwłaszcza, że jest rozwodnikiem. Będąc z mężczyzną po przejściach powinnaś juz
      na początku ustalić jakieś warunki. Bądź cierpliwa, porozmawiaj z nim szczerze.
      Jeżeli już próbowałaś zrób to po raz kolejny. Warto!

      • edycia274 Re: tutaj jest link jak ofiara płaszczy sie przed 20.01.07, 21:10
        Czasami takim kobietom jest chyba tragedia potrzebna by zrozumiały. Powiem Wam
        tak, czasami kobiety nie odchodzą bo :
        nie pracują, nie mają gdzie iść, nie maja wsparcia ze strony rodziny. Niby to
        nie jest tłumaczenie ale tak właśnie często bywa. Ona przeprosiła. Może jak
        dostanie raz jeszcze, może jak jej rękę złamie, albo potopi w wannie to
        zrozumie.Ale musi mieć dużo samozaparcia odwagi.
        • mama-paula Re: tutaj jest link jak ofiara płaszczy sie przed 20.01.07, 22:17
          Zgadzam, się z Tobą w 100%.
          • mama-paula Re: tutaj jest link jak ofiara płaszczy sie przed 20.01.07, 22:19
            Potrzebna jest tragedia , aby taka kobieta jak Daga ocknęła sie...
    • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:29
      hehehe tu jak sie cokolwiek napiszev to i tak nie zostawie na tobie suchej
      nitki i czepiaja sie jak cholera, no ale tak maja sfrustrowane zyciem stare
      lampucery
      • edycia274 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:40
        kochana przystopuj troszkę ok? ja nie widzę siebie jako lampucery ;/
        a napisałam to co znam z życia.
        • kawka74 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:42
          zostaw, szkoda nerwów
          • edycia274 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:45
            fakt smile
        • monia145 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:43
          Mnie jak czyjes towarzystwo nie odpowiada to go porzucam bez żalu.....ale forum
          to magiczne miejsce..mozna udawac, że się kłótni, jatek i obrzucań werbalnym
          błotem nie lubi, ale to pragnienie poczytania jest silniejsze....smile
        • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:47
          nie pisze o konkretnych osobach tylko pisze ogólnie bo co napisze to sie zaraz
          ktos przyczepi, a propo nie wiem co autorka naisała i za co ją zgnoili
          • michasia24 to wyzej do edyci 20.01.07, 22:47
      • czajkax2 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:44
        michasia24 napisała:
        no ale tak maja sfrustrowane zyciem stare
        > lampucery



        Rzoumiem ze o osobie piszesz,tak?
        • edycia274 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:47
          wiecie co, coś o tym wiem. nadzieja w tym o ile piszę Ona prawdę,że w końcu
          zrozumie. I nie będzie tu potrzebny pobyt np. na izbie przyjęć.
        • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:49
          eee tam, pisze ogólnie bo widze na tym forum dużo czepialstwa by przekonac ze
          to wałsnie ja a nie ktos inny ma racje, a jak nawet nie mam to i tak mam,
          • monia145 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:56
            michasia24 napisała:

            > eee tam, pisze ogólnie bo widze na tym forum dużo czepialstwa by przekonac ze
            > to wałsnie ja a nie ktos inny ma racje, a jak nawet nie mam to i tak mam,

            Powtórzę za Czajką...piszesz o sobie?wink
            Dlaczego kiedy tylko na tym forum wywiąże sie jakas ciekawa dyskusja, która
            zazwyczaj wynika z kontrowersyjności tematu, a co za tym idzie poglądy
            dyskutantów są skrajne- zaraz pojawia sie oskarżenie o kłótnie i przekonywanie
            do własnych racji????????
            Ja nie dyskutuje tutaj, aby kogos przekonać do sowjego zdania, albo udowodnic
            mu, że sie myli..aż tak ambitna i naiwna nie jestem.....ale każdy ma prawo to
            swoje zdanie zasygnalizować......
            Aborcja to akurat sliski i grząski problem- nie umiemy chba jeszcze duskutowac
            bez zbędnych emocji i niepotrzebnych słów...ale uczyć sie trzeba a nie zamiatać
            po dywan...
            • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:59
              akurat w aborcji zaczełam nowy wpis bez odpowiedzi na kogos innego i to sie
              mnie czepiaja i wyszłam na babke która jest chociaz jest przeciw smile
              • monia145 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:01
                A zauważyłam i powiem szczerze, że moje spaczone poczucie humoru powodowało
                wybuchy smiechu, kiedy to czytałam......smile
                Ale tak to tutaj juz jest....smile)))))))))))
                • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:03
                  ja tam lubie srawiac przyjemnosc gdzies juz to pisałąm ale to juz ta godzina i
                  niweiem gdZie pozdrawiam
            • edycia274 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 22:59
              ja tam nie mam ochoty na kłótnie z lampucerami smile) ja tylko wyraziłam swoje
              zdanie smile)
              • michasia24 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:01
                no daga tez wypowiedziała swoje zdania a ja uwazam ze za swoje zdanie nie
                trzeba przepraszac
    • sofi84 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:00
      nie ma to jak klara smile) wiec głowa do góry wink
      • sofi84 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:01
        o masz, nie wiedziałam o co kamon, sorry za wypowiedz..
      • edycia274 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:01
        kurde mnie klara ominęła sad
        • edycia274 sofi 20.01.07, 23:03
          skąd znasz to " kaman"
        • sofi84 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:04
          no nie!!
          znajdę ją dla CIebiebig_grin
          • sofi84 Re: chciałabym przeprosić... 20.01.07, 23:06
            tara big_grin był na ematce chwile smile))
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=55181585&a=55181585
    • mathiola Przeprosić? 21.01.07, 00:17
      Ale kogo i dlaczego? NIe przepraszaj za to że żyjesz. To twoje małżeństwo i
      nikomu nic do niego.
      • edycia274 a tak po za tym 21.01.07, 01:34
        Gadki typu : odejdż od niego, zostaw go, nie daj się bić itd, tak naprawdę nic
        nie dają. Kobieta bita, czy taka nad którą ktoś się znęca psychicznie jest
        oporna na takie słowa. Rzadko kiedy odchodzi od takiego typa bo ktoś jej radzi.
        Wiem bo wiem , a i ma parę przykładów tu u siebie na osiedlu. Naprawdę czasem
        jest potrzebne coś strasznego by taka osoba przejrzała na oczy.
    • luxure Re: chciałabym przeprosić... 21.01.07, 08:06
      Daga bo z tymi przeprosinami męża przegięłaś. Cham Cie nie będzie szanował i
      wychowasz sobie takiego samego męża prostaka jak ja mam. A młoda jesteś i możesz
      jeszcze dużo zmienić. Tyla w tym temacie.
      A tym, czy jesteś tu lubiana czy nie to sie nie przejmuj. Ja też nie jestem i
      wq.wia mnie towarzystwo wzajemnej adoracji które wiecznie czuje podpuchę a
      poglądy dzieli na własne i mylne. Ale mi to mocno wisi. Bo jak w innym poście
      napisałam mnie ostatnio wszystko wisi.
      • renia1807 Re: chciałabym przeprosić... 21.01.07, 11:21
        Nie szkoda ci , że coś może się urwać?
    • 18_lipcowa1 przestan czytac to forum 21.01.07, 16:48
      od razu bedzie lepiej
    • daga05 Re: chciałabym przeprosić... 22.01.07, 09:56
      Ogólnie wszystko przeczytałam z uwagą, ale dopiero dzisiaj, bo troszke sie bałam.
      Każda z Was ma trochę racji i kiedy ochłonęłam troszkę po mojej aferze z mężem
      żałuję, że nie postawiłam twrdych warunków. Na razie moje małżeństwo jakoś się
      kula. zobaczymy co będzie dalej. Dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka