Dodaj do ulubionych

mam obsesje

23.01.07, 10:36
mam trzylatka, nie pracuje bo nie wyobrazam sobie zostawic go choc na
godzinke, mialabym wyrzuty sumienia. ostatnio wybralam sie na zakupy po 4h
mam wyrzuty sumienia ze musi zajmowac sie nim dzidek a nie ja sama. poza tym
mieszkajac w duzym miescie uwazam ze kazdy dzien jest stracony bo to dzien
spedzony w spalinach-dla dziecka nie dobrze. kiedy jest lato wyjezdzam z nim
na wies bo tam jest swieze powietrze mimo ze meza zostawiam w tym duzym
miescie i sam musi sobie organizowac jedzenie smile wciaz zapewniam malemu
zajecia zeby sie czasem nie nudzil. cale zycie podporzadkowuje jemu, ja
jestem chyba chora!
a najgorsze jest to ze "przeklinam" matki ktore rodza dzieci po to aby babcie
je wychowywaly a same odwiedzaja raz na miesiac bo pracuja w duzym miescie i
niestety nie stac ich na wziecie dziecka. a pozniej po kilku latach mowia
wychowalam swoje dzieci bleee. mam obsesje!!!
Obserwuj wątek
    • etiennette Re: mam obsesje 23.01.07, 10:42
      Masz obsesję. Też uważam, że oddanie dziecka na wychowanie babci, to
      przegięcie, ale nie robię dramatu z tego, że muszę gdzies wyskoczyc i zostawic
      na ten czas dziecko z babcią.
      Musisz sobie zdac sprawę z tego, że twoj syn jest coraz starszy, ze z wiekiem
      staje się coraz bardziej samodzielny ( tak powinno byc) i ze takie twoje
      zbytnie dmuchanie na niego na dobre mu nie wyjdzie. No chyba, ze chcesz
      wychowac maminsynka? bo jestes na dobrej drodze.
    • dlania Masz. 23.01.07, 10:46
      I biedne to Twoje dziecko kiedys bedzie, jak mamusia sie nie opamieta i
      pępowinki nie zacznie juz przecinac. Kobieto, przezciez on saobie za kilka lat
      znajdzie kumpli, dziewczyne, swoja rodzionę, a Ty co? Sama w spalinach
      zostaniesz.
      O metodzie złotego srodka słyszałas?
    • triss_merigold6 Re: mam obsesje 23.01.07, 10:49
      Niewątpliwie masz obsesję.
      IMO na godzinę to można zostawić KAŻDE dziecko, nawet kilkudniowego noworodka.
      Oczywiście pod opieką.
      Trzylatek może - o ile jest przyzwyczajony - lekkim twistem zostać na kilka dni
      z dziadkami. Trzylatek może chodzić do przedszkola na 3/4 dnia.
      • dlania Re: mam obsesje 23.01.07, 10:58
        W Szwecji wiekszośc rocznych dzieci i dzie do przedszkola1 I jakoś wyrastaja na
        normalnych ludzi, żadnych traum ani skrzywień emocjonalnych nie maja.
        To TOBIE sie wydaje, że jesteś niezastąpiona dla swego synka, on sobie
        spopkojnie bez Ciebie poradzi.
        ja tez sie tak długo zachowywałam przy pierwszym dziecku: wydawało mi sie, że
        wszyscy poza mna źle jej tyłek podcieraja, na peweno zapomna zapytac, czy chce
        jej sie pic, pozwola żeby sama wlazła na wysoka drabinke, bedzie jej zimno
        itd... Teraz z radościa oddaje moją dwójke babciom czy ciociom, jak tylko w.w.
        wyrażą chęc zajęcia sie wnukami/ siostrzeńcami.
    • trimama Re: mam obsesje 23.01.07, 10:57
      że się martwisz to zrozumiałe ale napewno zbyt mocno... Może to napływ nowych
      potrzeb macierzyńskich i czas na rodzeństwo dla Twojego synka...?
      • polla10 Re: mam obsesje 23.01.07, 11:02
        tak drugie dziecko byloby chyba dobrym lekarstwem ale to nie jest odpowiedni
        moment
        • redmiss Re: mam obsesje 23.01.07, 11:07
          no to się trzeba leczyć...
          • polla10 Re: mam obsesje 23.01.07, 11:09
            tylko ze jak zostawiam go z mezem to nie ma problemu wyjezdzalam na studia na
            caly weekend i cieszylam sie ze troche sobie odpoczne najgorsze jest to jak mam
            zostawiac malego z kimkolwiek innym mam wyrzuty sumienia bo przeciez do mnie
            nalezy obowiazek zajmowania sie malym.
        • loganmylove Re: mam obsesje 23.01.07, 11:08
          Słyszałaś kiedyś o pojęciu "małpiej miłości"? Poczytaj bo niestety fundujesz
          traumę swojemu dziecku. To jest odrębny człowiek i od małego nalezy go otaczać
          opieką i miłością ale nie zagłaskać na śmierć! Chcesz tak przyżyć całe życie?
          Im dłużej tym trudniejsad Chcesz w przyszłości być taką koszmarną teściowa ze
          snu dla której synek jest pępkiem świata?
    • czudna Re: mam obsesje 23.01.07, 11:40
      Ojej, jakie radykalne potępienie!
      Ja miałam bardzo podobnie, choć mój synek jest o połowę mniejszy od Twojego. I
      faktycznie uspokoiłam się nieco po narodzinach drugiego dziecka. Przyczyną
      mojej nadopiekuńczości była teściowa, która krytykowała mnie za wszystko, także
      przy swojej rodzinie. Aby wyprzedzić jej krytykę, robiłam przy dziecku wszystko
      w wyprzedzeniem i wręcz przesadą. Teraz mam drugie, więc nie mam na taki szał
      czasu.
      Powiem Ci, że ja też wolę takie mamy jak Ty. Wychowywałam się w chłodzie,
      często zamiast mamy zajmowały się mną babcie, sąsiadki, nie pamiętam rodzinnych
      wakacji,itp. Ty dałaś swemu dziecku coś najwartościowszego-swój czas, dzięki
      czemu nawiązaliście z pewnością niesamowitą, trwałą i serdeczną więź. Ale czas
      na taki sposób wychowania dobiega końca. Najpóźniej za rok synek pójdzie do
      przedszkola, bo nie odmówisz mu chyba frajdy przebywania wśród rówieśników.
      Będzie potrzebował większej swobody. Co wtedy zrobisz ze sobą samą?
      Jak dla mnie: dostałaś już za macierzyństwo szóstkę, teraz skup swoja uwagę
      bardziej na sobie. Nowe hobby, kurs, studia, praca, odświeżenie relacji z
      mężem, czemu nie? Tobie się też należy od życia. Szczęśliwe dzieci mają
      szczęśliwe matki, a Ty czujesz sie teraz szczęśliwa?
    • kalina_p Re: mam obsesje 23.01.07, 11:47
      o rany, masz potworną paranoje przede wszystkim.
      A mąz pewnie szczęśliwy, co?
      Kurcze, ja zawsze myslałam, że dla mojej małej wazniejsze jest BYĆ Z TATĄ, niz
      byc na świezym powietrzu. Nie wyobrażam sobie zabrac ojcu dziecko i wyjechac na
      całe lato !!
      Współczuje serdecznie mężowi w każdym razie. Zreszta dziecku też.
      Może oddaj do przedszkola, chociaz sie maly od Ciebie uwolni na pół dnia..?
      • sebaga Re: mam obsesje 23.01.07, 12:15
        No masz. I co? Chcesz coś z tym zrobić, czy tylko chciałaś się pochwalić?
      • ledzeppelin3 Re: mam obsesje 23.01.07, 12:16
        Pamiętaj, że nadopiekuńczość matki może prowadzić do unieszczęśliwienia
        dziecka. Z kilku względów. otóż swoją nadopiekuńczością podważasz w dziecku
        wiarę we włsane siły- wszystko za niego załatwia mama, więc widocznie on sam
        nie poradzi sobie. Druga sprawa to tzw cieplarniane warunki, które mu stwarzasz-
        on niedługo wyjdzie "do ludzi", poza Twoją kontrolę, i przeżyje swoisty szok.
        Bo zna tylko komfortowe, sztuczne mikrośrodowisko stworzone przez matkę, gdzie
        jego organizm nie musi dawać sobie rady z np spalinami, a psychika nie musi
        podejmować wyzwań bycia przez chwilę bez mamy. Dzieci nadopiekuńczych matek
        bywają mało samodzielne i boją się życia (oczywiście to uogólnienie, jednak
        taka jest tendencja). Jednak to bardzo dobrze, że dostrzegasz problem, a że o
        nim piszesz, narażając się na opinie innych, to pewnie podświadomie
        chcesz "kopa" do zmiansmile
        • dagmama Re: mam obsesje 23.01.07, 12:48
          E tam.
          Zaraz unieszczęśliwia, krzywdzi.
          Po prostu trzeba się trochę zacząć odsuwać od małego, już Cię tak nie potrzebuje.
          Wyrzuty rozumiem, ja tez tak żyłam dwa lata, tylko synuś, zostawiałam na góra
          dwie godziny z mężem albo u babci.
          Ale w końcu poszłam do pracy.
          Mój syn ma niecałe trzy lata, dalej jest straszną przylepką, ale cieszę się, że
          mam też coś innego, czym mogę żyćsmile
          Może znajdziesz jakieś hobby?
          • zuzanna56 Re: mam obsesje 23.01.07, 13:00
            Chyba też miałam taką obsesję ale w mniejszym stopniu. Z mężem zostawiałam
            dzieci bez problemu a kiedy zostawały z dziadkami czułam jakieś wyrzuty
            sumienia. Szybko mi przeszło. Pracowałam kilkanaście godzin w tygodniu a dzieci
            były z dziadkami. Chodziły też do przedszkola.
          • ledzeppelin3 Re: mam obsesje 24.01.07, 10:09
            > E tam.
            > Zaraz unieszczęśliwia, krzywdzi

            piszę w trybie przypuszczającym, a nie twierdzącym
    • agaa_p Re: mam obsesje 23.01.07, 21:36
      ty jak ty, jakos sobie poradzisz ale szkoda dziecka
      • berecik7 Re: mam obsesje 24.01.07, 14:29
        A a myślę, że wasza rodzina jest na nalepszej drodze, żeby się rozpaść. esli
        esteś kobietą, która cały swój życiowy impet wklada wyłącznie w wychowanie
        dziecka, to współczuję mężowi, który siedzi sam w tym mieście...

        Chyba powinnaś trochę przemyśleć swoą strategię...
    • mamooschka Fakt. Masz obsesję. 24.01.07, 14:58
      A jak Ty byś się czuła będąc przedmiotem obsesji kogokolwiek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka