Dodaj do ulubionych

obrońcy....

24.01.07, 09:00
Własnie ogladałam powtórke wydarzeń, jestem w szoku było o matce ktora
sprzedawałą swoją trójkę dzieci (5,6 i chyba 10 lat) za wódkę, dzieciaki
gwałcone były przez zwyrodnialców, n i widze obrońce tej baby jak mówi,
wystarczająca kara dla niej jest t że jej odebrali dzieci(????????????),
(dostała chyba 10 lat) bedzie apelacja bo ona PRZECIEZ NIEWINNA TAK SAMO JAK
CI SKUR.IELE, a kto cos robil dzieciom to ona nie wie, następne wydarzenie -
morerca morduje 40 kobiet przyznaje sie (na rozprawie juz nie) obronca mowi-
udowodnimy ze on nikogo nie zabił. No szlka by to tarfił, poprostu brak mi
słów, za kase wszytsko sie zrobi wszystko sie powie? nie rozumiem tego, czy
ci co bronią tych ludzi są bez sumienia czy tylko grają b im płacą,. no ku.wa
Obserwuj wątek
    • renia1807 Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:07
      No niestety! mamona i dupa rządzi tym światem!
    • iwles Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:08
      > czy
      > ci co bronią tych ludzi są bez sumienia czy tylko grają b im płacą,. no ku.wa


      Taki mają zawód.
      A prawo mówi, że kazdy ma prawo do obrońcy. jeśli kogos nie stać na opłacenie
      adwokata, dostaje z urzędu.
      A każdy adwokat MUSI bronić swojego klienta, choćby nawet wiedział, że jest
      winny.
      • michasia24 Re: obrońcy.... 24.01.07, 10:28
        moimm zdaniem to oni niektórych bronią zbyt gorliwie, ale mysle ze to dlatego
        że w głośnych sprawach moga uzyskać rozgłos czyli więcej klientów więcej kasy
    • agnieszkamodras Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:09
      Michasiu, rozumiem Twoje oburzenie, ale nie rozumiem dlaczego złość na oprawców
      wyładowujesz na ich adwokatach. Powiedz jak wyobrażasz sobie procesy bez
      adwokatów? Kto miałby oceniać, że dany człowiek jest już takim sk..synem że nie
      zasługuje na obrońcę? To są trudne sprawy i wierz mi, że tym adwokatom wcale
      nie jest łatwo. Ktoś to jednak robić musi, a że dostaje za to kasę i to niezłą
      to zawsze tak było bo każdy chętnie płaci żeby nie iść do paki.
    • chloe30 Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:10
      O tym samym wczoraj myślałam.
      Że ten zawód to ohydny jest.
      Takie, przepraszam ku***two - za kase będzie największego zwyrodnialca bronił.
    • oxygen100 Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:36
      zastanawiajace jest ze na ogol ososba maltretujaca jest konkubent.
      • agnieszkamodras Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:38
        Dlatego czuję respekt przed swoim. Zwłaszcza gdy byłam jego ciężarną
        konkubiną...
    • melka_x Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:48
      A jak sobie wyobrażasz proces bez udowodnienia winy? Bez tego stałby się farsą,
      spokojnie można by wtedy zastąpić sąd linczem.
      Żeby ponad wszelką wątpliwość udowodnić winę to skoro jest oskarżyciel, to musi
      być i obrońca. Prokurator nie może być jednocześnie oskarżycielem i obrońcą.
      Tak przy okazji to Stalin uważał, że obrońcy są niepotrzebni.
      • zojkaojka Re: obrońcy.... 24.01.07, 10:04
        Zawód ten przestanie być tak odrażający gdy ciebie lub twojego bliskiego ktoś
        oskarży(zakładam że pomyłkmowosmile). Pamiętaj o tym że nie raz się sądom zdarzały
        pomyłki. I to nawet takie zakończone wyrokiem śmiercisad. A przecież niby do
        takiego wyroku musi się mieć 100% pewności.
        Mnie bardziej boli świadomość że sąd nie bada kto ma rację z moralnego punktu
        widzenia,co jest dobre, sąd tylko sprawdza czy dana sytuacja, dane działanie
        jest zgodne z prawem. W ten sposób zapada więcej po ludzku złych wyroków(choć
        formalnie prawidłowych) niż w tych głośnych sprawach morderców itp., bo tych
        zwykłych spraw jest więcej.
      • michasia24 Re: obrońcy.... 24.01.07, 10:22
        no ale jak może brońca powiedziec "udowodnimy że on nikogo nie zabił" jak ten
        bandzior sam wcześniej sie przyznał ze zabił, a oni go przekonuja żeby
        owiedział w śadzie ze jest niewinny bo moze dostanie mniejszy wyrok
    • sylwia06_73 Re: obrońcy.... 24.01.07, 09:59
      Oxygen pozwol,ze skonczesurprisedsobą maltretującą dziecko jest najczęściej konkubent,który nie jest ojcem tego dziecka.Wniosek z tego jest taki,ze tego typu faceci sa jak zwierzeta,ktore chca wyeliminowac nie swoje potomstwo
      • oxygen100 Re: obrońcy.... 24.01.07, 11:21
        przez co posiadanie konkubenta kojarzyc sie bedzie z patologia. A to przeciez
        nie zawsze prawdziwy obraz
    • wieczna-gosia aluc trolu gdzie jestes temat dla ciebie :)) ntxt 24.01.07, 10:22

      • melka_x Re: aluc trolu gdzie jestes temat dla ciebie :)) 24.01.07, 10:27
        Troll Aluc jest proszony o sprawdzenie poczty.
    • triss_merigold6 Re: obrońcy.... 24.01.07, 10:48
      Bez względu na ochydę czynu i zwyrodnienie sprawcy KAŻDY ma prawo do obrony.
      Fundament państwa prawa: każdy jest uznany za niewinnego dopóki wina nie
      zostanie mu udowodniona.
      Tajemnica adwokacka jest jedną z najbardziej chronionych prawnie.
      Bycie obrońcą (adwokatem) to zawód po prostu, zresztą niezbędny społecznie.
      • o1la Re: obrońcy.... 24.01.07, 11:43
        w niektorych sprawach adwokaci wystepuja z urzedu- wyznacza ich sad i oni sami
        nie maja wplywu, na to, kogo bronia.
        Kazdy ma prawo do sprawiedliwego sadu- a adwokat ma prawny obowiazek dzialac na
        korzysc swojego klienta. Jesli tego nie robi, on rowniez moze zostac pociagniety
        do odpowiedzialnosci.
        to jest praca, jak kazda inna.

        A wsrod adwokatow tez sa rozni ludzie- jak wsrod ksiezy,policjantow,lekarzy. Nie
        mozna generalizowac.
        • aguskin Re: obrońcy.... 24.01.07, 12:20
          zgadzam się że każdy ma prawo do obrońcy,
          tylko często zapomina się, że ofiara miała też prawo, które bardziej lub mniej
          brutalnie zostało jej zabrane,( w tym przypadku najbrutalniej)
          zapomina się o prawie tych dzieci do szacunku, dzieciństwa itp.
          każdy adwokat ma w innym miejscu poczucie sumienia, nie każdy jest w stanie,
          przełamac się i bronić pewnych przestępców, ale Ci którzy to robią powinni
          zachować umiar w wypowiedziach, zwłaszcza takich spraw,
          wystarczy stwierdzenie jestem obrońcą i będę do końca bronił mojej klientki,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka