Dodaj do ulubionych

Mamy świetliczanki

28.01.07, 17:03
Ile nas jest drogie mamusie?
Czy jestescie szczesliwe wykonujac ten wspanialy zawod?
Ja jak pomysle, ze jestem pedagogiem to czasem az unosze sie
2m nad ziemia, to cudowne uczucie.
A ilez szacunku mnie spotyka....ech i w dodatku ja jestem kierowniczka
swietlicy, wyobrazacie to sobie??
Ja biedna, zakompleksiona dziewczynina z podlubelskiej wsi,
co prawie zem matury nie zdala, bo tyle blendow sadzila zem ja.
A teraz to nawet i aptekarz z ryneczku sie ukloni i mama Jadzi z 3c jajkow
troche podrzuci.
I jak tu nie uwierzyc, zem doskonala.
I jak mowia wszyscy, a glownie moja pani dyrektor, sliczna jestes Kaziu, oj
sliczna.
A kolezanki to liczom sie ze mna i nawet rozmawiajom ze mnom, a przeciez
kiedys tak nie bylo.
Bardzo zeh ja szczesliwa dzioucha.
I malzonka mam dobrego.
Pozdrawiam drogie kolezanki, tak zem ja chciala sie z Wami zaprzyjaznic.
Kazimiera
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 17:10
      Imć Dulska to Aniela miała na imię, droga Kazimierosmile)))))))

      Ja kiedys pracowałam- ale podpisywałam się "wychowawca świetlicy", a nie
      pedagogsmile
      • dulska7 Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 17:21
        monia145 napisała:

        > Imć Dulska to Aniela miała na imię, droga Kazimierosmile)))))))

        O, wlasnie Moniu!
        I tu nawet wychodzi moja jakze szeroka niewiedza i ignoranctwo!
        Ja juz ech nawet nie pomna kto napisal dziady, pewnie dziad jakizes hehe

        >
        > Ja kiedys pracowałam- ale podpisywałam się "wychowawca świetlicy", a nie
        > pedagogsmile
        Ale Moniu, jakby to wyglondalo podpsywac sie w tenze sposob.
        WSZYSTKIM mowie zem pani pedagog.No wszystkim.
        Nawet na imprezie, jak kogós nowego poznaje toc mowie pedagog Kazimiera.
        Ale przewarznie to ja malo mowie, bo moj malzonek woli jak milcze.
        I teraz nie wiem, moze ja nieswiezy oddech mam?
        Boze, musze sie udac do dochtora jakiegos, abo do gastropedy abo stomastety.
        Nie wiem jeszcze w sómie.
        Pomysle, bo ja zawsze rozwarzam wszystkie za i przecif.
        Pozdrawiam serendecznie
        Kazia

        • monia145 Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 17:51
          Droga Kazimierosmile

          Jesli pracujesz w świetlicy, to nie powinnaś przedstawiać się jako pedagog, bo
          to określenie nic tak naprawdę o Tobie nam nie mówi, a my bysmy Cię chciały
          bliżej poznaćsmile
          Pedagogiem jest każdy, kto skończy studia pedagogiczne....Ty zapewne skończyłas
          pedagogike opiekuńczo- wychowawczą i jeśli jestes pania świetliczanką, to chyba
          należałoby to ujawnic, prawda?smile)))))))

          To żaden wstyd, Kazimiero...więcej dystansu do swojej osoby powinnaś zdobyć,
          moja droga.....pewnie źli ludzie żyć nie dają, co? Czepiają się,
          czepiają..cięzko jest zyć na świecie takim ludziom jak Tysmile))))))))))
    • teraz_asia Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 19:00
      Droga Kaziu,
      Jakże się cieszę, że jesteś śliczna. No bo teraz to właściwie ideał: piękna,
      inteligentna, z dobrym zawodem i zapleczem intelektualnym (eee, chciałam
      powiedzieć, żeś oczytana i w ogóle..)Ukłony i szacuneczek.
      • lotos2004 Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 19:33
        Droga Kaziu-mam nadzieje ze to sa jakies zarty...
        • dulska7 Re: Mamy świetliczanki 28.01.07, 21:27
          Alez skond, jakie rzarty.
          Ja powarzna pani pedagog jestem, rzarty sie mię
          nie tszymajo.
          A wlasnie, morze Wy drogie kolerzanki cos mi doradzicie,
          w szkole w kturej pracuje pani derektor dala mi awans i chce mnie od po
          feriach przeniesc na kuchnie.
          Pani derektor mowi, ze jest teraz tai wymog z ministertstwa (podobno
          Pan Giertych to postanowil) aby jedna Pani Pedagog byla na kuhni.
          Mialabymm nadzorowac dzieci przy sporzywaniu posilkow, aby sie ze soba nie
          klucily i kulturalnie spozywaly te posilki.
          A w miedzyczasie.tzn przed obiadem i po mialabym pomoc stworzyc dobra
          atmosfere panią kuharkom i trochu ale tylko trohu mialabym im pomoc, w
          lskrobaniu kartofli, cwiartowaniu swiniaka, stanelabym na zmywaku i takie tam.
          I teraz nie wiem, wacham sie strasznie, przyjonc ten awans czyz nie?
          Spac nie mogie, doradzcie przyjaciulki.
          Trochu chce a trochu nie.
          Pozdrowiam
          Kazia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka