Dodaj do ulubionych

Trudna sprawa

IP: *.* 11.07.01, 14:26
Trudna sprawaUważam, że jest to najbardziej poprawny opis zespołu Downa jaki znalazłem w polskojęzycznym internecie (poza stronami tematycznymi).Co do przyczyn ... zachowałbym dozę niepewności.
Obserwuj wątek
    • Gość: Emi Re: Trudna sprawa IP: *.* 10.10.01, 16:20
      Bardzo cenne rady, szczególnie dotyczące wyglądu alkoholiczki i narkomanki Mój maluch ma 8 i pół miesiąca. Oprócz "piersi" zjada głwnie słoiczkowe posiłki. Ja wręcz ucieszyłam się, firmy produkujące pomyślały o tym by na późniejszym etapie nie miksować zupek na papkę. Ja nawet robiąc coś do jedzenia dla malucha sama, nigdy nie używałam miksera - rozdrabniałam dokładnie widelcem. Kacperek ma dopiero 2 ząbki na dole, ale dzięki temu, że dostaje posiłki z kawałkami składników - nieżle sobie radzi, ugniata kombinuje, stara się korzytać z dwóch ząbków.Jestem z niego dumna i życzę konsekwencji innym mamom, to znacznie ułatwi jedzenie w przyszłości, ba jakoś nienaturalnie wyglądają trzylatki wsuwające papki.Serdecznie pozdrawiam.olajuzwiak@radio.com.pl
    • Gość: dc Re: Trudna sprawa IP: *.* 14.11.01, 12:38
      Ciekwae jak sprawdzic trafnosc wyboru - ukryte kamery?Mam dwie córki w wieku 5 i 2,5 lat które codziennie kłócą się ze sobą a nawet biją. Wasze rady wykorzystałam już dawno .Niestety nie skutkują.
    • Gość: aneczkam Re: Trudna sprawa IP: *.* 18.09.02, 14:48
      Z polecenia czy z ogłoszenia?Nie zawsze opiekunka polecona znaczy dobra. Przekonałam się o tym podczas rozmowy wstępnej z panią, która wcześniej opiekowała się dzieckiem mojej koleżanki z pracy. Koleżanka była nią zachwycona. Mój zachwyt był nieco mniejszy, gdyż pani okazała się za mało subtelna. Otóż po wejściu od razu zaczęła "tirlać" do naszego dziecka i od razu wzięła je na ręce (nie umywszy ich wcześniej, a przyjechała autobusem). Na to dziecko w płacz, bo było to zbyt agresywne zapoznanie. Poza tym ja jako rodzic nie mogłam ustalić przez większą część rozmowy żadnych szczegółów, po prostu trudno się mi z nią rozmawiało. Wniosek z tego taki: nie sugerujmy sie zdaniem innych przy wyborze opiekunki, potrzeby naszego dziecka i nasze mogą być inne. Zdecydowalismy się z mężem na drugą z pań (z ogłoszenia, znalezionego na ścianie jednej z zaprzyjaźnionych firm). Pierwsze wrażenie było bardzo ważne: subtelność, wyczucie potrzeb dziecka i jego psychiki. Jego względy zdobywała stopniowo, nie narzucając się. Bardzo konkretna i inteligentna. Pani ta nie była polecona, ale miała bardzo dobre referencje (sprawdziłam!)i była starannie przygotowana do rozmowy (z własnej inicjatywy okazała wszystkie dokumenty do wglądu i nie kręciła nosem, kiedy chciałam ją "spisać" tudzież sprawdzić jej fachowość). Co tu dłużej mówić, wychowała pięcioro swoich dzieci i opiekowała się kilkorgiem obcych, a ja po 2,5 tyg. jej pracy jestem na razie bardzo zadowolona. A dziecko??? Mój synek na jej widok wyciąga do niej rączki i się cieszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka