Kiedyś wam pisałam, ze jestem przerazona trzecią ciążą i sytuacją i
otrzymalam wspaniałe wsparcie od wielu mam. za to dzięki. Teraz chce
podzielić się z wami moja radoscią. Obawy już dawno przeszły i bardzo się
cieszę , że będę miała kolejną wiercipiętę. Łatwo nie będzie, ale napewno
wesoło. Ostatnio bylismy na USG i mała wiercipięta/piętek miła 8 cm od główki
do dupci i wierciła sie jak żadne z posiadanej już dwójki. Widziałam oczka
nosek i uszka i przepiekny kręgosłup. To dopiero frajda... Dzieciaki brzucho
całuja i wyznaja miłość do pępka. Chociaz mój syn osstatnio zastanawiał sie
jak poprosić Boga, żeby ktoś sie zaopiekował dzidzią ( bo nie chciałby , żeby
coś sie jej stało), bo się we trójkę do wanny nie zmieszczą. Ale rano
sprostował, ze to nie ważne i zeby nie oddawać, jakos dadzą radę, zresztą
dzidzia bedzie miała swoja wanienkę

))))