Dodaj do ulubionych

po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1?

06.03.07, 09:33
Jaką podjęłyście decyzję? Czy ktoś żałuje swojego wyboru i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 09:36
      Teoretycznie- bo za maz nie wyszlam- nie zmienilabym nazwiska, jestem zbyt
      zwiazana ze swoim.Podwojne odpada, po co utrudniac sobie i innym zycie
      przydlugasnym rzedem literek.Jak mam wpisywac, chocby w adres mailowy
      firmowy,pracownice z dlugim imieniem, podwojnym nazwiskiem to mnie krew zalewa.
    • soemi Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 09:37
      Męża, krótsze niż panieńskie i fajniejszy podpis mam. Panieńskie miałam za to
      nietuzinkowe.
    • iwles Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 09:37
      męża.
      Bo ładne jest smile
    • bunny.tsukino Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 09:38
      Ja mam (nadal) 2 w 1.
      -
      dużo do pisania,
      od razu widać, że jestem mężatką wink
      +
      nie musiałam zmieniać części dokumentów typu :indeks, legitymacja, książeczka
      zdrowia, umów, po prostu dopisywano drugie nazwisko.
      • joasiiik25 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 09:41
        mam dwa nazwiska
        troche calosc wychodzi starsznie dlugo, ale tak chcialam i mam
        syn ma nazwisko meza
    • anetina Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:03
      a ja nadal nie wiem
      łącznie dwa nazwiska dałyby mi aż 22 literki
      do tego doszłyby imiona - posługuję się dwoma - 15 literek
      gdzie będzie do wpisania miejsc z przerwami 38 ???
    • mathiola Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:11
      2 w 1. Pozbywajac się swojego nazwiska, czułabym się, jakbym pozbyła się
      tożsamości smile
      • sarna73 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 15.03.07, 21:20
        tak samo, 2 w 1
    • moofka Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:18
      mezowskie, po tradycji wink
      swoje wprawdzie tez ladne mialam, ale tak wydaje mi sie zwyczajnie wygodniej,
      kiedy cala rodzina nosi jedno nazwisko
      podwojnego bym nie chciala, wydaje mi sie to nieco pretensjonalne
      i tak jak bunny pisala
      zeby od pierwszego spotkania znac bylo moj status wyzszy, bo mezaty ;P
      zauwazylam, ze im mlodziej sie panna wydaje tym bardziej jej to do tozsamosci
      niezbedne big_grinD
      mam dwie kolezanki, ktore juz po paru miesiacach zaczely sie poslugiwac
      wylacznie mezowskim i mowia, ze gdyby wiedzialy ile to zachodu i problemow to
      by sobie od razu odpuscily
      • mathiola Moofko 06.03.07, 11:56
        > zauwazylam, ze im mlodziej sie panna wydaje tym bardziej jej to do tozsamosci
        > niezbedne big_grinD

        Jakoś nie zmogę zgodzić się z twoja teorią.
        Nie wydałam się młodo za mąż, za to całe życie miałam wpajaną (głównie przez
        ojca) miłość i szacunek dla własnego rodu smile Mój ojciec jest do dziś
        przekonany, że nasze nazwisko ma korzenie szlacheckie, hehe, chociaż nie
        potwierdzone to jest żadnym chociażby śladem w historii. wink)
        Dla mnie ważne są moje korzenie, moja rodzina, grzebię w przeszłości, zbieram
        pamiątki, kolekcjonuję historie rodzinne... I tyle. Dlatego nie zamieniłam
        swojego nazwiska na nazwisko mojego męża.
        • janka007 Re: Moofko 07.03.07, 18:59
          > przekonany, że nasze nazwisko ma korzenie szlacheckie, hehe, chociaż nie
          > potwierdzone to jest żadnym chociażby śladem w historii. wink)

          Tia, a ludzie z naprawde sz;lacheckim pochodzeniem kpią sobie z takich
          pretensji.
          • mathiola Tia, janko 07.03.07, 21:55
            A konkretnie co miałaś na myśli, bo na pewno coś ważnego?
            Znaczy mam pójść do ojca i powiedzieć mu, że jest pretensjonalnym idiotą, bo
            tak powiedziała Janka z forum emama?
            Ma ochotę sobie marzyć, niech marzy. Co z tego?
            • janka007 Re: Tia, janko 07.03.07, 22:17
              To z tego, że nie ma się czym chwalić...
              • agnieszkamodras trudne słowo - ale warto je poznać 07.03.07, 22:20
                portalwiedzy.onet.pl/93117,haslo.html
              • mathiola Ja przepraszam że dopiero teraz... 08.03.07, 21:00
                ... bo wcześniej mi umknęło.

                Więc: o co ale tobie kobieto chodzi? Czym chwalić i kto się chwali? Przeczytaj
                jeszcze raz to co napisałam i POMYŚL. Ale tak naprawdę pomyśl.
                A, i sięgnięcie do słownika, jak sugeruje koleżanka piętro niżej też wskazane.
                • janka007 Re: Ja przepraszam że dopiero teraz... 08.03.07, 23:18
                  Bo jak komuś się śmieszne wydaje a) zachowanie twojego ojca, b) opisywanie tego
                  na forum przez córeczkę, to znaczy, że nie mógł pomyśleć, prawda? Gdyby
                  pomyślał, nie wydałoby mu się śmieszne - proste jak drut, przynajmniej dla
                  ciebie. Zyczę samozadowolenia dalej na tym samym, jakże wysokim, poziomie.
                  • agnieszkamodras Mathiola 09.03.07, 08:55
                    Ja się poddaję...
                  • mathiola Re: Ja przepraszam że dopiero teraz... 09.03.07, 09:00
                    Matko...
                    Skąd takie osoby na świecie się biorą...
                    • mathiola Agnieszko moge pożyczyć twoją sygnaturkę? :-) 09.03.07, 09:01
                      W sumie zamiast dyskutować z osobami pewnego pokroju mogłabym wysyłać puste
                      posty z sygnaturką smile
                      • agnieszkamodras Re: Agnieszko moge pożyczyć twoją sygnaturkę? :-) 09.03.07, 09:03
                        Proszę bardzo, ty zadufana w sobie dziewczyno, która kpisz publicznie ze
                        swojego ojca. wink
                        • mathiola Re: Agnieszko moge pożyczyć twoją sygnaturkę? :-) 09.03.07, 09:09
                          Nie, no co ty, według mnie nie kpię właśnie tylko chwalę się jego
                          bezpodstawnymi pretensjami szlacheckimi, podczas gdy prawdziwi ludzie o krwi
                          błękitnej nie obnoszą się z prawdziwością swego szlachectwa. A czynię to jak
                          mniemam z pustoty swego jestestwa, odziedziczonego po swym zmanierowanym ojcu :-
                          )
                          • sarna73 Re: Agnieszko moge pożyczyć twoją sygnaturkę? :-) 15.03.07, 21:22
                            brawo mathiola, z usmiechem przeczytalam ta wymianę zdań smile
                            • janka007 Re: Agnieszko moge pożyczyć twoją sygnaturkę? :-) 16.03.07, 18:08
                              Mam nadzieję, że przynajmniej wam poprawiłam samopoczucie.
                              Jestem w szoku, że są takie osoby, które sobie ot tak opisują coś, od czego ja
                              bym się ze wstydu pod ziemię zapadła. Straszny obciach mieć takiego ojca. To
                              tyle w tym temacie, a teraz możecie się dalej pozachwycać sobą, popisać jakie
                              to jesteście fajne bo jesteście ludźmi niepewnego, a nie żadnego tam "pewnego"
                              pokroju, macie sygnaturki wystarczające zamiast jakiejkolwiek treści itd.
        • zulcia73 Re: Moofko 14.03.07, 10:15
          ja mam dwa i dzieci także a to dlatego że mąz ukrainiec i zdawało mi sie że
          lepiej będzie mieć polskie nazwisko.Do tego to mężowskie jest u mnie pisane
          polskimi literami (zajać) u niego angielskimi (zayats) więc troche dziwnie to
          wygląda,dobrze że swoje zostawiłam
    • melmire Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:35
      Moje, li i jedynie. Moze kiedys oboje zafundujemy sobie podwojne, ale watpie, za
      duzo roboty z wymiana papierow.
    • kropencjaa Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:41
      tradycjonalnie przyjęłam po mężu smile, moje panieńskie w sumie bardziej mi się
      podobało big_grin, ale pomyślałam, że potem będzie dziecko i znowu byłoby
      pomieszanie: moje, czy jego, a po co dwa i takie tam? Tylko męża nazwisko (no
      moje obecnie też!)jest tak porąbane, że jak mam literować komuś w urzedach to
      mnie krew zalewa uncertain, a i tak robią blędy, bo jest zbyt wiele kombinacji big_grin
      • janka007 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 07.03.07, 19:00
        kropencjaa napisała:

        > tradycjonalnie przyjęłam po mężu smile,

        I tak tradycjonalnie pisujesz po inglisz?
    • joasia1234 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:43
      Podwójne, bo moje panieńskie lubię, a że jestem ostatnią z rodu, tym bardziej
      sobie zachowałamsmile
    • sylwia06_73 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 10:50
      Mialam za namowa mojej mamy podwojne.Potem zalowalam ze jae posluchalam bo moje bylo dlugie i urzedasy zawsze je przekrecaly.Po smierci mamy noze tylko nazwisko meza.Najgorsze,ze jest proste a i tak urzedasy je myla.Ludzi w biurach trzeba wyslac masowo na badania sluchu
      • mamakasienki1 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 11:19
        po mężu, wolałam tak tradycyjnie.
    • hexella Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 11:24
      nazwisko mam po mężu, panieńskie miałam długie, do tego długie imię, bałabym
      się, że rozmówca już przy przedstawianiu czułby się znudzonywink Z tożsamością u
      mnie wszystko ok.
    • oxygen100 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 11:31
      ja mam nadal panienskie.
      • dagmama Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 11:42
        Mam panieńskie, mąż MOJEsmile
      • aguskin Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 12:03
        jak wychodziłam za mąż, byłam szczęśliwie zakochna, noszę nazwisko męża, tak
        jak moje dzieci, duża liczba pań lekarek ma podwójne nazwisko, nie w każdej
        rubryczce jest miejsce na tyle podpisów i jak wtedy wybrać, mnie śmieszy to nie
        zerwanie z przeszłością, bo tatuś lub mamusia coś osiągnęła w gabinecie lub w
        kancelari i ludziom sie to dobrze kojarzy, co innego jak bym miala z 40 lat i
        moim nazwiskiem wypracowałabym konkretną pozycję,
        ale co kto lubi?
    • chipsi Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 11:56
      Męża. Lubiłam swoje panienskie, no i te po mężu takie jakieś śmieszne tongue_out ale
      jednak zdecydowałam się na nazwisko po mężu. Łatwiej dla wszystkich (no bo np
      zapraszają Państwo X a nie Pana X i Panią Y), no i dziecko nazywa się tak samo.
    • dorcia72 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 12:02
      Mam dwa nazwiska
      Żeby się nie myliło, bo już jedna Dorota Z. jest w najbliższej rodzinie
      Moje panieńskie bardziej mi się podoba od mężowskiego smile

      smile
    • quicherchetrouve Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 12:16
      mam dwa, swoje i męża, swoje zachowałam bo ładne, i tez dlatego, iż nazywałabym
      się identycznie jak teściowa i z imienia i nazwiska smile, oba mają tylko po 5
      literek więc problemów nie mam z kratkami tongue_out
      • myelegans Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 13:48
        Zachowalam panienskie, zarobilam na swoje nazwisko, ono jest moja wizytowka,
        mam na koncie duzo publikacji i ksiazke, poza tym przyzwyczajona jestem do
        niego. Z meza nazwiskiem byloby mi tu pewnie latwiej, mieszkamy za granica, on
        jest tubylcem i nie musialabym spelowac wlasnego nazwiska za kazdym razem i byc
        narazanym na przekrecanie.

        Syn na drugie imie ma.... moje nazwisko, a nazwisko taty :0)

        Co nie przeszkadza, ze np. kartki swiateczne dostajemy adresowane na
        rodzina "Smith"
    • denea Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 13:31
      Mam męża. Moje było nietypowe i ciągle się ludzie mylili i to ciągle w ten sam
      sposób, nie znosiłam tego. Męża jest dosyć ładne i PROSTE
      • am676 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 13:35
        Męża. Za moim nazwiskiem nigdy nie pzrepadałam. Męża jest ładniejsze i na pewno
        mu go już nie oddam smile)))
    • bj32 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 13:40
      2w1, zwłaszcza, że nazywam się Zimna, a mąż Ryba. Ładnie brzmiwink))
      A tak serio to męża.
    • be_em męża:) nie żałuję:) n/t 06.03.07, 14:09

    • gosiabebe Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 14:57
      moja kolezanka miała na nazwisko Flak .jej narzeczonego bardzo smieszylo to
      nazwisko i mówil ze sie cieszy ze to juz nie dlugo!kiedy ojciec mojej kolezanki
      sie dowiedzial ze przyszly ziec sie nabija z jego rodowego nazwiska powiedzial
      ze córke wyda za mąz tylko pod warunkiem jezeli on wezmie nazwisko po niejtongue_out i
      tak sie stalo!teraz ma nazwisko z którego sie wczesniej smialtongue_out
    • kathee Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 16:57
      ja zostałam przy swoim, mąż przy swoimsmile
      nie załuje - nie miałam ochoty na zmianę tych wszystkich dokumentów, latania po
      bankach itp -i prywatnie i w firmie
      po za tym lubię swoje nazwiskosmile)
      i nigdy nie miałam z tym problemów ze mamy inne nazwiskasmile
    • escribir mąż przyjął moje 06.03.07, 16:59

    • salila Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 17:26
      Ja zostałam przy swoim nazwisku i jestem z tego zadowolona, mimo że męża też mi
      się podobało. Nie zmieniałam nazwiska częściowo przez to że brałam ślub bardzo
      wcześnie i nie chciałam się dzielić swoimi osobistymi sprawami z pannami
      profesorkami z liceum. Poza tym mam bardzo oryginalne, niepolskie nazwisko z
      którym nie chciałam się rozstawać.
      Po dodaniu drugiego nazwiska, ładnie by ze sobą wyglądały, tylko kratek w
      niektórych formularzach mogłoby zabraknąć.

      Jeśli przyszła panna młoda pracuje, warto się nad nią zastanowić również pod
      kątem wykonywanej pracy. Czasem trudno całkiem pozbywać się swojego nazwiska po
      ślubie, kiedy przez lata dla klientów i współpracowników firmy było się panią
      X, nagle stawać się panią Y.

    • nanuk24 Re: po ślubie nazwisko swoje, meza, czy 2w1? 06.03.07, 17:46
      Ja mam swoje nazwisko i syn nosi moje, a maz swojesmile
      Nie zastanawialam sie nad tym czy zaluje, przeciez w kazdej chwili moge zmienic.
      Jednak predzej czy pozniej nazwisko zmienie na mezowskie, poniewaz jego jest
      krotkie i proste do wymowienia. Nie mieszkamy w Polsce, wiec tubylcy nawet nie
      probuja wymowic mojego nazwiskasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka