Dodaj do ulubionych

Pogadać o budowie domu

01.05.03, 17:37
Czy jest jakieś forum dyskusyjne na ten temat? A może któraś z Was ma
doświadcz enia w tym zkresie i ochotę, aby się tym podzielić... Czy to
gehenna, czy przygoda... Powoli zabieramy się za to przedsięwzięcie i mam
stracha. Mamy na włościach, opowiedzcie!
Obserwuj wątek
    • dziubelek2 Re: Pogadać o budowie domu 01.05.03, 22:26
      hej! pomału zaczynam się czuć pesteczko jakbym spotykała dobrą znajomą. tak
      się składa, że ja mieszkam w swoim domu od lipca ubiegłego roku i jeszcze chyba
      jestem na bieżąco. nie wspominam zle tego okresu, może dlatego, że dość szybko
      nam poszło(22 miesiące od rozpoczęcia budowy). dużo na pewno zależy od tego,
      jakimi środkami finansowymi się dysponuje, jakim systemem chcesz budować(tzw.
      gospodarczym, czy też budowę, nadzór zlecasz firmie), no i gdzie budujesz, bo
      to też jest ważne. my zdecydowaliśmy się na system pół na pół, tzn. wszystkie
      poważniejsze i wymagające fachowości prace zleciliśmy firmom, a drobiazgi typu
      tapetowanie, malowanie, instalacje elektryczne( mąż ma uprawnienia),
      docieplenie stropu wykonaliśmy sami. a! i karmiłam robotników, co wyszło taniej
      niż gdyby mieli sobie doliczać za wyżywienie.
      wybudowaliśmy niewielki, ale w zupełności nam wystarczający, parterowy domek z
      garażem. mamy cztery pokoje. dzieci na razie mają wspólną sypialnię, a drugi
      pokój do zabawy i bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie.
      nie wiem, co jeszcze cię interesuje. pozdrawiam.anka(dziubelek to nie ja - tak
      mówię do synka).
      • pesteczka5 Re: Pogadać o budowie domu 02.05.03, 06:11
        Witaj... No właśnie, zastanawiam się nad tym co na górze, co na dole, a może
        tylko dół? Czy to wygodne, żeby sypialnie rodziców i pokoje małych dzieci były
        na górze, czy tak, jak u Ciebie - że masz dziatwę na oku? A co za parę lat, gdy
        zaczną przyprowadzac kolegów, cz ten gwar na parterze nie da się we znaki
        brakiem spokoju?
        Poza tym: chciałabym oprócz tego, co oczywiste, mieć spiżarkę, pokój do pracy
        (gabinecik),swój pokoik (czemu mam siedzieć w kuchni), prasowalnię (czemu
        pranie ma leżeć na kanapie), pokój dla gości (czemu mają spać w moim
        łóżku),graciarnię (czemu mają graty stać za szafą), garderobę (szaf zawsze za
        mało)...Ha,ha,ha. A więc, co z tego wydaje się najważniejsze? Chciałabym, żeby
        było zgrabnie i praktycznie. Co sobie chwalicie w swoim domu, bez czego nie
        wyobrażacie sobie życia? A co jest pomysłem jak kulą w płot? Proszę również o
        drobiazgi.
        Aniu, tak myślałam, że się odezwiesz. Powoli Was widzę... Całusy - Kasia i
        chłopcy
        • dziubelek2 Re: Pogadać o budowie domu 02.05.03, 10:44
          cześć Kasiu!. ja chciałam mieć parterowy dom, bo wybiegłam myślami w
          przyszłość, tzn. nie chcę na stare lata "ganiać" po schodach. na razie bardzo
          jestem zadowolona z takiego rozwiązania - przede wszystkim sama na pewno wiesz
          jak wygląda dom, gdy ma się małe dzieci. wciąż jest co potrzebne, coś trzeba
          przynieśc, wynieść, schować, wyciagnąć, itd.. a poza wszystkim - u mnie nie ma
          chyba takiego miejsca w domu, gdzie nie leżałyby rysunki, kredki,
          zabawki...czasem żartuję, że nawet gdybyśmy mieszkali w pałacu z tysiącem
          komnat, to w każdej znalazło by się coś należącego do moich maluchów. mam ich
          na oku przez cały czas, nie boję się, że mogłyby spaść ze schodów, lub wypaść z
          okna.
          pokój gościnny - nie mam takiego, myslę, że wszyztko zależy od tego jak często
          będziesz przyjmowała gości. u nas dziecięcy goście nocują dość często - wtedy
          śpią u dzieci w pokoju, natomiast dorośli rzadko i mają wtedy do dyspozycji
          duży pokój(salon, jak to się ładnie mówi). spiżarnię mam przy kuchni, od razu
          wsadziłam tam też zlew, dzięki czemu nie mam brudnych szklanek na widoku.
          w kotłowni trzymamy piec gazowy, pralkę, brudnik i deskę do prasowania, oraz
          mamy tam coś w rodzaju garderoby. niestety na rozłożenie deski do prasowania
          miejsca już zbyt wiele nie zostaje.
          gabinecik dla męża wygospodarowaliśmy przedłużając nieco garaż, co prawda
          wejście jest do niego tylko przez garaż, ale zbytnio mu to nie przeszkadza.
          a mój pokój? jest w....ogrodzie! przeprowadziłam się z dużego, zadymionego
          miasta na wieś właśnie dlatego, żeby jak najwięcej czasu spędzac poza domem i
          robię to, jeśli tylko pogoda dopisuje. jeśli coś sobie jeszcze przypomnę -
          napiszę. pozdrowienia.anka
    • kvm Re: Pogadać o budowie domu 02.05.03, 10:52
      chyba najlepsze forum jest na stronach muratora. My też się przymierzamy ostro
      do budowy. Mam narysowany przez siebie projekt, z którego znajomi architekci
      tak długo się śmiali że w końcu określili to mianem "w miarę poprawnie, ale bez
      polotu". Narysował mi też wstępny projekt znajomy architekt, ale niestety nie
      mogę sie nim dzielić gdyż projekt będzie zgłaszany na konkurs (i zważywszy iż
      ów znajomy wygrywa prawie wszystkie konkursy to ma spore szanse). Jeśli bardzo
      Ci będzie zależeć to ten mój projekt mogę podesłać (po zeskanowaniu).
      Generalnie jest to projekt niedużego domku (ok 130m2) z bardzo dużą sypialnią
      rodziców na piętrze. Pokoje dzieci też są na piętrze. Na dole pokój do pracy
      (mniej)/dla gości(bardziej). Pokój dzienny, kuchnia jadalnia i
      pralnia/prasowalnia. Bardzo niewiele zajmuje tzw. komunikacja dzięki czemu
      wszystkie pomieszczenia są stosunkowo duże. Dom ma w obrysie 6x12m co ma spory
      wpływ na koszty budowy.
      • pesteczka5 Re: Pogadać o budowie domu 02.05.03, 16:38
        Uwaga na ten "polot", bo architekci polecą, a potem tam trzeba mieszkać...
    • yagnap Re: Pogadać o budowie domu 03.05.03, 17:08
      Polecam Forum Muratora. My jesteśmy obecnie na etapie czekania na warunki
      zabudowy, zaraz potem pozwolenie na budowę i ruszamy z kopaniem fundamentów.
      Wybraliśmy projekt gotowy, w którym sypialnie dzieci są na górze a sypialnia
      rodziców z łazienką i garderobą na dole. Mamy dwóch synów i uznaliśmy, że
      dzieci są małe bardzo krótko i już za moment będzie słuchanie muzyki, koledzy
      i....dziewczyny. A poza tym kiedy chłopcy się usamodzielnią i pewnie, niestety,
      wyprowadzą - my zamykamy górę na trzy spusty i żyjemy tylko na parterze, co ma
      znaczenie również w kosztach utrzymania/ogrzewania przestrzeni używanej.
      Uwielbiam naszą wieś, uwielbiam naszą działkę, uwielbiam marzyć jak to będzie
      kiedy już będę piła kawkę na ganku...Ja mam po prostu obsesję na tym punkcie,
      ale na szczęście nie jestem w tym osamotniona smile
      Jaga
      • urszk Re: Pogadać o budowie domu 03.05.03, 21:37
        A może mogłybyście oszacować koszt budowy niewielkiego domu (z uzytkowym
        poddaszem, częściowo podpiwniczony) do stanu surowego?
        Z góry dziękuję
        • pesteczka5 Re: Pogadać o budowie domu 04.05.03, 02:44
          Też chętnie posłuchałabym, ile Was w praktyce kosztował domek...
          Yagna! Też mam dwóch chłopców, to samo mi chodzi po głowie... Tylko boję się
          tego noszenia rzeczy (zabawek, ciuchów, książek w obie stronu z góry na dół) i
          tego, że póki co i tak dzieci będą bawić się na dole, za parę lat odrabiać
          lekcje w kuchni, a góra będzie pusta.
          Z dugiej strony nie wyobrażam sobie, aby całe męskie towarzystwo słuchało
          muzyki obok mojej sypialni ( no i te panny, Boże, przegonię od moich synków...).
          Kombinuję tak: na dole salon, nasza sypialnia plus jeden pokój dzieci póki
          małe, potem go przerobimy na pokój do pracy, a chłopaki hop na górę każdy do
          swojego pokoju. Tylko to się robi dość duze domiszcze ( jak na naszą kieszeń).
          • yagnap Re: Pogadać o budowie domu 04.05.03, 08:41
            Pesteczko, mój starszy syn ma 9 lat i już w tej chwili przychodzą do niego
            pielgrzymki kolegów, bawią się, brykają, ooookropnie hałasują i widzę po ich
            minach, że strasznie sobie wzajemnie przeszkadzamy smile)) Mój młodszy nie ma
            jeszcze dwóch lat i ten osobnik jeszcze przez co najmniej kolejne dwa będzie
            pewnie urzędował u nas w sypialni a na schodach umieści się barierki. Te
            zabawki to tak krótki okres, że jestem przekonana, że nawet nie będziemy
            pamiętały kiedy znikną z salonu czy gabinetu a zamiast tego zyskamy
            pryszczatych nastolatków ze słuchawkami na uszach, wiecznie zamkniętych w
            swoich pokojach...smile Poza tym planujemy, że jak już nie będziemy mogli się
            doczekać przeprowadzki, to możemy na razie zająć parter a poddasze wykańczać
            powoli (starszy syn zamieszkałby czasowo w "gabinecie"). A rozmiary takiego
            domu nie muszą być takie okropnie. Jest masa projektów, które uwzględniają taki
            rozkład i nie są to pałace. Co do cen stanu surowego to trudno dać jednoznaczną
            odpowiedź, bo wszystko zależy od tego czy projekt gotowy czy indywidualny, czy
            dom podpiwniczony (tak jak Uli), co podnosi koszty; z czego budowany - Ytong,
            Porotherm, Silka lub Faelbet...rozpiętości cen są bardzo duże; czy buduje firma
            i jaka firma (ceny od kilkunastu do kilkudziesięciu tys. zł)itd. Na forum
            Muratora, które niestety ostatnio coś nie działa sad(( jest sporo takich
            informacji. A jakby co, to zapraszam do rozmowy na priv: yagnap@go2.pl
            Pesteczko, gdzie będziecie się budować?
            • macinak Re: Pogadać o budowie domu 04.05.03, 10:48
              Nie działa sad lecę sprawdzać. Bardzo mi tamto forum pomogło w wyborze
              materiałów budowlanych jest tez tam super człowiek od okien smile Polecam.
              Teraz zabieram się za ocieplanie budynku i właśnie miałam zamiar szukać
              informacji na Muratorze. Lepiej niech działa.
              Co do pięterka dla dzieci to polecam. Moja ciocia ma 3 synów. Na piętrze mają
              własne pokoje, łazienkę i szafy. Tam jest ich królestwo a ona nie musi po nich
              sprzątać smile
              Gośka
            • dziubelek2 Re: Pogadać o budowie domu 04.05.03, 21:46
              to prawda,że okres "zabawkowy" jest krótki.ale nastolatkami nasze dzieci też
              nie będą wiecznie. kiedyś się z domu wyprowadzą, a rodzice zostaną. któraś z
              dziewczyn pisała, że wtedy górę zamyka i mieszka sobie z mężem na dole. to
              tylko częściowo jest prawda, bo przecież tę górę trzeba ogrzewać. a ogrzewanie
              parterowego domu jest nieco tańsze. poza tym tak jak pisałam, nie wiadomo jak
              będzie z naszą sprawnością w przyszłości - ja np. chcę żeby mój dom był dla
              mnie przyjazny nawet jeśli będę miała problemy z poruszaniem się.
              oczywiście każdemu co innego się podoba, wszystko zależy też od rozmiarów
              działki - na małej działce nie uda się budowa parterówki.
              istnieją też takie projekty domów parterowych, które zapewniają swobodę i
              rodzicom i nastolatkom.
              a koszty budowy rzeczywiście zależą od bardzo wielu czynników - czytałam, że do
              niektórych projektów dołączane są kosztorysy, na podstawie których można się
              nieco zorientować ile nasz dom "pożre" pieniążków(a jest to skarbonka niemal
              bez dna).
              pozdrawiam wszystkich "budowlańców".anka
    • magdalenack Re: Pogadać o budowie domu 07.05.03, 12:35
      W skrócie wyglądało to tak: przygoda która zamieniła się w gehennę, która
      zamieniła się (niemal) w raj smile.
      To tak jak z ciążą i porodem - trzeba przecierpieć żeby było lepiej smile

      My mamy parterówkę bo ja nie zgodziłam sie na ganianie po schodach. Niezbyt
      duża, 120 metrów, trzy sypialnie, salon i przyległości. Polecam spiżarnię przy
      kuchni i pralnię (pralka precz z łazienki)i garderobę (my nie mamy i troche
      brakuje, mamy tylko miejsce na duże szafy). Ja sobie nie wyobrażam prasowania
      poza salonem - mam się dobrowolnie odizolować w jakiejś prasowalni? Ale to
      kwestia gustu.
      W ogóle polecam rozsądek przy wyborze projektu, bo zaplanowane koszty zazwyczaj
      rosną, niestety. Na naszym osiedlu straszy dom w stanie surowym, tak na oko
      jakieś 400 m... Lepiej mieć mały ale skończony.

      Mieszkamy od półtora roku i powoli zapominamy o trudach budowy i doceniamy
      uroki domu. A zwłaszcza ogrodu! A ja odkrywam w sobie nową pasje pt. grzebanie
      w ziemi.
      Jak chcesz to pisz na priv: mciesz@poczta.onet.pl. Chętnie pogadam.
      Pozdrawiam i duuuuużo wytrwałości życzę.
      • adzia_a Re: Pogadać o budowie domu 07.05.03, 13:25
        My budowę mamy już za sobą. Teraz już tylko wykończyć (tylko, hehe wink )- mamy
        na dole salon, kuchnię ze spiżarką, jadalnię i łazienko pralnię, na górze trzy
        sypialnie, łazienkę i garderobę.

        Jeśli chodzi o nasze doświadczenia:
        - robiliśmy piwnice pod całym domem, bo jakoś nie wyobrażamy sobie domu na wsi
        bez piwnic - ale wiem, że to teraz mało popularne i generalnie większość widzi
        w tym więcej minusów niż plusów.
        - żałujemy, że nie wybraliśmy podobnego projektu, ale z jeszcze jednym małym
        pokoikiem na dole.
        - gdybyśmy mieli szerszą działkę, zdecydowalibyśmy się na dom parterowy
        - super pomyslem było wygospodarowanie garderoby kosztem lekkiego zmniejszenia
        dwóch sypialni
        - zmieniliśmy schody zabiegowe na takie ze spocznikiem - to bezpieczniejsze.
        - jeśli się ma poddasze użytkowe, uwaga na zbyt niskie ścianki kolankowe - my
        podnieśliśmy je o jeden pustak
        - uwaga na okna - czy nie są projektowane zbyt blisko węgarka, przez co
        pomieszczenie robi się mniej ustawne ( u nas np. trudno będzie zaprojektować
        kuchnię)
        - zaimplementowaliśmy ogrzewanie podłogowe w łazienkach, kuchni i przedpokoju -
        to super sprawa, widzieliśmy u ciotki męża
        - prasowalni nie przewidywałam, nie wyobrażam sobie zamykania się w jakimś
        pomieszczeniu, a co z kontrolą nad potomstwem?
        - mąż zamierza zrobić zsyp na brudną bieliznę - rura prowadząca z łązienki na
        górze do pralni na dole, obudowana regipsem.
        - no i tak na gorąco - jesli chodzi o sprawy papierkowe, to od razu radzę Wam,
        żeby dokumentację do pozwolenia na budowę zlecić jakiemuś biuru obsługi
        inwestycji. Człowiek norlamnie pracujący nie jest fizycznie w stanie zebrać tej
        dokumentacji - a jeżeli mu się to uda, to koszty są takie same, jak gdy robi to
        firma. Oni załatwiają projektantów, geodetów, ZUD - gdybyśmy mieli sami za tym
        wszystkim chodzić, trzeba byłoby się zwolnić z pracy.

        Nie jest źle, naprawdę - ale u nas ciężar spoczywa głównie na barkach męża,
        tylko że ja mam wyjątkowego męża wink
        Powodzenia
    • dziunia71 Re: Pogadać o budowie domu 09.05.03, 15:44
      Cześć dziewczyny
      Ja jestem na zupełnie innym etapie: mamy działkę pod
      Warszawą, leży i czeka... Właściwie zdecydowaliśmy się
      już na budowę domu ale ja mam wciąż MNÓSTWO wątpliwości o...
      - bezpieczeństwo
      - nie chcę być niewolnikiem domu, trawnika, ceknącej rynny
      - mój mąż nie potrafi usiedzieć na miejscu: paralotnie,
      kajaki, quady, samochody terenowe...jak tylko robi się
      ciepło uwielbiamy oboje wyruszać z domu
      - boję się, że będę kierowcą moich dziewczynek a pracę
      zawodową szlak trafi
      i dużo, dużo więcej
      Proszę, przekonajcie mnie, blokową dziewczynę, że w domu
      jest fajnie.

      Pozdrawiam i czekam
      Aha, projekt już wybraliśmy, parterowy z możliwością
      adaptacji poddasza.
      Ania
    • mdf Re: Pogadać o budowie domu 09.05.03, 18:23
      Oto kilka moich przemyśleń na temat domu:
      1. Zanim się zacznie projektowanie, trzeba pomysleć o tym jak się żyje tzn.
      ile osób będzie mieszkać, co lubicie robić, jak spędzacie czas itp
      O co chodzi?
      Jeśli wszyscy lubią gadać , bawić się i siedzieć razem to pokój dzienny
      powinien byc duży a sypialnie mniejsze a jeżeli każdy się zamyka - musi się
      skupić itd to oczywiście odwrotnie (pokoje osobiste większe a wspólny może być
      mniejszy)
      Jeśli celebrujecie posiłki to ważna jest jadalnia jeśli jecie w biegu to może
      wystarczy barek
      Gdy ktoś lubi majsterkować, szyć itp musi wygospodarować na to kącik
      Jak się dużo gotuje np kapusty itp lepiej mieć kuchnię zamkniętą aby wszyscy
      nie wąchali
      Niech każdy członek rodziny ustali swoją konieczną przestrzeń a potem wspólnie
      to połączcie, ustalcie co można zredukować a co rozwinąć
      Tym tropem trzeba ustaliś Wasze potrzeby i gabaryty domu - to powinno być
      pierwsze spotkanie z architektem.
      2. Gdy to już ustalono połowa roboty projektowej za Wami
      Potem trzeba znaleźć architekta który tej treści nada fajną (wg Was) formę
      Przepraszam cdn ale moje dziecko domaga się uwagi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka