Dodaj do ulubionych

Kto ma rację? co mam zrobić?

10.03.07, 17:43
dziewczyny, mam dosyc delikatną sprawę, i, mimo,iż mam czyste sumienie, to
jednak prosze o radę.pokrótce:

pewna Pani, która nie ma czasu na napisanie swojej pracy(chyba mgr),
poprosiła mnie o to (ogłoszenie). piszę takowe od kilku lat, nigdy nie miałam
problemów, skarg itd.. ale teżnigdy nie robiłam tego "na odległość", zawsze
pisałam osobom, z którymi miałam kontakt osobisty(odbiór, przekazanie
materiałów itd..) tu się zgodziłam, Pani poprosiła, miała przesłać mailem
założenia, ustaliłyśmy kwote, i to ze przesle (ona) mi zaliczkę -50 zł, a ja
jej wyśle kilka stron, zeby mogła zobaczyc-"jak idzie".

nasiedziałam się w czytelniach, poniosłam jakies tam koszty na ksero, opłaty
parkingowe(no, ale powiedzmy, to mój problem, wliczone w prace,ok).wysłałam
3,5 strony na początek, w tym całą literaturę, z jakiej korzystałam, ponad 15
pozycji, źródła polskie i ang. zaznaczając ze w miare dalszego pisania
jeszcze wszystko moze sie zmienic(tzn. układ strony, kolejność niektórych
zagadnień itdd) , natomiast wartość merytoryczna juz była duża, bo napisałam
to, czego sobie ta osoba życzyła, i to uważam, ze akurat lepszą część, do
której cięzko mi było dotrzeć.
i....dziewczyna odpisała, ze nie jest zadowolona,bo...... niepotrzebny wstęp
(napisałam kilka słów wstepu, bo tak się przecież zawsze robi, nie mozna od
razu zaczynać od:"a więc"), ale tak naprawde odesłała mi ten tekst z
poprawkami, w których tylko nie było własnie tego wstepu i 2,moze 3 zdań ze
srodka, reszta została. wkurzyłam sie,bo napisała, ze nie o to jej chodziło,
skupiłam sie na tym, a nie na tamtym i podała(po raz pierwszy, ze to ma być
cos innego-konkretnie zmiana 2 słów w temacie,która juz zmieniała wszystko...
nie mogłam sie z nią dogadać, raz chciała to raz tamto, ja czas poswięciłam,
wysłałam tyle ile własciwie pokryła zaliczka, i powiedziałam, ze wobec tego
nie podejmuje sie dalszego pisania, bo w takiej sytuacji, co nie napisze,
może okazać sie złe, bo Pani zmienia założenia i "żądania".
no i chodzi o to, ze osoba ta zażądała ode mnie zwrotu tej zaliczki,podała
już w mailu nr konta, ze mam odesłać kasę.
rozumiem, wysyłam np. buciki, albo kurtkę, nie podoba się, odsyła, ja zwracam
kasę, ale plik tekstowy? z którego już skorzysta..... no bo przecież żądanie
zwrotu tekstu jest absurdem... tak ja uważam, nie wiem jak to wygląda,
mimo wszystko czuję niesmak.zrobiłam coś okazuje się na darmo, bo Pani z 3,5
strony wycięła 5 zdań, a tak w ogóle to napisała ze chce o tym, ja opiuje, a
ona, że miało byc "o tym", czego mi nie zaznaczyła. ochh! musiałam to wypluć.
sorki.sad
Obserwuj wątek
    • jklk Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 17:48
      Czyste masz sumienie!?? Pisząc za kogoś prace??!! Kto miał rację? Nikt nie miał
      racji - to jest od początku do końca przestępstwo!
      • jklk Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 17:50
        A w ogóle ta praca to byłą z macierzyństwa czy z czegoś podobnego? że piszesz
        to na tym forum?? Może na jakimś forum dla oszustów zamieść ten post.
        • ejkumkejkum2 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 17:56
          >>>>>Tu się możesz wyżalić, poradzić, pośmiać, pogadać o kłopotach ze sobą, z
          mężem, teściową, szefem. <<<<<<


          -dlatego na tym forum
          -poza tym chciałam komuś pomóc, wiele osób tak robi, nie wypełnia to znamion
          przestępsta,ale teraz żałuję, że napisałam ten post.
        • ejkumkejkum2 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=58502553&a=58509827

          Można też postawić na rozwiązania praktyczne - kupić telefon wyświetlający
          numer osoby dzwoniącej i w momentach szczególnie nieodpowiednich telefonu od
          mamy nie odbierać. >>>Albo prosić, żeby odebrał mąż i powiedział, ze wyszłaś
          do - dajmy na to - sklepu.>>

          a to droga jkik nie oszustwo? czy Ty w ogóle wiesz, co to jest oszustwo?
          żenada
    • rycerzowa Kradzione nie tuczy ! n/t 10.03.07, 17:55
    • babka71 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:02
      powiedz jej pocajuj mnie w d..pe,napisz sobie sama..
      A TY już nigdy nie bierz się za tego typu oszustwa...
      • ejkumkejkum2 to było do jkIk 10.03.07, 18:05

    • lineczkaa Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:05
      ja bym nie odesłała. Przecież też się napracowałaś smile.
      Co do pisania dla kogoś prac magisterskich. Czemu nie? Dla mnie to nie
      przestępstwo, a przy kłoptach niech się martwi ten co zlecił. Jak mu się nie
      chce/jest głupi/nie ma czasu to czemu nie zlecać smile
      • ejkumkejkum2 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:07
        ona chce zwotu kasy, bo pisze,że utrzymuje się sama i 50 zł to dla niej dużo...
        hmm, dla mnie też.
        • verdana Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:18
          Zadałaś się z oszustką - Ty sama też jesteś oszustką - i liczysz, ze
          rozliczenia miedzy dwoma oszustami będą uczciwe? Bardzo się cieszę, ze zostałas
          za nieuczciwość choć w ten sposób ukarana i mam nadzieję, ze nigdy dobrze nie
          wyjdziesz na pisaniu tych prac. Jak dobrze pójdzie, to może i przed sądem
          kiedyś staniesz (u nas na uczelni już pierwsza taka sprawa jest w sądzie, autor
          pracy jest jednym z oskarżonych) - życzę Ci tefgo z całego serca!!!!
          • olifanka do Verdany 11.03.07, 17:27
            Jesli sie cieszysz z czyjegos nieszczecia i zyczysz komus zle, to licz sie z
            tym ze tworzy to zla energie wokol Ciebie Verdana.
            Jestes typowym przykladem polskiej obywatelki, zyczacej innym zle.
            Straszne.

            PS> Nie popieram oszustwa, zeby nie bylo, ale zyczenie komus zle i cieszenie z
            nieszczescia jest chore!!!!
            • nchyb Re: do Verdany 12.03.07, 11:16
              > Jesli sie cieszysz z czyjegos nieszczecia i zyczysz komus zle
              czy Ty Olifanko zrozumialaś, co erdana napisała? Chyba nie...

              > PS> Nie popieram oszustwa, zeby nie bylo, ale zyczenie komus zle i cieszeni
              > e z
              > nieszczescia jest chore
              a jakież to nieszczęście oszustów spotkało? Że oszust trafi na oszusta? TO jest
              nieszczęście? Po prostu trafił swój na swego i tyle...
              • olifanka Re: do Verdany 12.03.07, 23:57
                Masz racje, ze zle sie wyrazilam.
                Ale verdana napisala ze bardzo sie cieszy ze tamta zostala ukarana, co mozna
                tlumaczyc ze cieszy sie ze autorka lewej pracy ma klopoty, ze sie jej teraz
                DZIEJE.
                Dla mnie takie cos jest bez sensu, jest niezdrowe po prostu. Wiem ze to
                ludzkie, ale wiem tez ze bezsensowne.
                I masz racje, oszustka trafila na oszustke, ale nie byl to watek o ocenianiu
                oszustki tylko prosba o rade, co zrobic w takiej sytuacji, dlatego tak
                zareagowalam.

    • mathiola Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:21
      jak znam to forum, zaraz cię zjadą za oszustwo potworne jakim jest pisanie
      pracy za kogoś smile
      Ja bym jej tej zaliczki nie oddawała, przecież się napracowałaś i ponisłaś
      koszta. Zresztą odstępując od jakiewjkolwiek umowy traci się zaliczkę, takie są
      zasady.
      • mathiola Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:23
        no, nie mówiłam smile dopiero teraz poczytałam smile
        moim zdaniem oszustwem jest nie napisanie za kogoś pracy, tylko podpisywanie
        się pod pracą, której się nie napisało.
        • gawliki Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:28

    • gorgolka mylicie sie dziewczyny 10.03.07, 18:34
      oszustwem jest przedstawienie napisanej pracy jako własnej, i to tylko w
      przypadku gdy wymagane było sporządzenie jej samodzielne, osobiste.

      Dziewczyna dostała zlecenie napisania tekstu za wynagrodzeniem, i w żadnym
      wypadku oszustwem to nie będzie.
      • eska1234 Re: mylicie sie dziewczyny 12.03.07, 22:12
        > oszustwem jest przedstawienie napisanej pracy jako własnej, i to tylko w
        > przypadku gdy wymagane było sporządzenie jej samodzielne, osobiste.

        A widziałaś, żeby na uczelni, czy też maturze lub gdziekolwiek gdzie trzeba
        przedstawić na zaliczenie pracę były dodatkowe dopiski "wymagana sporządzenie
        samodzielne". Pewne rzeczy są tak jasne , że nie potrzebują dodatkowych
        komentarzy. Niedługa na egzaminy ustne zaczną chodzić zastępcy zaslaniając się
        tekstem , iż egzaminator nie zaznaczył , że stawiennictwo na egzaminie osobiste.
        sad((
        > Dziewczyna dostała zlecenie napisania tekstu za wynagrodzeniem, i w żadnym
        > wypadku oszustwem to nie będzie.
        Jeżeli to zlecenie za wynagrodzeniem to się pod nim legalnie podpisuje własnym
        nazwiskiem. Jeżeli w grę nie wchodzi jej nazwisko tylko cudze i piszący o tym
        wie, to z góry też wie, że popełnia oszustwo. A jeżeli nie wie , to chodzi o
        plagiat-ale tutaj wyraźnie nie ma formy plagiatu.
        Szkoda tylko, że dziewczyna pisząca post nie zdaje sobie sprawy z oszustwa, w
        którym bierze udział, bierze za to pieniądze i jeszcze czuje się oszukana.
    • gacusia1 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:37
      Nie oddalabym pieniedzy.
    • mirka.ok Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 18:52
      Przecież u nas w kraju powszechnie korzysta się z tekstów, które ktoś inny
      napisał. Dlaczego nasi politycy wygłaszając swoje przemówienia nie podają na
      końcu kto jest ich prawdziwym autorem? Uważam, że nie powinnaś jej oddawać
      pieniędzy, bo wywiązałaś się z umowy i napisałaś te kilka stron
    • jowita771 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 19:04
      nie oddawaj, wywiązałaś się z umowy.
      • zojkaojka Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 19:18
        W tej sytuacji nikt nie ma racji, bo sytuacja jest delikatnie mówiąc chora. Co
        masz zrobić? Jeśli chcesz znać moje zdanie-szukaj uczciwej pracy. Może pisz
        bryki dla jakiegoś wydawnictwa, może ,jeśli jesteś niezła, teksty do prasy
        popularno-naukowej. Albo zrób doktorat i na uczelni pracuj. Rób streszczenia
        dla prasy. Cokolwiek byle nie pomoc w oszustwie. Padające tu argumenty że ty
        tylko tekst na zamówienie piszesz są żałosnym samooszukiwaniem się. Pomagasz w
        oszustwie i masz tego pełną świadomość, wiesz do czego praca posłuży.
        • syriana Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 21:40
          nie oddawaj pieniędzy, przecież zrobiłaś co należało
          wszystko się pod stołem odbywa, więc co Ci zrobi?
        • mathiola Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 21:42
          No, bo bryki to nie oszustwo. Pomagają wykształcić niewykształciuchów, którzy
          nic nie muszą przeczytać oprócz streszczenia...
    • spacey1 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 10.03.07, 23:07
      Dla mnie takie usługi są szemrane, ale skoro Ty twierdzisz inaczej, to sie nie
      wtrącam. Zawróciłam natomiast uwage na jedno: napisałaś początek pracy, w tym
      wstęp. Według mojej wiedzy wstęp powinno sie pisać na końcu. Co więcej, to się
      doskonale sprawdza. Do tego piszesz pracę i nie wiesz jaką ("chyba mgr"). Różne
      prace jednak pisze sie różnie, choćby objętością się różnią. Tak więc wyglądasz
      mi na średniego fachowca.
      Co do zaliczki, to niestety kobieta nie może ci nic zrobić, chyba, że metodami
      silowymi. Prawo jej nie chroni, bo umowa dotyczyła przestępstwa. Pieniądze są u
      ciebie, więc niestety ty jesteś w kotrzystniejszej pozycji. Piszę "niestety", bo
      dla mnie to wszystko jest chore. Kurde, jeśli masz taki talent do pisania na
      zamówienie, znajdź sobie jakąś robotę z tej dziedziny, legalną!
    • joanekjoanek Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 11.03.07, 14:13
      wyłamię się z chóru

      i napiszę: ejkum, oddaj jej te pieniądze.

      primo po pierwsze: jak nie oddasz, zawsze mogą Ci pozostać obawy o to, że będą kłopoty. A to, że pani jakoś doniesie, komu trzeba. A to, że "renomę" będzie Ci usiłowała podkopać. A to, że jeszcze coś tam.
      primo po drugie: ja mam taką pracę (legalną akurat smile), że zdarza mi się raz na ruski rok, że się klientu smile nie spodoba. Wtedy, jeśli mi się chce, piszę długi elaborat o tym, dlaczego zrobiłam dobrze, po czym z błyskiem łaski pańskiej w oku udzielam klientowi sporego rabatu. Prowadzi to zazwyczaj do sytuacji, że się klient zawstydzi do tego stopnia, że nawet tego rabatu nie chce smile Natomiast zdaję sobie sprawę, że ludzie są różni, a ja nie jestem alfą i omegą. Przyjmuję do wiadomości, że kiedyś mogę zrobić naprawdę źle, albo że klienta nie przekonam, że jest dobrze, i że wtedy nie wezmę grosza za daną usługę. Taki lajf, i tę właśnie możliwość biorę zawsze pod uwagę jako ryzyko zawodowe. I myślę, że to jest korzystne ekonomicznie - dopuszczać do siebie taką możliwość, i w razie konieczności skulić ogon i nie brać kasy. O ile, oczywiście, nie zdarza się to nagminnie, bo wtedy trzeba by zmienić zawód chyba smile Ale, jak piszesz, wystąpiło to pierwszy raz, a zatem ma charakter sporadyczny smile
      • olifanka Bzdura 11.03.07, 17:31
        Jakie "doniesie"?
        Przeciez chyba musialaby doniesc najpierw na siebie, ze dala zlecenie.
        O renomie bym nawet nie wspominala...
        • joanekjoanek Re: Bzdura 11.03.07, 17:38
          mogłaby także donieść z informacją, iż z jej strony była to prowokacja, prawda?
          a co jest złego w "renomie"? (w cudzysłowie napisanej zresztą, żeby było wiadomo, że chodzi bardziej o słuchy, plotki i kuluarowe komentarze)
          • gorgolka co wy z tym doniesie, na co niby? 12.03.07, 02:10
            jako częściowy fachowiec powiem wam że donieść można o popełnionym
            przestępstwie.
            Tu przestępstwem będzie przedstawienie czyjejś pracy jako własnej, natomiast w
            żadnym wypadku nie napisanie tej pracy na czyjeś zlecenie.
            Nawet jeśli dziewczyna wiedziała po co pisze to jej czyn stanowić może
            pomocnictwo do przygotowania do popełnienia przestępstwa. A to w polsce nie
            jest karalne w żadnym wypadku
            Co nie znaczy że pochwalam takie procedery.
            Co do zwrotu pieniędzy się nie wypowiem, bo nie wiem ile było napisane, co
            uzgodniły i co zmieniły. Gdyby dziewczyna zapłaciła z góry za całość to
            niewątpliwie należałby się zwrot.
    • joasia1234 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 11.03.07, 18:02
      Nikt nie ma racji. A skoro to szemrany interes, nic jej nie musisz oddawać. A
      skoro to forum internetowe to pozwolę sobie na wyrażenie dezaprobaty dla tego
      typu transakcji. Dzięki takiemu postępowaniu, między innymi, dyplom magistra
      jest niewiele wart. Skoro ktoś sam nie potrafi napisać pracy magisterskiej,
      która nie jest jakoś szczególnie trudna do napisania, to nie powinien takiego
      dyplomu otrzymać. Dziwi mnie, że oburzacie się, że ktoś się oburza na takie
      postępowanie.
    • mynia_pynia Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 08:38
      Przepraszam, że pytam ale ile kosztuje napisanie pracy magisterskiej, że
      dostałaś zaliczkę w zawrotnej kwocie 50zł ???
      Bo zaliczka to chyba 10% ceny, a gdybym ja miała zapłacić komuś za napisanie
      porządnej pracy mgr to przewidziałabym na ten cel min. 4 tyś.
      Bo skoro mózgiem nie muszę opracować tylko poświęcić się czemuś innemu to chyba
      warto.
      • mathiola Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 09:00
        chyba żartujesz, napisanie pracy kosztuje kilka stów.
        • mynia_pynia Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 09:08
          To jak ta praca za kila stów wygląda???
          Ja swoją pisałam przez bite 3 miesiące, a przez 2 tygodnie zarywałam całe nocki
          żeby wszystko "obrobić" przeliczyć jeszcze raz.
          Kończyłam studia techniczne, do pracy był dołączony pomiar i analiza wyników
          oraz dużo teorii, mi mogła napisać, co najwyżej inna osoba z mojego kierunku,
          bądź pokrewnego.
          My na studiach płaciliśmy po 600zł za sporządzenie operatu przez
          profesjonalistę z danej dziedziny.
          Za zrobienie rysunków technicznych brałam 100zł od sztuki, a narysowanie
          jednego zabierało mi 3h.

          Moja siostra za udostępnienie programu, który szybko przeliczał projekt płaciła
          50zł - a całą resztę robiła sama, bo jakby miała zapłacić za zrobienie
          wszystkiego to by 200zł kosztowało, a projektów miała 15 w semestrze.

          Rozumie, że te parę stów to za prace z jakiegoś humanistycznego kierunku???
          • sol_bianca Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 10:33
            > Rozumie, że te parę stów to za prace z jakiegoś humanistycznego kierunku???

            wypraszam sobie smile
            za DOBRA prace - "nawet" z humanistycznego kierunku - na pewno wzielabym
            wiecej. nie mowiac o tym, ze 3 miesiace... moze by mi wystarczyly, ale pod
            warunkiem ze byalbym wczesniej dobrze obyta z tematem. w przeciwnym razie tyle
            zajeloby samo czytanie literatury (kilkadziesiat pozycji w bibliografii, jak
            mniemam).
            oczywiscie wiele prac humanistycznych powstaje "na kolanie", ale to nie sa
            dobre prace. a taka bym sie wstydzila napisac, nawet gdyby nie figurowalo tam
            moje nazwisko.
          • jklk myniu_pyniu 12.03.07, 10:41
            myniu_pyniu ja pisałam pracę mgr na kierunku humanistycznym i pracowałam nad
            nią dwa lata. Zbierałam materiały w terenie, w archiwach, w bibliotekach.
            Robiłam zdjęcia, czytałam rękopiśmienne niemieckie archiwalia pisane pismem
            neogotyckim, 90% literatury miałam w obcych językach. No i oczywiście pisałam,
            pisałam, bo praca musiała być ostatecznie dość obszerna. Więc może nie obrażaj
            tak od razu wszystkich humanistów.
            Taką pracę też napisać mógłby za mnie tylko ktoś z mojego własnego kierunku.
            No ale zapewne nie wszędzie tak jest, nie wszędzie taką wagę przywiązuje się do
            prac magisterskich.
            • elf1977 Re: myniu_pyniu 12.03.07, 20:12
              No, wiadomo, że humaniści to kretyni...Ja kretynka też się nabiedziłam nad
              swoją humanistyczną pracą. Ale, wiadomo, gdybym musiała dołożyć rysunki
              techniczne, to by było dopiero coś...
              Co do pani, która pisze prace, trochę to żałosne. Nie wiem, kto gorszy, czy
              ona, czy ten, kto zleca. W każdym razie - może to dobrze, że zniosą magisterki,
              przepytają porządnie, przynajmniej nie będzie tyle nadużyć.
        • iwles Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 13.03.07, 09:07
          mathiola napisała:

          > chyba żartujesz, napisanie pracy kosztuje kilka stów.



          Poszperałam sobie w internecie po ogłoszeniach i :

          odsprzedanie gotowej pracy mgr to kilka stów.
          Napisanie całej pracy na życzenie - to kilka tysięcy.
    • leokadia206 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 20:44
      zaliczek sie nie oddaje, trudno, przepadlo. Ja bym nie oddawala. A tymi samymi
      uczciwymi i swietymi ktore tu jada na Ciebie sie nie przejmuj wink
    • fergie1975 a ja czuję niesmak po tym wątku ! 12.03.07, 21:44
      blee
    • teczowa_rybka Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 22:28
      Podoba mi się stwierdzenie:"Według mojej wiedzy wstęp powinno sie pisać na
      końcu".
      Ja bym kasy nie oddawała,przecież ją zarobiłaś,a nie ukradłaśsmile
      • fergie1975 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 22:57
        taaa, nie oddawaj kasy, a faktury wystawiasz?

        Jak ktos napisal choc jedną prace samodzielnie to wie, ze wstep do pracy
        dyplomowej (i innej) najlepiej napisac na koncu pisania (a nie pracy), wtedy
        kiedy już mamy wyłoniony główny trend ....
        bleee wink
        • gruba-buba Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 15.03.07, 18:16
          Tu się zgadzam, nie da się dobrej pracy napisać "z kapcia", zwłaszcza, gdy w
          grę wchodzą własne badania, a i ogólny zarys pracy niejednokrotnie ulega
          zmianie podczas pisania, bo np trafiamy na coś niezwykle interesującego, co
          znacząco zmienia postać rzeczy. I istotnie wstęp do pracy doszlifowywany jest
          dopiero na samym końcu, nawet po wszelkich wnioskach, podsumowaniach i
          przemyśleniach. Z prostego względu: często czytany jest w pracach tylko wstęp i
          podsumowanie. I leci recenzja...
    • ulapod Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 12.03.07, 23:38
      Musisz mieć niezłą pewność siebie i wiarę w swoją uczciwość
      jeśli piszesz, ze masz czyste sumienie!
      Nie masz czystego sumienia - popełniasz przestępstwo, wiesz o tym?
    • lollypop Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 13.03.07, 01:27
      Wkurzacie mnie drogie policjantki! Jak zwykle moralne, swiete i recytujace
      kodeks karny. Chyba bardzo sie nudzicie, co?
    • elza78 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 13.03.07, 09:13
      zaliczka jest zwrotna zwrotowi nie ulega zadatek, moze to o to chodzi smile
      ja bym nie odeslala
      • ejkumkejkum2 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 13.03.07, 18:45
        zajrzałam tu właśnie, i widzę, że mam niezłą "oglądalność"smile. tak, jak
        wspomniałam w wątku na początku, mam czyste sumienie, owszem, napracowałam się
        dużo, prace (innym osobom) pisze mnóstwo osób, nie widze w tym nic złego, dla
        mnie jest to pomoc, jeśli ktos np. nie ma czasu, bo tak było w tym przypadku.
        opisałam lasce sytuację, ze nie jest mi w stanie zwrócić tego co juz wysłałam,
        bo to ma i tyle, i ze poswieciłam czas itd.... chyba ze mysli inaczej. no
        i......ucichła. smile pozdrawiam wszystkie święte i uczciwesmile
        • elf1977 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 14.03.07, 20:18
          Święta nie jestem, uczciwa owszem. I uważam, że jeśli ktoś nie ma umiejętności
          czy czasu na napisanie pracy, ktora często decyduje o ocenie końcowej z
          przedmiotu (nie mówiąc już o magisterium) nie powinien studiować. Ot i tyle. Ja
          mogę pomagać np. ucząc czy udzielając korepetycji, ale nie pisząc za kogoś
          teksty.
        • fajka7 Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 14.03.07, 21:19
          "prace (innym osobom) pisze mnóstwo osób"

          Duzo osob jezdzi komunikacja miejska bez biletu i rowniez swietnie sie czuja i
          nie maja wyrzutow.
          To ze uwazasz, ze masz czyste sumienie wcale nie umniejsza obiektywnej skali
          procederu. Pomagasz ludziom w oszustwie i bierzes za to kase. Proste. Tylko
          dlaczego sie wypierasz, nie rozumiem, skoro twierdzisz, ze wszystko jest ok.
    • suufka Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 14.03.07, 23:28
      a wiecie co dla mnie jest chore?
      to że po urodzeniu dziecka wyleciałam z pracy mimo, że byłam w niej dobra
      teraz nie mogę znaleźć innej, bo mam małe dziecko
      a że mieszkam na prowincji możliwości szukania pracy mam ograniczone
      i nie liczy się moje wykształcenie (renomowana uczelnia, studia podyplomowe,
      angielski) tylko to, że mam dziecko i nie daj Boże pomyślę o drugim

      dlatego robię dokładnie to co założycielka wątku
      i również nie widzę w tym nic złego

      to po prostu zlecenie

      a dla informacji co po niektórych - składając prace magisterską podpisuje się
      oświadczenie o tym, że praca została napisana samodzielnie
      więc osoby je podpisujące faktycznie popełniają przestępstwo



    • blekitnykoralik Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 15.03.07, 09:53
      Nie oddałabym całych pieniędzy. Odliczyłabym wszystkie koszty, wypisała je
      klientce i oddała jej połowę, żeby wilk był syty i owca cała.
      Również piszę prace mężowi, czy to przestępstwo?
      Dajcie spokój z tymi pouczeniami, tak naprawdę krzywdę się komuś wyrządza, jak
      ktoś cierpi, a kto tu cierpi? Nasz chory system edukacyjny??? Wiele ludzi na
      studiach teraz pracuje i naprawdę nie mają czasu na przepisywanie książek. I
      wolę, żeby pracowali, a nie płakali po studiach, że nie mają pracy.
      Lepiej sprawdźcie, czy macie legalne oprogramowania w komputerach, czy nie
      kopiujecie płyt od znajomych... Życzę miłego dnia.
      • blekitnykoralik Re: Kto ma rację? co mam zrobić? 15.03.07, 09:55
        blekitnykoralik napisała:

        > Nie oddałabym całych pieniędzy.
        nie oddałabym całej kwoty
        poprawiłam się od razu, bo zaraz mnie ktoś posądzi o błąd styl., którego bym
        pewnie nie zrobiła, gdybym kiedyś uczciwie swoją pracę napisała =)
        • olcia029 Mistrzowska intryga 15.03.07, 11:00
          Może ta dziewczyna poprosi kilka osób o napisanie jakiejś części pracy i potem
          powie im, że to nie tak, że to i tamto się nie zgadza....? A potem poprosi o
          zwrot zaliczki i będzie miała prace za darmo smile))) To jest dopiero mistrzowska
          intryga suspicious>>> Poza tym Twoja praca jest więcej warta niż 50 zł. pozdro
      • ejkumkejkum2 właśnie:) 15.03.07, 18:01
        blekitnykoralik napisała:

        > > Lepiej sprawdźcie, czy macie legalne oprogramowania w komputerach, czy nie
        > kopiujecie płyt od znajomych... Życzę miłego dnia.


        hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka