kinga_n1 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 00:35 Mam doła giganta,właśnie doszłam do wniosku że moje małżeństwo dobiega końca.Jest 00:30 a mój szanowny nie wrócił do domu i ma wyłączoną kom.Wyszedł z domu ok 14, zadzwoniłam do niego ok 18 a on mi mówi że jest w pabie i ogląda mecz(nigdy go to nie interesowało),nie układało nam sie ostatnio ale po dzisiejszym chyba powinna mu wystawić rzeczy za drzwi.(to nic że jest Wielka Sobota) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 00:44 to zalezy, czy zalezy ci na tym malzenstwie czy nie, bo to jest chyba sedno sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_n1 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 00:49 Gdybym była 'sama'nie zastanawiałabym się 2 minut ale mamy dziecko i tu zaczynają sie schody.Ja sie poprostu boje zacząć "wojny".Chyba poprostu potrzebuje dobrego kopa albo dobrego prawnika. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 01:35 to fakt, ze dziecko komplikuje sprawe, ale mimo wszystko musisz przeanalizowac priorytety, czy warto i czy jest o co walczyc, czy jestescie ze soba juz tylko dla dziecka? jesli go jeszcze kochasz to radze powalczyc- przede wszystkim rozmawiac i to na zasadzie "kawa na lawe" prosto i bez czekania, ze facet sie czegos domysli-NIE domysli sie na pewno! I, czy potrafisz czy nie musisz mu dac odczuc, ze nie jestes z nim tylko ze wzgledu na dziecko-jestes bo chcesz, ale w kazdej chwili mozesz przestac chciec-tylko zimno i bez emocji. To jest tez jego dziecko i on tez ma oco walczyc. ja dopiero po wielu latach nauczylam sie, ze w zwiazku trzeba byc egoista (ze twoj maz nim jest to juz wiesz z faktu, ze wlasnie sobie siedzi w pubie). wiecej wiary w siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: Jest tu ktoś?? 09.04.07, 00:53 też jestempochwale sie.są święta,ja mam o rok więcej.....hmm....tylko czy jest sie czym chwalić??) Odpowiedz Link Zgłoś
asiucha28 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 05:58 A ja bym mu ta walize wystawila, nie ma prawa Cie tak traktowac i w dodatku w Wielka Sobote...Ja nie jestem dewotka, ale troche refleksji w te dni by sie przydalo. Odpowiedz Link Zgłoś
zapalniczka5 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 10:30 Też mam doła giganta i też zastanawiam się nad swoim małżeństwem, i też mamy dziecko, więc problem jest większy. Najpierw awantury przez jego rodziców, teraz jemu zaczyna coś odwalać. Nie dba o siebie, chodzi ubrany jak ostatni lump, nie ogolony, u fryzjera nie pamiętam kiedy był ostatni raz Wczoraj mu to powiedziałam, to się wkurzyl. Zaproponowałąm, abyśmy skoczyli do miasta po jakiies nowe ciuchy dla niego to stoczyliśmy wojnę. W koncu pojechalismy i w sklepie zrobil mi scene jak 5- letni gó..arz Mam dość Chciałabym się wypłakać w rękaw przyjacielowi, który był przy mnie od zawsze, ae mam zakaz spotykania się zn im, zakaz telefonowania, zakaz odbierania telefonów od niego. Czasami udaje mi się napisac do niego sms-a, ale to nie to samo co wypłakanie się w rękaw ((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_n1 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 20:32 Wrócił o 10 rano-pijany.Moja rodzinka przyjechała a on spał w 2 pokoju,po czym znów wrócił do kolegów.Ok 18 chciał sie godzić ale o czym ja mam z nim rozmawiać jak jest pijany,nie wiem co sie z nim dzieje ale ja mam już tego powoli dosyć,nawet nie podzieliliśmy sie jajkiem.Jak mały go zobaczył to aż piał...serce mi sie kraja.Nie wiem co do niego czuje jesteśmy razem 7 lat i nie wiem czy to nie przyzwyczajenie,ale dlaczego ja mam tak żyć.Inaczej wyobrażałam sobie moje małżeństwo.I znowu go nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
asiucha28 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 20:40 Smutne to co piszesz i powazne ze to wszystko sie dziej w swieta. Dla mnie to niewyobrazalne, moje malzenstwo jest o.k, przynajmniej tak mi sie wydaje, a jak czasem moj wroci do domu pijamy to ja od razu walizki pakuje. Powinnas podjac jakas decuzje, a przynajmniej porozmawiac na trzezwo, ze to nie do zniesienia, i ze jak sie powtorzy to go zostawisz, moze sie mu oczy otworza co? Odpowiedz Link Zgłoś
tereska1986 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 21:04 Wspólczuje Ci bo masz duży orzech do zgryzienia, ale moim zdaniem nawet dla dziecka czasami jest lepiej sie rozstac bo jak ma ogladac ojca codziennie pijanego albo was klocących sie to niech lepiej widzi ojca raz w tygodniu ale trzezwego. A kto wie moze jak mu powiesz ze to koniec to mu sie oczy otworza ZYCZE CI ZEBY WSZYSTKO SIE ULOZYLO DOBRZE Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 21:25 Jestem na moment, mąż poszedł z psem, Nika śpi więc kuknęłam tu. Odpowiedz Link Zgłoś
kattkak Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 21:35 raczej mąż nie spędził nocy w pubie. Często picie jest sygnałem że z czymś sobie nie radzi, nie koniecznie jest to sygnał że noc spędził w czułych ramionach pięknej blondynki. Jak już sama ochłoniesz, spróbuj na spokojnie z nim porozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
asiucha28 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 21:45 Kattak ma racje, moze on ma jakis problem... cos w pracy, za malo zarabia, srzeczka z szefem, moze z Toba? Ze swoja rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_n1 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:10 Właśnie przetrzepałam jego telefon-wiem że to obrzydliwe ale nie mogłam inaczej- i znalazłam,dwa sms jedem od jakiejś rury,a drugi wysłał sam:"miłej nocki dziecino"Boże co ja mam robić,wszystko stanęło na głowie,chyba potrzebuje prawnika POMOCY Odpowiedz Link Zgłoś
taylorhayes Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:19 Pytam bo to ważne przy podejmowaniu decyzji co robić dalej. Jeżeli jesteś młoda i masz jakieś źródlo utrzymania to wypier... jego bety i koniec. A jak jestes od niego uzalezniona finansowo i nie masz juz sily zaczynac na nowo, to sie trzeba zastanowic na spokojnie. No i pytanie podstawowe: czy go kochasz (zresztą co to znaczy...?). Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_n1 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:21 Jestem uzależniona finansowo bo jestem na wychowawczym z naszym synkiem,ale na szczęście mam rodziców.CHOLERA jestem wściekła,czuje bezradność,niemoc,to jest okropne Odpowiedz Link Zgłoś
asiucha28 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:16 No to masz problem. Wiesz co? Wystaw mu te walizy, niech mu dziecina skarpety pierze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
taylorhayes Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:20 No to sobie na pewno tysiąc razy super ułożysz życie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asiucha28 Re: Jest tu ktoś?? 08.04.07, 23:20 Masz 27 lat i cale zycie przed soba, mozliwosc znalezienia kogos kto cie bedzie sznowac i dziecko nie jest problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
kattkak Re: Jest tu ktoś?? 09.04.07, 01:02 a co tu ma wiek do tego, a gdyby Kinga miała 40 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: Jest tu ktoś?? 09.04.07, 01:10 wiesz co...analizowałam twoje posty z mężem(poznam męski punkt widzenia)i stwierdził że jego zdaniem odejść....i albo sie obudzi albo.....albo nie jest ciebie wart(szczęśliwe dzieci są przy szczęśliwych rodzicach,i nie warto poświęcać własne życie....bo ty też jesteś kobietą,masz swoje potrzeby....moim zdaniem powinnaś z nim pogadać,no bo sory bardzo....albo święta....dzieci....może zapytaj wprost czy ma kogoś....czy możesz uratować ten związek.....jeśli stwierdzi że on nie zdradza ciebie to już nie wiem o co mu chodzi....ja szczerze mówiąc bardzo sie boje że mój mężuś wywinie mi jakiś numer,choć jest przykładnym mężem,mnie zabiera co tydzień gdzieś,spowiada sie ze wszystkiego(co do słowa,co kto powiedział.....)ale jestem podejrzliwa.i lepiej dmuchać na zimne.... Odpowiedz Link Zgłoś