superslaw
22.04.07, 17:06
No właśnie wiecie co???Byłam dziś na spacerze z dziecmi i mężem..idziemy
chodnikiem,nie w centurm miasta ale przy dość ruchliwej ulicy idziemy
rozmawiamy, przy chodniku drobne drzewka krzaczki..a zaraz obok facet który
brzydko młówiąc leje sobie spokojnie...obok stoi jego samochód,,,moja prawie
ośmiolatka pyta na głos-mamo co robi ten pan???Dlaczego stoi tyłem??Mąż
przyspieszył kroku..a facet pewnie się zmieszał..ja nie rozumiem jak tak kurde
można...i to nie pierwszy raz mi się to zdarza...innym razem szliśmy do
supermarketu i też taka sytuacja..ja wszystko rozumiem ale dzieci idą ludzie
chodzą oni leja..sobie zwyczajnie bez skrupółw..niespecjalnie nawet kryja się
w krzakach...człowiek tu dzieci kultury uczy...a tu takie cos...