Chcę się nauczyć "migać"

12.05.07, 17:51
Która z was rozmawia ze swoim dzieckiem językiem migowym i ma materiały
filmowe do nauki migania ???
Chcę nauczyć się podstawowych znaków do komunikacji z dzieckiem (zanim ono
nauczy się mówić).
Oglądałam kilka programów na ten temat wiem jak pokazać "więcej jeść, boli,
mama, tato".
Wystarczy mi nie duża ilość znaków.
Czy któraś z was umie migać z dzieckiem, które ma 6 - 20 miesięcy???
To świetna sprawa, jak dziecko się nie irytuje a ty wiesz, że nie chce ono
kolejnego soczku tylko boli go brzuszek, albo chce na spacer.

Jak znacie tytuł płyty CD z takimi lekcjami dla przyszłych mam to podzielcie
się.
    • tolka11 Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 17:57
      Ja migam już do drugiego dziecka. www.migowy.pl
    • oxygen100 Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 18:53
      heheh uwazasz ze bez tego twoje dziecko bedzie niedorozwinietesmile))
      widzialam kiedys p[rogram o tym w TV i malo nie spadlam z krzesla. O ludzka
      naiwnosci!! wszystko mozna wmowic kobietom grajac na icvh sumieniu "nie chcesz
      dla dzidzi jak najlepiej"?
      O zgrozo!!
    • mathiola Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 19:09
      Jak moje chce więcej jeść to płacze tak, że nie da się nie zrozumieć smile
      A jak go boli brzuszek to też płacze tylko inaczej i podkula nóżki.
      A jak chce mu się pić to też płacze, tylko specyficznie zawodząc przy tym.
      A jak chce spać to tez płacze tylko ciumkając jednocześnie i śpiewając aaa.
      Można spędzać czas na nauce migania, czemu nie. Tylko nie umiem pojąć po kiego?

      • majan2 Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 20:04
        JA chodzilam tylko na zajecia z migania i zaluej, ze nie miglalam do corki -
        teraz jak ma 17 miescy to juz troche pozno zaczynac, mysle ze to siwetny sposob
        na bycie z dzieckiem i ulatwienie mu komunikacji.
        • tolka11 Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 20:20
          Nie rozumiem po kiego krytykujecie?
          Migam , bo chcę i nikomu nic do tego.
          I jeszcze: uczę dzieci niepełnosprawne, mój syn miał nie mówić [dzięki miganiu
          wiedziałam, ze jego rozwój intelektualny nie jest zaburzony], najmłodsza córa
          jest zdrowa. Najstarsza też się uczy.
          Oj przydaje to się w nieoczekiwanych sytuacjach.
          Więc jak się komuś chce migać to jego sprawa.
          A i jeszcze coś: z autopsji wiem, że większość zdrowych dzieci, do których
          migano w niemowlęctwie szybciej zaczyna mówić. Może to nieistotne, ale jakie
          miłe dla rodzica.
          • oxygen100 Re: Chcę się nauczyć "migać" 12.05.07, 21:38
            migaj sobie migaj. Mozesz nawet rzesami tupac hehe
            • mijaczek hola hola! 12.05.07, 21:43
              ale o jakie miganie chodzi?
              o jezyk migowy, ktorym posluguja sie glucho-niemi?
              czy o jezyk migowy polecany do kontaktow z niemowlakami majacy na celu
              komunikacje z dzieckiem?
              bo to dwie rozne bajki... a raczej migania...
              • oxygen100 Re: hola hola! 13.05.07, 09:01
                nie chodzi o tzw "bobomiganie"smile))
            • mijaczek oxy 12.05.07, 21:46
              oxygen100 napisała:

              > migaj sobie migaj. Mozesz nawet rzesami tupac hehe

              a tobie co?
              co ty chcesz od laski?
              to tak jakbys komus mowila - po co uczysz sie suahili/esperanto/laciny przeciez
              nie pojedziesz nigdy do Afryki/nikt tym jezykiem praktycznie nie mowi/Imperium
              Rzymskie sie nie odrodzi. Jezyk migowy to jeden z jezykow [oczywiscie ludzie na
              swiecie posluguja sie roznymi jezykami migowymi, to nie tak, ze "ale ten gluchy
              ma fajnie...przynajmniej nie musi uczyc sie obcych jezykow"]
              nie pasuja mi te wypowiedzi do ciebie...
              • demarta Re: oxy 12.05.07, 21:50
                mijaczek nie do końca masz rację. osobiscie nie mam nic ani przeciwko miganiu,
                ani przeciwko bobomigom. aczkolwiek istnieją teorie jakoby miganie do dziecka
                miało opóźniać mówienie. zdolność komunikacji satysfakcjonuje dziecko na tyle,
                że czasami nie ma ono potrezby szybkiej nauki mówienia.

                w tym świetle nie mozesz prównywać migania z łaciną i innymi narzeczami. migi
                mogą utrudniać mówienie podczas gdy języki obce są tylko in plus smile))
                • mijaczek Re: oxy 12.05.07, 22:27
                  demarta napisała:

                  > mijaczek nie do końca masz rację. osobiscie nie mam nic ani przeciwko miganiu,
                  > ani przeciwko bobomigom. aczkolwiek istnieją teorie jakoby miganie do dziecka
                  > miało opóźniać mówienie. zdolność komunikacji satysfakcjonuje dziecko na tyle,
                  > że czasami nie ma ono potrezby szybkiej nauki mówienia.
                  >
                  > w tym świetle nie mozesz prównywać migania z łaciną i innymi narzeczami. migi
                  > mogą utrudniać mówienie podczas gdy języki obce są tylko in plus smile))

                  nie zgodze sie z tymi teoriami. gdy bylam operka mialam do czynienia z dziecmi,
                  do ktorych sie migalo.... juz w wieku 12-14 m-cy [migano do nich od 4 m-ca
                  zycia] potrafily mowic [nie calymi zdaniami, ale w sposob, ktory dopiero u
                  2-letniego dziecka nie dziwi]...

                  tak samo mialo byc z dziecmi dwujezycznymi, takimi jak moja corka...
                  przeczytalam w MONDRYCH ksiazkach, ze dzieci dwujezyczne mowia pozniej...
                  taaa... a Emka w tym momencie operuje na moje oko okolo setka wyrazow
                  [swiadomie!!!] i kilkoma pelnymi zdaniami.

                  nigdy nie dowiemy sie jak jest naprawde, bo czasu nie cofniemy i nie
                  przetestujemy dzieciaka w innej formie.
                  • myelegans migalam... 12.05.07, 23:43
                    moje dziecko znalo w okresie szczytu okolo 30 znakow, ktorymi poslugiwal sie na
                    codzien, w tym: dziekuje, kocham, boli, goracy, woda, mleko, przedmioty,
                    zwierzeta itd itp. Zaczelam jak mial 7 miesiecy. Korzystalam z ksiazek Garcia,
                    Lindy Acebedo, i DVD. Bylo to niesamowite, ja mialam wglad w jego zycie i
                    obserwacje bardzo wczesnie. NIania tez sie nauczyla i babcia i dziadek. Teraz
                    nie uzywa, ale wciaz kilka pamieta jak zapytac.

                    SYn jest dzieckiem dwujezycznym, zaczal mowic wczesnie. Teraz ma 2.5 roku i mowi
                    zdaniami po ang i po pol. Z niania wylacznie po polsku, ze mna mieszanka, z
                    tata, babciami, dziadkiem, tutejszymi przyjaciolmi po ang.

                    Ja polecam, zrodel polskich niestety nie znam
                    • demarta myelegans 12.05.07, 23:53
                      twoje pozytywne doswiadczenia znam i na swój sposób zazdroszczę smile)) a reszta
                      to tylko teoria. a decyzja jak ta a propos pneumokoków, czy MMR II, szczepić,
                      nie szczepić.... ni ma jednej dobrej odpowiedzi.
                      • myelegans Re: myelegans 13.05.07, 01:17
                        decyzji szczepic czy nie szczepic podejmowac nie musialam, bo te szczepienia w
                        kalendarzu obowiazkowych szczepien.

                        Przymusu nie ma zadnego zadnego, ale przeciez szkody to zadnej nie przynosi. Ot,
                        jeszcze jeden jezyk. Krytyke juz na tym forum ostra za to ponioslam, ale tylko
                        na tutaj ;0)
                      • oxygen100 Re: myelegans 13.05.07, 09:05
                        szczepionki skojarzone w sensie X w 1 sa strasznym kopem immunlogicznym i moga
                        byc przyczyna autyzmu wczesnodzieciecego czy ADHD i wielu innych schorzen
                        psychicznych. Wielu pediatrow (tych swiatlych) i nie tylko odpuszcza sobie
                        szzcepienie wsoich dzieci na to na co nie musi. To wcale nie jest az takie
                        najwyzsze dobro. Ale to wychodzi dopiero teraz gdy ktos sie pokusi o tzw. IV
                        faze badan klinicznych ktora ocenia potencjalne skutki takze i uboczne po
                        latach stosowania preparatu.
                        • mijaczek szczepienia 13.05.07, 09:16
                          dlatego w stanach nie podaje sie skojarzonych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja