Dodaj do ulubionych

teściowie - długie

17.05.07, 16:09
Witam
Jestem nowa. Bardzo często czytam forum, w wielu sytuacjach pomogło mi, a
dzisiaj chciałabym się wyżalić
Mama 3-miesięczne dziecko, teściowie praktycznie do niego nie przychodzą,
tylko w biegu na godzinę, ja z dzieckiem do nich nie jeżdżę bo nie mam takiej
potrzeby - zwłaszcza, że nawet mąż do nich nie chce jechać.
ostatnio przyszli w sobotę - teść z gorączką i grypą żołądkową - dla mnie
szczyt nieodpowiedzialności. Teściowa nosiłą małą cały czas na rękach (a
dziecko ładnie potrafiło zająć się samo sobą chociaż przez chwilkę i mogłam
sobie coś tam zrobić w domu). Wytarmosiła mi dziecko, potem był szał z
kładzeniem spać - 2 godziny krzyku, aż ze zmęczenia padła.
niedziela - teściowie przyjechali żeby pójść z wnuczką na spacer. z mężem i
teściową sliśmy z przodu, teściu z wózkiem z tyłu. Nagle tekst - walczyła,
walczyła ale oddała - wyrwał jej smoka!!! Więc powiedziałam, żeby tego nie
robił, bo dziecko ma potrzebę sania a poza tym jak nie chce już smoka to sama
go wypluwa. Wszyscy popatrzyli na mnie jak na wariatkę. Mąż nie stanął w mojej
obronie - potem tłumaczył się, że jakby powiedział, że mam rację to zaczęły by
się głupie dyskusje. Poczułam się "bobmowo" - nieważne co ja mam do
powiedzenia, ich zdanie jest ważniejsze.
Ach - i jeszcze jedno. Jak przyjechali teściowie to kupili małej body i
śpioszki - zapłącili za wszystko 20 zł (nie oderwali metek) - no chyba nie
majątek, ale teść stwierdził, że takie ubranka dla dziei to strasznie drogie
są - 10 zł za body.
Może przesadzam, nie przepadam za nimi i tyle, ale z drugiej strony to zrobiło
mi się przykro.
Wszystko takie trochę chaotyczne, ale musiałam się wyżalić.
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:14
      widać właśnie że nie przepadasz...
      A jakby na metkach było 60 zł, to lepiej byś się czuła?
      Ja też nie lubię jak mi się ktoś do moich dzieci wcina, ale myślę, że bardziej
      przesadzasz niż masz problem.
    • lucerka Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:15
      Mam synka 15 miesiecznego. I z tej wspanialej perspektywy hojracko powiem ci:
      tak, przesadzasz i sama sobie stwarzasz problemy.
      Jest jedno ale. Jesli wroce do tych dni, gdy moj syneczek, mial 3 miesiace to
      szlag mnie trafial jak tylko tesciowa na niego spojrzala. I jak sie wydalo, ze
      raz, pod moja nieobecnosc ONA karmila go z butelki a nie moj maz to zrobilam
      mezowi karczemna awanture: jak ten babsztyl smial....nakarmic moje dziecko big_grin

      Jednym slowem rozumiem cie w tym, ze sama sobie stwarzasz problemy smile
    • molinka1 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:16
      He he będziesz miała drugie dziecko to będziesz w siódmym niebie, jak teściowa
      będzie ci dziecko nosiła.... Nie bądź zołza, kochana,co prawda to twoje
      dziecko, ale oni tez mogą je kochać... Myślę sobie, ze jesteś zazdrosna trochę,
      to zupełnie normalne. teściowa to dla ciebie obca baba i w dodatku uważa twoje
      dziecko za własne!!!!! Trudno to wytrzymać na początku, ale wierz mi, dziecka
      nie zepsuje przez jeden dzień, a czasem może byc pożyteczną istotą....
    • demarta Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:17
      a tak w ogóle to o co chodzi?

      acha i jeszcze jedno. dla mnie 10 zeta to bardzo dużo za body. ja ostatnio
      wynalazłam funkiel nówkę firmy next oraz ze dwa razy wypraną firmy gap.
      pierwsza kosztowała mnie 32 GROSZE, a druga 45 GROSZY. bawełna jakości
      nieporównywalnej z tą ze sklepów typu "smyk". stwierdzam więc, ze 10zł, to
      stanowczo przepłacone smile))))) uwielbiam lumpeksy!!!
      • molinka1 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:18
        Ja też!!!!!! nałogowo!!!!
      • mathiola Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:19
        moje dzieci nie mają ani jednego body za 10 zł smile same za 2-3 zł smile Ubrane są
        jak hrabiostwo smile
        • demarta Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:21
          mathiola, dlatego ja nie kupuję mu nic jak najpierw dla samej siebie albo dla
          męża czegoś nie wyczaję. już mi się nie chce małemu zazdrościć. i teraz każdy
          uchachany smile))
      • molinka1 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:19
        Ale jak mój syn miał trzy miesiące, to broń Boże z lumpeksu!!!
        • demarta Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:22
          tzn. objawił ci się pan bóg i zabronił, czy o co chodzi? bo mój od urodzenia w
          lumpeksach ubierany, a skórę ma jak dziewica kąpana w kozim mleku smile)))
          • molinka1 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:32
            demarta napisała:

            > tzn. objawił ci się pan bóg i zabronił, czy o co chodzi? bo mój od urodzenia
            w
            > lumpeksach ubierany, a skórę ma jak dziewica kąpana w kozim mleku smile)))
            Miałam typowy syndrom pierwszego dziecka: po ciuchach z lumpeksu ani chybi
            jakiś członek odpadnie...
            • lolinka2 Re: teściowie - długie 19.05.07, 10:13
              Oj, to ja nie miałam aż tak silnego syndromu pierwszego dziecka. Ja chyba miałam
              syndrom DRUGIEGO dziecka bo przez 4 miesiące jak ktoś dotknął to robiłam awanturę.
        • mathiola Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:22
          A moje od urodzenia w używanych. Najlepsze, firmowe, piękne i oryginalne. I co
          najważniejsze - tanie smile
          • dorcia1234 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:25

            • mathiola Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:29
              tak, to fakt, że na początku kobieta stoi nad swoim dzieciątkiem jak harpia z
              pazurami i wydrapuje oczy każdemu kto spojrzy chociażby w stronę jej skarba smile
              Potem to przechodzi.
              Ale też baaaaardzo drażnią mnie takie wyliczenia skrzętne: na metce było 20 zł,
              na komunię dała łańcuszek za jedyne 50 zł, kupiła dziecku głupią grzechotkę za
              6 zł, a śpioszki to takie że się rozleciały po praniu...
              Nie znoszę takiego buractwa.
              • lucerka Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:31
                To rzeczywiscie buractwo - liczy sie inicjatywa i dobre checi a nie metka czy cena.
                Tesc wprawdzie przesadzil przychodzac z grypa zoladkowa, moze po prostu nie
                pomyslal?
                • molinka1 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:35
                  A ja słyszałam o takim przypadku, że szczęśliwa mama pierwszego dziecka
                  zwróciła swojej teściowej kupioną przez nią w prezencie dla wnusi wkładkę do
                  wanienki z gąbkimówiąc, że położna powiedziała, że to niehigieniczne....
                • dorcia1234 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:37

                  • renia1807 Re: teściowie - długie 17.05.07, 16:45
                    jedno jest nie w porządku, że teść przyszedł do was chory
                    na całą resztę nie zwracaj uwagi
                    a prezentów nie daje się metkami, bynajmniej ja mam taką zasadę
                  • agata00123 co do lumpeksow... 17.05.07, 16:45
                    pewnie mieszkacie w duzych miastach, w tej dziurze gdzie je mieszkam to bluzeczka w lumpeksie dla malego 8 miesiecy kosztuje 7-8 zl. i to nie nowa tylko widac ze troche uzywana a nowa kupie za okolo 10. wiec kupuje nowe. ale zazdroszcze pozadnych lumpeksow smile
                    • renia1807 Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 16:48
                      u nas jest to samo, byle ciuch i wszystko wycenione na 10 zł
                      też wolę kupić nowe za 10-12zł niż stare za 10
                      • dorcia1234 Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 17:04

                        • mathiola Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 18:50
                          Mieszkam w małej miejscowości i mam tu kilka porządnych lumpeksów, w których
                          jest taniej niż w Warszawie. Część jest na wagę, część na złotówki smile
                          • demarta Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 20:13
                            mathiola napisała:

                            Część jest na wagę, część na złotówki smile

                            tak jak u nas. ale ja mam tego farta, że właściciel ma zdupczony gust i te
                            rzeczy, które mi sie strasznie podobają sprzedaje na wagę. a te wycenione po
                            10, 20 za sztukę, to dla mnie odpad tak niegustowny, że aż niebezpieczny,
                            zutylizować go trza, a nie 10 razy drożej wyceniać smile))))
                            • mathiola Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 20:45
                              A ja mam jeden taki lumpeks, w którym rzeczy na złotówki są po 1-2-3-4 zł wink))
                              Oczywiście te dla dzieci. Portki ostatnio kupowałam małemu, plamke miały z
                              tyłu. Kupiłam więc po obnizonej cenie - za 1 zł smile) Plamka zeszła. Spodenki
                              super smile
                              • hexella Re: co do lumpeksow... 17.05.07, 20:50
                                uwielbiam lumpy!
                                przedwczoraj wyhaczyłam dzieciakom fajne spodnie, no w sklepie takich nie
                                kupisz!
                                I kiecę dla siebie, taką letnią na ramiączkach,długą do ziemi, czarną w róże,
                                cudo!!! Całe 8zł kosztowała.
    • halterka Re: teściowie - długie 17.05.07, 17:48
      Ale mi pojechałyście.
      Nie chodzi mi o cenę, ale wypominanie, że to wszystko takie drogie - jak tak
      drogo wo mógł nie kupować. U nas wszystko kosztuje po 10 zł więc gdyby kupił jej
      coś droższego to mógłby narzekać.
      Jeżeli chodzi o teściów to uważam, że wuychowali swoje dzieci po swojemu i niech
      mi też na to pozwolą. Moi rodzice kochają wnuczkę, ale w nic mi się nie
      wtrącają, co najwyżej sugerują. A jak teść po prostu zabrał dziecku smoczek,
      kiedy ono sobie w najlepsze go cyckało to myślałam, że szlag mnie trafi!
      Jeśli chodzi o choróbska w tej rodzinie to zauważyłam, że nie przejmują się, że
      idą do małego dziecka - nawrt rąk nie umyją przychodząc z dworu i od razu do niej.
      Może sama sobie stwarzam problemy, ale...
      • gryzelda71 Re: teściowie - długie 17.05.07, 18:09
        Strasznie ci współczuje,takiego szukania dziury w całym.
      • syriana Re: teściowie - długie 17.05.07, 18:29
        ee.. widać, że to Twoje pierwsze i jeszcze się narobić nie zdążyłaś wink
        luuz

        jak Ci się do domu tarabani ktoś chory, to robisz przy drzwiach śluzę i nie
        wpuszczasz za próg, nawet jak to teść
        proste

        poćwicz asertywność i tupanie nogą, wtedy wszyscy będą wiedzieć, że Ty jesteś
        matką i bez Twojej zgody nawet smoczka małej nie można wyciągnąć
        • ledzeppelin3 Re: teściowie - długie 17.05.07, 18:34
          No, faktycznie dziewczyna przesadza jak choleretongue_out
          Jesli ktokolwiek, teściowa, mamusia czy koleżanka, przyszliby do niemowlaka z
          grypą żołądkową, to pogoniłabym na cztery wiatry
          To szczyt nieodpowiedzialności i głupoty
          Masz głupich teściów i NIE przesadzasz. A Klubu Dobrych Synowych nie słuchajtongue_out
          • dorcia1234 ledzeppelin3 17.05.07, 18:38
            alez zadna z nas nie neguje tego ze chory tesc nie powinien przychodzic do
            dziecka. poczytaj dokladnie co napisalysmy
      • mamulinka2 Re: teściowie - długie 18.05.07, 09:27
        no właśnie, rodzice - sugeruja , a teściowie się wtrącają - jakie to typowe
        wyobrax sobie że u mnie jest odwrotnie.
        co do metek to nie ma o co robic wielkiego halo - mój synek większość rzeczy od
        moich rodziców dostaje z metkami z tego prostego powodu że można oddać kiedy nie
        pasują
        jedyne o co bym sie wściekła to ta choroba teścia - troche nieodpowiedzialne
      • makurokurosek Re: teściowie - długie 18.05.07, 20:06
        wyluzuj, masz taki sam objaw jak większość mam czyli zazdrość o malca. Jeżeli
        chodzi o chorego dziadka, wina leży również po twojej stronie, wiedziałaś, ze
        jest chory wiec mogłaś nie pozwolić na kontakt z dzieckiem ( ja tak moim teściom
        mieszkającym 200km ode mnie zrobiłam) Ty jesteś matką i decydujesz o kontaktach
        z chorymi osobami. Co się tyczy ceny ciuszków, dla niektórych wydatek 20 zł jest
        spory, poza tym mogło być to powiedziane w celu podkreślenia jak drogie są teraz
        ciuszki, często ludzie nie mający kontakty z małymi dziećmi nie zdają sobie
        sprawy z kosztów jakie ponoszą rodzice dziecka. W sprawie smoczków ja osobiście
        jestem przeciwniczką używania smoczka non-stop. Smoczek powinien służyć do
        uspokojenia, a nie do ciągłego ssania. Wyluzuj , nikt nie jest nieomylny, każdy
        ma wady i ty i oni
    • lena99 Re: teściowie - długie 17.05.07, 18:51
      Teścia chorego do domu bym nie wpuściła.
      Co do reszty - to wyluzuj.

      A może następnym razem daj teściom dziecko na spacer a sama zrób sobie miłą
      przerwę - jakaś książka, film, koleżanka, co tam lubiszsmile
      Choć ja też przy pierwszym dziecku "latałam" jak chora, na szczęście to
      przechodzi z czasem tongue_out
      • olcia029 Re: teściowie - długie 17.05.07, 22:16
        Ja nie kumam po co dziecku smoka wyrywał? A poza tym taka ciężka choroba to
        tragedia <aż dziw, że bobas się NIE ZARAZIł>, a nie mycie rąk również, może to
        jakieś brudasy??? Ja wiem, że oni sobie pozwalają, a jak bobas ryczy bo jest
        chory to oddają mamie, musisz im pokazać kto ma decydujące zdanie w sprawach
        dziecka. Mój ma już 11 miesięcy i jeszcze mi nie przeszła nadzwyczajna kontrola
        nad teściami.Zwłaszcza, że zakupili mu chodzik, któremu byłam zdecydowanie
        przeciwna!!!
        • net79 Re: teściowie - długie 18.05.07, 08:01
          Pewnie wystawiłaś go potem na allegro smile)))
    • wieczna-gosia Re: teściowie - długie 17.05.07, 22:18
      ja sobie pomysle ze sama bede tesiowa i moja synowa po mojej wizycie moze
      wyprodukowac taki post, analizujac kazdy moj krok to juz mam ochote do
      dziewczyny zadzwonic i powiedziec ze za 20 lat w niedziele nie wpadne- zapraszam
      ja w dresie moze przyjsc i nie trzeba mi pozniej pozmywac smile
      • ledzeppelin3 Re: teściowie - długie 18.05.07, 16:27
        Jeśli zdaży się jakimś cudem, że nie umyję łapsk, zbliżając się do niemowlaka,
        to mam nadzieję, że mądra synowa zwróci mi uwagę.
    • mala283 Re: teściowie - długie 18.05.07, 05:43
      Kto przychodzi do malego dziecka w odwiedziny z grypa zoladkowa -chore!(przeciez
      ta choroba dla takich maluszkow jest bardzo niebezpieczna ).Zupelny brak wyobrazni!
      • gryzelda71 Re: teściowie - długie 18.05.07, 07:53
        mala283 napisała:

        > Kto przychodzi do malego dziecka w odwiedziny z grypa zoladkowa -chore!(przecie
        > z
        > ta choroba dla takich maluszkow jest bardzo niebezpieczna ).Zupelny brak wyobra
        > zni!

        A kto wpuszcza chore osoby i pozwala na bliski kontakt z niemowlakiem?Może matce też brakuje wyobrażni?
        • ledzeppelin3 Re: teściowie - długie 18.05.07, 16:30
          Jesli teściowie nie uprzedzą o chorobie, to ten fakt wyłazi najczęsciej podczas
          rozkasłania się przy stole lub przy czułym buziaczku na przywitanie. Chcesz
          przez wizjer rozpoznać, kto jest zdrowy a kto nie?
          A nieumycie rąk jest karygodne.
          • gryzelda71 Re: teściowie - długie 18.05.07, 17:58
            Jak zawsze słusznie prawisz.Tylko jak czytam autorkę to jakoś mnie dziwi,że nie porafi upomnieć chorego teścia,że nie powinien zbliżać się do dziecka,ale zrobic awanturę o smoczek to już w słuznej sprawiesmile
            • ledzeppelin3 Re: teściowie - długie 18.05.07, 20:46
              Może się jeszcze dziewczyna wyrobismile
              • molinka1 Re: teściowie - długie 18.05.07, 21:19
                polecam gorąco raport z ostatniej polityki... Trochę na temat
    • eilian Re: teściowie - długie 18.05.07, 21:33
      Ja tam Cie rozumiem. Tez mnie wkurzalo jak tesciowie zaczeli po urodzeniu sie
      Malego przyjezdzac do nas regularnie (wczesniej, zanim dziecko sie urodzilo
      moglismy dla nich nie istniec) i bawic sie nim jak lalka. Rak tez nie mieli
      zwyczaju myc a mnie glupio bylo zwracac uwage. Na szczescie nie odwazyli sie na
      takie zachowania typu zabranie smoczka czy przyjscie z choroba, bo wtedy to na
      pewno bym juz zareagowala. Teraz nie przyjezdzaja i mam spokoj, jakos dajemy
      sobie rade bez pomocy tesciowej. Zal mi, ze dziecko nie bedzie mialo dobrego
      kontaktu z dziadkami, ale to ich wybor. Pewnie, ze dobrze jest miec fajnych
      tesciow, ale jesli nie sa "fajni", to lepiej ograniczyc kontakty niz ciagle sie
      wkurzac.
      • molinka1 Re: teściowie - długie 18.05.07, 21:44
        Wiem, że jestem spaczona, bo teściową mam super, z teściem różnie bywało, ale
        tak mi trochę smutno, jak czytam o tym, że ktoś się z teściami nie spotyka.
        jestem naiwna, więc wytłumaczcie, dlaczego tak się dzieje. Czy naprawdę wina
        jest tylko po ich stronie??
      • molinka1 Re: teściowie - długie 18.05.07, 21:44
        Wiem, że jestem spaczona, bo teściową mam super, z teściem różnie bywało, ale
        tak mi trochę smutno, jak czytam o tym, że ktoś się z teściami nie spotyka.
        jestem naiwna, więc wytłumaczcie, dlaczego tak się dzieje. Czy naprawdę wina
        jest tylko po ich stronie??
        • molinka1 Re: teściowie - długie 18.05.07, 21:46
          przepraszam, ręka mi się omskła..
    • tane1 Re: teściowie - długie 19.05.07, 07:30
      Jak on dolazł z tą grypą?
      Raz miałam.
      Najdłuższa trasa jaką byłam w stanie pokonać, to trasa łózko- kibeleksmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka