Witam

Wydawało mi się,że wakacyjny urlop mamy już zaplanowany-wyjazd nad morze,
nocleg zaklepany,korzystne ceny itp.Tak uważałam do dziś. Rano
koleżanka,która mieszka na stałe nad Bałtykiem zadzwoniła z zaproszeniem
przyjazdu do niej-nocleg za darmo,wspólne gotowanie itp. No i mam wakacyjny
dylemat.Możemy być u nich 7 dni,dla mnie 7 dni to trochę mało (w planach
miałam 2-3 tyg). Nie wiem co robić. Odmówić czy jechać i ewentualnie na
miejscu rozglądać się za noclegiem na kolejne 7 lub 14 dni. Czy wypada w
takiej sytuacji pojechać? Znamy się od 9 miesięcy-mamy kontakt telefoniczny
(dość rzadki)i przez komunikator (codzienny).Co mam zrobić?