Nowe dowody osobiste

02.06.03, 21:09
Hej!

Ja sama mam nadal jeszcze "stary" dowód osobisty, a w nim wpisane takie dane
jak fakt bycia mamą mojego dziecka, żoną mojego faceta, meldunek czasowy
(hmm, chyba przeterminowany, chociaż co rok melduję się w tym samym miejscu -
teraz dostaję na to taki świstek), a nawet grupę krwii.

Te dane przydają mi się i przydawały nie raz w wielu różnych sytuacjach,
choćby na poczcie czy podczas podróży pociągiem (aby ustalić wiek córeczki).
Pomijam tu zupełnie kwestie typu: czy słuszny jest nowy format dowodu?
(chociaż według mnie, nowy dowód jest przesadnie okrojony) ale mam pytanie do
mam, posiadaczek nowych dowodów - jak Wam się z nimi żyje? Ostatecznie to
jedyne chyba miejsce (poza niektórymi paszportami) gdzie wpisane jest nasze
dziecko (nie licząc świadectwa urodzenia, które trudno chyba ze sobą nosić w
torebce).
    • mamaadama4 Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 21:22
      Żyje się z takim dowodem tak sobie. Mnie największą trudność sprawia brak
      informacji o zameldowaniu czasowym. Miszkam tam, gdzie jestem zameldowana
      czasowo, tam kierowana jest cała koresponedncja itd. A w nowym dowodzie
      adnotacji takiej brak. Jakoś na szczęście panie na poczcie nie robia problemów.
      A druga sprawa jest to, że nowe dowody sa czasowe. Mój (chyba inne też) traci
      ważnośc po 10 latach.
      Poza tym brak grupy krwi czy wpisu dziecka może utrudniać sprawę tym bardziej,
      że większość osób i urzędów funkcjonuje wg starych zasad i dowodów.
      danka
    • alicjaso Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 21:45
      Niedawno mąż rejestrował naszego najnowszego synsia i mimo, że oboje
      mamy "stare" dowody synuś nie został do nich wpisany. A na pytanie: w jaki
      sposób mamy np. zameldować naszego Kubusia w hotelu? - usłyszeliśmy, że
      dokumentem dziecka jest jego książeczka zdrowia. To jeśli chodzi o dzieci.
      Jakoś trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie w naszym kraju z takim "skąpym"
      dokumentem.
      Alicja
      • aneczkag Re: Nowe dowody osobiste 05.06.03, 00:01
        alicjaso napisała:

        > Niedawno mąż rejestrował naszego najnowszego synsia i mimo, że oboje
        > mamy "stare" dowody synuś nie został do nich wpisany. A na pytanie: w jaki
        > sposób mamy np. zameldować naszego Kubusia w hotelu? - usłyszeliśmy, że
        > dokumentem dziecka jest jego książeczka zdrowia. To jeśli chodzi o dzieci.
        > Jakoś trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie w naszym kraju z
        takim "skąpym"
        > dokumentem.
        > Alicja

        A mojemu mężowi sami zapoponowali wpisanie Maleńkiej do dowodu (mnie już nie
        mogą, bo mam nowy), w UM sami wpisali pesel... Widać, co miasto, to obyczaj.
    • aluc Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 21:56
      hmmm... okrojony? ja bym raczej powiedziała, że dowód jako taki jest źródłem
      zbyt wielu informacji

      po co komu na przykład mój adres zameldowania, zwłaszcza, że często zmieniany i
      zwykle absolutnie niezgodny z miejscem faktycznego zamieszkania? po co komu
      PESEL (nawiasem mówiąc cały system niezgodny z ustawą o ochronie danych
      osobowych)?

      no ale może ja jestem skrzywiona wink
      • aluc Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 21:59
        aaa... i jeszcze jedno. Po co dziecko wpisane do dowodu? bo jakoś tego ni
        cholery zrozumieć nie mogę, przecież do dokumentów typu paszport i tak akt
        urodzenia jest potrzebny

        a ja nawet z Maksiem wspólnego nazwiska nie mam i problemów tyż nie
        • skarolina Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 22:06
          aluc napisała:

          > aaa... i jeszcze jedno. Po co dziecko wpisane do dowodu? bo jakoś tego ni
          > cholery zrozumieć nie mogę, przecież do dokumentów typu paszport i tak akt
          > urodzenia jest potrzebny

          Widać, że nie korzystasz z publicznych środków transportu. Bo tak, to byś
          wiedziała, że w razie kontroli biletów kontroler może żądać dokumentu
          stwierdzającego wiek dziecka. Ze starym dowodem nie było problemów, a mając
          nowy musisz mieć przy sobie albo paszport dziecka, albo książeczkę zdrowia,
          albo akt urodzenia. A nie są to raczej dokumenty wożone w damskiej torebce na
          codzień.
          pozdrawiam,
          skarolina
          • aluc Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 22:11
            fakt nie korzystam, ale po Grubym jeszcze trochę czasu będzie widać, ile ma smile

            eniłej - dowód jako instytucja jest dla mnie chybiona, czy stary, czy nowy, a
            nowy przynajmniej do portfela się mieści
        • mamaadama4 Re: Nowe dowody osobiste - do aluc 02.06.03, 22:06
          Aluc własnie o to chodzi, że to co zostało to bardziej utrudnia niz ułatwia
          życie. Choćby własnie takie zameldowanie. Tak samo jak nie bardzo wiem po co ta
          ważność dowodu - czy tylko chodzi o to, żeby zdjęcie aktualizować?
          Chcieli coś "unowoczesnić" i nie bardzo to wyszło.
          danka
          • aneczkag Re: Nowe dowody osobiste - do aluc 05.06.03, 00:04
            mamaadama4 napisała:


            > Choćby własnie takie zameldowanie. Tak samo jak nie bardzo wiem po co ta
            > ważność dowodu - czy tylko chodzi o to, żeby zdjęcie aktualizować?
            > Chcieli coś "unowoczesnić" i nie bardzo to wyszło.
            > danka

            A moze o kasę? W końcu wymiana dowodu jest płatna...
    • aronka1 Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 22:05
      Mam nowy dowód, ale tylko dlatego, że się przeprowadziliśmy (zmiana adresu), w
      takiej sytuacji trzeba dowód wymienić. Do starego byłam bardzo przywiązana,
      wyrobiłam go po ślubie (sentyment!).
      W nowym jest faktycznie bardzo mało informacji.
      Kiedy wyrabialiśmy paszporty nie wzięłam ze sobą świadectwa urodzenia dziecka,
      a w nowym dowodzie dziecko nie istnieje... Pan w okienku rozłożył ręce. sad
      A ja na szczęście noszę stary dowód, wprawdzie przekreślony, anulowany, ale mam
      go przy sobie ( nie pytajcie po co, bo nie wiem). No i to nas poratowało! A akt
      urodzenia doniosłam przy odbiorze paszportu.
      No i jeszcze jedno, w starym dowodzie miałam wpisaną grupę krwi. To duży plus.
      A te nowe dowody są do kitu!
      Odradzam wymianę, chyba, że jest mus.
      • ewunia_uk Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 22:21
        Hihi w Anglii jak wprowadzili ostatnio prawo jazdy ze zdjeciem to sie podniosl
        krzyk o lamanie praw czlowieka. Nie mowiac o jakichkolwiek probach
        wprowadzenia kart identyfikacyjnych.

        A w Polsce ludzie narzekaja ze w nowym polskim dowodzie za malo
        informacji smile))))
        • aluc Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 10:53
          no i od razu nasuwa się pytanie - jak w tej GB oni wiedzą, że delikwent jest
          tym, za kogo się podaje smile)))))

          totalitarna biurokracja jest rzeczą straszną, gorzej, że dla wielu z nas jest
          stanem ze wszech miar normalnym
      • isma Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 23:01
        Oj, tak. Ja mam skaze krwotoczna i ta informacja moze sie keidys okazac na wage
        mojego zycia... Wiec stary dowod nosze, mimo ze nie wpisano mi do niego
        malzonka ani dzieciecia.
        A na marginesie, to nie nalezy sie ludzic, ze dzieki zminimalizowaniu
        informacji uwidocznionych w nowym dowodzie mniej o nas wiadomo. Przeciez te
        dane gdzies sa, i nawet latwiej dostepne, niz w siermieznych czasach recznie
        wypisywanych dokumentow i kartotek.
    • agnieszka_azj_edziecko Re: Nowe dowody osobiste 02.06.03, 23:18
      Ja mam jeszcze stary dowód i zamierzam go mieć, jak długo się da. Mój mąż
      musiał wymienić na nowy i teraz są same klopoty. Prowadzi firmę i często
      zalatwia sprawy kredytu i leasingu. Dawniej poprostu kserowało się odpowiednie
      strony w dowodzie - teraz nie... Teraz za każdym razem trzeba biegać do gminy i
      załatwiać zaświadczenie o zameldowaniu, które jest ważne 3 miesiące, potem
      trzeba załatwić następne i znowu zapłacić.
      Dzieci na szczęscie są wpisane do mojego dowodu. Jak zmienię, to zostaną nam
      tylko metryki z poświadczonym zameldowaniem - tak mi powiedziano w gmnie.
    • mika_p Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 00:00
      Ja też się poważnie zastanawiam nad wymianą - mój "stary" dowód jest całkiem
      świeży, ma zaledwie 5 lat, fakt, że na zdjęciu okrąglejsza jestm niż patelnia,
      bo było robione w drugiej połowie ciąży, i chętnie bym pokazywała ludzkości
      ładniejszą buzię, ale...
      ...ale mam rzadką grupę krwi, AB Rh- i na razie nie mam pomysłu, czym zastąpić
      pieczątkę w dowodzie, przecież nie tatuażem, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie
      uznałby go za wiarygodny...
      Nie wiem, na razie zdecydowałam się poczekać te kilka lat, przez które nie
      muszę dowodu wymieniać, a nuż coś jeszcze się zmieni ?
      • wieczna-gosia Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 07:41
        Mam nowy dowod.
        Mam karte z grupa krwi w portfelu.
        Stare dzieci maja legitki, swiadectwa malych nosze rowniez w portfelu,
        skserowane oczywiscie.
        W autobusie NIKT nigdy nie poprosil mnie o date urodzenia- w koncu widac, ze
        dzieci darmowe. W pociagu z kolei prosza zawsze, ale ksero aktu wystarcza ja
        stoje na stanowisku ze powinno wystarczyc ustne oswiadczenie matki- bo tez w
        koncu wiadc. Ale kontrolerzy w pociagach to zawsze byl specyficzny gatunek
        czlowieka- ktora z was doplacala za brak legitymacji u dziecka 7 letniego, wie
        o czym mowie wink Chyba sobie na czas podrozy pociagami wyrobie legitymacje
        szkoly podstawowej wink
        • odalie Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 08:11
          Dzięki kobietki za odzew!

          Jakoś poradzić sobie można, ale rzeczywiście nowe dowody utrudniają życie.

          Zgadzam się w 100% z Ismą, że tak naprawdę nasze dane są łatwo dostępne dla
          wielu ludzi - za naszymi plecami, co nas nie boli, bo tego nie widać. (Hehe,
          która ma wyłączone zbieranie cookies smile) ?) Zresztą według mnie, problem nie
          leży w dostępności danych, tylko w sposobie ich wykorzystania. Np. jak nas nie
          zechcą zatrudnić, bo mamy dziecko, to nie zatrudnią, czy jest ono wpisane w
          dowód czy nie. No i rzecz w tym, że wielu danych (np. zameldowania czasowego) i
          tak wymaga się od nas na przysłowiowym każdym kroku, tyle że teraz kosztuje nas
          to dodatkowe wystawanie w kolejkach i bieganinię. A co do samych danych, to
          według mnie fakt posiadania/nieposiadania męża czy dzieci nie jest tajemnicą, a
          wręcz odwrotnie - po coś się chyba idzie do urzędu brać ten ślub, zwłaszcza
          skoro już z podatków się raczej wspólnie nie rozliczymy smile (więc czemu ukrywać,
          że się ma męża o takim to a takim nazwisku), w jakimś celu się rozchodzimy
          formalnie, no i po coś się decydujemy na dzieci (więc czemu nie podawać ich
          imion i nazwisk w dowodzie) - ale to oczywiście tylko moje zdanie, więc nie
          krzyczcie na mnie smile))

          Aha, naszła mnie taka refleksja... jak to nasi faceci w delegacjach są teraz
          zawsze bez rodziny (w dowodzie). wink



          • aagacia Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 08:19
            ha u mnie to jest dopiero czad z dowodem.nie mamy z grzesiem slubu, wiec jak
            latwo sie domyslic nosze inne nazwisko niz moja coreczka.w dowodzie tez jej nie
            mam wpisanej bo nasze panstwo tak prze do przodu ze juz od ponad 2 lat do
            dowodow nie wpisuje dziecismilewiec nie dosc ze jestem panna to jeszcze
            bezdzietnasmilenowy dowod pewnie jeszce tylko utrudni sytuacje ale mowiac szczerze
            juz sie do tego przyzwyczailam ze w naszym panstwie po prostu jest jak jestsmile
          • agacz2905 Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 08:59
            Wg mojej wiedzy możliwość wspólnego rozliczania się z podatków przez małżonków
            pozostała.
            Pozdrawiam - Agnieszka
            • edziecko_gosiah Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 09:31
              co do wspólnego rozliczania się małżonków, to rzeczywiście ta forma jeszcze
              ozostała, ale nie cieszmy się, bo niedługo zniknie na zawsze.... nasze pańswto
              będzie ciągnęło z każdego możliwego źródła, a najbardziej od tych maluczkich...
              ja nowy dowód mam i jak na razie, mi on nie przeszkadza, ale nie korzystam na
              codzień z publicznych środków lokomocji, a jeśli już to najstarszy synek jest
              jeszcze w takim wieku, że 'gołym' okiem widać, iż nie skończył 4 lat, o
              młodszym nie wspomnę (nie mieliśmy jeszcze problemów ani w autobusach, a ni w
              pociągach); druga rzecz to taka, że mam tylko meldunek stały, więc też żadnych
              problemów z okazywaniem tymczasowego (za czasów studiów miałabym problemy, ale
              to dawne dzieje). Przyznaję, że nowy dowód jest znacznie wygodniejszy jeśli
              chodzi io jego noszenie itd. ale praktyczne względy nijak się mają do strego
              (choć drugiego dziecka nie chcieli mi już wpisać do dowodu - bo już nie
              wpisują). A co się tyczy grupy krwi, to noszę wydruk z laboratorium za okładką
              dowodu.... Dodam, że dowód i od razu prawo jazdy zmieniłam na własną prośbę, bo
              ciągle mi się to gdzieś plątało... Jeszcze na niego nie narzekam, ale
              rzeczywiście dzieci mam małe i nikt nie ma wątpliwości co do ich wieku...
              gosiah
              • odalie Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 09:38
                Jak wspólnie to wspólnie smile)) chociaż szkoda, że nie na długo (to o podatkach).
                Ogólnie z podatkami idzie w dziwnym kierunku... np. za niedługo urwie mi się
                korzystne rozliczanie autorskiej umowy o dzieło...

                Aha, przepraszam wszystkie mamy z bardziej zawiłą sytuacją prawną, nie miałam
                zamiaru ich urazić, a jeśli tak, to naprawdę przepraszam (to o stanie cywilnym
                wpisanym w dowód). Chodziło mi o to, że nasz stan cywilny jest w większości
                wypadków (i tu przepraszam mniejszość, której nie dane było wybrać) naszym
                wyborem, wypadkową naszych decyzji, więc według mnie nie musi być chyba
                skrzętnie ukrywany (podobnie jak fakt posiadania dzieci) - taka refleksja o
                ochronie danych osobowych.
                • wieczna-gosia Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 09:55
                  Co do stanu cywilnego- to ja sie akurat nie zgadzam. Nie bedzie mnie byle
                  urzedniczyna sprawdzal czy ja mezatka czy nie, ze o pracodawcy nie wspomne.
                  Niech spyta.
                  Jestem ciekawa jak to z dzieciami jest rozwiazane za granica. Maja jakies
                  dokumenty? Czy zupelnie nic nie potrzebuja w kwestii znizek- wierzy sie na
                  slowo wink
                  generalnie- nowy dowod nie jest dla mnie bardziej klopotliwy. Zameldowanie mam
                  od czapy wpisane od 10 lat i jakos nigdy nie mialam klopotu z odebraniem
                  niczego na poczcie wink Wkurza mnie tylko noszenie kserowek- jesli wymaga sie
                  udowadniania wieku dzicka- to niech do aktu urodzenia wydaja taka wkladke
                  wieklosci dowodu z peselem i data urodzenia? Zly pomysl?
                  A co do wspolego opodatkowania- jak zlikwiduja to zaczne od tego panstwa krasc
                  na potege. Nie dosc, ze rozliczam sie jak bezdzietne malzenstwo chociaz mam 4
                  dzieci to jeszcze jakies buraki po artykule w polityce mi mowia ze mnie nie
                  stac na tyle dzieci jesli korzystam z opieki spolecznej. To niech mi panstwo
                  przestanie odciagac 30% dochodu- to na dzieci wydam, to chyba jasne. A jak
                  odciaga to niech i dofinansowuje wink)))
                  • ma.pi Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 14:54
                    wieczna-gosia napisała:

                    > Co do stanu cywilnego- to ja sie akurat nie zgadzam. Nie bedzie mnie byle
                    > urzedniczyna sprawdzal czy ja mezatka czy nie, ze o pracodawcy nie wspomne.
                    > Niech spyta.
                    > Jestem ciekawa jak to z dzieciami jest rozwiazane za granica. Maja jakies
                    > dokumenty? Czy zupelnie nic nie potrzebuja w kwestii znizek- wierzy sie na
                    > slowo wink


                    Gosiu w Kanadzie wierzy sie na slowo, jak matka mowi, ze dziecko ma dwa lata to
                    ma dwa no chyba, ze jest wyjatkowa wyrosniete to wtedy podejzliwie patrza (a ja
                    wlasnie takie duze posiadalam), ale nie zdazylo mi sie zeby mnie o jakis dowod
                    prosili.

                    > generalnie- nowy dowod nie jest dla mnie bardziej klopotliwy. Zameldowanie
                    mam
                    > od czapy wpisane od 10 lat i jakos nigdy nie mialam klopotu z odebraniem
                    > niczego na poczcie wink Wkurza mnie tylko noszenie kserowek- jesli wymaga sie
                    > udowadniania wieku dzicka- to niech do aktu urodzenia wydaja taka wkladke
                    > wieklosci dowodu z peselem i data urodzenia? Zly pomysl?
                    > A co do wspolego opodatkowania- jak zlikwiduja to zaczne od tego panstwa
                    krasc
                    > na potege. Nie dosc, ze rozliczam sie jak bezdzietne malzenstwo chociaz mam 4
                    > dzieci to jeszcze jakies buraki po artykule w polityce mi mowia ze mnie nie
                    > stac na tyle dzieci jesli korzystam z opieki spolecznej. To niech mi panstwo
                    > przestanie odciagac 30% dochodu- to na dzieci wydam, to chyba jasne. A jak
                    > odciaga to niech i dofinansowuje wink)))


                    Co do dowodow to mamy takie male plastykowe kartki (wielkosci karty kredytowej)
                    ze zdjeciem gdzie jest imie, nazwisko i data urodzenia.
                    Sa tez prawo jazdy, taki sam format, tylko dodatkowo jest tam umieszczony adres
                    i to nalezy zmieniac jak sie przeprowadzi.

                    Czegos takiego jak meldunek to tutaj nie ma. W urzedach mozna podac adres do
                    korespondencji gdzie przesylaja wszystkie pisma i ten adres nie musi sie
                    pokrywac z adresem zamieszkania.

                    A zeby udowodnic gdzie sie mieszka, np. przy zapisaniu sie do biblioteki,
                    przynosi sie koperte, ktora byla do nas zaadresowania, np. po rachunku na
                    telefon.
                  • aluc Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 15:20
                    co do tego wieku dziecka - w kilku nieco mniej cywilizowanych krajach od nas
                    widywałam patent pod tytułem poprzeczka przy wejściu

                    dzieciak wyprostowany przejdzie pod poprzeczką - bilet ulgowy albo za darmo
                    nie przejdzie - normalny

                    nikt nikogo o żadne kwity nie pyta, ewentualnie można się wpienić, jak się ma
                    nieco bardziej wyrośnięte latorośle wink
                    • ma.pi Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 17:25
                      aluc napisała:

                      > co do tego wieku dziecka - w kilku nieco mniej cywilizowanych krajach od nas
                      > widywałam patent pod tytułem poprzeczka przy wejściu
                      >
                      > dzieciak wyprostowany przejdzie pod poprzeczką - bilet ulgowy albo za darmo
                      > nie przejdzie - normalny
                      >
                      > nikt nikogo o żadne kwity nie pyta, ewentualnie można się wpienić, jak się ma
                      > nieco bardziej wyrośnięte latorośle wink


                      U nas takie poprzeczki to sa w wesolym miasteczku, ale to ze wzgledu
                      bezpieczenstwa, bo za maly amator karuzeli moglby z niej wypasc.
                    • ma.pi Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 21:05
                      aluc napisała:

                      > co do tego wieku dziecka - w kilku nieco mniej cywilizowanych krajach od nas
                      > widywałam patent pod tytułem poprzeczka przy wejściu
                      >
                      > dzieciak wyprostowany przejdzie pod poprzeczką - bilet ulgowy albo za darmo
                      > nie przejdzie - normalny
                      >
                      > nikt nikogo o żadne kwity nie pyta, ewentualnie można się wpienić, jak się ma
                      > nieco bardziej wyrośnięte latorośle wink


                      Takie podejscie do sparawy pewnie ma sens, bo dziecko o
                      okreslonych "gabarytach" zajmuje iles tam miejsca w autobusie i powinno juz
                      zaplacic lub nie. Takie rozwiazanie pewnie ucieszy malych drobnych dzieci co to
                      do 5 lat nie musza placic, a wkurzy te od dorodnych dwulatkow.
                      A przynajmniej konduktorowi nie trzeba nic udowadniac i papierow ze soba wozic.
                  • vase Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 17:04
                    wieczna-gosia napisała:

                    >
                    > Jestem ciekawa jak to z dzieciami jest rozwiazane za granica. Maja jakies
                    > dokumenty? Czy zupelnie nic nie potrzebuja w kwestii znizek- wierzy sie na
                    > slowo wink
                    >
                    Mnie sie tylko raz zdazylo, ze musialam udowodnic wiek dziecka (synek ma teraz
                    11 mies wiec wyglada na "nieletniego" smile) Pokazalam ksiazeczke zdrowia.
                    Natomiast w normalnych, codziennych sytuacjach chyba faktycznie wierza na
                    slowo smile Do ukonczenia przez dziecko 1 roku zycia kazda mama ma za darmo: leki
                    na recepte, dentyste (nie pamietam co jeszcze) i naprawde nikt nigdy nie prosil
                    o udowodnienie wieku dziecka. Ani np. przy zakupie biletow autobusowych, czy
                    lotniczych - tez nie. Dziwne to..
                  • irenkab Re: Nowe dowody osobiste 04.06.03, 15:40
                    W Hiszpani dziecko ma swoj dowod od poczatku (trzeba oczywiscie isc do
                    odpowiedniego urzedu, wazny 5 lat). Jest na nim zdjecie, data ur., imiona
                    rodzicow i adres zamieszkania, nr identyfikacyjny - w sumie sporo danych..
                    Ja pewnie o nowy dowod poprosze jak do Polski pojade coby sie nazwisko z
                    dokumentami zgadzalo smile
          • isma Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 23:21
            No, wiec ja to wedle dowodu jestem bezdzietna, a nasza corka wedle swojego aktu
            urodzenia wyglada na moje panienskie dziecko, bo nosi moje nazwisko zamiast
            cudzoziemskiego nazwiska mojego meza. Jedyny "osobisty" dokument, jaki posiada,
            czyli ksiazeczka zdrowia dziecka jest powodem zabawnych nieporozumien: kiedy
            tata idzie z nia do lekarza, zwracaja sie do niego... moim i corki nazwiskiem,
            bo jakos nikomu do glowy nie przyjdzie, ze ktos mogl zachowac sie w USC az tak
            ekstrawagancko.
    • edie28 Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 11:05
      Hej,
      Mam nowy dowód. Zmieniłam go jak wyszłam za mąż zmieniłam też zameldowanie więc
      i to trzeba było wpisać do dowodu.
      Jakoś nie przeszkadza mi to że jest nowy, a wręcz przeciwnie bo, mi się do
      portfela zmieści. Teraz już wszystko mam w postaci plastikowego kartonika bo,
      Prawo Jazdy zrobiłam 3 lata temu i też mam nowe.
      Jak urodziła się Kaja wiadomo, że nie wpisali jej do dowodu bo, niby gdzie smile ??
      Jak będziemy jechać nad morze w sierpniu trzeba będzie wziąć pewnie akt
      urodzenia, żeby się konduktor nie przyczepił, że jedzie za darmo choć wtedy
      będzie miała 17 m-cy i na pewno będzie widać, ze bez biletu może jechać.
      Jednak znając życie konduktor i tak by się przyczepił, że chce sprawdzić wiek
      dziecka.....

      Także mnie nie przeszkadza nowy dowód wcale, ale to wszystko pewnie jeszcze się
      okaże ......

      Pozdrawiam,
      Edyta
    • sylvic Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 11:15
      Ja właśnie wyrobiłam sobie nowy dowód - na włąsne życzenie - bo tamten tylko mi
      się plątał.

      Ja nie wiem w czym wy widzicie problem.
      Do tej pory miałam stary dowód - a w nim nigdy nie dopisywano mi dodatkowych
      danych (oprócz pieczątki gdzieć z tyłu dot zmiany nazwiska po ślubie, no i
      grupy krwi (tez zresztą tylko na moje życzenie)).

      Pesel dziecka dostałam tak do ręki na jakiejś kartce papieru (potem sama
      poprosiłam o "urzędowy" wpis na akcie urodzenia)

      STARY Dowód zawsze można sobie zatrzymać "na pamiątkę" - ja swój zatrzynałam ze
      względu na wpis o grupie krwi.

      A główna informacja to PESEL. Możesz go znać na pamięć i podać z innym
      dokumentem (prawko, paszport..). Już powinniśmy być dawno na takim poziomie
      techniki, że dane personalne sprawdza się elektronicznie a nie papierkowo - ale
      rzeczywistość czasami bywa różna.

      Gdy np. jestem z dzieckiem u lekarza nigdy nie okazuje dodatkowych dokumentów
      (naprawdę jeszcze mi się nie zdażyło) podaję tylko PESEL.
      • ewunia_uk Re: Nowe dowody osobiste - jeszcze o grupach krwi 03.06.03, 13:32
        Czy w Polsce rzeczywiscie w razie potrzeby naglej transfuzji sprawdza sie wpis
        grupy krwi w dowodzie? Z tego co wiem, w Anglii nie robi sie tego juz od wielu
        lat, nie wiem jak jest w innych krajach.

        Z dwoch powodow:
        Wpis w jakimkolwiek dokumencie moze byc pomylkowy, i ewentualna transfuzja
        zakonczyc sie smiercia pacjenta. Wtedy organ wpisujacy grupe krwi naraza sie
        na postepowanie sadowe.

        Powszechnie stosowane sa podreczne testy na grupe krwi, ktore oddaja wynik po
        60 sekundach. W takie testy zaopatrzone sa wszystkie karetki pogotowia i
        szpitale.
        • adzia_a Re: Nowe dowody osobiste - jeszcze o grupach krwi 03.06.03, 13:36
          Ano właśnie - mnie powiedziano, że taką pieczątkę mogą mi wbić po
          przeprowadzeniu dwukrotnych badań przez dwie niezależne osoby.
          Mam kwitek ze szpitala, gdzie oznaczano mi grupę krwi po wypadku, ale z tego,
          co mi powiedziano w stacji krwiodawstwa, to zbyt mało - musi być drugie,
          niezalezne badanie.
          • sylvic Re: Nowe dowody osobiste - jeszcze o grupach krwi 03.06.03, 14:35
            Taka pieczątkę wbija się po dwukrotnym badaniu.

            Tak czy inaczej to nie wyobrażam sobie pomyłki we wpisaniu - przecież jeśmy
            świadomi co tam jest wpisane i dlaczego (tego się nie robi rutynowo tylko na
            własne życzenie) a do tego mam dwa inne kwitki z określona grupą krwi.

            swoją drogą skoro w Angli są takie szybki testy to w Polsce z pewnością
            również - a wpisywanie do dowodu odbywało się już od dawna i tak zostało.
        • wieczna-gosia Re: Nowe dowody osobiste - jeszcze o grupach krwi 03.06.03, 14:37
          ewunia,
          ja w starym dowodzie nie mialam. Przy kolejnych trzech porodach pani mnie
          objezdzala od gory do dolu po czym szla z 1 ml krwi i wracala po paru minutach
          z wynikiem. Przypuszczam ze wszystkie szpitale stosuja te procedure przy
          wszelkich zabiagach i zabawa z grupa krwi w dowodzie ma na calu sfrustrowanie
          poloznicy. a ten test to mi robili pomimo tego, ze porody szly cudownie i byla
          ona w zupelnosci zbedna- tak na wszelki wypadek. Wiec jest to raczej rutynowy
          zabieg.
          Teraz mam taka kartke ze stacji krwiodawstwa po dwoch nielazleznych badaniach
          zalaminowana i pewnie i tak mi zrobia badanie.
          Acha maz mowi ze ja glupia jestem przy domowym porodzie polozna tez mi robila
          badanie takim podrecznym testem tylko jakos nie pamietam......
    • izabelix Re: Nowe dowody osobiste 03.06.03, 15:12
      co do grupy krwi lekarz powiedzial mi ze i tak w razie "W" sprawdzaja jeszcze
      raz przed transfuzja...

      a nowe dowody sa beznadziejne... gania sie teraz jakimis swistkami...
      a poza tym pokazywanie komus "obcemu" aktu urodzenia dziecka to chyba jakies
      nieporozumienie... gdzie tu ochrona danych osobowych?? skoro wiadomo ze ojcem
      Iksinskiej jest Igrekowski mimo ze maja rozne nazwiska...... fuj

      pozdrawiam
      iz
      • pelik Re: Nowe dowody osobiste 04.06.03, 12:04
        Od półtora roku mam nowy dowód. Wygodny, siedzi sobie grzecznie obok kart
        kredytowych i prawa jazdy. Jedno tylko mnie zaniepokoiło, gdy okazało się, że
        nie ma tam wpisu o dziecku: każdy teraz - odpukać!!! - może wziąć moje (bardzo
        towarzyskie i ufne)dziecko za łapę i stwierdzić, że jego! Bo kto mu tak z
        marszu udowodni, że nie?
        • umasumak Czytając te posty.... 05.06.03, 00:43
          ... przypomniałam sobie pewną historię która miała miejsce jakieś dwa lata temu
          i która dowiodła tego, że można sobie mieć dziecko wpisane do dowodu, a i tak
          na cholerę to się przyda smile). Oto ona: odwoziłam swoją ośmioletnią córkę do
          szkoły tramwajem, a ponieważ była to wyjątkowa sytuacja ( zawsze robił to mój
          mąż samochodem ), to dziecko nie miało biletu miesięcznego, tylko skasowałam
          bilet jednorazowy ( sama miałam kartę ). Skasowany bilet wsadziłam
          machinalnie " gdzie bądź ". Pod koniec trasy wsiada kontrol. Podchodzi pan i
          domaga się biletów. Pokazuję swoją kartę, sięgam do kieszeni po bilet córki i
          zaczynają się schody! Biletu nie ma.... przeszukuje kolejne kieszenie. torebkę,
          biletu nie ma a przecież był. Wysiadłyśmy z panami kanarami na przystanku (
          całe szczęście że był to nasz docelowy przystanek ), tłumaczę, proszę ale
          panowie nieugięci. Więc mówię, żeby wypisali karę - było już późno i spieszyłam
          się do pracy. Oni na to że proszą o legitymację szkolną dziecka... i następny
          klops... legitymacja w domu! Więc proponuję, żeby wypisali karę na podstawie
          mojego dowodu osobistego. Ale panowie kręcą głowami i mówią, że ja miałam kartę
          i mi kary nie będą wypisywać, bo to dziecko jechało bez biletu. No to ja mówię,
          że dziecko mam wpisane w dowodzie, a poza tym to i tak nie dziecko będzie
          płacić karę tylko ja. A oni na to: ŻE SKĄD ONI MAJĄ WIEDZIEĆ ŻE TO DZIECKO TO
          MOJE DZIECKO!I że jak nie ma bileciku i legitymacji szkolnej to idziemy na
          komisariat! I co Wy na to dziewczyny? Finał był taki, że wziełam córkę za rękę
          i odeszłam szybkim krokiem, a panowie pewnie tylko dlatego nie zatrzymali nas
          siłą, bo świadkowie całej scenki głośno wyrazili swoją dezaprobatę, a było ich
          znacznie więcej... zresztą jak już doszłyśmy do szkoły i trochę się uspokoiłam
          to i bilet znalazłam smile). Refleksja? Jak ktoś się zechce doczepić, to wpis na
          nic się przyda, bo może dziecko nie nasze?
          • adzia_a Obowiązek meldunkowy...pytanie 05.06.03, 09:17
            Mam pytanie do ma.pi - jak u Was rozwiązuje się problem braku zameldowania przy
            wyznaczaniu przynalezności do okręgów wyborczych?

            Dla mnie osobiście obowiązek meldunkowy jest głupotą, która przeszkadza w życiu
            (mąż jest zameldowany u siostry, ja i dziecko u rodziców, rokrocznie musimy
            tłumaczyć się przed skarbówką wink ) - i w zasadzie uważam go za relikt komuny,
            ale ciekawi mnie, jak rozwiązuje się te sprawy przy okazji wyborów czy
            referendów?
            • ma.pi Re: Obowiązek meldunkowy...pytanie -do Adzi 05.06.03, 15:14
              Przy robieniu podatkow w formularzach jest pytanie czy chcesz aby Twoje imie
              znalazlo sie w centralnym rejestrze elekcyjnym, ktory jest tylko wykorzystywany
              w celu ustalenia list wyborczych. Ale nie trzeba sie tam rejstrowac.
              Jak sa wybory to juz iles tam dni przed lokale wyborcze sa otwarte i mozna sie
              pojsc zarejstrowac w swoim okregu. Przyniesc tylko musisz z soba dokument
              stwierdzajacy obywatelstwo i potwierdzenie miejsca zamieszkania, np. prawo
              jazdy.
              Rowniez bezdommni moga glosowac. Tak jak wyzej, musza sie zglosic do lokalu
              wyborczego aby sie zarejstrowac. Potrzebuja dokument, ze sa obywatelami i np.
              list z domu noclegowego, z ktorego korzystali w ostatnich dniach. Zeby
              potwierdzic, ze sa z tej okolicy. Jezeli nie korzystaja z domu noclegowego to
              wystarczy, ze przyprowadza jednego swiadka, ktory potwierdzi, ze sa stad.
              • ewunia_uk Re: Obowiązek meldunkowy... 05.06.03, 21:29
                W Anglii tez pod wzgledem list wyborcow jest bardzo podobnie jak w Kanadzie.

                Jesli chodzi o rozne inne sprawy gdzie potrzebny jest adres (np zalozenie
                konta bankowego), wystarczy przyniesc kilka "oficjalnych" listow
                zaadresowanych do siebie, np rachunki za telefon itp.

                Dowodow osobistych nie ma, sa tylko paszporty i prawo jazdy (od niedawna ze
                zdjeciem).

                Zastanawiajace jest to, ze tozsamosc sprawdzaja tu bardzo rzadko, ale za to w
                zupelnie innych sytuacjach niz w Polsce. Na przyklad:

                Na roznego rodzaju egzaminy trzeba przyjsc z paszportem, na wypadek gdyby ktos
                chcial "podstawic" w swoim imieniu jakiegos kujona smile))

                Przy wyrabianiu paszportu albo prawa jazdy ze zdjeciem, zdjecie musi byc
                podpisane przez jakas "osobe urzedowa", np. lekarza, adwokata, nauczyciela.
                Podpis ten stwierdza, ze ta osoba zna osobiscie delikwenta na zdjeciu od co
                najmniej 2 lat i to zdjecie to rzeczywisty obraz tej osoby. Ta procedura moze
                sie wydac dziwna, ale w sumie ma sens. W Polsce o ile sie nie myle nie ma
                takiego wymogu, i teoretycznie mozna zlozyc podanie o dowod albo paszport,
                wysylajac zdjecie zupelnie innej osoby niz nazwisko na formularzu.
                • michalamama Re: Obowiązek meldunkowy... 06.06.03, 14:19
                  A propos potwierdzania zdjęcia, czyli że ja to ja...
                  Składałam wniosek o paszport dla syna. Sprawdzali wszystko, akt urodzenia,
                  nasze dowody itp. Ale przecież zdjęcie mogłam dać kogokolwiek. Gdyby mi
                  zależało zrobiłabym paszport na nazwisko mojego syna i wywiozła dziecko
                  koleżanki za granicę. Aż chciałam spytać urzędniczki czy dziecię do okazania
                  przyprowadzić smile
                  pozdrawiam
                  Aknieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja