Dodaj do ulubionych

poszukiwania niani

30.05.07, 10:10
za 4mce wracam do pracy i wiem, że to już czas na poszukiwania, powiedzcie
jak znależć wspaniałą nianię, taką, która poprostu będzie uwielbiała moje
dziecko i czas spędzony z nim, codziennie na spacerach widuję te
nieszczęśliwe, które jedna przed drugą narzekają na maluszki, a to płacze,
marudzi, nie chce jeść, a to nie tak mama go ubrała, i jestem przerażona,
Obserwuj wątek
    • zuzia412 Re: poszukiwania niani 30.05.07, 12:04
      Nie wiem czy opiekunka mojej małej też tak narzeka, mam nadzieję że nie. Moja
      mała ją kocha, jest z nami już 1,5 roku. Przeprowadziliśmy kilka rozmów z
      paniami z ogłoszenia, wybraliśmy najlepszą, taką która wzbudziła nasze zaufanie
      i po prostu spodobała się nam (oczywiście nie chodzi o wygląd, ale to również).
      Do tej pory nie żałujemy swojego wyboru. Ale też dajemy coś od siebie- pytam
      się czasem o zdanie w różnych kwestiach związanych z małą, w ciągu tego pół
      roku podwyższałam już dwa razy wynagrodzenie, kiedy któreś z nas ma urlop, to
      niania też ma wolne (nie potrącam z wynagrodzenia, bo uważam że jej też należy
      się urlop). Wydaje mi się nie każda niania jest z tych narzekających, to zależy
      czy lubi tą specyficzną "pracę" (mnie nawet trudno nazywać to pracą, bo to coś
      więcej) i czy ma dobre układy z rodzicami.
      • bxk Re: poszukiwania niani 30.05.07, 20:21
        w ciągu tego pół
        > roku podwyższałam już dwa razy wynagrodzenie, kiedy któreś z nas ma urlop, to
        > niania też ma wolne (nie potrącam z wynagrodzenia, bo uważam że jej też należy
        > się urlop).
        Gratuliję Twojej niani takiej Pracodawczyni, Jesteś super. U wszystkich moich
        znajomych nianie nie są tak rozpieszczane. Podwyżki nie oglądają nawet przez
        cały okres zatrudnienia, chyba że któraś się upomni i zagrozi odejściem. Za
        urlopy im nie płacą, godziny opuszczone z przyczyn pracodawcy (urlop, wolny
        dzień, wizyty babć itd..) są skrupulatnie odliczone, za nadgodziny goła stawka.
        Najczęściej jednak nie odchodzą bo są przywiązane do dziecka, nie chcą stresów
        związanych z nową pracą.
        Podejrzewam,że wiele z nich chociaż sobie ponarzeka. Pozdrawiam
        • zuzia412 bxk 31.05.07, 13:24
          Mam nadzieję że to uznanie dla mnie nie było ironiczne (jestem już
          przewrażliwiona - za często bywam na forum).
          No i nie jestem wcale taka super. Przemawia przeze mnie po trosze egoizm. Naszą
          nianię uważam za skarb, mała ją kocha, myślę ze z wzajemnością. Ale nie
          wyobrażam sobie po prostu sytuacji gdyby niania chciała od nas odejść. Raz -
          przeraża mnie wizja stresu jaki zafundowalibyśmy małej zmieniając opiekunkę,
          Dwa - miałabym problem: znalezienie nowej niani, przymusowy urlop nie wiadomo
          jak długi itp. Dlatego staram się, na tyle na ile mogę, żeby była zadowolona.

          • czokoholiczka Re: bxk 31.05.07, 14:14
            zuzia,
            moim zdaniem bardzo dobrze robisz wink niania to prawie jak czlonek rodziny, w
            koncu w ciagu dnia jest z naszymi dziecmi znacznie dluzej niz my sami. jesli
            nie bedziemy jej szanowac, odbije sie to z pewnoscia na naszym dziecku. jesli
            jestes bardzo zadowolona ze swojej opiekunki a ona z pracy u was, to z
            pewnoscia zostanie z wami jak najdluzej. jesli niania nie jest do konca
            zadowolona z warunkow swojej pracy, duzo latwiej nam ja ktos "podkradnie",
            niestety osobiscie znam taki przypadek.
      • bxk Re: poszukiwania niani 30.05.07, 20:33
        poprawiam się,
        poprzedni mój post był do zuzi412.smile
    • joanna_poz Re: poszukiwania niani 30.05.07, 12:12
      Szukaj takiej, która będzie mogła wykazac się doswiadczeniem i rekomendacjami
      od poprzednich pracodawców.
      ja mam nianię z ogłoszenia, od ponad 2 lat ciągle tę samą, naprawde fajną, nie
      marudzącą, uwielbiającą synka (ze wzajemnością).
      Przed jej zatrudnieniem rozmawiałam z poprzednią rodziną, gdzie pracowała 4
      lata i wystawili jej takie referencje, że watpliwości raczej nie miałam.
      • kkosiek Re: poszukiwania niani-mamy 30.05.07, 19:01
        a może pomyśl o niani-mamie która siedzi na urlopie wychowawczym i ma czas
        jeszcze na drugie dzieckosmile). Ja np uważam ze to fajny pomysł...
        • almale Re: poszukiwania niani-mamy 30.05.07, 19:47
          ja tez uwazam ze to fajny pomysl! sama tak mam wiec wiemsmile oplaty nizsze a
          kontakt z innym dzieckiem i zaangazowanie niani-mamy wieksze chocby emocjonalnie
    • alexxa6 Re: poszukiwania niani 30.05.07, 19:34
      trzeba szukać.I dobrze jest wziąć kilka pań na próbę,tak by spędziły dzień z
      dzieckiem ,nie tylko pod Twoim okiem ale i sama z dzieckiem.
      vanilla-cafe.net/
    • magda210682 Re: poszukiwania niani 30.05.07, 20:25
      W życiu nie oddałabym małego dla nianki. Wiem, wiem. Mam głupie podejscie ale nie zostawiłabym z nianka. Wiem to z obserwacji. Moja mamuska pilnuje obcego dziecka juz prawie 1,5 roku. To beznadziejna sprawa. Znam tez inne dzieci od nianki. porazka.
      • kkosiek Re: poszukiwania niani 30.05.07, 20:33
        niestety bywa czasmi tak że nie ma kobieta wyjścia i musi oddać dziecko pod
        skrzydła odpowiedniej osoby, mnie na szczęście ten problem ominął i mogę
        spędzać cudowne(i czasami nie...) chwile z moim ukochanym maleństwemsmile). A
        niania mama to nie jest tragiczne bo kobieta , która sama wychwuje swoje
        dziecko to też odpowiednio daje je podopiecznemu, z tym że dziecko do 3 lat
        jest jak księga w której mama i tata zapisują wszystko od emocji począwszy do
        zachowania itd...a obca kobieta kodować je bedzie po swojemu.
        Dlaczego nie może być u nas podobnie jak w Niemczech,gdzie kobieta wychowująca
        dzieci ma pensję gospodyni domowej! To się nazywa polityka pororodzinna a nie
        jak i nas...bilety do teatru...hihihi...poroniony pomysł...
        • majan2 Re: poszukiwania niani 31.05.07, 11:42
          Ja tez mam fajna nianie i czeto ja pytam o rade i zawsze mowie, ze jak cos jej
          nie apsuje to zeby mi powiedziala itd. Cora lubi nianie i nie wydaje mi sie,
          zeby jakso cierpiala z tego powodu, ze ja pracuje, a ja za to juz wariowlaam w
          domu.
      • zuzia412 do: magda210682 31.05.07, 13:34
        magda210682 napisała:

        > W życiu nie oddałabym małego dla nianki. Wiem, wiem. Mam głupie podejscie ale
        n
        > ie zostawiłabym z nianka. Wiem to z obserwacji. Moja mamuska pilnuje obcego
        dzi
        > ecka juz prawie 1,5 roku. To beznadziejna sprawa. Znam tez inne dzieci od
        niank
        > i. porazka.

        Może twoja mama nie nadaje się na opiekunkę. I co oznacza to twoje:
        beznadziejna sprawa.. porażka. To że ty siedzisz w domu z dzieckiem, nie
        oznacza że inne matki robią źle pozostawiając dzieci z nianią. Moja córeczka
        jest szczęśliwą, wesołą 2,5 latką, dobrze się rozwijającą, pięknie rysuje,
        robią z nianią mnóstwo tzw. robótek ręcznych (wycinanki, domki, zwierzątka z
        plasteliny, itp), spędzają mnóstwo czasu na dworze. Na pytanie kogo kocha,
        odpowiada: mame,tate i ciocie. Tak samo cieszy się gdy my wracamy do domu, jak
        wtedy gdy ciocia rano przychodzi. I nie płacze, gdy my wychodzimy do pracy.
        Gdzie tu porażka. Proszę rozwiń swoją wypowiedź, albo nie pisz takich ostrych
        słów bez podparcia ich czymkolwiek, chyba że nie potrafisz.
    • babka71 Re: poszukiwania niani 31.05.07, 13:02
      Załatwisz jej ubezpieczenie, i dobrą kasę, to napewno znajdziesz ideał
      • kamilchen Re: szczerze zazdroszczę, 31.05.07, 14:31
        że znalazłyście świetne nianie, zwłaszcza tobie zuzia, ale mam nadzieję, że ja
        też będę mogła wkrótce pochwalić się naszą nianią, a jak myślicie, czy wiek ma
        jednak znaczenie?wracając do pracy synek będzie miał rok i zacznie chodzić,
        więc potrzebn abędzie naprawdę sprawna osoba,
    • czokoholiczka Re: poszukiwania niani 31.05.07, 14:30
      hej,
      my mamy juz trzecia opiekunke. dwie pierwsze odchodzily ani nie ze swojej ani z
      naszej winy, tylko ze wzgledow zdrowotnych swoich lub kogos z rodziny.
      pierwsz opiekunka byla z agencji, sprawdzona nawet przez kolezanke jednej ze
      wspolwalascicielek, byla fajna, konkretna, tysia dobrze sie z nia czula, ale
      szybko deszla - po 2 miesiacach. kolejna pani byla z ogloszenia na osiedlu,
      gdzie mieszkalismy (agencja, z ktorej mielismy poprzednia pania juz sie
      rozwiazala ze wzgledu na bardzo malo zglaszajacych sie pan). nasza obecna
      opiekunka jest z ogloszenia w gazecie. moge powiedziec, ze mielismy naprawde
      szczescie, jest swietna, najlepsza sposrod tych, ktore opikowaly sie corka.

      a tak ode mnie kilka wskazowek:
      - najlepiej oczywiscie miec kogos z polecenia (od znajomych, kogos z rodziny)
      - mozesz korzystac z agencji (te ozoby sa sprawdzane), ale w zwiazku z duzym
      popytem na opiekunki, zglasza sie tam bardzo malo osob, zreszta same musza
      dokonywac jakiejs wplaty, wiec wola na wlasna reke sobie cos znalezc, wiec
      niestety najczesciej te fajne osoby rozchodza sie jak cieple buleczki i nawet
      do agencji nie trafiaja
      - my staralismy sie za kazdym razem odwiedzic potencjalna opiekunke u niej w
      domu, daje to duzy obraz. np. nasza obecna niania przyjela nas z mezem i corka,
      telewizor byl wylaczony, rozmawialismy sobie, corka byla z nami, ale
      nie "rzucala sie", zeby od razu brac ja na rece, nic na sile. rozmawialismy z
      nimi chyba ze 40 minut, naprawde bylo sympatycznie wink
      - jesli ktos ci odpowiada, czujesz, ze to ta osoba, nie zastanawiaj sie dlugo,
      bo moze ci uciec, nam sie tak raz zdarzylo...
      - popros o numer telefonu ludzi, u ktorych pracowala poprzednio, najlepiej
      nawet jak sie z nimi spotkasz, bo czasem moze to byc podstawiona osoba, a
      prosto w oczy juz nie tak latwo sie klamie (mi raz sie wydawalo, ze podstawiona
      osoba byla mama dziewczyny, ktora starala sie o prace opiekunki, miala bardzo
      podobny glos i cos nie zgadzalo sie z imionami dzieci...)
      - dobrze by bylo, gdyby mieszkala niedaleko albo miala dobry dojazd, bo to
      niestety moze znichecic, szczegolnie w porze zimowej; poza tym, jesli bedzie
      jechala jednym autobusem/tramwajem, to mniejsze jest prawdopodobienstwo
      spoznienia
      - wejdz sobie na portal www.niania.pl jest tam troche ofert

      powodzenia
      • kamilchen Re: dzięki za cenne rady! 31.05.07, 14:38
      • zuzia412 Re: poszukiwania niani 31.05.07, 22:52
        Kamilchen, podpisuję się obiema rękami pod radami czokoholiczki. Od siebie dodam jedynie, a propos twojego pytania o wiek - że starsza niania niekoniecznie musi oznaczać mniej sprawną (wiadomo że chodzi o to że dziecko trzeba podnosić, czasem nosić). Nasza niania ma 50 lat i świetnie sobie radzi, nie przeszkadza jej że latem codziennie pokonują drogę 4 km (do morza mamy 2 km, a tam przeważnie latem przesiadują). Choć na pewno musisz zwracać na to uwagę przy wstępnych rozmowach.
        Jak już wybierzesz, to dobrze żebyście dały sobie miesiąc na adaptację. Nasza niania przychodziła przez miesiąc co 2-3 dni kiedy jeszcze nie pracowałam, żeby mała się przyzwyczaiła, zostawiałam je razem na coraz dłużej. Oczywiście i tak nie obeszło się bez szoku, kiedy na dobre zaczęłam wychodzić na 9 godzin, ale po 3 miesiącach sytuacja się unormowała. Życzę ci powodzenia, wiem że się boisz, też przez to przechodziłam. Ważne byście zrobili wszystko co w waszej mocy by dokonać dobrego wyboru. Trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka