Zainspirowana wątkiem o cukierni

pytam-przeszkadza Wam,dorosłym przeciez
osobom,matkom..kiedy ktoś,np pani w sklepie mowi do Was na TY?
Ja wygladam na baardzo młoda osobe(jak większośc moich koleżanek po
fachu-kosmetyka)
i czesto się z tym spotkałam..do czasu..kiedy ktos zobaczy obrączkę,od razu
jest"pani",albo gdy idę z wózkiem i córeczką-to tak samo.
Ostatnio długo nie farbowałam wlosów,żeby zszedl mi stary kolor i miałam kilka
siwych-WIDOCZNYCH

i wtedy bez obraczki i bez dziecka mówili mi na pani

P
Ja mówię nawet do dziewczyn na praktyce w sklepie,na "pani".Pamietam,że jak
byłam młodsza(tak 15-18lat),to uwielbiałam jak ktos mnie tak nazwał
a u Was jak?