Dodaj do ulubionych

podwojne imiona-moja refleksja

23.06.07, 18:49
wlasnie rozmawialam ze szwagierka i troche mnie rozbawila i zaszokowala. nie
mogli z mezem wybrac wspolnie imienia dla swojej corki (jeszcze w brzuchu), w
koncu doszli do takiego oto kompromisu-mala bedzie nosic podwojne imie, tato
nazywac bedzie corke pierwszym imieniem, mama drugim. nie wiem jak mozna
wpasc na taki pomysl. wydaje mi sie, ze to krzywdzenie dziecka. mam
kolezanke, ktora czesc rodziny nazywa Aleksandra, a druga czesc Kasia.
dziewczyna ma zal o to do rodziny, nie czuje sie przywiazania do imienia i
twierdzi, ze rodzice wyrzadzili jej straszna krzywde.
Obserwuj wątek
    • patssi Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 18:58
      U mnie w rodzinie jest podobna sytucaja..na siostrę jedni wołają Alesja, a inni
      Paula smile)!!
      Na syna mojego ojca wołają Paweł, a we wszystkich dokumentach figuruje jako Adam smile)

      poplątanie z pomieszniem smile)
      • dlania Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 19:45
        E, z ta krzywda to chyba przesada.
        Moj mąż juz 34 rok zycia żyje z taka schizofrenią i jakos sie nie skarży, a
        nawet sobie chwali. Przynajmniej wie, kto dzwini, czy rodzina lub ktoś znajomy
        (drugie imię), czy koledzy z pracy lub ktos obcy (pierwsze imię).
        • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 20:46
          ok, moze troche przesadzam, ale nie wyobrazam sobie zebym ja nazywala corke
          inaczej a moj maz tez inaczej...
        • monia145 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 20:54
          Ale to ciut inna sprawa....w opisanej przez Ciebie sytuacji rodzina, a więc
          grupa ludzi dziecku najbliższa, stanowi jeden front i dlatego dzieciak nie
          jest, przynajmniej na poczatku, zbyt zdezorientowany.
          U mnie w rodzinie było podobnie- siostra przez klan nazywana była powiedzmy
          Basia, a w dowodzie miała Marysia i pod takim imieniem znana była społeczeństwu.

          Co do założycielskiego watku- dziecinada i tyle. Dorosli ludzie nie moga
          wspólnie dojśc do porozumienia co do imienia dla dziecka? Niech więc uzywają
          podwójnego ale w stylu- Anna Maria, a nie jedno będzie mówić Anna a drugie
          Marysia....pod jakim imieniem to dziecko będzie miało sie odnaleźć?
          • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 20:59
            wlasnie o to chodzi. jak to dziecko bedzie mialo odnalezc sie w tym wszystkim?
            do ktorego imienia bedzie przywiazane? co innego gdy oboje rodzicow uzywa
            jednego imienia a reszta drugiego... mysle, ze najblizsi tez beda mieli z tym
            problem-jak my mamy nazywac to malenstwo? ja nie chcialabym zeby mama nazywala
            mnie inaczj i tato inaczej. mam nadzieje, ze szwagierka to jeszcze przemysli i
            zmieni swoja decyzje..
            • monia145 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 21:02
              Pewnie zmieni..i to jeszcze nie raz, skoro do porodu jeszcze dalekowinkP
              • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 21:07
                mam nadzieje, choc ona bardzo oryginalna jest i wszystko u niej inaczej niz u
                innych, wiec kto wie.
                • denea Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 21:45
                  Nie no, mam nadzieję że jednak się jeszcze dogadają albo życie ich pogodzi, nie
                  bardzo sobie wyobrażam jak by to technicznie miało wyglądać 8)
                  Ale bezsensowny pomysł, fakt.
                  Też znam kilka osób które przez rodzinę są nazywane inaczej niż w papierach, to
                  wcale nie takie rzadkie. Najlepsza chyba była moja koleżanka, która jak miała
                  iść do szkoły chciała sobie w domu poćwiczyć pisownię swojego imienia. I otóż
                  wtedy dowiedziała się że tak naprawdę wcale nie ma na imię Kasia wink))
          • ojejkuniu Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 21:36
            moi rodzice też nie mogli dojść do porozumienia,
            mam dwa imiona

            było podobno na zasadzie które z rodziców pierwsze pójdzie do usc i zapisze,
            tak będzietongue_out
            • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 21:41
              i jak cie wolaja? kazdy inaczej czy doszli do porozumienia? smile
              • maja_i_julka moja corcia tez ma 'dwa" imiona ;) 23.06.07, 22:22
                dolaczam do grona matek z dziecmi o '"dwoch'" imionach smile moja corcia to dla
                mnie i mojej rodziny Julia (pierwsze imie), dla mojego chlopaka o jego rodziny -
                Valentina. dajemy sobie z tym rade smile
                • beniusia79 Re: moja corcia tez ma 'dwa" imiona ;) 23.06.07, 22:27
                  ooo. a ile mala ma lat?
                  • ojejkuniu Re: moja corcia tez ma 'dwa" imiona ;) 23.06.07, 22:28
                    o, a np. moja siostra cioteczna miała być mają, ale że ksiądz jakieś uwagi
                    miał, to ochrzczono ją jako olgę maję.
                    w rodzinie wszyscy mówią majka, a w szkole, pracy itd. olga.

                    chyba traumy jakiejś nie masmile
                    • beniusia79 Re: moja corcia tez ma 'dwa" imiona ;) 23.06.07, 22:35
                      tak, ale w papierach powinna miec przeciez maja olga? brat mojej przyjaciolki
                      ma na imie waldemar wincenty, tak ma tez w papierach, nazywany jest przez
                      wszystkich waldkiem. ksiadz stwierdzil jednak, ze waldemar to imie
                      niekatolickie wiec ochrzcil go wincenty waldemar.
                      • ojejkuniu Re: moja corcia tez ma 'dwa" imiona ;) 23.06.07, 22:36
                        w papierach ma olga maja.
                        smile

                        ale w rodzinie jest majabig_grin
                  • maja_i_julka 2 :) 23.06.07, 22:37
              • ojejkuniu Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:26
                jakoś im się udało i została aniawink

                ale w papierach mam też izabelębig_grin
                • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:33
                  u nas bylo latwiej bo mama nie miala nic do gadania.... ona pisala ojcu imiona
                  na kartce, a on w urzenie podawal i tak imie jakie mu sie podobalo. niezle nie?
                  znam kilka ciekawych historii zwiazanych z nadawaniem imion. zona mojego kuzyna
                  ma na imie Jozefa Zdzislawa. miala miec na imie inaczej, ale pijany ojciec
                  zarejestrowal ja wlasnie tak. wszystcy nazywja ja wiec od urodzenia Dzidka.
                  druga historia-sasiadka chciala nazwac swojego 3 syna Krzysztof, ojciec poszedl
                  do urzedu (oczywisnie w stanie nietrzezwym) i nazwal syna Eryk...syn mojej
                  kuzynki ma na imie Pawel, gdy byl maly nazywana go Kubusiem (na drugie mial
                  inaczej)...teraz jest juz dorosly i wolaja go Pawel...
                  • ojejkuniu Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:39
                    Mój Stary miał być Wojciechem, bo urodził się 23 kwietnia.
                    ale po drodze teść spotkał swoją teściową i ona mówi: Wooojcieech?! nieee...

                    no i tak Stary dzięki babci został Grzesiembig_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:29
      wink)))
      Gdyby się postarali na pewno znaleźliby imię, które obojgu by się podobało.
      Też z mężem mam odmienny gust imienniczy, a przy wyborze imienia dla córki
      znaleźliśmy kilka imion, które podobały się zarówno mi jak i jemu.
    • demarta Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:31
      beniusia, a może ty źle zrozumiałaś intencje rodziców. może oni chcą nazywać
      dziecko obydwoma imionami naraz? w niemczech to na wioskach ostatnio modne
      jest smile a zwłaszcza połączenie "marie sophie". i do takich dzieci nie mówi
      jeden rodzic marie, a drugi sophie, tylko zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji
      obydwoma.
      • beniusia79 Re: podwojne imiona-moja refleksja 23.06.07, 22:36
        nie, ona dokladnie powiedziala-on bedzie ja wolal emily a ja charlotte....
    • jowita771 Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 08:57
      mój ojciec tak miał, zależnie od towarzystwa, był nazywany pierwszym albo
      drugim imieniem. nie miał traumy, wręcz przeciwnie, bardzo mu to pasowało.
    • niya Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 09:01
      moje dziecko też ma dwa imiona i różnie na nią wołamy, ma prawie 3 lata i
      reaguje na oba imiona a nawet potrafi się przedstawić obydwoma smile, mam też
      kolegę, na którego od zawsze wszyscy znajomi mówią Darek, dla jego rodziny on
      jest Dominik a w dowodzie ma Szymon big_grinDD to dopiero ekstremalne hehe
      • zlota.baba Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 15:17
        Mnie dość często nazywano drugimi imieniem, przez odruch mówienia do mnie
        imieniem mamy smile Ja to lubię, reaguję na oba.
        Mój teść ma chrzestne imię Andrzej, a urzędowe Janusz (problem wynikł przy
        ślubie kościelnym wink), jego jeden brat - chrz. Kazimierz, urz. Witold, drugi
        brat - chrz. Romuald, urz. Waldemar. I tak mogłabym jeszcze długo - to chyba
        jakaś tradycja rodzinna wink
    • gabrysia_s Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 10:01
      Najbardziej przykre jest to, że rodzice nie potrafią się ze sobą dogadać i już
      wyrządzają swego rodzaju krzywdę nienarodzonemu jeszcze dziecku. Czy jak nie
      bedą się potrafili dogadać w kwestii miejsca zamieszkania jedno bedzie mieszkało
      w Warszawie, drugie w Krakowie i dziecko będzie tydzień tu, a tydzień tu?
      Związek to sztuka kompromisu i często ustępst, dlaczego niektórym to tak trudno
      przychodzi, zwłaszcza w błachych kwestiach?
    • ibulka Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 11:11
      ja mam dwa imiona, ale zawsze byłam nazywana tym pierwszym ;]
      drugie było tylko nadane po Babci.
      • kulawa.stonka Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 11:18
        mo tato ma na imię Stanisław, ale całe życie wszyscy mówią do niego Sławek
        ( czyli zdrobnienie od Sławomira). Nawet mój brat cioteczny przysyłając
        zaproszenie na swój ślub napisał : Sławomir - myślac że to jego imię.
    • mamaszymona2 Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 15:26
      moj maz ma na imie Konrad i tylko ja sie tak do niego zwracam, bo koledzy mowia
      mu Aka, a rodzice Radek
      on nie zwraca na to uwagi
    • anik801 Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 20:25
      Chrześnica mojej mamy tak ma.Część rodziny mówi na nią Kasia(tak ma na
      drugie),a część Gosia.I czasem dochodzi do śmiesznych sytuacji,bo ja mówię "a
      Kaśka to coś tam" i ta druga osoba nie wie o jaką Kaśkę mi chodzi.Ja znowu nie
      zawsze łapię,jak słyszę coś na temat Gosi(zastanawiam się o której Gosi mowa?)
    • siostra_grimm Re: podwojne imiona-moja refleksja 24.06.07, 20:36
      Mój dziadek urodził się jako Ludwik Antoni całe życie jednak był Antkiem i tak
      ma w dowodzie, a co za tym idzie moja mama w swoim akcie urodzenia ma ojca
      Antoniego Ludwika. Problem w tym, że jak dziadek zmarł to akt zgonu sporządzili
      z aktu urodzenia no i na rozprawie spadkowej po Ludwiku, pojawiła się córka
      Antoniego. Sąd uznał, że moja mama nie jest córką swojego ojca no i się
      zaczęło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka