Dodaj do ulubionych

Do mam dużych dzieci

28.06.07, 00:06
Czy jest szansa, zeby z niegrzecznego dwulatka wyrosło grzeczne dziecię? Byłam przygotowana teoretycznie, małżowi mówiłam, ze nie potrafi wychowywać dzieci (dotyczy starszego dziecka małza), a tu klapa. Moj ukochany dwulatek nie slucha mnie, nie chce żebym mu czytała, robi wszystko po swojemu... Mam wrażenie, że ponoszę klęską wychowawczą. Wykonczyl mnie dzisiaj....
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 00:16
      a jak myslisz czemu tyle jest książek o "trudnym dwulatku""rozbrykanym dwulatku"
      "buncie dwulatka"o "potwornych dwulatkach" smile)Wydaje się to norma ,taka nrma
      rozwojowa smile
      Moja,2,5 latka tez nas dzis wykończyła,koszmar.
    • kiwi1910 Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 02:26
      Spokojnie - moja Kinia była okrytnym wstręciuchem, wrzaskunem i padalcem małym.
      Co roku mniejszym złosnikiem w tej chwili ma 9 lat i jest naprawdę grzeczna i
      zrównoważona dziewczynką. Życzę cierpliwości. Pozdrawiam.
      • aetas Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 07:01
        dwa lata to akurat takie wiek, że większość dzieci bywa niełatwa, nawet mój
        aniołek Maciejek, za dwa dni dwulatek, jeśli chodzi o starszego, który łatwy
        nigdy nie był (obecnie ma 10 lat), to mu tak raczej zostało, tyle że w szkole
        od mniej więcej roku jest grzeczniejszy, w domu, nie, ale widac taki jego urok,
        jest bardzo zdolnym i b. dobrze uczącym się dzieckiem, ale uparty jak osioł i
        straśliwy indywidualista wink
        • beniusia79 Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 08:12
          to bunt dwulatka. nie znam zadnego "grzecznego" dwulatka. mnie to czeka za rok-
          juz teraz sie boje....
          • twix8 Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 08:39
            A mój dwulatek jest w miare grzeczny (chyba że chory to jest tragedia)
    • marta_mamamaciunia Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 09:45
      Cierpliwości duuużoooo życzę - to taki ośli wieksmile
      ja mam 5latka i też ma fazy buntusmile
      co chwile dopadają mnie wątpliwości wychowawcze - moja rada: konsekwencja,
      spokój i wiara w swoje umiejętności matczynesmile
      pozdrawiam
    • mbwj88 Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 10:20
      nie przejmuj się dwulatki takie są i to o niczym nie świadczy
      to taki wiek
    • bea.bea Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 11:31
      2wu latek tak juz ma.....ale...
      z mojego doswiadczenia wynika , ze to kolejna próba sił....i nalezy nie tylko
      ten bunt przetrwac, ale skutecznie i cierpliwie mu sie przeciwstawic...
      kochanie masz prawo sie buntowac, ale ja tu gram pierwsze skrzypce...smile

      i od tego czy odpuścisz zależy siła z jaka beda nastepowac kolejne
      bunty...smile....więc zacisnij zeby i ze spokojem i uporem maniaka prostój ,
      prostój...prostój...smile...metoda zdartej płyty do upadłego...swojego
      upadłego...smile))...powodzenia
    • ma.pi Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 14:31
      alfa36 napisała:

      > Czy jest szansa, zeby z niegrzecznego dwulatka wyrosło grzeczne dziecię?
      Byłam
      > przygotowana teoretycznie, małżowi mówiłam, ze nie potrafi wychowywać dzieci
      (
      > dotyczy starszego dziecka małza), a tu klapa. Moj ukochany dwulatek nie
      slucha
      > mnie, nie chce żebym mu czytała, robi wszystko po swojemu... Mam wrażenie, że
      p
      > onoszę klęską wychowawczą. Wykonczyl mnie dzisiaj....


      A siadlas z nim chociaz raz, wyciaglas pudlo zabawek, zrobilas trase dla
      samochodow i bawilas sie z nim przez pol dnia w to co on chce, a nie to co Ty
      bys chciala?

      Mam 3 dzieci i zadne w wieku dwoch lat nie chcialo abym mu czytala ksiazki.
      Ksiazki mogly jedynie sluzyc do tego aby po nich gryzmoloc.

      Pozdr.
      • zuzanna56 Re: Do mam dużych dzieci 28.06.07, 15:05
        Mój syn ma ponad 10 lat i jest bardzo spokojnym, mądrym i zrównoważonym
        chłopcem. Do czasu gdy skończył mniej więcej 4 lata, miał ataki histerii.
        Twoje dziecko też wyrośnie.
        • alfa36 Odgrzebałam wątek 15.07.07, 23:42
          Wróciliśmy z wakacji i odgrzebałam wątek. Nad morzem nasz dwulatek był wyjątkowo grzeczny. Tzn. biegał, skakał, nie jadł, bo zwyczajnie nie miał czasu. Po powrocie okazało się, że nawet do swoich książeczek zatęsknił. Co prawda dzis znow mnie wykonczył... (buuu znowu w domu) Czy bawie sie z nim.... owszem... ale wiecie, chyba nie jestem stworzona, bo kiedy małż wraca z pracy wolę sprzątac, prac.... byleby miec trochę swiętego spokoju... Za tydzień wracam do pracy po dwuletniej przerwie. Ciekawa jestem, czy rzeczywiscie racje mają ci, ktorzy twierdza, że teraz to dopiero będę wykonczona. Bo ja mam taką cichą nadzieję, że jednak będzie lepiej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka