Dodaj do ulubionych

odsunięcie od oddawania krwi

03.07.07, 19:57
właśnie dostałam polecony że odsunięto mnie od oddawania krwi i ze powinnam
zrobić kolejne badania za miesiąc; krew oddałam juz trzeci raz - wcześniej 3
miesiące temu i było ok a teraz taka niespodzianka - sad czy jutro przez
telefon powiedzą mi o co chodzi ? czy muszę tam osobiście jechać bo miesiąc
nie wytrzymamsad((
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: odsunięcie od oddawania krwi 03.07.07, 20:24
      No moze to jakiś wirus złapałaś albo coś lepiej to sprawdz..
    • makurokurosek Re: odsunięcie od oddawania krwi 03.07.07, 20:33
      prawdopodobnie masz za słabą morfologię a dokładniej hemoglobinę, gdyby było coś
      poważnego pisemnie powiadomiliby cię o tym . Moja znajoma raz oddała po czym
      otrzymała list że ma wirusowe zapalenie wątroby, nie przejmuj sie to raczej nic
      poważnego
      • bacha1979 Re: odsunięcie od oddawania krwi 04.07.07, 10:02
        Dokładnie.
        Ale nie powiedzieli Ci tego od razu?
    • kai_30 Re: odsunięcie od oddawania krwi 03.07.07, 20:35
      To mógł być drobiazg, np hemoglobina na granicy normy.

      Jeśli się chcesz dowiedzieć dokładnie, to raczej jedź osobiście.
      • sir.vimes A po co od razu jechać 03.07.07, 20:40
        ja próbowałabym się przez telefon dowiedzieć.
        A o czyms naprawdę poważnym na 100 % by cię poinformowali.
        • elza78 Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 21:30
          sir.vimes napisała:

          > ja próbowałabym się przez telefon dowiedzieć.
          > A o czyms naprawdę poważnym na 100 % by cię poinformowali.

          niekoniecznie - glosny przypadek zakazenia zony przez meza wirusem hiv smile
          do tej pory sie sadza, obydwoje oddawali krew, on byl dodatni ona wtedy ujemna
          stacja nie raczyla o tym powiadomic... skonczylo sie na dwoch plusach...
          lepiej pilnowac swoich spraw samemu...
          • sir.vimes Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 21:44
            Telefon nie gryzie - można najpierw zadzwonić i spróbować telefonicznie
            dowiedzieć się o co chodzi.
            • elza78 Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 21:56
              niby tak, ale powaznych informacji mdycznych nikt nie udzieli telefonicznie...
              no bo jak zweryfikuja kto do nich dzwoni? to jest objete tajmnica, zadzwonic
              moglby kazdy i dowiedziec sie np ze kowalski ma hiv'a smile nawet gdyby kowalski
              niekoniecznie chcial zeby ten ktos taka wiedze posiadl...
              ale fakt mozna zadzwonic spytac sie czy to cos powaznego
              • sir.vimes Masz rację 03.07.07, 21:59
                Ale w ten sposób łatwiej umówić się z lekarzem , dograć terminy.
                Zresztą, jeśli to jednak sprawa "niepoważna" (czego atorowi wątku z całego serca
                życzę) to powiedzą przez tel.
                • elza78 Re: Masz rację 03.07.07, 22:04
                  no jasne koniec jezyka za przewodnika ja tz bym od telefonu zaczela ale na
                  pewno nie wierzylabym w to ze powiadomia w razie jakiegos "zonk'a", chociaz
                  powinni
          • jowita771 Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 21:59
            elza, w tym przypadku, o którym piszesz, było trochę winy głównych
            zainteresowanych - mieli inny adres zameldowania i taki był podany w stacji
            krwiodawstwa, mieszkali gdzie idziej i poczta nie dochodziła do adresata. to
            nie wina stacji krwiodawstwa.
            • ojejkuniu Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 22:06
              eee
              jeśli dobrze pamiętam, to stacja beknęła odszkodowanie, więc jednak sąd uznał,
              że stacja zawiniła...
            • elza78 Re: A po co od razu jechać 03.07.07, 22:08
              jowita tam byl jakis kruczek w tej calej akcji, bo w innej sprawie zdaje sie ci
              panstwo otrzymali korespondencje z tej stacji i o to cala afera byla, ze tak
              wazna informacje jak to o hiv sobei olali a jak im cos bylo trzeba to jakos
              poczta dotarla do adresata...
              nevermind, tak czy inaczej trzeba swoich spraw pilnowac samemu a nie liczyc na
              to ze ktos sie wykaze kompetencja wink
      • malamadre Re: odsunięcie od oddawania krwi 03.07.07, 21:51
        Poziom hemoglobiny badają na miejscu i jeśli jest zbyt niski to w ogóle krew nie
        jest brana, wątpię, że o to chodzi.
    • soemi Re: odsunięcie od oddawania krwi 04.07.07, 07:37
      Nie spotkałam się z powiadamianiem listownym o niedoborach w organizmie (oddaję
      krew 10lat). Najpierw zadzwoniłabym gdzie mogę to wyjaśnić i pojechała na
      rozmowę.
      • murzynka1 Re: odsunięcie od oddawania krwi 04.07.07, 08:32
        dzieki za odpowiedzi - już dzwoniłam i nic nie powiedzieli - dziś pojade
        wyjaśnić sprawe
        • mika_p Re: odsunięcie od oddawania krwi 05.07.07, 21:46
          I co? I co? I co?
          Powiedz, Murzynko.
          • korneliap Re: odsunięcie od oddawania krwi 19.07.07, 09:24
            i co to bylo?
            • karinex1 Re: tak to zwykle bywa... 19.07.07, 12:57
              ze ktos zaczyna watek a pozniej nie daje znac.Oczywiscie nie ma takieg
              obowiazku ale chyba nalezy sie cos dziewczynom,ktore udzielaly odpowiedzi lub
              sie zaangazowaly.Ja sledze wiele watkow i czasem wlasnie tak sie zdarza ze nikt
              nie pisze co sie pozniej stalo.
              • malila Re: tak to zwykle bywa... 19.07.07, 13:05
                karinex1 napisała:

                > ze ktos zaczyna watek a pozniej nie daje znac.Oczywiscie nie ma takieg
                > obowiazku ale chyba nalezy sie cos dziewczynom,ktore udzielaly odpowiedzi lub
                > sie zaangazowaly.

                Jeśli coś się należy, to jedynie "dziękuję". To, ze ktoś odpowiedział na
                pytanie, nie zobowiązuje pytającego do odwdzięczania się spowiedzią.
    • coco.a pewnie słaba morfologia (n/txt) 19.07.07, 13:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka