Dodaj do ulubionych

ale o co chodzi?

10.07.07, 14:37
jest tak. mam męża, niedawno przeprowadzilismy się do nowego mieszkania,
poznaliśmy fajnych, młodych sąsiadów. czasami wieczorkami spotykamy się u
nich lub u nas ( mieszkamy w jednej klatce ale na innych piętrach). zawsze
witaliśmy się na :"cześć - cześć", ale ostatnio mąż sąsiadki na przywitanie i
pożegnanie "cmoka" mnie w policzek. wczoraj zaś prawie w usta... lubimy się
wszyscy bardzo - ale czuję że coś wisi w powietrzu. nie wiem jak reagować,
sąsiad niczego sobietongue_out ale jakieś wyrzuty mam.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:43
      A czemu masz wyrzuty?
      • rita75 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:12
        bo czuje motylkibig_grin
        • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:13
          kurcze....a skąd wiesz?
          • rita75 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:15
            mój szósty zmysl big_grin
    • moofka Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:43
      nastepnym razem wypnij wdziecznie pupke, w zaleznosci od reakcji poznasz
      prawdziwe intencje tongue_out
      • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:45
        HIhihihihismileDobresmile Na moje oko sąsiad na coś liczy. A gdzie w tym miejsce na
        męża?
        • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:48
          no i tu mam problem, bo mąż na sąsiadkę nie leci smile
          • moofka Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:51
            ide o zaklad ze zona sasiada mowi to samo o swoim mezusiu tongue_out
            • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:54
              Yyyy... no tego pod uwagę nie brałam tongue_out
              • moofka Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 14:56
                radze brac
                jak wam sie tak sasiedzka paczka zaciesnia ;D
                • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:04
                  Można by 4 zrobić i każdy byłby zadowolony,hhiwink
          • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:01
            To dobrze! wink
            • renia1807 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:10
              mówią jakoś tak:
              ani żona, ani matka nie da ci tego co dobra sąsiadkasmile
              • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:32
                :]
    • rita75 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:12
      uwaza, znam dwa zwiazki, ktore sie rozpadly w ten sposob. Sasiedzi wymienili
      sie partneram...wink
      • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:19
        eee... ajak on leci na mieszkanie a nie na mnie? My mamy większe i ładniejsze ;P
        • rita75 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:26
          taaa, naprawde to tez musisz przemyslec- a nuz to jest lowca ladniejszych
          mieszkan?big_grin
          • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:32
            cóż zapytam go wprost : lecisz na mnie czy na chatę big_grin ?
            • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:35
              I sprawa będzie jasna :] A on powie - lecę do Włoch :]
              • net79 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:36
                Tylko czyje to będą włochy big_grinDDDDD
                • rita75 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:37
                  > Tylko czyje to będą włochy big_grinDDDDD

                  jej, chyba ze sie goli
                  sorki wink
                  • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:38
                    Nie wzięłam tego pod uwage ;] Ewentualnie Włochy prawdziwe ;] Kraj taki :]
                  • marta.grzywacz Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:43
                    haha !!! nie mam włochów big_grinDDDDDDDDD
                • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:37
                  Autorki watku ;]
                • renia1807 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:37
                  oby nie picznesmile
                  • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:38
                    Czemu nie? ;]
        • agata7712 Re: ale o co chodzi? 10.07.07, 15:34
          Hehe, jak niezły, to co ci szkodzi, w koncu sam w nim mieszkał nie będzie,
          tylko z toba wink
          A tak poważnie, ja bym uważała, mąż zobaczy, co jest grane i będzie piekiełko :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka