jest tak. mam męża, niedawno przeprowadzilismy się do nowego mieszkania,
poznaliśmy fajnych, młodych sąsiadów. czasami wieczorkami spotykamy się u
nich lub u nas ( mieszkamy w jednej klatce ale na innych piętrach). zawsze
witaliśmy się na :"cześć - cześć", ale ostatnio mąż sąsiadki na przywitanie i
pożegnanie "cmoka" mnie w policzek. wczoraj zaś prawie w usta... lubimy się
wszyscy bardzo - ale czuję że coś wisi w powietrzu. nie wiem jak reagować,
sąsiad niczego sobie

ale jakieś wyrzuty mam.