magda2303
19.06.03, 22:48
Właśnie dostałam maila od męża z USA i pisze mi, ze prawdopodobnie uda mu się
załatwić dla całej naszej rodzinki pobyt w Stanach nawet na dwa lata. Spotkał
ludzi, którzy sobie to załatwili, ma namiary na odpowiedniego prawnika.
Wcześniej juz o tym rozmawialiśmy, bo strasznie byśmy chcieli nie zaczynać
zycia od koszmarnych kredytów, a marzymy o drugim dziecku i musimy w związku
z tym zmienić mieszkanie.
Dodatkowo napisał mi , że mogłabym kontynuować studia na tamtej uczelni, co
mnie wprowadziło po prostu w stan kompletnej euforii.
Jednak od razu zaczęlam się zastanawiać, jakby taka przeprowadzka wpłynęła na
naszą córeczkę, która ma trzy lata (jechalibyśmy w przyszłym roku, czyli w
wieku czterech lat).Niestety, zeby odłożyć odpowiednią kasę i w związku z
ewentualnymi studiami, nie mogłabym z nią siedzieć w domu, tylko musiałaby
iść do jakiegoś przedszkola. Zastanawiam się, czy któraś z was ma za sobą
takie doświadczenia i mogłaby mi powiedzieć, jak dzieci w tym wieku się
adaptują.
Myślę, że moglibyśmy ją zapisać na angielski przez ten rok, ciocia męża ma
szkółkę angielskiego dla dzieci i moglibyśmy jej chociaż tyle zagwarantować,
że już od początku coś by rozumiała i podstawowe rzeczy potrafiłaby wyrazić.
Jednak i tak strasznie mnie to martwi. Błagam napiszcie coś.