Wyznam Wam,że wkurza mnie jęczenie mamusiek na niewysypianie się.Jęczą,że
raz,dwa czy trzy razy muszą wstawać do swoich niemowlaczków,karmić je i
czasem jeszcze utulać do snu.Toż ten proces nie zabiera im całych nocy!
Litości!Owszem,gdy się karmi piersią,to zwykle noworodek wisi na maminym
cycu,ale wtedy się z nim śpi,a on sobie ssie.No i podczas dziecięcych skoków
apetytu też się można kiepsko wyspać,ale jednak można!Tak było z moją
pierwszą i tak jest z drugą panną.Ale jęczenie karmiących sztucznie to już
gruba przesada.Dziecko je 10-15minut,zwykle w trakcie karmienia zasypia i
matka idzie spać.No czasem trzeba dziecku po jedzonku pomóc zasnąć.Gdzie to
niewyspanie do diaska?Można się nie wyspać wtedy,gdy dziecko jest chore,ale
tak na co dzień to sorry.Jakieś przewrażliwione królewny te
mamuśki.Chciałyby,żeby noworodek już przesypiał noc.Może niech mu bigosu na
noc dadzą,to będzie długo trawił

)))))
A jak zarywały noce na dyskotekach,to nie płakały,że są
niewyspane... WRRRRRRRRRRR!