semida
24.07.07, 13:02
Mam sąsiada.Przy każdej okazji,na każdej imprezie,co jakąś godzinę powtarza
że najważniejsze jest zaufanie i NIGDY W ŻYCIU W ŻADNEJ SYTUACJI nie zdradzi
swojej żony.Myślicie że można być tak pewnym,.Ja tam nawet sobie nie
wierzę.teraz twierdzę że nigdy w życiu,ale przecież tyle się słyszy :"Za dużo
wypiłem/am","to hormony"itp.Kto wie,co może w życiu się zdarzyć.Samemu sobie
nie można wierzyć w 100%,a facet twierdzi że nawet jakby był nachlany jak
utobus to by nie zdradził.Myślicie że to możliwe?