Dodaj do ulubionych

"Nigdy Cię nie zdradzę"

24.07.07, 13:02
Mam sąsiada.Przy każdej okazji,na każdej imprezie,co jakąś godzinę powtarza
że najważniejsze jest zaufanie i NIGDY W ŻYCIU W ŻADNEJ SYTUACJI nie zdradzi
swojej żony.Myślicie że można być tak pewnym,.Ja tam nawet sobie nie
wierzę.teraz twierdzę że nigdy w życiu,ale przecież tyle się słyszy :"Za dużo
wypiłem/am","to hormony"itp.Kto wie,co może w życiu się zdarzyć.Samemu sobie
nie można wierzyć w 100%,a facet twierdzi że nawet jakby był nachlany jak
utobus to by nie zdradził.Myślicie że to możliwe?
Obserwuj wątek
    • twojasasiadka Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:03
      jest możliwe jeśli jest impotentemwink
      • dagmama Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:05
        Czemu nie?
        Chyba możliwe.
        Jedyne, co mnie dziwi, że tak często powtarza.
        • gizmaaa Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:06
          Właśnie niech się tak nie zarzeka... bo zrobi odwrotnie hehe
      • semida Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:05
        Hi.No z tego co owy sąsiad opowiada,to pukają się codzienniesmile
        • dagmama Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:06
          Widać to facet, którego potrzeby są w pełni zaspokojone.
          • semida Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:09
            Co rok wyjeżdża na 2 miechy do Niemiec.I twierdzi że jak tam jest to nie ma
            nawet ochoty bo czeka na swoją żonkę.Zawsze jak przyjeżdża to non stop gada o
            zaufaniu
    • g0sik Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:11
      Jak to mówią - nigdy nie mów nigdy......Facet sam w to nie wierzy skoro tak
      często się zaklina i wszystkich próbuje o tym przekonać....
      • semida Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:14
        Właśnie o to chodzi.Ja teraz twierdzę że mąż zaspokaja mnie zupełnie i nie
        poleciałabym na innegoJednak co by było jakbym wypiła,przystawiałby się do mnie
        jakiś przystojniaczek,mąż dleko,a mi sie seksu chce?Nie wim co by wtedy
        było,chociaż starałabym się nie dopuścić do takiej sytuacji.Jednak chodzi
        właśnie o to że:"nigdy nie mów nigdy"
        • marina2 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:16
          do zdrady jest potrzebny zawsze akt woli,a takie pitolenie o hormonach czy
          alkoholu dla mnie gó..arskie "wytłumaczenie"
    • melka_x Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 13:19
      Bo to zależy od tego co sądzisz o sobie. Jeśli ktoś uważa, że ma kontrolę nad
      swoim postępowaniem, to ma prawo tak powiedzieć. Jak ktoś wie, że lubi sobie
      wyłączyć rozum i poddać się impulsom i hormonom to wiadomo...wink

      No naprawdę nie jest tak, że nikt nie ma nad swoimi impulsami kontroliwink, że
      wszystkich nas niosą fale emocji i hormonówwink, które jak tornada porywają nie
      pytając nas o zgodęwink.
      Ostateczną decyzję czy zdecydować się na seks zawsze podejmuje bezpośrednio
      zainteresowany (wyłaczając gwałt).
      Czasem odmowa jest z różnych powodów łatwiejsza, czasem trudniejsza, ale ZAWSZE
      ostateczną decyzją podejmujemy sami.

      Daleka jestem od rzucania kamieniami w zdradzających, ale jedno nie ulega
      wątpliwości, mówienie, że nie miało się nad zdradą kontroli (bo emocje, bo
      alkohol, bo wakacyjny nastrój, bo długa abstynencja seksualnawink nie jest
      prawdą, to tylko samousprawiedliwienia.

      Wierność i zdradza to zawsze kwestia wyboru.

      Inaczej mówiąc, sąsiad nie może powiedzieć, że nigdy nie będzie miał ochoty
      bzyknąć nikogo innego (bo nad tym faktycznie nie mamy do końca kontroli), ale
      może powiedzieć, że tego nie zrobi.
      • iwi.k2 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 14:19
        melka_x napisała:

        > Bo to zależy od tego co sądzisz o sobie. Jeśli ktoś uważa, że ma kontrolę nad
        > swoim postępowaniem, to ma prawo tak powiedzieć. Jak ktoś wie, że lubi sobie
        > wyłączyć rozum i poddać się impulsom i hormonom to wiadomo...wink
        >
        >>
        > Wierność i zdradza to zawsze kwestia wyboru.
        >
        > Inaczej mówiąc, sąsiad nie może powiedzieć, że nigdy nie będzie miał ochoty
        > bzyknąć nikogo innego (bo nad tym faktycznie nie mamy do końca kontroli), ale
        > może powiedzieć, że tego nie zrobi.

        Zgadzam się w 100%.
    • coco.a jak dla mnie to oczywiste, ale 24.07.07, 13:54
      paradoksalnie nie umiem okreslić dlaczego wink. Po prostu wiem, że tak oboje tak
      mamy (psychika, oddanie sobie, przyjaźń, miłość ofkors, zasady, etc.), że męża
      nie zdradzę, ani on mnie. I tyle wink.
    • yenna_m Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 14:02
      mozliwe
    • aluc Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 14:28
      sąsiad zapewne chce przez to powiedzieć, że w tej chwili mu się wydaje, że by
      nie zdradził wink

      to tak jak z tym "że cię nie opuszczę" - IMHO najwięcej, do czego można się
      zobowiązać, to że człowiek się będzie starał z całych sił i że ma szczere
      zamiary
      • semida Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 24.07.07, 14:32
        Cudownie to ujęłaśsmileO to od początku mi chodziło,tylko nie wiedziałam jak się
        określićsmile
      • melka_x Aluc:) 25.07.07, 10:29
        > to tak jak z tym "że cię nie opuszczę" - IMHO najwięcej, do czego można się
        > zobowiązać, to że człowiek się będzie starał z całych sił i że ma szczere
        > zamiary

        Jeśli uznajesz, że zostanie przy drugim człowieku to Twój wybór to możesz to
        obiecać.
    • gacusia1 No,chyba ze mu nie staje jak sie nachleje ,-))) 24.07.07, 16:56

      • bella41 Re: No,chyba ze mu nie staje jak sie nachleje ,-) 24.07.07, 22:24
        na studiach podczas jednej z imprez w zaprzyjaznionym pubie mielismy rozmowe o
        zdradzie, dekalogu, zaufaniu, itp., rozmowa byla zacieta i rozprzestrzenila sie
        caly pub
        jedna z uczestniczek stanowczo stwierdzila, ze ona nigdy nie zdradzi
        mh...jeszcze tej samej nocy zdradzila i to w pokoju wieloosobowymsmile
        jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy zaszlam rano po nia na wyklady, a tam cisza,
        wszyscy sie szybko zmyli, zostali tylko oni+ja
        nagle on sie nad nia pochylil i czule ja pocalowal
        ja, rzecz jasna, nie wiedzialam o co chodzi i szok ogromny przezylam

        jestem pewna, ze ona, kiedy mowila, ze nie zdradzi,swiecie wierzyla
        w to
        mozna rzec-slowa, slowa, slowa...a zycie sie toczy
        • bozenka12 Re: No,chyba ze mu nie staje jak sie nachleje ,-) 25.07.07, 02:40
          ja tez uwazam, ze zdrada to wybor, nie alkohol, hormony. Ale wydaje mi sie, ze
          nikt nie moze byc pewny jakich wyborow dokona za rok, 5 lat, 10 lat. Nie wiemy
          jaka bedzie nasza sytuacja, jaki kryzys, rowniez malzenski, mozemy w tym czasie
          przechodzic. Ja nie wierze w takie "nigdy" i "na pewno".
          ale zeby bylo ciekawiej to mam kolezanke, z ktora tak kiedys rozmawialam o
          zdradzie. Tak ogolnie. I ona powiedziala, ze jest pewna, ze jej maz jej nigdy w
          zyciu nie zdradzi. Tego to juz w ogole nie rozumiem...
    • julka261 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 25.07.07, 07:16
      według mnie pewny będzie ze nie ZDRADZIŁ tylko na łożu śmierci .....

      P.S. ja tam swojemu mezowi nie wierze.... za dużo pokus smile chodzi na tym
      świecie ....
      • gryzelda71 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 25.07.07, 08:24
        julka261 napisała:
        > P.S. ja tam swojemu mezowi nie wierze.... za dużo pokus smile chodzi na tym
        > świecie ....

        Chyba mąż chętny na te chodzące pokusy co?Czy on bezwolny?smile
        • julka261 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 25.07.07, 09:30
          chętny nie chętny .... nie wiem i nie wnikam ... za duzo mam innych problemów
          na głowie zeby sie zastanawiać ... i tak przecież nie upilnuje ... grunt aby
          tylko jakieś "zarazy" (choroby) nie przyniósł do domu smile
    • anula291 Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 25.07.07, 08:19
      hmmm... moim zdaniem zarzekanie się ,że się nigdy nie zdradzi jest w pewnym
      sensie "gdybaniem".Jeśli się nigdy nie było w sytuacji gdzie mogłoby dojść do
      zdrady to tak naprawde na 100% trudno jest przewidzieć co może się
      zdarzyć.Doświadczenie nauczyło mnie nie używać slowa "nigdy" odnośnie do
      przyszlości ( i niekoniecznie chodzi tu o zdrade). Często nadużywamy
      slowa "nigdy" a zycie póżniej weryfikuje nasze zarzekania.Nawet jeśli ktoś nie
      uległ pokusie zdrady jeden raz , to nie wiadomo jak zachowa się następnym razem.
      Oczywiście nie twierdze ,że wszyscy bedą zdradzać , ale slowo "nigdy" jest
      często tylko słowem wypowiedzianym a rzadko "wykonanym".Życzę wszystkim tym
      ktorzy sądzą ,że 'nigdy", aby udaŁo im się TO.
    • soemi Re: "Nigdy Cię nie zdradzę" 25.07.07, 10:17
      Dla mnie podejrzane!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka