Dodaj do ulubionych

mąż jest dziwny

01.08.07, 07:53
Witajcie. Mam problem ze sobą i męzem. Mąż mi codzinnie daje powody do
zazdrości, itp. Kidy rozmawiamy, zawsze mówi o tym ze chciałby inną w łóżku
(oczywiście w przenośni nie dosłwonie). Sniło mi się ze zdradził mnei z
przyjaciółką.Myślę ze nie śnią mi się bzdury, tylko mogłoby się to zdarzyc.
Ponieważ znam go na pamięć i wiem ze jedna propozycja jakiejś panienki i
zrobi to. Nie miał przede mną kobiety i czuje ze chciałby spróbowac z inną.
Czuję się po dzisiejszej nocy źle. Wiem ze to tlyko sen, ale ten sen kiedys
sie speni.Kocham go, ale jest mi z nim źle, w takiej podświadomości jaką
posiadam.
Jest to fajny facet, ale jakoś mu do końca nie ufam.Wiem ze jeszcze mnie nie
zdradził. O czym z nim romzawiac? hciałąbym zacząc temat powiedziec co mnie
trapi.
Moja głowa boli mnie od miesiaca, źle się czuje, płaczę. Nasza sytuacja
życiowa, mieszkaniowa nie pozwala na rozstanie, ale zresztą nie chcę się
rostawac.Ale mi jakoś źle.
Pomocy.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:01
      Gdyby moje sny sie spełniały................
      byłabym najszczęśliwszym i najbogatszym człowiekiem na świecie smile

      To tylko sen - niech nie zaślepia twojej rzeczywistości.

      A co do męża - może mówić wiele, ale czy byłby na tyle odważny, żeby to zrobić ?
      • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:33

        > A co do męża - może mówić wiele, ale czy byłby na tyle odważny, żeby to zrobić
        > ?

        to nie kwestia odwagi !
        tylko determinacji w funkcji frustracji ....
    • beniusia79 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:02
      ile ten twoj maz ma lat? 19?
      • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:04
        beniusia79 napisała:

        > ile ten twoj maz ma lat? 19?


        29, ale czasem nie układa nam się i dlatego wiem ze kiedys to zrobi, zresztą
        sama ciekawość.
        • beniusia79 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:12
          kurcze wspolczuje ci. takie gadanie i zachowanie by mnie wkurzylo. i bedziesz
          zyla z ta mysla, ze kiedys cie i tak zdradzi???
          • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:14
            beniusia79 napisała:

            > kurcze wspolczuje ci. takie gadanie i zachowanie by mnie wkurzylo. i bedziesz
            > zyla z ta mysla, ze kiedys cie i tak zdradzi???


            no to jak zaczać rozmowe? ja nie mam już słów..
            • beniusia79 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:28
              tez fakt. dobrze, ze moj maz nie ma takich problemow. choc kto wie.. goni go
              40, wiec moze za niedlugo zaczac szalec...
              • mamaroksany Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:04
                hehe, mojego też goni 40-tka ale nie w głowie mu takie głupoty. Staramy się
                urozmaicać nasze pożycie, jesteśmy bardziej przyjaciółmi, rozmawiamy o swoich
                pasjach, potrzebach i uczuciach. Ciągle się uczymy siebie, nie pozwalamy aby
                szara rzeczywistość nam dopiekła, bo nuda i rutyna mogą zachwiać najlepszy
                związek.
                Snami się nie przejmuj a raczej staraj się udowodnić mężowi, że jesteś warta
                coś więcej niż te głupie sny i to co w nich zawarte smile

                czas przejść do działania a zakończyć rozmyślania
      • rita75 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:22
        > ile ten twoj maz ma lat? 19?

        ja bym raczej stawiala na starszy wiek, kiedy to czlowiek zaczyna sie
        zastanawiac na sprobowaniem w zyciu tego, czego nie zaznal
    • soemi Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:36
      Powiedz mężowi jak rozumiesz jego sugestie, może tak naprawde nie jest i to
      tylko Twoja wyobraźnia. A jeśli rzeczywiście mąż przyzna, że nachodzą go takie
      myśli porozmawiajcie o tym. Zapytaj skąd ma takie myśli? Reszta pytań nasunie
      Ci się sama w trakcie rozmowy. A zacząc rozmowę możesz słowami; "trapi mnie
      jedna kwestia związana z naszym małżeństwem" i dalej już samo pójdzie.
      • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:40
        "trapi mnie
        > jedna kwestia związana z naszym małżeństwem" i dalej już samo pójdzie.

        noooooooooo ..... a potek to się zacznie jatka .....
        latające talerze, garnki .....
      • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 10:37
        Założę się, że jej mąż ma takie myśli, fantazje i marzenia. Myślę, że wielu
        ludzi takie ma, nawet jeśli nie ma najmniejszego zamiaru wprowadzać ich w czyn.
        Pytanie skąd się one pojawiają jest bezsensowne. Trzeba raczej zapytać czy mimo
        tych pragnień zależy mu na małżeństwie i czy jest w stanie powstrzymać się
        przed realizacją i opowiadaniem o swoich marzeniach, wiedząc że Ciebie to rani.
        Jeśli odpowie tak, to nie należy wracać do tematu. Zamiast tego skupić się
        bardziej na sobie - znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, które zajmie Ci
        umysł, żeby przestał się nudzić i tworzyć katastroficzne scenariusze.

        Przy okazji zastanów się czego najbardziej sie boisz w związku ze zdradą męża?
        Niektórym lękom można zaradzić. Np. jeśli teraz jesteś na jego utrzymaniu i
        boisz się, że Cię zostawi bez środków do życia - poszukaj sobie pracy. Jeśli
        boisz się samotności - nawiąż nowe albo odśwież stare kontakty. Itd.
        • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:28
          Trochę poplątałam bo część wypowiedzi jest do przedmówczyni, a część do autorki
          wątku.
    • beata2802 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:36
      > zrobi to. Nie miał przede mną kobiety i czuje ze chciałby spróbowac z inną.
      > Czuję się po dzisiejszej nocy źle. Wiem ze to tlyko sen, ale ten sen kiedys
      > sie speni.Kocham go, ale jest mi z nim źle, w takiej podświadomości jaką
      > posiadam.

      Moja rada: zacznij się rozglądać za innym. Narazie tylko rozglądać, spoglądać,
      zrekać, puszczać oko. Samo to może zmienić układ sił. A w razie czego da Ci
      siłę.
      • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 08:42

        >
        > Moja rada: zacznij się rozglądać za innym. Narazie tylko rozglądać, spoglądać,
        > zrekać, puszczać oko. Samo to może zmienić układ sił. A w razie czego da Ci
        > siłę.

        a wzięłaś pod uwagę, że on może być Bogu ducha winien ???? a ona nadinterpretuje
        ??? i co wtedy ??? od razu do adwokata ....
    • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:07
      A może on po prostu w ten (dość dziwny)sposób chce Ci powiedzieć, że w związek
      wkradła się nuda? Może musicie go jakoś ożywić. Mój facet też czasami gada o
      fajnych d....ach. Ale ja wiem, że mnie chce po prostu nieco "zmobilizowć".
      Zazdrosny o mnie nie jest, gorzej ze mną (i tu mnie ma). A boląca głowa i płacz
      to może być objaw jakiejś depresji. Z tym radziłabym się udać do specjalisty.
      • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:08
        lidkakn masz rację nuda napewno, problemy i brak intymności. Ale odrazu dzwiki
        w głowie?
        • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:12
          A może on po prostu tak gada, mój powiem ci szczerze nieraz zachwyca się
          sąsiadkami, zwłaszcza roznegliżowanymi. Nigdy jednak nie gada z nimi , ni mówiąc
          już o zdradzie. Może cię wkręca
          • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:15
            lidkakn napisała:

            > A może on po prostu tak gada, mój powiem ci szczerze nieraz zachwyca się
            > sąsiadkami, zwłaszcza roznegliżowanymi. Nigdy jednak nie gada z nimi , ni
            mówią
            > c
            > już o zdradzie. Może cię wkręca



            wiesz co ja go znam, ja czuje ze on chce spróbowac z inną. Przykre to
            jest.Jesteśmy ponad 5 lat po ślubie, jest nudno, nie powiem.
            Włącza sobie te programy w nocy z gołymi paniami (nigdy nie oglądał) więc
            zaczyna mnie zadziwiac.Nie jestem zazdrosna o panie z telewizji.Tylko widze ze
            on potrzebuje nowej laseczki.Jak go pytałam moze potrzebujesz świeżej , a on
            odrazu podniecony na sam widok i słuch.
            • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:20
              To w takim razie ni wiem, co ci powiedzieć, po prostu rzeczowo z nim pogadaj. O
              co mu chodzi, czy ważniejsza jakaś obca d...pa, czy wasze małżeństwo, które
              pewnie przechodzi kryzys. Uwierz mi, u nas też bywało różnie - pierwszy kryzys
              (delikatny) po trzech latach małżeństwa, drugi po pięciu, trzeciego jeszcze nie
              było, mam nadzieję, że nie będzie. Oglądane filmy świadczą o tym, że brakuje mu
              czegoś w łóżku.
            • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:21
              >Jesteśmy ponad 5 lat po ślubie, jest nudno, nie powiem.

              no to masz odpowiedź sad
              a nie można nie-nudno ?????

              z czysto samczego punktu widzenia - pańszczyzna w wyrze to jest dramat ....
              a jak ta pańszczyzna jest raz na 2 miesiące to już człowiek zaczynak myśleć o
              zabawie z kaloryferem .....
              • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:28
                Mój małż określa to jako zabawę na wilka ( przyciąć w drzwiach i auuuuuuu)
      • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:11
        lidkakn napisała:
        Mój facet też czasami gada o
        > fajnych d....ach. Ale ja wiem, że mnie chce po prostu nieco "zmobilizowć"

        A w jaki sposób się mobilizujesz?Wybacz ciekawość.
        • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:14
          Do harców , lepszego wyglądu itd, itp, to taki sposób żartów (całkiem zabawnych)
          • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:20
            Czyli,że jak nie zachęci to nie dbasz o swój wygląd?
            • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:26
              E no, czepiasz się. O wygląd dbam z racji swojego zawodu, chyba, że mam wakacje,
              doła itd, itp. Chodzi np. o jakieś fajne łaszki w łóżku. Ty zawsze wyglaasz
              kwitnąco?
              • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:31
                > Chodzi np. o jakieś fajne łaszki w łóżku.

                zdefiniuj ....
                skóra i pejczyk smile????
                • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:34
                  Muszę cię rozczarować - chodzi o fajne majteczki i prześwitującą koszulkę i
                  takie tam. Żadne pejczyki i kuleczki, czy co ci tam chodzi po głowie nie wchodzą
                  w grę. Delikatna jestem.
                  • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:36
                    Delikatna?Czy niechętna nowościom?smile
                    • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:37
                      najgorsze to ze ja nie mam kasy za bardzo na ciuszki, wiem ze byby zachwycony,
                      ale skromnie żyjemy i nie stac mnei na jakies nowosci.
                      • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:48
                        > najgorsze to ze ja nie mam kasy za bardzo na ciuszki, wiem ze byby zachwycony,
                        > ale skromnie żyjemy i nie stac mnei na jakies nowosci.

                        no nie przesadzajmy - La Perla to to nie musi być - a fajnie wyglądajęce
                        majtaski to za 20 pln pewnie też kupisz i do tego jakieś pończoszki i mu
                        sąsiadki przestaną po głowie chodzić smile
                    • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:38
                      Myślę, że pejcze i skóry do żadna nowość. Chyba, że się mylę
                      • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:41
                        Ale ja nie pisze o pejczach.
                        • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:43
                          tylko o czym?
                          • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:46
                            Pisząc nowości nie napisałam skóra i pejcz(nie ja).A nowością w sypialni jest coś,czego wcześniej w niej nie było.Dla jedych jest to inna parasmile,innym wystarczy zmiana pozycji czy jakaś zabawka.
                  • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:54
                    lidkakn napisała:

                    > Muszę cię rozczarować - chodzi o fajne majteczki i prześwitującą koszulkę i
                    > takie tam.

                    najbardziej podniecające to te - "takie tam" smile

                    Żadne pejczyki i kuleczki, czy co ci tam chodzi po głowie nie wchodz
                    > ą
                    > w grę.

                    no to taka przenośnia była ...

                    > Delikatna jestem.

                    ale na pal to cię nikt nie chce nabijać smile
    • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:48
      Pozycje owszem, ciuszki ok, jakiś delikatny film tak. Zabawki - chyba nie.
    • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:54
      Narka, spadam na leżak, muszę się poopalać, bo mąż lubi czekolady w łóżku
      hihihi, zresztą w sąsiedztwie muskularni meni budowlani robią elewację. Powiem
      potem staremu, że zerkali na mnie, może w końcu zazdrość go ruszy hihihihi
      • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:55
        zresztą w sąsiedztwie muskularni meni budowlani robią elewację. Powiem
        > potem staremu, że zerkali na mnie, może w końcu zazdrość go ruszy hihihihi

        no ale wyobraźni to pogratulować ....
        a to nie franek ze stefciem te elewację robią ??????
        • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 09:56
          Powyobrażam sobie, że solidny ten pal mają.
          • angel291 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 10:03
            podajcie jakies link to jakiej nie drogiej bielzny seksowenej, taniej, bo ja
            jestem biedna jak mysz kościelna. A powiem Wam ze Durex play jest fajny, ale
            jak sie zmienia baterie? bo nie można go używac, a było fajniej.
            • binghley1 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 10:08
              ja mam tak samo moj maz tez sie tak zachowuje i ma 27 lat i tez byla jego
              jedyna i tez chce sprawdzic jak to bylo by z inna bo on wie tylko ze mna tez
              mnie powoli zaczyna to dreczyc
            • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 10:14
              angel291 napisała:

              > podajcie jakies link to jakiej nie drogiej bielzny seksowenej, taniej, bo ja
              > jestem biedna jak mysz kościelna.

              www.intymna.pl/katalog/complets.php?ctk=show_prod&page_id=catalog&cat_id=35&mid=34&id=8792&page=2&sizeslt=0&sess_id=a42e46ba68ea0ca07ad6cead13267f42
              www.intymna.pl/katalog/complets.php?ctk=show_prod&page_id=catalog&cat_id=35&mid=34&id=4553&page=0&sizeslt=0&sess_id=a42e46ba68ea0ca07ad6cead13267f42
              www.intymna.pl/katalog/complets.php?ctk=show_prod&page_id=catalog&cat_id=35&mid=34&id=7511&page=0&sizeslt=0&sess_id=a42e46ba68ea0ca07ad6cead13267f42
              www.swiatrajstop.pl/index.php3?action=single&id=17671
              jak trochę pogooglasz to się nie opędzisz smile no jest jeszcze allegro

              > A powiem Wam ze Durex play jest fajny, ale
              > jak sie zmienia baterie? bo nie można go używac, a było fajniej.

              nie wymienia się - ale można poszukać czegoś w czym się wymienia - na durexie
              świat się nie kończy
              • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:03
                niezłym znawcą jesteś!
                • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:10
                  lidkakn napisała:

                  > niezłym znawcą jesteś!
                  no nie przesadzajmy smile
                  ale moja żona nigdy nie narzekała na ciuszki jakie jej kupiłem - a i nie raz
                  łezki jej się w oku zakręciły smile
                  • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:12
                    No niestety ciuszki to muszę sobie sama kupować, a i mężowi od stóp do głów.
                    Takie życie.
                    • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:18
                      Dlaczego uważasz, że musisz kupować mężowi ubrania?
                      • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:23
                        Ja nie uważam,tak po prostu jest.Sam się ciuchami kompletnie nie interesuje.
                        Woli dobrą elektronikę, sprzęt komputerowy itp. Chcę mieć zadbanego męża, to
                        chodzę po sklepach i czasem go do nich zaciągam - siłą prawie. Taki typ, co to
                        mamusia mu zawsze wszystko kupowała.
                        • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:25
                          Rozumiem. A Ty postanowiłaś zająć miejsce mamusi?
                          • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:28
                            Wiesz, mamusia dbała o jedzenie i ubranie męża, ja jeszcze o inne rzeczy. TAk
                            trudno zrozumieć, że nie każdy chłop jest stworzony do chodzenia po sklepach? ja
                            się z tym pogodziłam i tak strasznie mi to nie przeszkadza. A męża raczej
                            gustownie ubieram.
                            • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:30
                              Sama nie jestem stworzona do chodzenia po sklepach, ale jakoś daję sobie radę
                              bez mamusi wink
                              • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:34
                                Źle mnie zrozumiałaś. Mamusia ubierała męża, jak jeszcze u niej mieszkał. Po
                                ślubie nie było o tym mowy. Zresztą mieszkamy daleko od siebie. Po sklepach
                                chodzić uwielbiam, mąż nie, dlatego to ja kupuję ciuchy.
                                • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:40
                                  Nie tylko dlatego. Uważasz, że mąż nie da sobie z tym rady i chcesz mieć
                                  kontrolę nad tym, w co się ubiera. Jeśli żadnemu z Was to nie przeszkadza, to
                                  nie widzę problemu.

                                  Mnie by irytowało gdybym nie mogła sama decydować w tym względzie, mojego męża
                                  też. Może dlatego mi się to wydaje dziwne.
                          • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:51
                            A to juz nie mozna mezowi kupic ciucha bo zaraz jest się jego mamusią?
                            • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:01
                              Można mu kupić prezent. Ale jeśli kupujesz mu zawsze i wszystkie ubrania to
                              moim zdaniem nie jest to zdrowy objaw.
                              • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:06
                                Ale czemu nie jest to zdrowy objaw?
                                • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:14
                                  Bo dorosły człowiek, w niektórych sprawach powinien decydować sam.
                                  • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:18
                                    I koniecznie muszą to byc ciuchy?
                                    • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:21
                                      Tak, m.in. ciuchy. Moim zdaniem.
                                      • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:23
                                        Właśnie twoim zdaniem.Ja mam inne.
                                        • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:25
                                          To znaczy, że nie miałabyś nic przeciwko, żeby ostateczna decyzja w kwestii
                                          Twoich ubrań zależała od kogoś innego?
                                          • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:30
                                            Czemu w takim razie z taką zgryźliwością odpowiedziałaś na post mężczyzny,
                                            który kupił suknię swojej żonie?!
                                            • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:35
                                              bri napisała:

                                              > Czemu w takim razie z taką zgryźliwością odpowiedziałaś na post mężczyzny,
                                              > który kupił suknię swojej żonie?!

                                              Dziwne,ze owy mężczyzna nie poczuł się aż tak dotknięty moja wypowiedzią jak tysmile
                                              I nie chodziło mi o to,ze kupił suknie,tylko,ze na necie (co napisałam wyraźnie netowi mężowie)są tacy wspaniali.Cóz ja takich w zyciu niewielu znam....
                                              • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:37
                                                Ja się nie czuję dotknięta ani trochę. Po prostu mam w kwestii kupowania ubrań
                                                dla mężów inne zdanie niż Wy i dlatego jest okazja do dyskusji.
                                                • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:40
                                                  smile
                                              • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:44

                                                > Dziwne,ze owy mężczyzna nie poczuł się aż tak dotknięty moja wypowiedzią jak ty
                                                > smile
                                                trochę jednak się poczuł

                                                > I nie chodziło mi o to,ze kupił suknie,tylko,ze na necie (co napisałam wyraźnie
                                                > netowi mężowie)są tacy wspaniali.Cóz ja takich w zyciu niewielu znam....

                                                suknia nie była kupiona w necie tylko w OEZ przez ciotkę, która w munich
                                                mieszka - ciotka dostała wytyczne, poszła, zapłaciła, zabrała i przywiozła
                                                • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:48
                                                  Nie pisałam,ze dokonałes zakupu na necie,tylko,ze dla mnie jestes netowyM mężem(nie znam cię z zycia).Teraz jasne?
                                                  I wielu męzów przechwla sę jakie to z nich skarby,bo trudno to sprawdzić prawda?Była to OGÓLNA UWAGA.smile
                                                  • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:01
                                                    > I wielu męzów przechwla sę jakie to z nich skarby,

                                                    nie jestem idealny - mam sporo wad smile ale nie muszę się nimi chwalić ....
                                                    ty się swoimi chwalisz ?????

                                                    >bo trudno to sprawdzić prawda
                                                    jak masz taką potrzebę wyślę ci fotki moich zakupów na żonie smile

                                                    > ?Była to OGÓLNA UWAGA.smile
                                                    ale trochę personalnie skierowana
                                                  • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:09
                                                    poprosze
                                                    na gazetowegosmile
                                                  • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:12
                                                    gryzelda71 napisała:

                                                    > poprosze
                                                    > na gazetowegosmile

                                                    masz jak w banku - ale dopiero wieczorem smile
                                                    na pewno rzucę ci - pierścionek zaręczynowy i jakieś kiecki - nie pamiętam co
                                                    mam w postaci cyfrowej smile
                                                  • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:19
                                                    Zatem czekamsmile
                                                  • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:11
                                                    sionasble napisał:
                                                    > > ?Była to OGÓLNA UWAGA.smile
                                                    > ale trochę personalnie skierowana

                                                    Hmmmm raz jeszcze
                                                    napisałm to OGÓLNIE, nie do ciebie
                                                    Ale skoro się poczułeś....żartujesmile
                                          • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:32
                                            Jeśli poprawiłoby to moja prezencję owszem,wręcz czułabym wdzięczność.
                                            A tak na margines nie przynosze do domu ubrania,mąż je mierzy w sklepie i razem dokonjemy wyboru.Mąż jednak musi uznać,cz owo wdzianko będzie dla niego funkcjonalne,ja skupiam się na kolorze i kroju.smile
                                            • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 12:38
                                              gryzelda71 napisała:

                                              > Jeśli poprawiłoby to moja prezencję owszem,wręcz czułabym wdzięczność.
                                              > A tak na margines nie przynosze do domu ubrania,mąż je mierzy w sklepie i razem
                                              > dokonjemy wyboru.Mąż jednak musi uznać,cz owo wdzianko będzie dla niego funkcj
                                              > onalne,ja skupiam się na kolorze i kroju.smile

                                              no widzisz - różnica jest taka, że ja widzę co ogląda moja żona, widzę co
                                              mierzy, widzę też czego nie mierzy choć by bardzo chciała (czasem po prostu
                                              szkoda jej kasy) i jak mam okazję to jej coś potem kupuję smile

                                              choć muszę przyznać, że od jakichś 2 lat nic poza rajstopami jej nie kupiłem
                                              (najpierw ciąża potem karmienie) i na razie tego nie zmienię - przynajmniej do
                                              czasu aż się nie ustabilizuje i nie zacznie sama mierzyć
                    • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:21
                      lidkakn napisała:

                      > No niestety ciuszki to muszę sobie sama kupować,

                      no to faktycznie nie fajnie sad

                      a i mężowi od stóp do głów.
                      > Takie życie.
                      no ja sobie też raczej nic nie kupuję smile .... lubię te swoje dżiny powycierane z
                      dziurami na d... smile taki jestem lekko flejowaty


                      a co do zakupów - żona najmocniej sie poryczała jak dostała dzień przed balem
                      dyplomatoryjnym suknię balową smile - myślała, że będzie musiała iść na bal w
                      starej wyświchtanej sukience, a tu taki przypadek smile - suknia przyjechała z
                      monachium - więc nie wiedziała nic a nic .....
                      • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:26
                        Nie narzekam, raczej dzielę się spostrzeżeniami. LUbię sobie kupować, to co mi
                        sie podoba.I tak robię, mężowi zazwyczaj przypada to do gustu. Najbardziej
                        zabawne jest, jak się wybieram na zakupy, stwierdzenie męża "kup sobie coś
                        fajnego" bynajmniej nie o kieckę chodzi.
                      • gryzelda71 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:32
                        No niesamowici sa ci netowi mężowie.Te ich zakupy....zawsze trafione,pomysłowość.....
                        • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:35
                          No, zwłaszcza te suknie z Monachium- poezja - też bym płakała, ale chyba ze złości.
                          • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:40
                            Dlaczego ze złości?
                            • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:43
                              Lubię widzieć, przymierzyć, zaplanować sobie kreację - a tak, znając gust męża,
                              pewnie suknia zostałaby w szafie
                              • sionasble Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:44
                                lidkakn napisała:

                                > Lubię widzieć, przymierzyć, zaplanować sobie kreację - a tak, znając gust męża,
                                > pewnie suknia zostałaby w szafie
                                ta nie zawisła - a ja wariatem nie jestem smile - obserwuję co się mojej babie
                                podoba .... tylko ona nie widzi, że ja obserwuję smile he he he .....
                              • bri Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:45
                                Nie wiem czy znasz gust męża bo z tego, co napisałaś nie kupuje ubrań nawet
                                sobie.
                              • lidkakn Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:49
                                Przez te 13 lat trochę go poznałam, a więc gust pewnie też.
                      • twojasasiadka sionasble 01.08.07, 11:34
                        a może żona się poryczała bo zwyczajnie nie miała innego wyjścia jak założyć ta
                        kieckę coś jej sprowadził???smile
                        nie znam żadnej kobiety,która by zdecydowała się iść na bal w kiecce której nie
                        mierzyławink))
                        może nie chciała Ci robić przykrości i stąd te łzy?
                        • bri Re: sionasble 01.08.07, 11:41
                          Przecież mogła przymierzyć jak już dostała wink Rany, czy Wasi mężowie w ogóle
                          odważają się Wam kupić jakikolwiek prezent???
                          • lidkakn Re: sionasble 01.08.07, 11:44
                            Oczywiście - nową klawiaturę, dekoder, czasem jakieś złoto (zawsze da się
                            wymienić), kiecki nie chcę. Wolę sama.
                            • bri Re: sionasble 01.08.07, 11:45
                              Jego gust, co do złota akceptujesz?
                              • lidkakn Re: sionasble 01.08.07, 11:47
                                Bezapelacyjnie - raz wymieniłam. Zna się cholera na tym.
                                • bri Re: sionasble 01.08.07, 11:49
                                  Patrz. Czyli jednak jakiś gust ma wink
                                  • twojasasiadka bri 01.08.07, 11:52
                                    przecież kupić komuś złoty wisiorek a ciuch to zdecydowana różnicawink
                                    Rozmiar rozmiarowi nie równy-w jednej firmie nosisz rozm.38, w innej 38 jest za
                                    ciasne i okazuje się że lepiej keży 40.Tak to działa.Zresztą każda kobieta jest
                                    inna, może nosić 38,ale w biście miec duuuużo-prawda? wtedy zamówiona przez net
                                    sukienka będzie leżała fatalnie-bo będzie za ciasna w biuście.
                                    • bri Re: bri 01.08.07, 11:58
                                      Ej, a do facetów to się nie stosuje? Każdy facet jest inny, może nosić rozmiar
                                      40 a mieć nietypowy wzrost albo szerokie biodra, prawdaaaa? Wtedy kupione przez
                                      żonę spodnie będą leżały fatalnie. A jakoś lidki to nie powstrzymuje przed
                                      kupowaniem ubrań dla męża wink
                                      • twojasasiadka Re: bri 01.08.07, 12:00
                                        bo lidka i sionsable to wyjątki sąwinkPPP
                                        a ich partnerzy nie mają wyjściawink
                                        • lidkakn Re: bri 01.08.07, 12:04
                                          Sory, ale wyobraźcie sobie, że facet chodzi w jednych dżinsach pół roku i mu to
                                          nie przeszkadza. Mnie przeszkadza i to bardzo. Znam jego rozmiar i kupuję mu
                                          portki slipki, skarpetki itp, itd. Jeśli nie są dobre, po prostu wymieniam.
                                          Kwestia przyzwyczajenia. Taka lidka po prostu tak ma.
                                          • bri Re: bri 01.08.07, 12:06
                                            Tak, tylko potem nie narzekaj, że mąż nie jest zazdrosny. Jak można być
                                            zazdrosnym o mamusię wink
                                            • lidkakn Re: bri 01.08.07, 12:14
                                              Ale on oczekuje ode mnie, że kupię mu ciuchy, chce tego, pragnie jak ch...ra.
                                              Nie ma mi za złe, że lubię sobie kupić, to na co mam ochotę. Wspólne gust także
                                              mamy np obydwoje lubimy ten sam rodzaj browca itd.
                                              • bri Re: bri 01.08.07, 12:20
                                                Ej, to w końcu on nie ma gustu czy macie wspólny gust? Bo coś mi się tu kłóci...

                                                Poza tym, tak, jasne, że jest mu wygodnie z tym, że to Ty kupujesz mu ubrania.
                                                Po pierwsze sam się nie musi tym martwić, po drugie nie musi patrzeć na Twoją
                                                niezadowoloną minę, kiedy założy coś, co sam sobie kupił.

                                                Jednak moim zdaniem ciężko się czuć dorosłym (mężczyzną - w jego przypadku) w
                                                sytuacji, kiedy nie ma się tak ograniczony wpływ na własną autoprezentację.
                                                Możliwe, że Twój mąż sobie nie zdaje sprawy z tego; pewnie nawet stawiałby opór
                                                gdybyś mu oznajmiła, że od tej pory przestajesz mu kupować ubrania. Ale myślę,
                                                że w efekcie wzrosłaby jego pewność siebie i poczucie męskości.
                                          • sionasble Re: bri 01.08.07, 12:28
                                            lidkakn napisała:

                                            > Sory, ale wyobraźcie sobie, że facet chodzi w jednych dżinsach pół roku i mu to
                                            > nie przeszkadza.

                                            NO - nie przeszkadza smile my tak mamy smile

                                            • bri Re: bri 01.08.07, 12:34
                                              Jeśli je pierze to nie widzę w tym nic zdrożnego. Zresztą to jego autonomiczna
                                              decyzja w co się ubiera. Mogę mu powiedzieć "Uważam, że byłoby Ci super w
                                              granatowej marynarce" ale nic poza tym. Oczywiście jeśli mi na nim zależy i
                                              szanuję jego odrębność. Tego samego oczekuję od swojego męża. Może
                                              powiedzieć "Lubię kiedy nosisz sukienki" ale gdyby chodził ze mną do sklepu i
                                              dyktował mi, co mam sobie kupić, bo ja rzekomo, nie mam gustu to miałabym
                                              conajmniej mieszane uczucia.
                                              • gryzelda71 Re: bri 01.08.07, 12:38
                                                bri napisała:
                                                gdyby chodził ze mną do sklepu i
                                                > dyktował mi, co mam sobie kupić, bo ja rzekomo, nie mam gustu to miałabym
                                                > conajmniej mieszane uczucia.


                                                A gdybys wiedziała,ze ma świetne wyczucie w czym ci dobrze i dotychczasowe porady w tej kwestii były bardzo trafione,to nie korzystałabyś z pomocy?
                                                • bri Re: bri 01.08.07, 12:41
                                                  Korzystałabym, jeśli miałabym na to ochotę i rzeczywiście uznała, że ma świetne
                                                  wyczucie. A i tak, gdybym miała na coś bardzo ochotę, a on by tego nie
                                                  akceptował to ufałabym bardziej swojej opinii.
                                                  • gryzelda71 Re: bri 01.08.07, 12:44
                                                    A mój mąz bardziej ufa mojej opini w kwestii ubrań.Nie znaczy to,że mu matkuje.
                                                  • lidkakn Re: bri 01.08.07, 13:42
                                                    dokładnie to
                                                • sionasble Re: bri 01.08.07, 12:51
                                                  > A gdybys wiedziała,ze ma świetne wyczucie w czym ci dobrze i dotychczasowe pora
                                                  > dy w tej kwestii były bardzo trafione,to nie korzystałabyś z pomocy?


                                                  bo w całej tej dyskusji najtrudniej jest założyć, że zdanie powyżej może być
                                                  prawdziwe smile
                                                  A ZAPEWNIAM WAS - MOŻE i to nie tylko przez pryzmat moich zakupów smile
                                                  część moich kolegów, tez potrafi coś kupić (jakieś 10%) a reszta nie, a i nie
                                                  wszystkie moje prezenty są przez moją żonę przyjmowane z uśmiechem na ustach
                                                  (zajefajne siodełko do roweru - choć potem nie mogła bez niego żyć i strasznie
                                                  była na siebie zła, że tak na początku zareagowała smile )
                                              • lidkakn Re: bri 01.08.07, 13:40
                                                Ależ ja w żadnej z odpowiedzi nie napisałam, że dyktuję mu, w co się ma ubrać.
                                                Kupuję mu rzeczy w jego kolorach, jego sklepach zazwyczaj firmowych. Tyle, że on
                                                nie lubi sam tego robić. Gustu nie ma zbytnio, jeśli chodzi o ubrania dla mnie.
                                                Bardzo go szanuję i kocham, ale on się chyba taki urodził, woli sprzęt, niż
                                                ciuchy i dlatego ja muszę o ubraniach pamiętać.
                                        • sionasble Re: bri 01.08.07, 12:27
                                          twojasasiadka napisała:

                                          > bo lidka i sionsable to wyjątki sąwinkPPP
                                          > a ich partnerzy nie mają wyjściawink

                                          zapewniam cię za moja żona ma smile - jak jej się nie podoba to nie nosi - cały myk
                                          jest w tym, żeby uważnie obserwować i poruszać się w zakresie przez nią
                                          upodobanym (firmy, wzory, kolory)
                                          nie zaryzykowałbym kupienia sukienki z firmy, z której żona nic choć trochę
                                          podobnego i pasującego nie miała smile - jeśli to takie trudne - to faktycznie
                                          jestem wyjątkiem

                                          żona kupuje sobie ciuchy również sama smile więc nie jestem despotą
                                  • lidkakn Re: sionasble 01.08.07, 11:52
                                    No tak, zależy w jakich dziedzinach. Przecież go kocham...
                            • sionasble Re: sionasble 01.08.07, 11:58
                              lidkakn napisała:
                              czasem jakieś złoto (zawsze da się
                              > wymienić),

                              tego problemu nie mam - moja nie lubi tego metalu smile lubi za to inny sad
                          • twojasasiadka Re: sionasble 01.08.07, 11:47
                            bri napisała:

                            > Przecież mogła przymierzyć jak już dostała wink Rany, czy Wasi mężowie w ogóle
                            > odważają się Wam kupić jakikolwiek prezent???
                            ___
                            no wiesz...
                            na pewno przymierzyła-a co biedna miała zrobić???;P
                            ale była już zobligowana iść w tej kiecce na bal-no bo jak powiedzieć
                            mężowi,który specjalnie z Monachium ja sprowadził: słuchaj...wolę iść w tej
                            starej,wyświechtanej bo jednak zdecydowanie lepiej na mnie leży niż ta nowa
                            wypasiona z kokardkami?;P
                            • bri Re: sionasble 01.08.07, 11:51
                              Mogła ją przy zakładaniu zaplamić sokiem jeśli już bała się mężowi przykrość
                              zrobić.

                              Uważasz, że to absolutnie niemożliwe, żeby facet kupił strój, który będzie się
                              kobiecie podobał?
                              • twojasasiadka Re: sionasble 01.08.07, 11:55
                                bri-uważam to za bardzo mało prawdopodobnesmile
                                ciuch trzeba mierzyć-a zwłaszcza suknię...w dodatku balową
                                • bri Re: sionasble 01.08.07, 11:59
                                  To czemu taka lidka kupuje mężowi ubrania, zamiast go wysłać do sklepu, żeby
                                  przymierzył i sam ocenił czy dobrze leży czy nie?
                                  • gryzelda71 Re: sionasble 01.08.07, 12:01
                                    A ja np chadzam z mężem,bo sam nigdy by nic sobie nie kupił,a dwa ma fatalny gust.
                                    • bri Re: sionasble 01.08.07, 12:02
                                      Jak byś się czuła, gdyby ktoś tak mówił o Tobie?
                                      • gryzelda71 Re: sionasble 01.08.07, 12:04
                                        Gdyby to była prawda?Cóz czy to jakas obraza?
                                        • bri Re: sionasble 01.08.07, 12:05
                                          Sorry, źle się wyraziłam. Nie "ktoś" ale bliska Ci osoba, od której oczekujesz
                                          szacunku i miłości. Mi byłoby przykro, gdyby mój mąż stwierdził, że mam fatalny
                                          gust. Poczułabym się nieakceptowana.
                                          • gryzelda71 Re: sionasble 01.08.07, 12:09
                                            A mój mąż czuje się kochany ,akceptowany,a do tego dobrze ubranysmile
                                            Gust albo sie ma,albo nie.I widac to z daleka.
                        • sionasble Re: sionasble 01.08.07, 11:52
                          twojasasiadka napisała:

                          > a może żona się poryczała bo zwyczajnie nie miała innego wyjścia jak założyć ta
                          >
                          > kieckę coś jej sprowadził???smile
                          > nie znam żadnej kobiety,która by zdecydowała się iść na bal w kiecce której nie
                          >
                          > mierzyławink))

                          spoko - jeszcze mi się nie zdażyło, żebym miał problem z rozmiarem smile - co do
                          balowej poprawki były wkalkulowane i krawiec załatwiony smile)))

                          > może nie chciała Ci robić przykrości i stąd te łzy?
                          NIE MA TAKIEJ OPCJI
                          • twojasasiadka Re: sionasble 01.08.07, 11:58
                            sionasble napisał:

                            > twojasasiadka napisała:
                            >
                            > > a może żona się poryczała bo zwyczajnie nie miała innego wyjścia jak zało
                            > żyć ta
                            > >
                            > > kieckę coś jej sprowadził???smile
                            > > nie znam żadnej kobiety,która by zdecydowała się iść na bal w kiecce któr
                            > ej nie
                            > >
                            > > mierzyławink))
                            >
                            > spoko - jeszcze mi się nie zdażyło, żebym miał problem z rozmiarem smile - co do
                            > balowej poprawki były wkalkulowane i krawiec załatwiony smile)))
                            ______________
                            sionsable...
                            na dzień przed balem dostała kieckę i jeszcze miała czas na krawca?P
                            ale niech Ci będzie ,że to wszystko prawda;P

                            > > może nie chciała Ci robić przykrości i stąd te łzy?
                            > NIE MA TAKIEJ OPCJI
                            ___
                            no właśnie-bidulka wiedziała że nie ma takiej opcji jak tylko: tak,tak,bardzo
                            mi się podoba ta suknia, kocham cię skarbie...pewnie że ją ubioręwink
                            ok-kończę ten tematsmile
                            pozdrawiam
                            • sionasble Re: sionasble 01.08.07, 12:13
                              ______________
                              > sionsable...
                              > na dzień przed balem dostała kieckę i jeszcze miała czas na krawca?P
                              > ale niech Ci będzie ,że to wszystko prawda;P
                              >
                              > > > może nie chciała Ci robić przykrości i stąd te łzy?
                              > > NIE MA TAKIEJ OPCJI
                              > ___
                              > no właśnie-bidulka wiedziała że nie ma takiej opcji jak tylko: tak,tak,bardzo
                              > mi się podoba ta suknia, kocham cię skarbie...pewnie że ją ubioręwink
                              > ok-kończę ten tematsmile
                              > pozdrawiam

                              kochana - że tak powiem - kiecka pochodziłą z firmy, której rozmiarówka
                              niezmiernie pasuje mojej żonie - więc ryzyko było zminimalizowan smile
                              z przeróbek trzeba było tylko skrócić (długość sukni balowych w tej firmie jest
                              jedna - najdłuższa - niezależnie od rozmiaru - normalnie skracają na miejscu ) i
                              poprawić ramiona
    • siasiunia1 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 11:36
      a może on tak po prostu ględzi tylko? taki erotoman - gawędziarz co to lubi
      podokuczac troche zonie zeby była zazdrosna a Ty się tym za bardzo przejmujesz?
      I czy naprawdę on jest taki jak go oceniasz? ze propozycja laski a on leci do
      łóżka gdzieś mając wasze wspólne lata?
      Sny często są dziwne. Moze pogadaj z nim.
    • ewa2233 Re: mąż jest dziwny 01.08.07, 13:43
      >Kidy rozmawiamy, zawsze mówi o tym ze chciałby inną w łóżku (oczywiście w
      przenośni nie dosłwonie). <


      Może powiedz, że droga wolna, ale bez powrotu.
      -------------------------------------------------------------------
      çççç§Ăç§Ă (Janosch, "Wielki bal dla Tygryska") çççĂççĂç
      Miś obudził się o czwartej rano z pytaniem: - Tygrysku,co to właściwie jest
      ten bal? - Pumpernikiel - mruknął Tygrysek i spał dalej. - Tak,to jasne -
      szepnął Miś i spokojnie zasnął.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka