sebaga
02.08.07, 19:34
zainspirował mnie wątek o komunii.
ile z Was tak naprawdę zastanawia się nad słowami przysięgi biorąc ślub? Czy
nie jest to oklepana regułka, którą po prostu wypowiadacie? Czy nie są to
"tylko słowa"? No bo jak świadomy człowiek, który chce przeżyć swoje życie
szczęsliwie może PRZYSIEGAC komuś przed Bogiem, że go nie opuści ąż do
śmierci?? No i ilu z tych prawdziwych katolików w sytuacji dajmy na to zdrady,
nękania czy innych tego typu urozmaiceń pożycia, będzie trwać w związku? No bo
przecież "na dobre i na złe"