salezja
03.08.07, 10:26
Nienawidzę robaków i żadne argumenty, że pożyteczne, nieszkodliwe czy jakieś
tam do mnie nie trafiają. Kurcze przeprowadziłam się rok temu na wieś.
Tragedia. W lecie odstraszały mnie muchy- takie bombowce mięsarki ( nie wiem
jak to opisać), co to ledwo latają nad ziemią takie są ciężkie, na jesieni
żuczki, które wyłażą z drzewa, spod dachu ( nie nie wiadomo jakie ilości, ale
jednak można je znaleźć wszędzie). W zimie znowu pająków od groma ( tych się
boję okrutnie), bo się chowają przed zimnem, a na wiosnę to już cholera
wszystkiego, bo wszystko budzi się do życia

Prawie codziennie w łazience w
wannie siedzi pająk. Kiedyś to nawet skakał mi po biuście jak się po kąpieli
wycierałam ręcznikiem. Ratunkuuuu! Jak je polubić albo choć zaakceptować?