Dodaj do ulubionych

Mam totalnego doła :((.

08.08.05, 14:38
Musze się wam wyżalić.Dwa misiące temu miałam laparo, jednego jajowodu brak,
drugi niby udrozniony ale ze szczątkowym aparatem strzępkowym, jeden gin
twierdzi że przez 2-3 misiące po zabiegu sa jakieś szanse, drugi, że tylko
inv.Obiecywałam sobie setki razy, że nie będę się dopatrywać objawów ciąży,
ale tak sie nie da.Miesiączka ma przyjść w środę i do tej pory bolą mnie
tylko sutki i tydzień temu bolał mnie bardzo brzuch, więc łudziłam sie że to
może jest spowodowane zagnieżdżaniem się zarodka.Wczoraj zrobiłam test i
oczywiście dupa blada.
Czekam na @ której nienawidzę.
Żyć mi się nie chce.
jagoda
Obserwuj wątek
    • justynek13 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 14:40
      oj... zal mi ciebie biedulko
      nie wiem co ci powiedziec moze to co 1000 razy slyszalas?
      ze kiedys sie musi udac...
      albo ze ...samam nie wiem
      ale chce zebys wiedziala ze nie jestes sama z tym
      • jagoda39 Re: do justynek13 08.08.05, 14:48
        Wiem wiem nie jestem z tym sama, ale ostatnio jakoś sobie radziłam i
        psychicznie nastawiłam na inv a teraz znowu żyć mi sie nie chce.Pewnie dlatego
        mam taki nastrój, że hormony głupieja przed @, w pracy bryndza, powinnam szukac
        nowej ale nie mam siły, znalazłam kilka ofert i nawet przygotowałam CV ale nie
        wysłałam.Jestem do dupy.
        Może jutro będzie lepiej.
        dzieki za dobre słowo
        jagoda
    • zuzia74 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 14:49
      trzymaj sie....kiedys sie musi udac!
      pamietaj,ze nie ma rzeczy nie mozliwych.ja tak sobie powtarzam,inaczej bym
      zwariowala.
      nie mysl,ze nie masz dziecka-tylko,ze JESZCZE nie masz!!!
      ja tez miewam doly,ale jestem optymistka,wierze ,ze kiedys sie uda,bo udac sie
      musi.
      pomysl jakie ja moge miec doly,mam dobre wyniki,wiem dokladnie kiedy mam owu,a
      problemem jest partner,ma bardzo slabe wyniki ,a na dodatek malo ochoty na
      sex.nigdy nie byl wulkanem energii ,ale teraz bierze leki na cisnienie,ktore
      zmiejszyly jego libido jeszcze bardziej.pomysl,jak ja sie czuje,kiedy wiem,ze
      dzis jest super moment ,a maz nie ma ochoty na przytulanko.
      zalamywac sie?nie,dopoki czlowiek zyje wszytko jest mozliwe.
    • batka5 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 15:25
      no cóż, mniej więcej o tym samym pisałam wczoraj
      dzisiaj jeszcze bardziej pognębił mnie mój wynik badania PRL, oczywiście jak
      zwykle za wysoki bo odstawiłam dostniex, bo jak radził lekarz spróbujmy cykl
      naturalny.
      Odpaliłam dzisiaj gg i pierwszą wiadomość jaką dostałam to zdjęcia od kolegi
      któremu w sobotę urodziła się córka. Mała fajna a ja zwykle i tak się
      popłakałam. Nawet nie wiedziałam, że mogę tyle płakać i to z powodu zdjęć
      dziecka. Nic to od jutra urlop i mam się odstresować....
      • donata72 jagoda 08.08.05, 15:32
        ja mialam laparo 3 miesiace temu i tez diagnoza jeden cakowicie zapchany drugi
        odetkany ale kto to wie czy napeno wiec teraz stymulowalam sie clo wychodowalam
        4 pecherzyki endo marne bo w 13dc 5mm i co jeszcze jeden taki cykl i invitro
        tez plakalam dlaczego ja wlasnie musze sie tak meczyc ale co da takie myslenie
        poprostu mam pecha a invitro to nadzieja ktora wiem ze napewno sie spelni
        pozdrawiam i glowa do gory!!!!!
    • dziobek25 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 15:50
      oj, skąd ja to znam....
      Właśnie przechodzę przez dokładnie to samo, co Ty - bóle jakis tydzień temu,
      potem przestało boleć - już mała nadzieja - no a dzisiaj już znowu typowo @
      bóle, więc zbliża się pewnie wielkimi krokami. Nie wiązałam z tym cyklem
      wielkich nadzei, ale to jednak jest silniejsze ode mnie.
      Nie wiem, co powiedzieć, bo sama jestem zdołowana. Jakoś brak mi zupełnie wiary
      w to, ze się kiedyś uda...
      Pozdrawiam.
      • jagoda39 Re: dzięki dziewczyny 08.08.05, 15:58
        Wiem, nie powinnam pisac o moich dołach bo każda z nas je miewa, ale czasem
        same łzy lecą, a jak widzę maleńkie dzieci to wtedy totalnie mnie ściska...Wiem
        że inv to wielka szansa, ale tez wielka niewiadoma i jak ktoś się z kasiorka
        troszke szczypie, no może nie aż tak bardzo bo na jedno podejście to za rok
        musze mieć kasę, ale na drugie może byc gorzej, a czas nagli.
        Ciężko jest życ w nieustatnnym stresie, udało się nie udało, ale nie mamy
        innego wyjścia, z drugiej strony to sobie ciągle tłumaczę, że jakby mi się
        miało urodzić dziecko bardzo ciężko chore i kalekie lepiej go nie mieć i
        postarać sie o adopcję bo wtedy będe miała szanse stworzyć takiemu dzieciakowi
        normalny cipły dom...Cóż, nie my o tym decydujemy, ale ktoś tam na górze.....
        Dzięki za Ciepłe słowa.
        Zdołowana Jagódka
    • asiaku Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 16:01
      A ja chciałabym dać na imię córce Jagódkasmile
      Niestety też jedyną szansą jest ICSI.
      Nie martw się Jagódko. Damy radę.
      • magdamajewski Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 16:30
        my wszyskie przez to przechodzimy droga Jagodko. Ciagle zadajemy sobie pytania
        dalczego ja? Niestety taki nasz los. Ja zawsze na pocieszenie mowie sobie ze
        jakbym zyla kilkadziesiat lat w stecz to wogole nie mialabym szans na ciaze.
        Taraz sa leki i jest ivf. Mam nadzieje ze dzieki temu juz niedlugo zostane
        matka. To tylko wyglada i brzmi tak strasznie...
        Ja mam tak zmienne nastroje ostatnio ze sama czasami jestem przerazona. Jak juz
        mnie cos napadnie to zaczyman sie czepiac mojego biednego M. On ma anielska
        cierpliwosc ale czasami to wiedze ze juz jego tez zacznya trzesc od tego mojego
        ciaglego czepiania sie. Staram sie jak moge ale te doly to sa okropne...
        pozdrawiam
        Magda
    • naka1 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 16:54
      przytulam cię bardzo mocno i trzymaj się proszę
    • cetka Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 17:43
      dżagódko, przytulam cie mocno. sama przez to przechodze co miesiac.
    • haniunia Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 18:14
      jagódko,
      piszesz ze jednego jajowodu brak a drugi ze szczatkowym aparatem. Z czego coś
      takiego sie bierze?. czy one zanikają w wyniku stanów zapalnych?. prosze odpisz
      bo ja mam silne przewlekłe zapalenia przydatków i czuje że napewno bedzie coś
      nie tak z moimi jajowodami.

    • irmina35 Re: Mam totalnego doła :((. 08.08.05, 23:17
      Cóż, jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak Ty , też laparo 3 miesiace
      temu z takimi samymi efektami koncowymi (jeden jajowód do d... a drugi przetkany
      ale zaraz po laparo miałam zapalenie przydatków więc pewnie znowu powstały
      zrosty). Czarna rozpacz...do tego wiek 35 lat i brak kasy na cokolwiek,nic tylko
      się powiesić...........mam to gdzieś
    • niunia90 Re: Mam totalnego doła :((. 09.08.05, 07:21
      Kurcze, ja też mam doła. Jeszcze przez weekend się nakręcałam, bo temp. była
      wysoka 36,8, nawet wczoraj było 36,9 a dzisiaj już powoli spada (36,7), co
      oznacza, że @ blisko. powinnam dostać w czwartek.... Napalałam się mimo, że to
      był naturalny cykl, po HSG. I tyle mi lekarz nagadał o kobietach, którym
      właśnie po HSG się udało!!!!!
      A mnie boli brzuch typowo na @, więc nawet testu nie robię!
      I mam wszystko w d....!!! Od poniedziałku mam urlop i jedziemy z mężusiem do
      Włoch!!! Odpoczniemy, zapomnimy o wszystkim. Zero lekarzy, zero leków, tylko
      my, słońce i plaża!
      Pozdrawiam.
    • jagoda39 Re:jesteście niesamowite 09.08.05, 08:48
      Dziękuję Wam bardzo za ciepłe słowa.Nieststy chwilowo nie mam netu w domku i
      nie mogłam wczoraj odczytać Waszych listów. Przyszłam przed chwilą do pracy i
      jak zaczęłam czytać Wasze odpowiedzi to aż mnie w gardle ściska, jakie
      jesteście kochane. Bez tego naszego forum byłoby nam bardzo, bardzo ciężko.
      Dzisiaj czuję się już troszke lepiej, może dlatego, że słomeczko
      wyjrzało...Miesiączki nadal nie ma, a najśmieszniejsze jest to, że M mnie
      wczoraj pocieszył, że może się tak okazać że mimo, iż test 3 dni przed
      miesiączką wyszedł negatywny to jeszcze jest szansa, bo test robiłam wieczorem
      i mogły hormonki inaczej zadziałać, hahahaha....Oczywiście nie wyśmiałam go,
      ale takiego pocieszenia nie potrzebuję, bo nie chcę z siebie robić kompletnej
      idioty i dalej robić sobie nadzieję. No cóż, robi bidulek co może....

      I jeszcze dwa słowa do haniuni:
      Nie mam zielonego pojęcia dlaczego mam jajowody w tak opłakanym stanie.Jeden,
      to na bank ne wykształcił się w życiu płodowym, a drugi - ten ze szczątkowym
      aparatem strzępkowym - prawdopodobnie od ciągłych - mimo leczonych - stanów
      zapalnych.Lekarze się dziwią że nie miałam nigdy zapalenia przydatków i taki
      wynik.Twierdzą że przyczyną mogą być te stany zapalne, ale sami nie wiedzą
      dokładnie.Coż, taka moja uroda.Jak ktoś ma pecha to na całej lini.Miałam w
      ubiegłym cyklu robić iui, ale jak pech to pech.M dostał zapalenia
      nasieniowodów - pierwszy raz w życiu mu się przytrafiło i akurat wtedy jak był
      czas na iui.A teraz gin twierdzi że już nie ma szans, że teraz to tylko inv.

      Trzymajcie się kochane Foremki.

      Jagódka


      • eps Re:jesteście niesamowite 09.08.05, 10:03
        Ja zrobiłam test 2 dni przed @ i wyszedł mi negatywny ale w 34 dc już krechy
        tłuściutkie jak trzeba.
        Powodzenia i trzymam kciuki (tylko prosze nie nakręcaj sie tym wszystkim)
        • jagoda39 Re:do eps 09.08.05, 10:10
          Gratuluję wink).
          Jezuniu, jak ja bym chciała, żeby i u mnie tak było, ale marne szanse, ale nie
          mogę się tak nakręcać.
          Jagoda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka