Dziecko w kościele

10.08.07, 20:26
Niedawno wybrałam się z moją 13-nastomiesięczną córeczką do
kościoła, nie wchodziłyśmy do środka bo była ładna pogoda (gdyby
było brzydko to bym nie poszła by mała by nie wytrzymała tyle czasu
spokojnie sobie siedząc). Mała - moim zdaniem jak na takiego brzdąca
była grzeczna bo chodziła sobie naokoło wózka, gadała, czasami
krzykła coś głośniej. Wkurzało mnie natomiast to, że jeden starszy
facet co chwilę się na mnie patrzył karcącym wzrokiem, jakbym była
niewiadomo jaka bo dziecko się bawi a nie siedzi cicho. To co jak
sie ma małe dziecko i nie ma sie go z kim zostawić to już nie można
nawet pójść do kościoła? Też Wam się zdarzają takie sytuacje? Bo
mnie to zniechęciło na jakiś czas do chodzenia na msze.
    • gryzelda71 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 20:30
      Byłas w kościele to trzeba było pomodlic się,wyciszyć a nie wkurzac,ze starszy pan patrzy karcacym wzrokiem(skąd wiesz,że akurat karcacym?)
    • ammam Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 20:30
      Facetem sie nie przejmuj jak jest taki święty to niech do kościoła
      wchodzi a nie na dworze udaje że sie modli .
    • mathiola Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 20:34
      Do mojego kościoła na mszę chodzą miliony osób z milionami dzieci -
      maleńkimi, większymi, dużymi. Dzieci różnie się zachowują. Nikt na
      nikogo nie patrzy karcącym wzrokiem. Ja nie wiem, czy wy w jakiejś
      innej rzeczywistości mieszkacie, czy jesteście przewrażliwione (były
      już takie posty). Może ten pan po prostu patrzył z zainteresowaniem,
      bo lubi małe dzieci? Bo jeśli było inaczej, to znaczy, że ja
      mieszkam w otoczeniu ludzi super normalnych albo jestem ślepa i
      głucha i po prostu nie dostrzegam tego, co wy widzicie.
    • annasi23 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 20:43
      Ja z moją córeczką (14 m-cy) staram się chodzić do kościoła co
      tydzień. Oczywiście nie zawsze wychodzi. Jak jest grzeczna (czyli
      chodzi sobie, ogląda różne rzeczy, nie trzeba za nią biegać) to
      siedzimy w środku. Ale jak już się rozkręca to wychodzimy na
      zewnątrz. Wydaje mi się, że Hania nie powinna nikomu przeszkadzać i
      nikt mi do tej pory nie wysyłał sygnałów że coś jest nie tak, ale
      wychodzę z założenia, że nie należy się przejmować uwagami czy
      karcącym wzrokiem osób, które prawdopodobnie miały niewiele do
      czynienia z dziećmi. Jak nie rozumieją to trudno.
      A nie wytłumaczysz przecież dziecku, że ma przez godzinę siedzieć i
      być cicho. W każdym razie nie tak małemu.
      Myślę, że większość ludzi to rozumie, bo mieli lub mają dzieci, a
      nawet jeśli nie, to z reguły zachwycają się małym słodziakiem.
      Uszy do góry.
    • renia1807 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 21:04
      ja bym nie zwracała na takiego uwagi...
      u nas matki z dziećmi stoją z małymi dziećmi zaraz przy drzwiach wejściowych a
      ksiądz jak to widzi to zaprasza je przed ołtarz
      i zdarza sie, że dzieci tam biegają, pokrzykują, śmieją się i jakoś nikomu to
      nie przeszkadza
    • jmama Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 21:16
      Macie rację. Większość ludzi jest w porządku ale ten facet za
      każdym razem gdy mała sie odezwała odchylał sie na ławce do tyłu,
      robił skrzywioną minę i patrzył raz na mnie raz na dziecko. Nie
      jestem przewrażliwiona ale to było denerwujące.
    • iwoniaw Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 21:27
      Ja generalnie z tych, co uważają, że rodzic za zachowanie dziecka odpowiada i
      jego obowiązkiem jest zapewnienie takiego zachowania potomstwa, by innym nie
      przeszkadzało. ALE:

      > Niedawno wybrałam się z moją 13-nastomiesięczną córeczką do
      > kościoła, nie wchodziłyśmy do środka

      PRZED kościół to rodzic może dziecię nawet rozrabiające maksymalnie
      przyprowadzić/wyprowadzić, a jeśli ktoś jest spragniony skupienia i modlitwy, to
      niech się zainstaluje w pierwszej ławce przed ołtarzem, a nie udaje na zewnątrz
      budynku, że we mszy uczestniczy. Rozumiałabym oburzenie gdyby dziecko jakoś
      dramatycznie rozrabiało wewnątrz kościoła, a rodzice nie reagowali.
      • elske Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 21:43
        Ja zawsze zabieralam corke ze soba na msze:kiedy byla niemowlakiem to super jej
        sie spalo w kosciele (u niej im bylo glosniej tym lepiej jej sie
        zasypialo).Kiedy byla starsza, chodzilysmy na msze zaraz po sniadaniu na 9.30
        .Zabieralam ze soba zestaw:picie, chrupki, ciastka, dwie zabawki i smoczek.Cala
        msze byla zajeta.I nigdy nie pozwalalam jejwychodzic z wozka (dlatego zabieralam
        "zestaw" zeby odwrocic jej uwage od wyjscia z wozka).
        Rok temu w mojej parafii zrobiono msze dla przedszkolakow :trwa tylko 30
        min,zrobiona z oprawa muzyczna dla dzieci,wszystkie dzieciaki siedzialy na
        schodach przy oltarzu, kazanie dla nich to rozmowa z ksiedzem.Zaczelysmy chodzic
        na ta msze i wtedy juz pozwalalam jej na wedrowki po kosciele i szalala z innymi
        dziecmi (w tej chwili moja corka ma 2.5 roku).
    • optymist1 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 21:52
      W ogóle sie takim "spojrzeniami" nie przejmuj !
      My chodzimy z nasza 2,5 letnia córka do koscioła ale prawie zawsze stoimy przed
      kosciołem. Proboszcz uwzględnił potrzeby młodej parafi i na zewnatrz sa
      wystawione głosniki, wiec wszystko słychac, tylko nie zawsze widac wink
      Kiedys córka uparła sie, zeby zabrac z sobą plecaczek a w nim miała kilka
      zabawek. Grzecznie usiadła na trawie przed kościołem, zdjęła plecaczek, wyjęła
      zabawki i zaczęła sie bawić. Wiekszosc osób była zdziwona, niektórzy byli
      oburzeni ale po minach niektórych rodziców widac było, ze im sie to spodobało
      smile Przynajmniej w odróżnieniu od innych dzieci, nie biegała z krzykiem po
      dziedzincu smile
      Przeciez nikt mi nie powie, ze nawet najbardziej rozgarnięty roczniak czy
      dwulatek zrozumie o co chodzi we mszy swiętej i bedzie w niej świadomie
      uczestniczył ! Pozwólmy dzieciom byc dziecmi i tylko niech innym za bardzo nie
      przeszkadzają wink A jak ktos potrzebuje super-skupienia to niech usiądzie w
      kościele w pierwszej ławce.
    • baaasiiia Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 22:05
      Też chodzę z dziećmi do kościoła. Młoda była super spokojna, Młody, niestety,
      nie - przejawia nadmierną ruchliwość smile U nas w parafii jest to rozwiązane w ten
      sposób, że jest msza dla dzieci - i na niej nikomu nie przeszkadza jak dziecko
      chodzi, gada, przechadza się czy papuguje po księdzu - wszystko w granicach
      zdrowego rozsądku, ale zazwyczaj jest głośno i o skupienie trudno. Ale jest to
      msza dla dzieci i ok.
      Gdyby nie było takiej mszy, chyba bym nie chodziła z Młodym do kościoła - pewnie
      chodzilibyśmy na zamiankę z mężem. Albo stałabym z nim blisko wyjścia i w razie
      rozkręcenia się Młodego wychodziła na dwór. Wychodzę z założenia, że ludzie w
      kościele szukają skupienia i nie chciałabym, aby moje dziecko w tym przeszkadzało
    • fergie1975 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 22:54
      moze powinnas pojsc na msze dla dzieci gdzie dzieci to norma, a tak
      no cóż dziecko halasujące przeszkadza w skupieniu i modliwie, po
      prostu rozprasza.
      • marsjanka1999 Re: Dziecko w kościele 10.08.07, 23:15
        PRZED kościołem przeszkadza w modlitwie i skupieniu???
    • sylwia06_73 Re: Dziecko w kościele 11.08.07, 11:26
      U nas jest msza dla dzieci na 10.Msza jest krotsza niz normalnie i dzieci nieraz rozrabiaja przed oltarzem a ksiedzu to nie przeszkadza ani nikomu innemu tez.Ksiadz sie nawet smieje i mowi ze dzieci sie musza przyzwyczaic.Prosi tez aby osoby bez dzieci(glownie starsze panie)przychodzily na inne msze.Bo dzieci potem nie maja gdzie siedziec(starsze panie je wyganiaja z lawek bo dzieci moga sobie postac a one chore nogi maja).Najgorsze jest to ,ze prosby ksiedza sa bezskuteczne...
      • avanitta Re: Dziecko w kościele 11.08.07, 14:19
        U nas też jest msza dla dzieci. Nie ma wtedy tradycyjnego kazania
        tylko rozmowa z dziećmi. Ksiądz woła dzieciaki do siebie i zadaje im
        różne pytania. Nieraz można się uśmiać.
        Jest również msza dla rodzin z małymi dziećmi. Jest wtedy mniej
        ludzi i dzieciaki mają więcej miejsca na gonitwy.
    • jmama Re: Dziecko w kościele 11.08.07, 15:59
      U nas niestety nie ma takiej mszy dla dzieci- a szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja