jmama
10.08.07, 20:26
Niedawno wybrałam się z moją 13-nastomiesięczną córeczką do
kościoła, nie wchodziłyśmy do środka bo była ładna pogoda (gdyby
było brzydko to bym nie poszła by mała by nie wytrzymała tyle czasu
spokojnie sobie siedząc). Mała - moim zdaniem jak na takiego brzdąca
była grzeczna bo chodziła sobie naokoło wózka, gadała, czasami
krzykła coś głośniej. Wkurzało mnie natomiast to, że jeden starszy
facet co chwilę się na mnie patrzył karcącym wzrokiem, jakbym była
niewiadomo jaka bo dziecko się bawi a nie siedzi cicho. To co jak
sie ma małe dziecko i nie ma sie go z kim zostawić to już nie można
nawet pójść do kościoła? Też Wam się zdarzają takie sytuacje? Bo
mnie to zniechęciło na jakiś czas do chodzenia na msze.