mikolla
13.08.07, 11:58
Pisałam już ze urodziła mnie 26 lat temu majac niespełna 19 lat.
Dziadki praktycznie mnie wychowali, matka nie tyklala sie mnie, nie
przewijala, do dziasiaj ma odruch wymiotny jak moj syn zrobi
kupe.Nie pomaga mi absolutnie przy nim, poza kosztownym prezentami.
Nie chce wziasc go nawet na 2 h, jak musze zatwic sprawe w
miescie.Wytlumaczenie, jak nauczy sie sam zalatwiac swoje potrzeby
fizjolog. to moze go wezme.
Wczoraj bylismy z mezem na dzialce u rodzicow, maly byl starsznie
zmeczony, plakal, piszcal. Wiadomo jak to dziecko prawie dwuletnie.
Ojciec podal obiad, wsyzscy zasiedli do stolu, ja zmalym na
kolanach.Maly starsznie kopal w stol, raz chcial jesc , raz nie.
Wszyscy jedli(ojcirec moj brat 11 lat, maz.)Moja mama nie, czytala
gazete.Widziala co sie dzieje. Nie pomogla, nie zabwila go tylko
stwierdzila, ja to przerabialam to wycie 25 lat temu i sie tego nie
tykam z rozbrajajacymm uśmiechem. Pozniej co chwila malego
strofowala, ty wstrętna ...(tu moje imie padalo) Zawioze cie do
szpitala, i wytykala mo jezyk, jak probowalam malego w hamaku ululac.
Bardzo przykro mi sie zrobilo, zwlaszcza, ze praktycznie dziadkowie
mnie wychowali.
Synek byl nerwowy i ja moj brat podszedl i chial dac mu buziaka, to
maly strzelil mu w twarz z liscia . I wety moja matka skoczyla! Ze
moj brat taki biedny,ze nie ma do neigo podchodzic ze nigdy nie
widziala zeby moj bra byl taki niegrzeczny.
Mam juz dosc jej tekstow.To bardzo boli, raz juz matce powiedzialam
zeby sie tak nie zachowywala to pomoglo na 2- mce.
No, ale jak trzeba zagrac wspanila babce i popisac sie przed
znajomymi to jest pierwsza! jakiego to ona ma mądrego i cudownego
wnuczka. Na pokaz!