Mieszkamy z mężem i synkiem z teściami w domku.Nasz synek ma 9 m-
cy.Moim problemem jest teściowa, która przylatuje mi do góry gdy
tylko mały zapłacze i zaraz zaczyna gadke w stylu "co ta mamusia ci
robi?" "Mamusia się z tobą nie bawi, nie nosi cie na rekach, nie
rozmawia z toba".Nigdy nie powiedziała że coś robie koło mojego
dziecka dobrze.A dodam ze nigdy mi nie pomogla przy dziecku, po
porodzie w domu wszystko sama robiłam z bolacy dups...I wszystko
mnie wtedy tak strasznie przerazalo, pierwsza kapiel malenstwa...a
wg niej wszystko zle, ciągle mi się wtrąca.Jak gotuje zupke dla
małego to mi głowe wsadza w garnek i się dopytauje "a co tu
dałaś" "a dlaczego tak, bo trzeba może tak" a potem "a co ja sie
bede wtracac, co mnie to obchodzi, ja zupek nie gotowalam swoim
dzieciom".Jak go wezmie na rece to go ciagle cmoka, co mnie
cholernie irytuje ma ma obslinione policzki.Jak go wola po imieniu a
on jest zbyt zaobsorbowany swoja zabawka by zareagowac to jest zla
ze sie na nia nie patrzy!I ciagle powtarza jaka to ja jestem
niedobra bo nie daje dziecku czekoladki ani cukru ale ona mu da jak
mamusia nie bedzie widziec

i potwor ze mnie bo nie sole mu
zupki.I ciagle sie mnie pyta dlaczego on jeszcze nie ma zebow i nie
stoi w lozeczku sam.Dodam ze moj kochany maz nie widzi w calej tej
sytuacji zadnego problemu.Twierdzi ze niepotrzebnie sie irytuje i
robie problemy.Chcialabym sie rozejrzec za jakas praca (bo nie
pracuje) a jedynym wyjsciem jest zlobek albo moja tesciowa.Ale ja po
prostu nie wyobrazam sobie zostawic jej mojego synka.Bo ona uwielbia
mi robic na zlosc.Wszystko co zle to ja.Ostatnio wyskoczyla z
tekstem ze mojemu synkowi sie nie kreca wloski a mojemu mezowi sie
krecily a ja na to ze ja tez mialam proste a ona to co ale jej synus
mial loczki.Zachowuje sie tak jakby moj synek byl tylko dzieckiem
tatusia i odziedziczyl wszystkie cechy ich rodziny.A jak sie cieszy
gdy mi dogryzie wie ze jest mi przykro i ma wtedy taki wredny
usmieszek.To wszystko jest strasznie dla mnie przykre i nie wiem co
mam robic w takich sytuacjach, odpyskowac jej czy udawac ze nie
slysze.Mam jej i tego wszystkiego dosyc nie wiem co robic
dziewczyny