Dodaj do ulubionych

Kobiety i wielkie bryki......................

24.08.07, 22:37
Co słyszę najczęściej: najchętniej kombi, terenowy, suv i inne, byleeby
duuuuuuży. Kobiety, uwierzcie w siebie! Małe auto to nie obciach, ale coś
wygodnego, bardziej ekologicznego i wystarczającego na gnicie w korkach w
mieście smile

--
kiedy byłam małym chłopcem hej?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 22:40
      aha....

      ja tam wierzyć w siebie nie muszę, ale wycofać wszystkim powyżej
      opla astra to nie umim smile
      • mamaadama4 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 22:49
        Małe auto to nie obciach, oczywiście, ale za mało miejsca na
        wszystkie niezbędne rzeczy. Rowerka dziecięcego i własnego nie
        przewieziesz, nart 2 par nie włożysz, nie pomieści się wszystko.
        • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 22:57
          Ale tu chodzi o jeżdżenie po mieście, do pracy, kiedy moża pozostawić narty i
          rowery w domu smile

          --
          kiedy byłam małym chłopcem hej?
          • mamaadama4 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:00
            tzn nalezy mieć drugie auto na wyjazd za miasto? Nie mam zamiaru za
            każdym razem jak mi przyjdzie ochota na wyjzad zamieniać się
            samochodem z mężem. Wolę być samowystarczalna. A poza tym w długie
            trasy wyjeżdżam częściej niz raz w roku. Dla mnie duży samochód -
            znaczy pojemny - to konieczność.
            • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:13
              No u nas nie ma podziału na moje i męża. Chcę gdzieś jecehać sama z dziećmi za
              miasto, biorę auto większe i tyle. Zresztą to małe mi w 90% wystarcza.

              --
              kiedy byłam małym chłopcem hej?
              • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:15
                Tobie wystarcza, innym nie. Rozni ludzie, rozne potrzeby.
              • mathiola a ile masz dzieci? 25.08.07, 12:54
                hę?
          • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:03
            To w takim razie o co chodzi, bo nie kazdy moze sobie pozwolic na
            jeden samochod na miasto, a inny na wyjazdy np w gory. Ja mam jeden
            ktorym jezdze wszedzie innego wyboru nie mam.
    • morgen_stern Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:03
      Ciekawe, do kobiet, które kupują wielkie bryki, można odnieść teorię
      dotyczącą mężczyzn... że np. chcą sobie w ten sposób wynagrodzić
      małe cycki albo kiepski seks... Albo niedowład łechtaczki wink)))
      • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:05
        Albo poprostu potrzebuja duzy samochod, bo jest na
        przyklad.......pojemniejszy?
        • morgen_stern Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:07
          Masz rację! Ta teoria odnosi się tylko do facetów wink))
          • mamaadama4 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:11
            Ciekawe ... biust mam 75E, a kilogramów wcale nie tak wiele więc
            chyba ani kompensacja ani pomniejszanie...
            smile))
            Lubię być samowystarczalna, nie będę swoich wypadów za miasto,
            wyjazdów na drugi koniec Polski itp uzalezniać od możliwości
            skorzystania z większego samochodu męża. Nie bardzo rozumiem co komu
            przeszkadza, że ktoś lubi duże samochody. jakby mnie było stac
            miałabym jeszcze większy.
            • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:21
              Jeżeli jesteś osobą, która po prostu lubi duże samochody, to nie do Cienie
              kieruję ten list smile Piszę do tych, co wolą duże auta, bo małe auto=kobiece
              auto=byle co.
              Marzy mi się, że kobiety jeżdżą małymi autami, a jak potrzebują to faceci oddają
              im swoje duże auta i nie mają kompleksów prowadząc te małe gówna... smile
              • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:26
                Ale nie rozumiem dlaczego mezczyzni maja jezdzic duzymi a kobiety
                malymi, czemu nie odwrotnie. Male auto nie oznacza, ze mezczyzna sie
                w nim nie miesci, chyba, ze masz na mysli "malucha", ale to i
                kobiecie moze byc w nim ciasno.
                • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:30
                  Po prawdzie wierzę bardziej w możliwość nawrócenia się koboet w temacie
                  właściwego doboru auta, niż w to, że facet bęzie jeździł z własnej woli
                  mniejszym autem. Wyjątki potwierdzą regułę

                  --
                  kiedy byłam małym chłopcem hej?
                  • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:39
                    A ja juz wolalabym przekonywac mezczyzn. A nie zakladac na poczatku,
                    ze oni sie zgodza. To znaczy, ze im wszystko wolno, oni zdania nie
                    zmienia i koniec dyskusji. Wiec znowu kobiety to te, ktore maja
                    ustapic, bleeeee
                    • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:45
                      No wcale nie miałam tego na myśli. To było napisane z lekceważeniem dla facetów.
                      Widzę niepokojące objawy kompleksu wobec mężczyzn prowadzącego do niechęci do
                      małych aut!!! wink

                      --
                      kiedy byłam małym chłopcem hej?
                      • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:50
                        Nic z tych rzeczy, moge rownie dobrze stanac, po jednej jak i po
                        drugiej stronie, w zaleznosci gdzie widze racje. W twoim watku, nie
                        spodobalo mi sie to, ze zalozylas, za kobieta ma brac auto w
                        potrzebie od mezczyzny, bo on by na odwrotna sytuacje nie poszedl. I
                        to mnie ruszylo. Niby czemu nie. Czepiaj sie wszystkich, a nie tylko
                        kobiet. Ja z koleji widze pozycje uleglej.
                        • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:07
                          Poważnie się zrobiło................
                          No ja nie jeżdże dużym autem, bo mniejsze mniej pali, mniej zanieczyszcza,
                          łatwiej się parkuje, a to ja jeżdżę więcej. Drugim - większym najczęściej jeździ
                          'on', jeżeli nie jedzie autobusem. Na trzecie małę nas nie stać wink
                          Ale tak naprawdę kobiety maja kompleks facetów i nie potrafią odpuścić, ciągle
                          muszą coś udawadniać,np. w takich nieistotnych pierdołach. I tak naprawdę
                          utzymują stan komplesu.

                          --
                          kiedy byłam małym chłopcem hej?
                          • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:16
                            A ty najwyrazniej chcesz sie wyleczyc z kompleksu jezdzenia malym
                            autem, skoro tak bardzo draznia cie kobiety, ktorej jezdza duzymi.
                            Tak jak napisalam wczesniej: rozni ludzie, rozne potrzeby
                            • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 20:03
                              Nie, jestem idealistka i marzycielką, walczę z plagą ulegania modzie i reklamom
                              kosztem indywidualności i zdrowego rozsądku itp. wink

                              --
                              kiedy byłam małym chłopcem hej?
                              • iwles Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 17:12
                                ale.beka napisała:

                                > Nie, jestem idealistka i marzycielką, walczę z plagą ulegania
                                modzie i reklamom
                                > kosztem indywidualności i zdrowego rozsądku itp. wink



                                w takim razie powinnas propagować autobusy, tramwaje i metro wink
              • anna-pia Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:16
                ale.beka napisała:

                > Marzy mi się, że kobiety jeżdżą małymi autami, a jak potrzebują to faceci oddaj
                > ą
                > im swoje duże auta i nie mają kompleksów prowadząc te małe gówna... smile

                Matko jedyna, skąd ty wyszłaś? Jakbym czytała jakieś pismo dla mizogynów.
                Weź ty się stuknij w głowę. Jeżdżę duzym samochodem, bo taki jest
                bezpieczniejszy, to raz, dwa, garaż mam pojedynczy, więc drugi samochód
                musiałabym trzymać na ulicy, trzy - umiem parkować w mieście dużym samochodem,
                więc mały mi na kit, cztery - jak się ostatnio przejechałam po Warszawie takim
                małym pudłem (Opel Corsa), to tak mi tyłek wytrzęsło, że obiecałam sobie nigdy
                nawet nie myśleć o kupieniu takiego badziewia. Duże auto jest wygodne i tyle.

                Małe auto to wcale nie kobiece auto, to po prostu małe auto. Ja mam dzieci i
                chrzanię małe auta. Zresztą stać mnie na duże ;ppppp
            • porzeczka1 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:05
              i przyznam Cui racje Danusia, ja mam 80B, kg troche wiecej ponad
              norme, a male auta wywoluja u mnie klaustrofobie... smile) nie ma na
              tro zadnej reguly smile)

              pozdrawiam

              A.
            • mama.igora Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 18:33
              jakby mnie było stac
              > miałabym jeszcze większy.

              mamo adama, ale tarpany nie sa drogie... albo zuki sa fajniejsze.
    • iwles Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 24.08.07, 23:53
      > Małe auto to nie obciach, ale coś bardziej ekologicznego



      w jakim sensie bardziej ekologiczne ? na energię słoneczną jeżdżą ?
      • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:10
        Jedno auto małe to drobiazg, ale dużo małych aut zamiast dużych to ulga dla
        drzewa. Słyszałaś o trybie 'stand by' i oszczędnościach po jego wycofaniu?

        --
        kiedy byłam małym chłopcem hej?
        • iwles Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:22
          ale.beka napisała:

          > Jedno auto małe to drobiazg, ale dużo małych aut zamiast dużych to
          ulga dla
          > drzewa. Słyszałaś o trybie 'stand by' i oszczędnościach po jego
          wycofaniu?
          >




          nie rozumiem. co ma wycofanie stand by do ekologiczności małego
          samochodu ?
          • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 19:57
            No to Ci wytłumaczę. Gdy miliony przestają uzywać trybu stand by w
            magnetowidach, telewizorach, radiach itp. oszczędność jest duża. Jak miliony
            zastapią silniki żłopiące paliwo na małe, to również będzie odczuwalna zmiana.
            Taka sobie marzcielka........

            --
            kiedy byłam małym chłopcem hej?
            • iwles Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 17:06
              A jak producenci małych samochodów zaczną instalować katalizatory -
              tak jak teraz robią w duzych samochodach - to będzie jeszcze bardzej
              ekologicznie, prawda ?
      • mamaadama4 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:17
        Nie rozumiem podziału na samochód męski/kobiecy. To tak jakby
        powiedziec, że odkurzacz czy żelazko może być męskie albo kobiece.
        Bo dla mnie wszystkie te sprzęty spełniaja określone funkcje
        użytkowe. Małe autko to chyba rzeczywiście kupiłabym sobie li tylko
        po to żeby mi do koloru pantofli czy lakieru do paznokci pasowało.
        jak ktos jeździ tylko do pracy i ewentualnie laptopa na tylnym
        siedzeniu przewozi a w bagazniku ma mu się zmieścić wyłącznie para
        butów na zmiane na wypadek wieczornej imprezy w firmie to i Smart mu
        wystarczy (ma w ogóle bagażnik?).
        • porzeczka1 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:20
          no popatrz Danka... u mnie ostatnio nawet zelazko jest męskie ... big_grin
          ale troche musialam o to walczyc... wink))

          a moj amochod zawsz bedzie duzy - koniec i kropka!! smile))
        • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:28
          Hej, ale to Ty napisałaś: 'Lubię być samowystarczalna, nie będę swoich wypadów
          za miasto, wyjazdów na drugi koniec Polski itp uzalezniać od możliwości
          skorzystania z większego samochodu męża."
          Jezlei zwiacezk jest partnerski, to nie ma problemu, kto jakim autem jeździ.
          Dwuosobowe auto nie wchodzi w grę w tej dyskusji, na tym forum, bo tu
          teoretycznie każdy ma minimum jedno dziecko. Ale smart for four (for 4?) jest
          idealny! No chyba, ze kogoś stać na małe auto 2osobowea lbo nawet dwa, małe auto
          4 osobowe, vana i.......

          --
          kiedy byłam małym chłopcem hej?
          • background83 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:39
            Ale ty za to wyraznie zaznaczylas, ze duze auto nalezy do meza:

            "Marzy mi się, że kobiety jeżdżą małymi autami, a jak potrzebują to
            faceci oddają
            im swoje duże auta i nie mają kompleksów prowadząc te małe
            gówna... smile"
            • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 19:52
              No to w zasadzie był kometarz do Twojej sytuacji. Zreszta najpopularniejszy
              schemat jest taki, ze jezeli kogos stac na dwa auta, to maja małe i duze. Albo
              dużym jeździ ten, kto potrzebuje, albo ten, kto jeździ mniej (bo drożesz), albo
              ten, kto ma kompleksy wink))

              --
              kiedy byłam małym chłopcem hej?
    • fajka7 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:35
      Ja tam lubie duze samochody i tylko w takich czuje sie bezpiecznie.
      A w malych, to jakbym na rowerze jechala i to szorujac tylkiem po
      asfalcie. I wlasnie kombi. I im dalej ma poprzedzajacy oraz
      nastepujacy kierowca do mnie z przodu i z tylu tym lepiej smile A dzis
      przejechalam sie nissanem x-trailem, wiec dodatkowo siedzialam
      wysoko jak kierowca autobusu- to byl dopiero komfort smile Fotel
      wygodny i rozlozysty, wyciszony fajowo, widok z gory, 170 koni-
      ekstra, tak mozna jezdzic smile))) To by bylo w moich kategoriach
      wystarczajaco smile Ale poki co wystarczajaco jest kombi, gdzie wozek
      wkladam w calosci rozlozony do bagaznika smile
      • mamaadama4 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 00:47
        Mój mąz to tak naprawde powinien smartem jeździc bo poza soba i
        laptopem niczego więcej nie wozi. smile)
    • osmanthus Ale.beka 25.08.07, 03:08
      A dzieci posiadasz ?
      Bo jezeli tylko torebke i laptop to rzeczywiscie maly samochod moze
      byc OK.

      My mamy dwa duze automatyczne family cars (4 l kazdy. W korkach nie
      gnijemy bo ich u nas nie ma. Nie skrecalam sobie kregoslupa w
      osemke pakujac dziecko do fotelika. Duzy wozek wchodzil do bagaznika
      bez problemu i jeszce byla kupa miejsca. Z parkowaniem rownoleglym
      tylem (nawet po luku) nigdy nie mialam klopotu (ale tez i nie jestem
      blondynka wink. No, a w razie bliskiego spotkania, duuuzo metalu do
      zgniatania z tylu i z przodu.
      A o ekologii prosze mi nie opowiadac, bo np taki pol elektryczny
      Prius, per saldo, bardziej zanieczyszcza srodowisko niz duzy
      samochod, ktorym ja jezdze.
      • mijaczek Re: Ale.beka 25.08.07, 08:10
        jestem posiadaczka najmniejszego chyba samochodu kombi jaki istnieje i nie moge
        sie juz doczekac powrotu do Stanow i zakupienia jakiegos duzego auta.... kiedy
        ma sie dziecko to nie ma czegos takiego jak za malo miejsca w samochodzie.. nie
        mam nic przeciwko mojemu Palio Weekend, ale to po prostu nie jest auto
        spelniajace moje potrzeby.
        • redmiss Re: Ale.beka 25.08.07, 10:50
          nienawidzę małych, zabawkowych, plastikowych samochodzików, dlatego
          jeżdzę kombi. jak wsiadam do mniejszego do się duszę. i o dziwo,
          lepiej mi się manewruje wielkim kombi, niż małym fordem (którym
          śmiga nie-mąż)
    • ale.beka Małe auta= tanie auta 25.08.07, 11:04
      Właściwie biorąc małe auto jako wykładnik statusu finansowego... Każdyy woli
      mieć większe auto i tyle. Problem ponad podziałami, obie płcie wpadły smile

      --
      kiedy byłam małym chłopcem hej?
    • b.bujak u nas nie ma podzialu płciowego :) 25.08.07, 11:58
      dużym autem jedzie ten, kto wiezie dziecko - ja rzadziej wożę młodego i na co
      dzień do pracy jeżdżę mniejszym autem - nie widzę w tym problemu i nie mam
      kompleksów - rzeczywiście duże auto jest przyporządkowane głównie dziecku - moim
      autkiem jeszcze nigdy syna nie wiozłam
    • jusytka kompleksy ... 25.08.07, 12:30
      auto. Jeśli ma być to auto rodzinne i wielofunkcyjne jestem za dużym, wygodnym i
      bezpiecznym autem i w pełni rozumiem wybór takich kobiet. Jeśli jest to drugie
      auto w rodzinie, to wygodniejsze jest małe, którym wygodniej manewrować, łatwiej
      parkować w mieście, jest tańsze w utrzymaniu, problem w tym, ze kompleksów sie
      nim nie wyleczy wink
      • fajka7 Re: kompleksy ... 26.08.07, 00:24
        Jeśli jest to drugie
        > auto w rodzinie,

        I ja tu mam pytanie o to drugie auto w rodzinie wlasnie. Czy drugie
        auto w rodzinie to wlasnie to ktorym jezdzi kobieta? Jesli tak to
        dlaczego? Pytam, bo jak sie zwiazalam, to samochod mialam, a on
        nie smile
        I druga sprawa cyt:
        wygodniejsze jest małe, którym wygodniej manewrować, łatwie
        > j
        > parkować w mieście, jest tańsze w utrzymaniu

        Ale dla kogo wygodniejsze? Dla kiepskich kierowcow? Bo dla mnie nie.
        Nie mam problemow z manewrowaniem ani parkowaniem, a tanie
        utrzymanie to mit, a zreszta wcale nie musi mi na nim zalezec.
        Takie poglady to krecenie sie w kolko. Zakladanie, ze auto rodzinne
        moze byc w rodzinie jedno. Ja uwazam, ze aut rodzinnych mozna miec
        ile sie chce. Traktujemy z mezem nasze samochody osobiscie, moze nie
        jak szczoteczki do zebow, ale prawie jak reczniki wink I kazde z nas
        ma taki samochod na jaki ma ochote i nie łykam tekstu, ze ktores z
        nas POWINNO miec gorszy samochod, bo ktos ma na ten temat jakas
        filozofie.
        A taki trywialny problem prosze niech ktos rozstrzygnie w takim
        razie:
        wyprowadzam sie na wies i potrzebuje terenowke, zeby nie utknac w
        blocie czy sniegu. Ale to oznacza, ze potrzebujemy 2 terenowki, zeby
        zadne z nas nie tonelo w zaspach. To wolno nam miec 2 terenowki czy
        nie? Czy moze jedna musi byc mniejsza od drugiej, zeby bylo dobrze?
        A moze wystarczy jak jedna bedzie starsza od drugiej?
        Dla mnie to wszystko, to jakies dyrdymaly...
      • burza4 Re: kompleksy ... 26.08.07, 11:23
        jusytka napisała:

        Jeśli jest to drugie
        > auto w rodzinie, to wygodniejsze jest małe, którym wygodniej
        manewrować, łatwiej > parkować w mieście, jest tańsze w utrzymaniu,
        problem w tym, ze kompleksów sie > nim nie wyleczy wink

        niech mi ktoś wyjaśni argument o "wygodniejszym manewrowaniu"??? co
        ma wielkość do tego? znaczenie ma jedynie wspomaganie kierownicy,
        dokładnie tak samo manewruje się oplem corsą jak i terenowym.

        tańsze w utrzymaniu? bzdura, a niby z jakiego to względu? mondeo
        męża pali mniej niż mój mniejszy. Po prostu nowsze auta mają
        mniejsze spalanie.

        kompleksy? nie, zwykła wygoda, mały samochód ma znikomy bagażnik i
        nie ma miejsca nawet na większe zakupy. Z tyłu nie ma miejsca, żeby
        wygodnie usiąść. Starsze dzieci już to odczuwają.

        no i co to za problem zaparkować? pod biurem codziennie widzę taki
        obrazek - malutkie kobiece autka zaparkowane tak, że i z przodu i z
        tyłu zostawione po półtora metra, żeby łatwiej było wyjechać. Co z
        tego, że w takim układzie inni nie mają gdzie zaparkować, laseczki
        muszą sobie zostawić duuży margines bezpieczeństwa, a przy normalnym
        parkowaniu jeszcze z 10 samochodów by się zmieściło. Trzeba się było
        nauczyć parkowania, no litości...

        • mamkaantka Re: kompleksy ... 26.08.07, 11:46
          Chyba sama nie wierzysz w bzdury które wypisujesz ...
    • alfama_1 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 25.08.07, 12:41
      Jeżdżę dużym bo:
      - w małym nogi mi się nie mieszczą i biust dotyka kierownicy
      - powyżej 100 km/h nie czuję się jak w wystrzelonej w kosmos
      trzęsącej puszce
      - mam dużo miejsca na kosmetyki i waciki
      - mogę zabrać na stopa czterech rosłych mężczyzn
      - dzieci nie piszczą, że im ciasno i nie ma jak zabrać rowerków
      • dorotus76 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 26.08.07, 01:02
        Jeżdżę tylko kombi, najchętniej podwyższanym bo lubię i za nic nie zamienię na
        małe auto! W małym mam klaustrofobię ...
        • thaures Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 26.08.07, 14:51
          My mamy zamiar kupić nowy samochód, nasz stary ford zostanie dla
          mnie. Ale ja w przeciwieństwie do większości chcę go zamienić na
          mniejszy samochód-przede wszystkim ze względów ekonomicznych.
        • agatha_mama Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 14:09
          Uwielbiam wielkie bryki, choć na taka konkretną póki co mnie jeszcze
          nie stać...ale oboecnie jeżdże oplem omegą wersją caravan cd V6, o
          pojemnośc 2,5 - benzyna, fajne, wygodne, duże auto, przyspieszenie
          całkiem niezłe.......wink
          • redmiss Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 18:03
            ale oboecnie jeżdże oplem omegą wersją caravan cd V6, o
            > pojemnośc 2,5 - benzyna, fajne, wygodne, duże auto...


            ja mam takowe, tylko V16 i 2.0 smile))
            • redmiss Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 18:45
              redmiss napisała:

              > ale oboecnie jeżdże oplem omegą wersją caravan cd V6, o
              > > pojemnośc 2,5 - benzyna, fajne, wygodne, duże auto...
              >
              >
              > ja mam takowe, tylko V16 i 2.0 smile))


              uff, nikt nie zauważył, to sama się poprawiam smile
              miało być 16V i 2.0
    • shelmahh niezrozumienie tematu? 26.08.07, 22:03
      miasto Warszawa..dzien jak co dzien na zurawiej..od rana laseczki na sniadanku,
      kawce, ploteczkach..jedne jezdza taksowkami a inne podjezdzaja swoimi
      samochodami..miejsca do parkowania jak zwykle za malo ale ona dzielnie probuje
      sie gdzies zmiescic..ma duzy samochod - rav4 :] sa tez inne -wieksze, ladne,
      blyszczace, dzieci brak, fotelikow nie widac..faceci tez podjezdzaja, fury rozne
      ale w klmacie miejskim..malo ktory ma cos wielkiego bo w miescie srednio mozna
      gdzies zaparkowac i manewrowac..

      i wlasnie o tych duzych samochodach pisze zalozycielka tematu..o samochodach
      gdzie blondi jezdzi nim sama, nie wozi walizek ani nic innego..tez to
      zauwazylem,ze coraz wiecej kobiet jezdzi wielkimi samochodami..z czego to wynika
      - nie wiem..w miescie z taka fura jest beznadziejnie - waskie uliczki, brak
      miejsc to podstawowa sprawa..boje sie,ze za duza fura idzie subiektywny wzrost
      poczucia bezpieczenstwa (dla siebie) ale czy taka kobieta jest bezpieczniejsza
      dla innych? mysle,ze nie do konca ale nie o tym jest ta dyskusja..

      a jezdzac roznymi samochodami moge smialo powiedziec..na miasto samochod miejski
      - maly, zwrotny z dynamicznym silnikiem..za miasto duzy wypasiony jeep moze byc
      doskonalym rozwiazaniem nie tylko dla kobiety..sek w tym,ze na kawe do 6/12
      jeepem to w sumie smieszna akcja wink ale nie ja tym jezdze wiec nie wnikam..widze
      tylko manewry parkingowe i klotnie z innymi uzytkownikami drog,ktorym
      przeszkadza fura wystajaca do polowy na pas jezdni wink
      • fajka7 Re: niezrozumienie tematu? 26.08.07, 23:13
        To niech sie autorka zwroci do blondi z Warszawy i sprawa jasna, a
        nie do wszystkich tu na forum smile
        Ravka to nie jest az taki duzy samochod poza tym. No i oczywiscie
        uogolnienie, ze faceci jezdza 'normalnymi' autami, a laski
        oczywiscie tymi najwiekszymi czyni dyskusje malo merytoryczna.
        Przyznaj, ze jak widzisz kobiete w duzym aucie, to Cie szlag trafia
        i tyle wink
        Poza tym guzik wiesz o tym, gdzie nawet blondi jezdzi tym autem poza
        kawka i ploteczkami oraz co bedzie wiozla w bagazniku, gdy skonczy
        sniadanko.
        Dyskusja tak naprawde jest o tym, jakby sie tu innym wtrynic w zycie
        i kazac im zyc, tak jak sie komus wydaje, czyli te
        wszystkie "lepiej", "wygodniej" czy "bezpieczniej". Dopoki nie
        zostanie wprowadzony zakaz wjazdu do centrow miast duzymi
        samochodami, lepiej i wygodniej bedzie, jak sie wlasciciele tych
        mniejszych pogodza z tym co jest, doceniajac, ze to oni przeciez
        maja lepiej smile
        • shelmahh Re: niezrozumienie tematu? 27.08.07, 09:46
          Ty tak na powaznie czy przed snem masz nastroj na zarty? niby czemu ma szlag
          trafiac,ze ktos jezdzi duzym samochodem?

          skoro duzy samochod kosztuje tyle co osobowka (zmieniaja sie tylko koszty
          eksploatacji) to czego zazdroscic? uwierz mi,ze jezdzilem bardzo wieloma
          samochodami i np najlepiej jezdzilo mi sie duzym transitem (bo wysoko i widac
          wszystko z przodu co sie dzieje na trasie) ale czy to powod dla ktorego mam
          teraz zazdroscic komus kto jezdzi jakims vanem? jakos bardzo do siebie bierzesz
          jezdzenie samochodem..chyba nie jezdzi sie dla lansu a w okreslonym celu np do pracy

          samochod to samochod smile sluzy do jazdy, przemieszczania sie od punktu a do b, ma
          byc sprawny, wygodny i miec dobre glosniki wink a w sumie zawsze wydawalo mi
          sie,ze wybor samochodu to kwestia jego funkcjonalnosci. teraz jezdze kombiakiem
          bo byl mi potrzebny przy dwojce maluchow z wozkami a teraz kiedy wozki sie
          pokonczyly kupie cos mniejszego bo w moim przypadku gdy wiekszosc trasy to
          Warszawa, nie widze powodu zeby miec cos duzego bo w miescie liczy sie zwinnosc
          a gabaryty moga jedynie przeszkadzac :] a teraz wytlumacz mi o co Tobie chodzi z
          ta zazdroscia,ktora starasz sie mi wmowic bo nawet gdy jezdzilem 20 letnia
          ascona to i tak bylem baaaardzo zadowolony bo nie mam na punkcie samochodow
          wielkiego hopla smile
        • shelmahh hmm 27.08.07, 09:58
          sorki za emocjonalne podejscie do Twojego posta..wypilem kawe i przeczytalem go
          jeszcze raz i masz racje..guzik powinno kogos obchodzic czym kto
          jezdzi..zauwazylem jedynie taki trend,ze w duzych samochodach widac przewaznie
          kobiety..mysle,ze to wynika z poczucia bezpieczenstwa jakie ma wtedy kierowca a
          zakladam nawet,ze to mezowie kupuja zonom takie fury by miec spokojniejszy
          sen,ze gdy laska w cos przywali to jej sie nic nie stanie..gorzej,ze moja
          obserwacja dotyczy jedynie Warszawy i czesto zastanawialem sie jak te kobiety
          sobie radza bo przy braku miejsc parkingowych, jazda taka fura w poszukiwaniu
          miejsca (a moze to trwac nawet i godzine albo i dluzej) to dosc srednia opcja i
          tutaj maly miejski samochod wygrywa bo latwiej dla niego znalezc miejsce..

          co do zazdrosci to mam nadzieje,ze kupno samochodu nie jest nia podyktowane bo
          "jakas fladra ma to i ja musze miec" wink
          • fajka7 Re: hmm 27.08.07, 16:27
            Dobra jest, z ta zazdroscia to byla tylko uszczypliwosc, przeciez
            nie wiem czego komu zazdroscisz i czy w ogole smile
            Natomiast nadal bede sie spierac o to nieszczesne parkowanie. Jak to
            mozliwe, ze majac 5 metrowe auto nie mam zadnych problemow z
            parkowaniem? Jak nie ma miejsca, to niczym nie wjedziesz. Chyba, ze
            rozmawiamy o Smarcie, ale wydaje mi sie, ze raczej mowa o kalibrze
            corsy. Jeszcze mi sie w zyciu nie zdarzylo jezdzic godzine po
            miescie i minac nie wiadomo ile miejsc do parkowania, w ktore
            corsa/fiesta/punto wjedzie, a ja juz nie. Owszem, to sie zdarza, nie
            przecze, ale to nie zaden globalny problem.
            Osobiscie uwazam, ze z parkowaniem nie byloby problemu, gdyby
            wlasciciele wszelkich gabarytow aut pomysleli, zanim zastawia
            miejsce, blokujac wjazd 3 innym.
            Nie raz widzialam kilka samochodow rozstawionych idiotycznie co 1,5
            metra, ale nie mam bladego pojecia jakiej plci byli kierowcy. Chyba,
            ze kierowca-idiota to osobna plec.
            smile
            • shelmahh Re: hmm 27.08.07, 16:48
              fajka: w sumie piszemy o glupotach smile kazdy niech jezdzi czym chce bo mi nic do
              tego..mozemy sobie popisac o parkowaniu ale czy to cos da? nie chce CI niczego
              udowadniac bo nie widze takiej potrzeby smile znam swietnych kierowcow co plec maja
              zdecydowanie kobieca i znam patalachow w meskiej skorze..a ze w duzych
              samochodach nadreprezentacje stanowia kobiety to jest to jakas ciekawostka co
              ani kluje w oczy ani nie stanowi powodu do zazdrosci smile no moze dla innych kobiet ;P
              • fajka7 Re: hmm 27.08.07, 17:14
                fajka: w sumie piszemy o glupotach smile

                absolutnie sie zgadzam smile dopisuje sie glownie dlatego, ze zaden
                inny watek na forum w tej chwili nie wciagnal mnie bardziej ani
                mojej feministycznej duszy smile
                • shelmahh Re: hmm 27.08.07, 21:05
                  hehehe smile)))) cieszy mnie to niezmiernie..
        • ale.beka Re: niezrozumienie tematu? 27.08.07, 15:49
          > To niech sie autorka zwroci do blondi z Warszawy i sprawa jasna, a
          > nie do wszystkich tu na forum smile
          Niestety, nie ma filtra, który pozwoli zwrócić się do nicków/lasek z dużymi
          furami z powodu komplesów. Musisz dać radę wink
          A swoją drogą, ale by było fajnie, jakby trzeba było być szczerym, żeby pisać na
          forum!!!

          --
          kiedy byłam małym chłopcem hej?
    • marysienka110 ??? 26.08.07, 22:05
      ja jezdze wieeelllkkkkkaaaa bryka, i niezamienilabym jej na inna.
      Prowadzac polo czuje sie jakbym miala gola za przeproszeniem
      d...u...p...e .
      Co w tym zlego ze lubie moj czolg?
    • big__mama Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 26.08.07, 22:52
      Nie wierzę w siebie. Mam kombika, marzę o Nissanie Navarra.
      • edycia274 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 26.08.07, 23:47
        ja tam lubię pospolitego starego 126p wiem mały niebezpieczny. ale fajny smile a
        jakbym miała mieć jakiś większy to opla frontera
        • shelmahh skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 10:01
          bo jak tak czytam to kazda wrecz marzy by jezdzic wielka bryka big_grin

          faceci maja inaczej smile jesli juz to fura bardziej sportowa aby mozna bylo sobie
          posmigac ale duza fura w miescie? troszke to bez sensu smile a 126p to jedna z
          fajniejszych akcji z przeszlosci smile mega trasy, przeprowadzki, balety ehhh jest
          co wspominac smile i nawet kijkiem od szczotki odpalanie mialo swoj styl
          • kajak75 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 13:57
            duzy samochod moze zapewnic dobry humor. Gdy wlaczalam sie do jazdy toyota
            starlet wielu kierowcow reagowalo: a co mi sie tutaj baba w puszcze po
            landrynkach bedzie wpychala. Podniesiony nissan Patrol ( 7 osobowy) na
            terenowych oponach nie wzbudzal moze sympatii, ale lekko obita karoseria i
            nadkola na wysokosci lusterek kazala sie takim gentelmenom szos chwile sie
            zastanowic.
            Mozna pokusic sie o teze, ze wieksza masa samochodu miewa zbawienny wplyw na
            kulture jazdy.
            • shelmahh Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 14:19
              czyli,ze duzy samochod to reakcja na chamstwo na drodze? hmm srednia teora w
              sumie..wpuszczam kazdego kto chce sie wlaczyc do ruchu i nie patrze czy to
              kobieta czy mezczyzna ani jakim samochodem jezdzi..to kwestia kultury

              faktem natomiast jest chamstwo na drodze i to po rowno u kobiet i
              mezczyzn..codziennie obserwuje jak ludzie probuja sie wlaczyc do ruchu
              zjezdzajac z mostu siekierkowskiego w strone pulaw

              ale sa tez ciekawe obserwacje z tego wynikajace:

              - prawie zadna kobieta nie dziekuje za wpuszczenie;
              - malo ktora kobieta wpuszcza innych do ruchu;
              - wiele kobiet udaje,ze nie widzi na wszelki wypadek nie patrzac w srone osoby,
              ktora chce sie wlaczyc wink to jest najlepsza akcja w mojej ocenie bo to takie na
              sile "niezauwazanie" i budzi moj usmiech politowania

              powyzszy post nie jest atakiem na kobiety bo wielu facetow postepuje bardzo
              podobnie przy czym roznica polega na tym,ze faceci dziekuja za "pomoc" na drodze

              i w sumie powinno byc tak,ze jezdzimy tak samo niezaleznie od gabarytow
              samochodow a nie,ze jak widzimy duza fure to ustapimy by nie skasowac sobie fury :\
              • fajka7 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 16:31
                ale sa tez ciekawe obserwacje z tego wynikajace:
                >
                > - prawie zadna kobieta nie dziekuje za wpuszczenie;
                > - malo ktora kobieta wpuszcza innych do ruchu;
                > - wiele kobiet udaje,ze nie widzi na wszelki wypadek nie patrzac w
                srone osoby,
                > ktora chce sie wlaczyc wink to jest najlepsza akcja w mojej ocenie
                bo to takie na
                > sile "niezauwazanie" i budzi moj usmiech politowania


                Nieprawda. To sa same uogolnienia- prawie zadna i prawie kazda. Ja
                bym mogla to samo napisac o facetach, ale nie napisze, bo kobiet
                kierowcow jest znacznie mniej i nie ma jak tego porownac, a poza tym
                nie znam liczb i Ty tez nie. Osobiscie dbam o to, zeby dziekowac,
                wpuszczac oraz widziec i jestem pewna, ze te nawyki nie maja nic
                wspolnego z plcia, bo tak samo robia moje kolezanki.
                • shelmahh Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 16:42
                  sluchaj..codziennie stoje w korkach a jestem facetem,ktory sie nie spieszy
                  specjalnie..wpuszczam ludzi z trasy siekierkowskiej czym czasami budze oburzenie
                  kierowcow jadacych za mna (w 100% niezadowoleni z mojego zachowania sa
                  faceci)..ale wpuszczajac ludzi licze po cichu na jakis ludzki gest (mrgniecie
                  swiatlami awaryjnymi, machniecie reka) i gross kobiet tego nie robi niestety :\
                  moze to wynikac z tego co doczytalem w onecie w trakcie dyskusji o kulturze
                  kierowcow na drodze..jedna kobieta chyba dosc trafnie ujela przyczyne braku
                  podziekowan ze strony kobiet: niby jak mam podziekowac? wyjsc i podac reke? no
                  jak? i uzytkownicy zaczeli odpisywac,ze mozna swiatlami, reka itp..podziekowala
                  ladnie za wskazowke bo po prostu nie wiedziala,ze w ogole trzeba dziekowac ani w
                  jaki sposob to robic smile nie mam nikomu tego za zle o czym pisze..nie wkurzam sie
                  na drodze i traktuje "nie dziekowanie" z przymruzeniem oka smile i tak samo
                  potraktuj moj post..jest w nim duzo generalizowania ale wynika to jedynie z
                  moich obserwacji..jutro napisze Ci czy dzis moze ktoras mi zamruga wink
                  • fajka7 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 16:47
                    jutro napisze Ci czy dzis moze ktoras mi zamruga wink

                    Juz grzeje na te Wasza siekierkowska i specjalnie reflektory
                    wyszoruje, zeby tak Ci mrugnac (moze dlugimi?? smile) ), zeby do konca
                    zycia pamietal smile))
                    Wiesz co, nie wiem, ja po prostu tego nie licze. Moj konik to raczej
                    zawalidrogi spacerowicze i tu - albo baba, albo dziadek, ew. gostek
                    przez komorie naparza i ma w nosie, ze jest na lewym pasie. smile
                    • shelmahh Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 16:50
                      jak mozesz mrugac dlugimi skoro to ja Cie wpuszcze i bede z tylu? ;P jeszcze
                      kogos nastraszysz tongue_out a mi oczywiscie nie podziekujesz huehue

                      szukaj czerwonej astry kombi i usmiechnietego kierowcy co szelmowskie oko ma
                      • fajka7 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 17:08
                        to musialby byc mrug powitalny przy wlaczaniu sie do ruchu, chyba,
                        ze tam sie nie wlacza tylko pruje do przodu- ew. moge Cie dogonic i
                        wstepnie mrugnac z tylu, Ty mnie przepuscisz i wtedy bede uroczyscie
                        dziekowac wink
                        • shelmahh Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 21:03
                          podoba mi sie taka opcja - napisal shelmahh mrugajac porozumiewawczo oczami wink
                    • iskierka59 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 17:06
                      A propos zawalidróg spacerowiczów - ile razy stałam na przejściu dla
                      pieszych - sama bądź z dzieckiem w wózku - jeszcze nigdy się nie
                      zdarzyło, żeby przed pasami zatrzymała się kobieta, samotni faceci
                      zreszta też nie. Natomiast zawsze zatrzymuje się facet obok kórego
                      siedzi kobieta - czyzby na jej wyraźne polecenie? I dlaczego kobieta
                      obok kierowcy ma ludzkie odruchy a kobieta za kierownicą już nie?
                      • fajka7 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 17:18
                        Zaczynam sie czuc kuriozalnie. Ja sie niemal zawsze zatrzymuje przed
                        przjesciem, gdy ida: dzieci, starsi ludzie, kobiety w ciazy oraz z
                        wozkiem - kombinacje dowolne smile A z pewnoscia zawsze, gdy ww stoja
                        na wysepce na srodku jezdni smile
                        • iskierka59 Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 17:21
                          Przykład godny naśladowaniasmile))
                    • e_r_i_n Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 31.08.07, 14:49
                      fajka7 napisała:

                      > Juz grzeje na te Wasza siekierkowska

                      Zajedź po drodze do mnie. Z siekierkowskiej masz niedaleko tongue_out.
                      Ja osobiscie mam zamiar sobie sprawic duze auto. Juz sie wybieram na
                      kurs (w koncu, kura). Potem dobije duzy motor kryty (czytaj:
                      seicento) po rodzicach, a nastepnie wsiade do Kia Sportage, ktora
                      planuje zakupic. Docelowe - Volvo XC 90. No co mam zrobic, ze mi sie
                      te auta najbardziej podobaja smile.
                  • redmiss Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 18:42
                    > sluchaj..codziennie stoje w korkach a jestem facetem,ktory sie nie
                    spieszy
                    > specjalnie..wpuszczam ludzi z trasy siekierkowskiej czym czasami
                    budze oburzeni
                    > e
                    > kierowcow jadacych za mna (w 100% niezadowoleni z mojego
                    zachowania sa
                    > faceci)..ale wpuszczajac ludzi licze po cichu na jakis ludzki gest
                    (mrgniecie
                    > swiatlami awaryjnymi, machniecie reka) (...)

                    ech, no to mój test nieaktualny.... crying((

                    smile
              • redmiss Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 18:39
                > - prawie zadna kobieta nie dziekuje za wpuszczenie;


                ja zawsze dziękuję smile

                i teraz test: jak się dziękuje? no, kobitki... wink
          • redmiss Re: skad u kobiet pociag do duzych samochodow? 27.08.07, 18:37
            shelmahh napisał:


            >
            > faceci maja inaczej smile jesli juz to fura bardziej sportowa aby
            mozna bylo sobie
            > posmigac ale duza fura w miescie? troszke to bez sensu smile a 126p
            to jedna z
            > fajniejszych akcji z przeszlosci smile mega trasy, przeprowadzki,
            balety ehhh jest
            > co wspominac smile i nawet kijkiem od szczotki odpalanie mialo swoj
            styl


            jak bym słyszała mojego T. smile))) w szczególności o śmiganiu smile))
            dlatego kupił sobie takiego fordzika z mocą pod maską, co to wilk w
            owczej skórze jest! i codziennie mi zdaje relację jak to śmignął
            tego i tamtego, hehehe smile
      • kaasto_trio Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 02.09.07, 01:32
        A mnie sie ostatnio Porshe Cayenne podoba, ale nie zdradze
        prawdziwej terenowki na konstrukcje samosnosna chocby pieknie
        opakowana, tak jak Potrshak czy Murano wink. No moj L. musi z pańcia
        zostac wink. Kurde, ale kompleksy i brak wiary daja znac o sobie wink
        Hummerek moze by zaradzil. Chocby H3 tylko. Taki humor nocna pora w
        oczekiwaniu na meza smile
    • aluc Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 18:29
      hmmm... dotychczas trwałam w przekonaniu, że niewiara kobiet w
      kwestii motoryzacji polega właśnie na wmówionej sobie
      nieumiejętności poruszania się czymś większym niż ciągniecienko

      uwielbiam wielkie samochody, przy czym pojemność bagażnika jest
      wtórna, ważniejsza jest ilość otaczającej mnie blachy
      mam duży biust oraz problemy z poczuciem własnej wartości wręcz
      odwrotne
    • ma.pi Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 21:43
      ale.beka napisała:

      > Co słyszę najczęściej: najchętniej kombi, terenowy, suv i inne,
      byleeby
      > duuuuuuży. Kobiety, uwierzcie w siebie! Małe auto to nie obciach,
      ale coś
      > wygodnego, bardziej ekologicznego i wystarczającego na gnicie w
      korkach w
      > mieście smile
      >
      > --
      > kiedy byłam małym chłopcem hej?


      A o bezpieczenstwie pomyslalas? Co zostaje z tego malego auta po
      zdezeniu z tym wiekszym?

      Pozdr.
      • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 22:09
        Czyli (szczególnie w Polsce) należy kupić sobie TIRa.
        Co mają powiedzieć właściciele małych aut, których jest to szczyt osiągnieć
        finansowych? Nic nie mowić, położyć się do trumny.

        --
        kiedy byłam małym chłopcem hej?
      • agnes123 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 27.08.07, 22:11
        Hmm... ja zdecydowanie preferuję małe autka typu Golf III - którego
        właśnie kupiłam.. to autko jest po prostu znakomite jak dla mnie smile
    • ale.beka Fiesta jest bezpieczniejsza od Jeepa 27.08.07, 22:23
      www.autocentrum.pl/euroncap/index.html
      Lepiej zamienić Jeepa Cherokee 02r na Punto z 99r albo Fieste z 2003... ...

      --
      kiedy byłam małym chłopcem hej?
      • redmiss Re: Fiesta jest bezpieczniejsza od Jeepa 27.08.07, 22:51
        taaa
        a widziałyście te chińskie wynalazki? jakie piękne... jak pięknie
        się składają na crashtestach sad((
        www.autofirmowe.pl/6509,landwinda_apokalipsa_po_chinsku.html
        www.roadlook.pl/bezpieczenstwo/crashtest-chery-amulet-i-testy-zderzeniowe-w-chinach-wideo.html
      • aluc z tego, co mi się obiło, w testach... 31.08.07, 17:24
        ... terenówki tracą punkty przez wzgląd na znaczne niebezpieczeństwo
        dla pieszego i innego samochodu wynikające ze zderzenia się z
        terenówą, z uwagi na bardzo wysokie zawieszenie i dodatkowe
        wzmacniacze na dziobie, które masakrują przeciwnika
        • ale.beka Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 31.08.07, 17:50
          Tam na stronie z linku jest podział na bezpieczeństwo kierowcy, dzieci w
          fotelikach i pieszego - osobne punktacje.

          --
          kiedy byłam małym chłopcem hej?
          • ale.beka Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 31.08.07, 17:53
            za szybko,....
            Testy są przy 50-60km/godz, powinni zrobić przy 100km/godz, to by było
            poglądowe. Ale wtedy to chyba na ludzi by padł blady strach i nikt w ogole nie
            chciałby jeździć autem wink

            --
            kiedy byłam małym chłopcem hej?
            • aluc Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 31.08.07, 22:58
              przy stówie na godzinę nie chciałabym być w miejscu fiesty
              zderzającej się z jeepem, przy całym szacunku do fiesty (prawdę
              mówiąc takim sobie, albowiem jestem zwolenniczką poglądu, że
              samochodów na "f" kupować nie należy he he)

              widzieliśmy kiedyś taki wypadek - jeden z pancernych modeli
              mercedesa wbił się pod tira, samochód był skasowany niemal do
              przedniej szyby, pan kierowca stał obok i wzywał przez komórę
              stosowne służby - tak jakoś mi się widzi, że samochód z krótszym
              dziobem trzeba by było z tira wydłubywać po kawałku razem z kierowcą
              • iwles Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 01.09.07, 16:26
                > tak jakoś mi się widzi, że samochód z krótszym
                > dziobem trzeba by było z tira wydłubywać po kawałku razem z
                > kierowcą



                Mi jeszcze się widzi - podobnież, gdyby to tir wrąbał się w tyłek
                samochodu, z krótkim tyłem, a na tylnym siedzeniu siedziało dziecko
                (jak to zazwyczaj jest )....
                • ale.beka Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 01.09.07, 16:42
                  Przykro mi tak naruszać wizję, ale zbyt optymistycznie podchodzicie do znaczenia
                  długości blachy w zderzeniu z TIRem........

                  --
                  kiedy byłam małym chłopcem hej?
                  • aluc Re: z tego, co mi się obiło, w testach... 01.09.07, 18:24
                    niech cię uspokoi, że nie mam zamiaru wbijać się w tira, bez względu
                    na długość dzioba wink ale testy przy prędkości 100 chętnie bym
                    pooglądała
        • kaasto_trio Otoz to 02.09.07, 01:23
          I glownie z tego powodu. Pancerniaki sa niebezpieczne ale nie dla
          samych siebie i pasazerow w srodku, a dla tych z przeciwka/ boku czy
          dla pieszego. Nie gadajmy glupot ze malenka osobowka bedzie dla nas
          bardziej bezpieczna niz auto terenowe. Nie nalezy tylko zapominac o
          tym ze terenowe nie jest do jazdy z predkoscia swiatla.
    • iwles jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 17:33

      • kali_pso Re: jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 17:35
        Te niewielkich rozmiarów, podobnowinkP
        • iwles Re: jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 17:42
          to znaczy im mniejszy cyc tym większe auto ?
          czy chodzi o coś "innego"? smile

          (u kobiet oczywista)
          • kali_pso Re: jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 17:48
            iwles napisała:

            > to znaczy im mniejszy cyc tym większe auto ?
            > czy chodzi o coś "innego"? smile

            Właśnie..może cyc, może tyłek...a może rozum?wink
            Pomysłowość tych wszędobylskich psychologów jest nieograniczonawinkP
            • iwles Re: jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 17:50
              eeeeeeeeeeeeee mały tyłek to nie kompleks tylko wprost przeciwnie wink
              • kali_pso Re: jakie kompleksy leczy się dużym autem ? ;) 31.08.07, 18:28
                Cos mi sie pozajączkowałowink
                Skreślam ten tyłekwink
    • sir.vimes Ja mam rower 31.08.07, 17:51
      Malutką, słodką , dziewczęcą, ekologiczną damkę z masą uroku.

      Ale uwierz mi - czworga dzieci i zakupów na tydzień jakoś nie da się na nim
      zmieścić. A w dużym samochodzie - jednak tak.
      • joanna266 a ja tam lubie male autka 31.08.07, 18:57
        yariska jest całkiem fajna ale niestety dla szescioosobowej rodziny
        + wilczur to za malowinkdlatego chcac nie chcac smilemamy duze
        samochody pakujemy sie wszyscy i jeszcze babcia z dziadkiem sie
        mieszczasmileliczy sie tez bezpieczoenstwo i tu polecam szwedzkie
        cackasmile))))
      • ale.beka Re: Ja mam rower 31.08.07, 22:46
        No tak, zapomniałam, to taki standard w Polsce: 2+4+wielka bezpieczna
        bryka!!!!!! Poza tym wszyscy jeżdżą z czwórką dzieci na zakuopy (przy okazji
        spacer zaliczony)........ wink

        --
        kiedy byłam małym chłopcem hej?
        • sir.vimes Tylko do sklepu można z dziećmi jechać? 01.09.07, 10:26
          Wydaje mi się , ze jest masa innych miejsc... Ale może racja - może powinno sie
          zaberać ze sobą tylko to najgrzeczniejsze - w nagrodę. Reszta może posiedzieć
          przed TV. Ekologiczniewink
          • ale.beka Re: Tylko do sklepu można z dziećmi jechać? 01.09.07, 16:15
            No właśnie, wydaje...... Bo jako nokautującego argumnetu użył_ś wyjazd z 4
            dzieci do sklepu po "zakupy na tydzień".
            Na koniec oczywiście: wink

            --
            kiedy byłam małym chłopcem hej?
            • sir.vimes Re: Tylko do sklepu można z dziećmi jechać? 01.09.07, 18:48
              Jeszcze raz. W dużym samochodzie:

              można przewieźć czworo dzieci, można przewieżć zakupy na tydzień, można
              przewieźć narty i sanki, można przewieżć dużego psa - a najważniejsze , że można
              przewozić to wszystko na raz, jeśli wola.

              Poza tym w zabieraniu dzieci do sklepu nie ma nic nagannego.
              • ale.beka Re: Tylko do sklepu można z dziećmi jechać? 01.09.07, 21:22
                W życiu bym nie pomyślała, że to możliwe......
                No, a właściciele cors, punt, clij i mikr nigdy nie jeżdżą na wakacje..... Mają
                limit na ilość dzieci, zwierząt, zakaz zakupu bagażnika dachowego, bagażnika na
                rowery......

                --
                • sir.vimes Uważasz, że TRZEBA mieć mniej wygodnie 02.09.07, 13:16
                  nawet jeżeli się NIE MUSI - i do tego sprowadza sie twoja opinia.
    • renia1807 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 31.08.07, 23:17
      ja się kocham w małych gabarytach
      a samochody kombi kojarzą mi się z karawanami
    • milka_milka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 11:00
      A jeśli ja lubię duże samochody i stać mnie na to? Co Ci do tego, czym kto
      jeździ? A ekologiczne są właśnie te większe, bo nie wiem, czy wiesz, ale mają
      lepsze katalizatory i spaliny wychodzą bardziej oczyszczone nie w przypadku
      malutkich samochodzików. Co to za podejście - kobieta musi mieć malutki
      samochód, a pan mąż/niemąż - o, to co innego, on ma jeździć wielką bryką. Od lat
      jeżdżę dużymi samochodami i nie wyobrażam sobie, co więcej, teraz zmieniam kombi
      na jeszcze większy właśnie po to, żeby było mi wygodniej.
      • mmarusia Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 20:33
        milka_milka napisała:

        Co to za podejście - kobieta musi mieć malutki
        > samochód, a pan mąż/niemąż - o, to co innego, on ma jeździć wielką
        bryką.

        Ja mam wieksze auto,niz moj maztongue_out
        Jezdzilam roznymi samochodami,zaczynalam od malucha.Byly tez kombi.
        Teraz mam spora limuzyne(typ) i takie auto mi najbardziej odpowiada.

        -----------
        "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
    • soemi Re: Duże auta są bezpieczniejsze 01.09.07, 12:01
      Jeżdżę 10 letnią nexią, na corsę czy micrę (nawet nowszą) bym nie
      zamieniła, zawsze to kilka procent szans na przeżycie więcej.
    • mama.igora a ja mam marzenie 01.09.07, 18:30
      Ja nie trawie combi, jak dostawca sklepu spozywczego. rzadko ktory combi mi sie
      podoba, choc widzialam juz kilka ladnych modeli.
      Ja lubie male, super sa Citroeny C3
      Ale mam jedno marzenie... miec wasa i jezdzic polonezembig_grin
    • hexella Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 18:45
      małym autem mogą brykać singielki lub takie co to ich stać na więcej
      niż jeden samochód w rodzinie.
      Sama jeżdżę dużym kombiakiem i sobie chwalęsmile
      Wygodnie mi, bezpiecznie się w nim czuje, moge zapakować do niego
      dzieciaki, wózek, rowerek, psa i jeszcze mi miejsca troche zostaje.

      Co do ekologii, to nie widze związku.
      • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 21:52
        Zajrzałam na strony www. Emisja CO2 w podstawowych modelach:
        135 Panda, 158 Stilo Multiwagon
        109 Aygo, Corolla Verso 178g/km
        większe auto - większe zużycie paliwa........
        Pewnie, to jest nic, biorąc pod uwagę, że w mieście w wiekszości aut (średnio
        ok.8letnich) siedzi tylko jedna osoba. Ekologia nie jest trendy.
        Małym autem jeżdżą też ludzie, których nie stać na duże........

        --
        • aluc Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 22:04
          ekologia to jest jeżdżenie rowerem albo tramwajem, a nie samochodem
          bez względu na wielkość, już nie mieszajmy do wszystkiego ekologii

          ale ktoś chyba ma tutaj jakiś problem wink
          • ale.beka Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 22:52
            Nie można namowić kobiet na jeżdżenie małym autem (jakby tego nie nazwać, mniej
            smrodzącym), a chcesz namawiać do jeżdzenia tramwajem????????

            --
            • fajka7 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 01.09.07, 22:57
              Nie mozna namowic, bo to prywatna sprawa kto czym i dlaczego
              jezdzi smile rownie dobrze moglabys namawiac wlascicieli domow, zeby
              zamieszkali w blokach i zajmowali mniej przestrzeni na ziemi, a nie
              marnowali hektary na prywatne ogrody smile
            • aluc Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 02.09.07, 08:29
              skoro o ekologii mówimy, to namawianie do jeżdżenia małym samochodem
              jest jak namawianie mięsożercy, żeby się przestawił na wegetarianizm
              w drodze jedzenia drobiu zamiast wieprzowiny, bo kura mniejsza od
              świnki, więc jej zaszlachtowanie jest bardziej humanitarne wink
    • blekitnykoralik Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 02.09.07, 01:01
      ja lubię duże auta, bo co dzień wożę dużych chłopaków, duże zakupy i
      mam długie nogi (ale z żylaczkami, żeby nie było tak luksusowo wink.
      Przesiadłam sie z średniego do dużego i wreszcie czuję przestrzeń, w
      małym miałam głowę pod sufitem i co odsuwałam fotel do tyłu, to
      słyszałam marudzenie starszego. Duże zwykle mają również lepsze
      zawieszenia, bardziej komfortowe wnętrza, stąd nie chce już małego!
      Nie wiem dlaczego mam z tego powodu bardziej wierzyć w siebie?
      A Twoja "wiara w siebie" ma coś wspólnego z samochodem?


    • kaasto_trio Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 02.09.07, 01:12
      E tam suvy, kombiaki itepeki. Tylko porzadne "ramowki".
      Jakos o to, ze faceci wola duze nikt halo nie robi, a jak babka
      sobie takim pomyka, to juz cos, cos...
      Tu nie chcodzi o brak wiary. Skad ten pomysl wink? I skad Ci sie
      wzielo to ze babki jezdzace duzymi autami uwazaja jazde malymi za
      obciach? To jakies dziwne podejscie. Naciagane. Ja z czysto
      praktycznych powodow i z zamilowania preferuje dosc duze samochody,
      ale zebym zaraz miala obsmiewac te ktore wybieraja mniejsze?
      Dla mnie nie ma znaczenia to, kto czym jezdzi. Grunt, ze ja jezdze
      tym co lubie smile. A w korkach gnic nie trzeba. Trzeba sie tylko umiec
      ustawic. I na ulicy i w zyciu i odpowiednio zamieszkac, pracowac...
      Zero zlosliwosci, niech kazdy zyje jak chce.
      Aha, tylko prosze potrenowac parkowanie, Ci od suv'ow zwlaszcza wink
      • kuku-007 Re: Kobiety i wielkie bryki...................... 02.09.07, 01:30
        Jeżdżę dużym, (o zgrozo! SAMA! tzn. cały samochód tylko dla mnie!)
        bo:
        - czuję się bezpieczniej
        - jest wygodniej
        - stać mnie
        i nie zamierzam tego zmieniać.
        ale.beko, verstehen?
        kuku

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka