Dodaj do ulubionych

awantury u sąsiadów

29.08.07, 08:27
raz na miesiąc mniej więcej sąsiedzi mieszkający dwa piętra pod nami urządzają
drakę na cały dom. wydzierają się, trzaskają drzwiami, prawdopodobnie dochodzi
do rękoczynów. scenka: wpierw ok 22 dzwoni do nas domofon, owa sąsiadka
małżowi zaczyna tłumaczyć, ze zapomniała klucza (okazuje sie później, ze jej
mąż nie chciał wpuścić) i czy mój małż nie ma ochoty na drineczka na klatce
(???). małż grzecznie odmawia, babkę wpuszcza, za 15 minut afera-ona dobija
sie do swojego mieszkania, wyzywa męża, wola o pomoc, mąż ja wyzywa,
przyjeżdża policja (ktoś z innych sąsiadów musiał powiadomić), potem wrzeszczą
na siebie przy policji. przed północą cisza.
ok tygodnia temu była powtórka. tym razem nikt nie zadzwonił na policje. ja
sie zastanawiałam, ale małż na mnie nakrzyczał, ze po cholerę wtrącam sie w
cudze życie. wiecie, nie chce być aktywistka w stylu wszędobylskich emerytek,
ale w jakiej sytuacji powinno sie dzwonić po mundurowych? dodam, ze za każdym
razem babka krzyczy "ratunku" a i wydaje sie, ze za każdym razem jest mocno
pod wpływem.
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: awantury u sąsiadów 29.08.07, 08:30
      Takie typy po prostu nic sie nie da zrobić, przyjedzie policja wezmą ich na izbę
      i tyle, za miesiąc to samo itd, moja koleżanka też ma takich sąsiadów, i w kółku
      tak. a mają po 40-50 lat
      • reyamtet Re: awantury u sąsiadów 29.08.07, 08:34
        mieszkamy w nowym budownictwie w średnio-luksusowej dzielnicy (cena za metr2 ok
        10 tys PLN), wiec to nie są meliniarze. mają kilkuletniego synka, powodzi im się
        świetnie. mam wrażenie, ze ona jest osobą "zabawową", może w grę wchodzi ktoś
        trzeci. tak czy inaczej dziwnie się czuję, gdy ktoś po nocy wrzeszczy "ratunku".
        • komyszka Re: awantury u sąsiadów 29.08.07, 08:52
          jeśli czujesz sie "dziwnie" słyszac gdy ktos woła ratunku- dzwoń. ja
          przynajmniej tak bym zrobiła (robiła). moze za któryms razem uratujesz komus
          zycie/zdrowie? moze po ktorejs z kolei interwencji ludzie sie opamietaja i pojda
          po rozum do głowy (patzr np. terapia). moze postarszeni kuratorem i odebraniem
          praw rodzicelskich (z ktoras interwencja policji na pewno zostana o tym
          poinformowani)oprzytomnieja?
        • marychna31 Jeśli tam jest dziecko to DZWOŃ! 29.08.07, 10:38
          uwierz mi, ze wiem co pisze...
    • jopowa Re: awantury u sąsiadów 29.08.07, 13:28
      ja naszczescie mieszkam w domu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka