Dodaj do ulubionych

Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie

05.09.07, 12:16
Witajcie. Jestem nowa, nigdy wcześniej nie korzystałam z forów
internetowych.Sytuacja w jakiej się znalazłam, zmusiła mnie do przełamania
oporów związanych z tą formą rozmowy.W tym wypadku nie potrafie zwrócic się do
przyjaciół o pomoc. Być może jest tak ze względu na strach przed negatywna
reakcją najbliższych, a może przez to, że sama nie jestem pewna co powinnam
zrobić.
Jedno jest pewne- mam już dosyć duszenia tego w sobie, nie poradzę sobie z tym
sama, prędzej oszaleje.
Jestem mężatka od 8 lat, przez ostatnie 5lat walczymy z Pawłem o dziecko- bez
efektów.
Miesiącami przeleżałam w klinikach leczenia bezpłodności, byłam w Poznaniu,
nawet w Szwecji. Miesiąc temu ostatecznie zdiagnozowano mój stan- dziś wiem że
już nigdy nie będę mogła mieć dziecka. Przez te lata stopniowo oswajałam się z
ta myślą. Na początku byłam w szoku, nie wierzyłam że akurat mnie to spotkało,
straciłam wszystko co było dla mnie najważniejsze,o czym całe życie marzyłam-
stracilam swoja kobiecość.
Dziś patrze troszke inaczej. Nie zmienie tego, żyć musze dalej.
Mój mąż bardzo chcę zaadoptować dziecko, ja jednak uciekam o rozmow na ten
temat. Mam tysiące obaw, o których nie potrafię mu powiedzieć, a bez ich
wyleczenia nie mogę zgodzić się na adopcję…
To może się wydawać banalne i oczywiste, ale dla mnie są to podstawowe aspekty
w podjęciuBoje się, że nigdy nie pokocham dziecka adoptowanego tak jak
kochałabym swoje. Boje się, że ono nigdy mnie nie pokocha, a nawet nie będzie
chciało zaakceptować. Boje się bo nie wiem czy kiedykolwiek zapomne o tym, że
to nie ja go urodziłam, czy pogodze się z faktem że nigdy nie urodze swojego
dziecka. Boje się czy będę umiała z nim rozmawiać, czy go będę rozumiała… Nie
wyobrażam sobie momentu kiedy miałabym mu powiedzieć, o tym, że nie jestem
jego prawdziwą mamą. Oczywiście można zaadoptować starsze dziecko, któremu
niczego nie trzeba tłumaczyć- ale myślę że w takich przypadkach, jeszcze
trudniej zbudować więź…
To tylko zalążek piekla jakie mam w głowie.
Nie wiem co robić, bo pragne mieć dziecka jak niczego na świecie. Tak bardzo
chcę, a tak bardzo się boje...
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:19
      A może trzeba przestać pragnąc? Odstawic tę myśl troche na bok i
      może samo dziecko was zaskoczy?
      • bunkowa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:35
        Wiem co znaczy pragnąc dziecka. Straciłam dwie ciąże w tej chwili
        jestem w trzeciej. Choć mam nadzieję, że ta zakończy się dobrze to
        przecież tak do końca tego nigdy nie wiadomo. Od rozpoczęcia starań
        do chwili obecnej minęło sporo czasu. To co się w jego przecigu
        wydarzyło zmusiło mnie do wielu przemyśleń, łącznie z myślą o
        adopcji. Napewno jest tak, że jednym ludziom adopcja przychodzi
        łatwiej innym trudniej, jeszcze inni nigdy się na nią z różnych
        względów nie zdobędą. Ja już wiem, że trudno byłoby mi żyć bez
        dzieci - nieważne czy moich biologicznie czy adoptowanych.
        Rozumiem, że się boisz. Jeśli jednak tak bardzo pragniesz, powinnaś
        mimo wszystko spróbować się oswoić z myślą o adopcji. Nie wyjaśniasz
        powodów, które cię przed tym powstrzymują ale może warto z tym
        powalczyć? Podam ci adres forum, na którym poruszane są także trudne
        problemy związane z adopcją. Zajrzyj na nie. Być może tam właśnie
        zyskasz wsparcie i wyjaśnienia w tej kwestii. Nie bój się pytać i
        pisać i lękach.
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=32
      • gawliki Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 12.09.07, 15:15
        wspolczuje !!!!!!!!!ja mam 1 a staramy sie o 2 od 4miesiecy i
        nic....tez mam nerwice
        ale pociesze cie,kolezanka starala sie 6 lat,jak odpuscila to zaszla
        w wieku 35lat,a zaraz potem w 2 ciaze!!!!!!!tylko bez stresu!sama
        sobie tez tlumaczesmile
    • domi311 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:25
      Współczuje Ci… balam się, ze nie moge miec dzieci!!! Przez wiele miesięcy
      staralismy się o dziecko i nic, bylam pewna ze ze mna jest cos nie tak
      -zwlaszcza ze w mojej rodzinie juz nie jedna kobieta miala ten problem. Na
      szczescie w moim wypadku wystarczyl test owulacyjny!!! Cala ta sytuacja bardzo
      duzo mnie nauczyla. Chociaz nie jestem w takiej sytuacji jak ty, to potrafie
      sobie wyobrazic czym dla kobiety jest bezpłodność. Mysle ze adopcja bardzo by ci
      pomogla.
      • aribau Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:29
        Wszystko o adopcji:
        www.vulcan.edu.pl/rodzice/dom/rodzic/adopcja.html
        opoka.org.pl/zycie_kosciola/rodzina/adopcjamenu.html
        company.yellowpages.pl/Polska/mazowieckie/Warszawa/24197/index.html
        www.adoptuj.pl/main.xml
    • elf1977 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:27
      Na eDziecku jest forum poświęcone adopcji. Może porozmawiaj z mamą,
      która zdecydowała się na adopcję. Wszystkie kobiety przed podjęciem
      decyzji o adopcji borykają się z podobnymi problemami. Najlepiej,
      gdybyś porozmawiała z kimś, kto ma za sobą adopcję, może to pozwoli
      Ci podjąć jakąś decyzję.
      • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:31
        Nikogo nie znam takiego.. Dlatego właśnie zdecydowalam sie na forum. Licze na
        to, że któras z was będzie umiała mi pomóc.
      • myelegans Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:35
        Wejdz na strone www.nasz-bocian.pl jest tam forum dotyczace adopcji, wielu
        rodzicow adopcyjnych, jak rowniez ekspert z osrodka adopcyjnego. Znajdziesz tam
        duzo wsparcia

        BTW, brat meza z zona zaadoptowali malutka dziewczynke z Chin i wszyscy oszaleli
        na jej puncie, na drugi rok jada po nastepne dziecko. Nie ten rodzic, ktory
        wychowal.... Moja tesciowa wychowala sie w rodzinie adopcyjnej od 7 miesiaca
        zycia, najblizsza przyjaciolka jest adoptowanym dzieckiem w tej samej rodzinie.
        Dla niej nie ma watpliwosci kto jest mama, z ktora jest zreszta bardzo blisko.
        Przyklady mozna mnozyc, ale decyzja musi dojrzec w Tobie.
        Powodzenia i trzymam kciuki
    • chipsi Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:32
      Po pierwsze to musisz z mężem rozmawiać otwarcie. Twoje obawy są jak
      najbardziej normalne i nie rozumiem dlaczego nie podzielisz się tym
      z mężem. Chcesz z nim dziecko a nie potrafisz rozmawiać. Zacznij od
      tego.
      Mam w najblizszej rodzinie osoby adoptowane i bardzo kochane i
      kochające ale tym raczej cie nie przekonam. Kochać dziecko to nie je
      urodzic i kochać bo twoja krew, ale kochać za to jakie jest, jak sie
      rozwija, jak cie potrzebuje itd. Męża też sobie nie urodziłaś a go
      kochasz prawda? smile Może wystarczy pojechac do domu dziecka,
      popatrzeć na maleństwa i wtedy zobaczysz co czujesz,
      czy "to cie rusza".
    • majmajka Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:33
      Wspolczuje.Idz do psycholaga,moze on pomoze Ci zrozumiec sama siebie do konca.Adopcja-pomysl o tym.Tyle dzieci czeka na taka wlasnie kobiete jak Ty.Nie wierze,ze nie potrafilabys pokochac dziecka,niczemu niewinnego dziecka.A poza tym,druga sprawa,czasem los wbrew i na przekor wszystkim diagnozom lekarskim ,decyduje inaczej.
      • marilyn_81 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:34
        Adopcja to nie zabawa! Zastanów się czy ty w ogóle nadajesz się na matke.
        Rozumiem twój dramat, ale jak czytam cos takiego to az krew mnie zalewa. Jeżeli
        widzisz same negatywne strony adopcji, to nie masz nad czym się zastanawiać.
        Dramatyzujesz w temacie że jesteś sama itd., a nie doceniasz ze masz meża, który
        z twojej relacji, wydaje się być mądrzejszym od ciebie samej. Ludzie, którzy
        naprawde chca adoptować dzieci nigdy się nie zastanawiają nad tym czy będą je
        kochac, bo marzą o tym żeby mieć na kogo przelać pokłady miłości.
        • adi1311 marilyn 05.09.07, 12:42
          tu się z tobą nie zgodze ,pracowałam w ośrodku adopcyjnym i taka
          adopcja powinna być traktowana wkategoriach moje za i
          przeciw ,dokladnie tak zapewniam cie że każda rodzina adpocyjna
          zawsze ma wątpliwości nie ma takich bez obaw ,pozdrawiam
        • myelegans Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:42
          > naprawde chca adoptować dzieci nigdy się nie zastanawiają nad tym czy będą je
          > kochac, bo marzą o tym żeby m
          NIe prawda, to ze ma watpliwosci i pytania, to naturalne i dojrzale i
          niepokojace byloby, gdyby tych watpliwosci nie miala. To sa WAZNE rzeczy i
          nalezy je powaznie przemyslec. Poklady milosci mozna przelac na psa czy kota,
          niekoniecznie na dziecko, wiec niech Cie "krew nie zalewa" mnie "krew zalewa" na
          takie bialo-czarne oceny innych. Same poklady nie wystarcza, musi za tym isc
          rowniez zdroworozsadkowy pragmatyzm.
          Autorko, watpliwosci masz sluszne, pytania rowniez, pozbieraj informacje,
          porozmawiaj z mezem, rodzicami adopcyjnymi i zobaczysz, czy do decyzji
          dojrzejesz czy nie.
        • hexella Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:42
          marilyn_81 napisała:

          Ludzie, którzy
          > naprawde chca adoptować dzieci nigdy się nie zastanawiają nad tym
          czy będą je
          > kochac, bo marzą o tym żeby mieć na kogo przelać pokłady miłości.

          Nie zgadzam sie z tym.
          Wątpliwości pojawiają się zawsze, nawet jeśli kobieta świadomie
          decyduje sie na ciąże, a cóz dopiero w przypadku adopcji.
          Decyzja powinna byc przemyślana i to dobrze, że autarka wątku bierze
          pod uwage różne scenariusze rozwoju wypadków, a nie brodzi w różowej
          mgle rodzicielstwa.
        • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:43
          Nie zrozumiałaś nic z tego co napisałam. Nie potrafie z mężem rozmawiać o tej
          adopcji, bo zdaje sobie sprawe z tgo jak poważna jest to decyzja! Mam obawy i
          dlatego na razie nie robie nic w tym kierunku! Założyłam ten temat, bo nie mam z
          kim o tym porozmawiać! Nie każdy człowiek rodzi się z przekonaniem że adopcja to
          najlepsze lekarstwo na bezpłodność!- Dla mnie nie ma nic gorszego jak takie
          myślenie. Macieżyństwo to nie zabawa w lalki. Bardzo chciałabym kochać,
          chciałabym mieć dla kogo zyć- ale na dzień dzisiejszy nie jestem pewna czy w tym
          wypadku to się uda. Faktycznie mam cudownego męża, ale bardzo się boje go
          zawiesc... W momencie kiedy zaczne z nim dyskutować, wyjda na jaw moje obawy,
          ktore nie wiarza sie z tym ze nie mam serca, tylko uwazam ze taka decyzja wymaga
          czasu i zastanowienia- n moze to odebrac inaczej. Powinnam z nim porozmawiac,
          zyjemy razem, kochamy się, jest moim przyjacielem, ale jak ylko pomysle ze
          moglabym go stracic...
          • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:45
            moja wypowiedz(szczegolnie pierwsze zdanie) skierowana była do marilyn_81
            • marry_o Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:49
              Już prawie rok staramy się o maleństwo, ale bezskuteczniesad Bardzo się martwie,
              obydwoje mieliśmy robione badania, i wszystko wyszło w porządku ale dzieciątka
              jak nie było tak nie ma. Lekarze nie umieją pomóc…
              Jeszcze przed tym jak zdecydowałam się na macierzyństwo myślałam o adopcji, dla
              mnie jest to naturalne. Jeżeli wychowujesz dziecko, to instynktownie zaczynasz
              kochać to dziecko. Przywiazujesz się. Myślałaś o poradniach? Dowiadaywałaś się
              jak wyglada załatwianie adopcji? W całej Polsce jest masa ośrodków w których
              wszystkiego się dowiesz. Tu masz link z kontaktami do poradni w całej Polsce:
              www.poradnia.ids.bielsko.pl/apel.html
          • kawka74 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:50
            jeśli chodzi o adopcję, obawy są jak najbardziej normalne
            to, czego Ty się boisz, to najczęściej spotykane wątpliwości
            ja też je miałam i długo w sobie przegryzałam
            na podjęcie decyzji o adopcji (lub o kategorycznej rezygnacji z niej) potrzeba
            czasu, jednemu mniej, innemu więcej
            • mijaczek Adopcja nie musi byc jedynym rozwiazaniem. 05.09.07, 12:56
              Od razu zaznaczam, ze nie wiem jak ta sprawa wyglada w Polsce i jak sie do tego
              ustosunkujesz, bo wiem, ze etycznie niektorzy ludzie maja z tym problemy...

              Nie wiem czy twoje stwierdzenie "stracilam swoja kobiecosc" nalezy rozumiec
              doslownie? W Stanach [moze w innych krajach rowniez] istnieja nie tylko banki
              spermy, ale rowniez banki komorek jajowych... jesli nie chcesz adoptowac
              dziecka, bo boisz sie, ze nie moglabys pokochac obcego malenstwa, to moze mniej
              problemu mialabys, gdyby to dziecko byloby chociaz twojego meza? Komorka jajowa
              dawczyni, zaplodniona nasieniem twojego meza moglaby byc donoszona przez tzw.
              surrogate mother, czyli kobiete, ktora uzyczylaby swojego ciala dla waszej
              ciazy... bedac obecna w procesie rozwoju dziecka od samego poczecia mialabys o
              wiele silniejsza wiez z dzieckiem i wtedy o wiele wyzsze prawdopodobienstwo
              zaakceptowania dziecka jako swojego... myslalas o tym?
          • myelegans Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:50
            Powinnas porozmawiac z mezem i powiedziec mu o swoich obawach. I nie mysl w
            kategoriach zawodzenia go, on zrozumie. To moze byc proces, do ktorego
            dojrzejesz, albo nie, ale on powinien w tym uczestniczyc i wiedziec co sie
            dzieje w Twojej glowie i przez co przechodzisz.
            • mamakarinki1 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:52
              Hej! Moze psycholog by pomogl? Pomysl o tym, to sa ludzie z doświadczeniem, nie
              jeden taki problem rozwiązywali. Rozjasni ci sprawe, zdiagnozuja co jest
              przyczyna twoich obaw. Jak porozmawiasz z kims doświadczonym, przestaniesz się bac.
              3maj się, pozdr
              • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:01
                Nigdy do tej pory nie byłam u psychologa i nie do końca wierze w ich pomoc. Z
                męzem już kilka razy próbwałam rozmawiać... Wiem że zachowuje się jak dziecko,
                ale stracilam w życiu wszystko co było dzla mne najważniejsze... Wiem że Paweł
                mnie kocha i nie powinnam sie tak zachowywać, ale to jest śilniejsze odemnie.
                Dziękuje wam, że zechciałyście sie włączyć w ta rozmowe. Nawet nie wiecie ie to
                dla mnie znaczy

          • moofka Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 12:58
            Faktycznie mam cudownego męża, ale bardzo się boje go
            > zawiesc... W momencie kiedy zaczne z nim dyskutować, wyjda na jaw
            moje obawy,
            > ktore nie wiarza sie z tym ze nie mam serca, tylko uwazam ze taka
            decyzja wymag
            > a
            > czasu i zastanowienia- n moze to odebrac inaczej.

            doskonale Cie rozumiem marthaaa
            decyzja o macierzynstwie jest jedna z najtrudniejszych i najbardziej
            brzemienna w skutki, jakie w ogole podejmujemy w zyciu
            po jej podjeciu juz nic nie jest takie jak bylo wczesniej
            w przypadku ciazy masz duzo czasu na przygotowanie sie, na los mozna
            zrzucic i brac co daje, przy tym odwrotu juz nie ma
            pragnienie dziecka jest bardzo intymne i az fizyczne czasem
            w duzym bledzie jest ten, kto mysli ze dziecko to dziecko byle sie
            liczba zgadzala
            to nieprawda
            mysle ze musisz najpierw uporac sie z tym, poczuciem straty, ze
            nigdy nie bedziesz miala wlasnego biologicznie dziecka, ze nie
            doswiadczysz ciazy, porodu, ze nie bedziesz widziala w swoim dziecku
            swojej krwi i waszej milosci, ze wasze dziecko urodzi kto inny
            przezyc cos na ksztalt zaloby, bo w tej chwili wlasnie to chyba
            miota Toba naprawde
            nie miej poczucia winy, ze nie chcesz cudzego dziecka a chcesz swoje
            to normalne, to naturalne
            nawet wlasne dziecko trudno jest pokochac od samego poczatku, a coz
            dopiero cudze i nijak to nie swiadczy o Tobie jako o czlowieku czy
            matce
            nie wiem, na ile masz pewnosc, ze nie bedziesz miala wlasnego dziecka
            ale dopoki masz takie wiele zalu i watpliwosci chyba jeszcze nie
            czas, nazwij wszystkie swoje emocje i obawy, nawet te najciemniejsze
            masz wsparcie w mezu to ogromny skarb
            • ankaaa71 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:06
              Bezpośrednio mnie nie dotyczy ten problem, ale wiele razy rozmawiałam oraz
              czytałam wypowiedzi kobiet, które przez lata walczyły z bezpłodnścią.
              Piszesz że pierwszy raz się wypowiadasz, więc pewnie nie masz rozeznania w forach.
              smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&catid=59&id=2296#2296
              przesylam ci link z adresem do tematu o adopcji. Prowadzona tam dyskusja nie
              jest najważniejsza( chociaż bardzo poruszajaca), ale meritum jest ostatnia
              informacja. 16 odbedzie się spotkanie, na którym mają być przedstawiciele
              Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” .

              www.nasz-bocian.pl/?gclid=CL75icSBrI4CFQ3sZgodsE5KqA
              Myślę że powinnaś tam pójść … Nie wiele wiesz na temat adopcji, a tam będziesz
              mogła dowiedziec się wszystkich szczegółów. To pozwoli ci spojrzeć na sprawę z
              innej(bardziej obiektywnej strony)
              • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:18
                ankaaa71 nie zauwazylam twojego posta.
                Gdzie będzie to spotkanie?
                To jest tylko dla osób które wypowiadają się na ich forum?
            • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:14
              Dziękuje Ci moofaka...
              Pierwszy raz od bardzo dawna otworzyłam się. Byłam pewna że większość z was
              zacznie mnie atakować, oskarżać, że jestem bezlitosna, nie mam sumienia itd.
              tymczasem okazuje się, że nikt mnie tak nie rozumie jak Wy...
              • ankaaa71 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:24
                W Warszawie-mysle że dla wszystkich(na pewno nie tylko dla for.smile) na ich
                stronie masz wszystkie szczegóły. Jestem z Katowic, więc nie umiem Ci
                wytłumaczyć gdzie to dokładnie jest
                smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&id=2269&catid=68
                • elf1977 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:40
                  Mąż powinien Cie zrozumieć, Twoje wątpliwości są barzdiej niż
                  naturalne. Decyzja o adopcji jest dużo trudniejsza niż o poczęciu
                  swojego dziecka, swoje dzieckop darzy się miłością niejako
                  naturalnie. Adopcyjnego dziecka trzeba się nauczyć. Musisz się
                  liczyć, że początki mogą być trudne, niektore dzieci mają problemy z
                  przystosowaniem się do nowych rodzin. Adopcja jest czymś wspaniałym,
                  ale niesamowicie trudnym, żyjesz z przekonaniem, że wychowujesz
                  dziecko, ktore urodził kto inny. Choc Ty nauczysz je życia, ma gene,
                  które nie są Twoimi genami...W ktorymś momencie musisz temu dziecku
                  uświadomić, że nie jesteś jego biologicznym rodzicem. To na pewno
                  jest ciężkie...
                  Nie wierzę, że od razu pozbedziesz się strachu, że zapałasz nagłą
                  miłością - będziesz potrzebowała na to czasu, ale jeżeli się
                  zdecydujesz - wcześniej czy później poczujesz miłość. Są pewne
                  procedury, które pozwalają rodzicom adipcyjnym oswoić się z nową
                  sytuacją, przygotowują na niektore problemy (chocby teoretycznie),
                  zawsze znajdą się ludzie, którzy pomogą.
                  Powinnaś się jednak wyzbyć myślenia w kategoriach poczucia winy -
                  miłość do cudzego dziecka nie jest czymś danym z góry! I żadne gadki
                  o maleństwach czekających na mamę tego nie zmienią.
                  Sama mam dwuletnią córkę, nie wiem jednak, czy umiałabym zaadoptować
                  dziecko. Podziwiam adopcyjnych rodziców za gotowość, z jaką pragną
                  przyjąć maleństwo.
                • eedzia1 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:45
                  Cześć! Wchodziłam na tą strone. Jestem z Warszawy- więc dokładnie wiem w ktorym
                  to jest miejscu.W Ogrodzie Jordanowskim przy ulicy Odyńca- na Mokotowie.
                  map24.interia.pl/?gclid=CLm418-erI4CFScDXgodkzABRg
                  link do strony z mapą warszawy
          • olvi Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:39
            Napisz do mnie na priv (gazetowy), jesli chcesz pogadac o adopcji.

            Za trzy tygodnie poznamy nasze adoptowane dziecko (mieszkam za
            granica, to jest adopcja zagraniczna, nie niemowlaka - ale mysle, ze
            strach, pytania, watpliwosci mial kazdy z nas).

            No i bardzo polecam forum nasz-bocian.pl
            • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 13:58
              Bardzo dziękuje za ta informacje! Na szczęście jestem z warszawy, więc juz wiem
              gdzie to jest. Pójdę tam, ale nie powiem o tym mężowi, nie chce żeby się od
              razu nastawiał na TAK z mojej strony.Najpierw przeprowadze rekonesans i dowiem
              sie szczegółów, a potem zaczne z nim ozmawiać.
              Olivi-Dziękuje Ci.. Bardzo chętnie skorzystam z priva.
              • aguskin Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 14:35
                a ja rozumię Twoje obawy doskonale,
                i czasem jest tak, że bardzo trudno przełamać obawy, strach, że nie
                dam rady i już, że przyjdzie taki moment, że nie będziesz go
                chciała, że za niepowodzenie, odsunie się mąż, albo co gorsza kiedyś
                zostawi z tym już niechcianym, dla takiej, która może dać mu jego
                dziecko,
                ja patrzę od strony tych dzieci,
                pracuję 13 lat w OPS i zdarzyło mi się zabrać dzieci do placówki, i
                wiem, że są adoptowane, zdarzało mi się namawiać do oddania dziecka,
                dlatego mam świadomość, że 95 % tych dzieci są obciążone w mniejszym
                lub większym stopniu, często to dzieci trudne, nawet z maluszkami
                bywa ciężko, bo jeśli matka piła 8 miesięcy, chorowała na wiele
                infekcji itp,
                ale są i dzieci wyjatkowe, które odwdzięczą się miłościa
                bezgraniczną i potrzebują tej miłości czasem bardziej niz powietrza
                do życia,
                ale jak napsała moofka, musisz uporać się ze swoją stratą, bo
                straciłaś wiele, stacić nadzieję to jakby nie żyć, więc musisz ożyć,
                i pamiętaj Twoje nieszczęście może się stać dla jakiejś istoty
                największym szczęściem,
                wiesz kiedy tak zabieram dziecko z domu rodzinnego najchętniej każde
                z tych maluchów zabrałabym do siebie, ale czasem jak patrze im w
                oczy to budzi się ogromny lęk, lęk przed nieznanym człowiekiem.....,
                i lęk jak powiązać swoje życie z tym nieznanym.....
                • teorminn do eedzi1 05.09.07, 15:21
                  Badzo mnie interesuje ten wątek. Mam podobny problem i chetnie wybrałabym sie na
                  to spotkaie.
                  Mieszkam pod warszawą- w Konstancinie i nie wiem dkładnie gdzie sie znajduje
                  ulica Odyńca.
                  Próbowałam wejść na ta stronę z mapą- do której przysłałaś link, ale niestety
                  pojawia sie mapa polski, nawet nie warszawy...
                  Mogłabyś wysłać jeszcze raz?
                  Ps. Wiem że sama mogłabym poszukać, ale mój komputer jest wiekowy i duzo czasu
                  to zajmuje. Dlatego pozwalam sobie skorzystać z tego co juz ty znaazłaś.
                  • ledzeppelin3 Re: do eedzi1 05.09.07, 15:50
                    Njawazniejsze, to zrozumieć, że Twoja kobiecość i wartość jako
                    człowieka nie opiera się na umiejętności przekazania dalej swoich
                    genów.
                    To na pewno cholernie trudne- macierzyństwo w wydaniu kobiet to nie
                    tylko uczucie, ale też biologia i instynkt. Plus kobiecość pojmowana
                    w naszej (i nie tylko) społeczności jako zdolność do rodzenia.
                    Przeskoczenie tych stereotypów to jednak w danej sytuacji najlepsze,
                    co możesz dla siebie zrobić.
                    Jeśli adopcja jest jedynym wyjściem, aby stać się rodzicem- to chyba
                    powinnaś wystrzegać się myślenia, że adopcja będzie "zamiast"
                    urodzenia. To jest coś zupełnie innego- i może jak podejdziesz do
                    sprawy w ten sposób, że adoptowane dziecko nie może zastąpić i
                    wynagrodzić wam niemożności rodzicielstwa biologicznego- to
                    poczujesz, że adopcja jest jedyną w swoim rodzaju szansą dania komuś
                    kompletnie bezinteresownej miłości. Ale to musi być znowu bardzo,
                    bardzo trudne- pokochanie kogoś bezinteresownie. Jesli nie chcesz w
                    ten sposób, nie możesz- to absolutnie Cię nie dyskryminuje. Sama nie
                    sądzę, bym tak umiała. Wtedy jedyne wyjście to nieokłamywac siebie i
                    męża. No i musisz byc z nim szczera, a on z Tobą. To cholernie
                    trudny dla Was sprawdzian. Trzymam kciuki.
                  • eedzia1 Re: do eedzi1 05.09.07, 17:14
                    O przepraszam. Sprawdzałam, niestety nie można skopiować bezpośredniego linka,
                    ale tam jest bardzo prosta droga. Możesz dojechac od puławskiej autobusem 172,
                    albo metrem->stacja RACŁAWICKA. wysiadasz i idziesz wzdłóż niepodległości-w str
                    ursynowa. Ul. odyńca jest między Racławicką a Wierzbnem
                  • morgen_stern Re: do eedzi1 12.09.07, 16:06
                    Teorminn, wysłałam ci linka z mapką na pocztę gazetową, napisz, czy
                    doszło. Mieszkam niedaleko, jakby co wink
        • ledzeppelin3 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 15:53
          > Adopcja to nie zabawa! Zastanów się czy ty w ogóle nadajesz się na
          matke.
          > Rozumiem twój dramat, ale jak czytam cos takiego to az krew mnie
          zalewa.
          Oszalałaś? Dziewczyna ma przed sobą dylemat życia, widać, że myśli o
          życiu poważnie, wykazuje się cholerną samoświadomością, a gadasz jak
          smarkata, że "ludzie nie zastanawiają się, tylko kochają". Ludzie
          głupi owszem, nie zastanawiają się. Ludzie mądrzy podejmują każdą
          decyzję świadomie, a nie zdają się na instynkt typu "No bo jak tu
          takiego słodkiego maluszka nie przyjąć do serduszka"
        • melka_x Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 17:29
          marilyn_81 napisała:

          > Ludzie, którzy naprawde chca adoptować dzieci nigdy się nie
          > zastanawiają nad tym czy będą je kochac

          Jest dokładnie odwrotnie. Ludzie, którzy nie mają wątpliwości są
          przez porządne ośrodki adopcyjne z porządnymi psychologami odrzucani
          na starcie. Brak takich wątpliwości oznacza że decyzja o adopcji
          jest zupełnie nieprzemyślana i impulsywna, a ludzie są niedojrzali.
    • agramax Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 16:35
      marthaaa, rozumiem twoje rozterki. Sama leczyłam się 5 lat,
      skorzystałam z wszelkich dostępnych w Poslce badań i zabiegów,
      bezskutecznie. Bardzo długo nie brałam adopcji pod uwagę, a w
      zasadzie ją całkowicie odrzucałam. W któryms jednak momencie
      poczułam kompletny bezsens i brak wiary w dalsze brnięcie przez
      kolejne zabiegi, i odpuściłam. Przez pewien czas nie myślałam co
      bedzie dalej, oprócz tego, że leczyć się juz nie będę. Był to czas
      wyciszenia, pogodzenia się z sytuacją i raczej skłaniałam się do
      scenariusza życia tylko we dwoje. Myślałam jednak trochę też o
      adopcji; bliscy znajomi własnie przechodzili przez procedurę i wiele
      z moich obaw, wynikajacych z kompletnej niewiedzy o adopcji, zostało
      skutecznie przez nich obalonych. Dość szybko podjęliśmy decyzje o
      zgłoszeniu się do OAO i teraz jestem mamą ponad 4-letniej
      dziewczynki, która adoptowaliśmy gdy miała 2 mce. Na codzień w
      ogóle "nie pamiętam", że ją adoptowaliśmy. Czuję się
      pełnowartościową mamą i nie mam żadnych kompleksów, że nie rodziłam.
      marthaaa, pewnie potrzebujesz trochę czasu i jestem daleka od
      namawiania cię do adopcji. Jeśli jednak chcesz się "zmierzyć z
      tematem", bez zobowiązań - poczytaj o adopcji, idź na to spotkanie,
      może uda ci się nawiązać kontakt z kimś z Wwy, żeby spokojnie
      pogadać (ja również jestem otwarta; jestem z Wwy i pisz na priv na
      gazecie).
      Spokojnie, wszystko się ułoży, daj sobie czas na wyciszenie i
      przemyslenia. Pozdrawiam
    • burza4 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 16:57
      twoje obawy są zrozumiałe. Może ci z czasem przejdzie, może nie -
      ale to nie jest decyzja, którą się podejmuje w pięć minut, do tego
      trzeba dojrzeć - i być pewnym że tego się chce. TEGO, a nie "zamiast"

      Są osoby, które nie będą nigdy w stanie zaakceptować dziecka
      adopcyjnego - i chwała im za to, że nie próbują na siłę.


      znam takich, którzy własnie nie zdecydowali się na adopcję -
      świadomie. Bo bali się, że dziecku zrobią jakąś krzywdę nie dość je
      kochając. Znam również takich, którzy adoptowali - "bo trzeba mieć
      dzieci", bo rodzina naciskała - i dało się odczuć, że ich emocje są
      wyuczone, powierzchowne. Czuć było że tam się dzieci "chowa" jak
      cielątka, a nie jest się kochającą matką. Znam tez parę, która
      adoptowala po latach bezskutecznego leczenia - już po adopcji udało
      im się po invitro doczekać kolejnego potomka. Z kolejnym - po
      prostuu - wpadlismile

      medycyna może i jest bezsilna w twoim przypadku, ale pamiętaj że za
      to natura jest nieobliczalnasmile
    • melka_x Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 05.09.07, 17:15
      Twoje wątpliwości nie tylko są normalne, ale świadczą o dojrzałości
      i wysokiej samoświadomości. Dziewczyny dały Ci namiary na bociana i
      inne fora, spróbuj poszukać ludzi mających podobne problemy, oraz
      tych, którzy mają już adoptowane dzieci, wydaje mi się, że Tobie
      bardzo potrzeba przegadania tych wątpliwości oraz przekonania się,
      że nie Ty jedna masz takie, że to normalny etap przygotowania się do
      adopcji. Psycholog też, ale nie pierwszy z brzegu, ale
      wyspecjalizowany w problemach adopcyjnych (są tacy).

      Poza tym pamiętaj, że biologiczni rodzice mają czasem w nieco
      zbliżone problemy. Ile razy słyszałam od znajomych w ciąży, że boją
      się, że nie pokochają swojego dziecka (bo nie lecą im wzruszeniowe
      gile z nosa przy oglądaniu dziecka na usg), bo nie czują nic
      spektakularnego do trwającego w stuporze noworodka, albo boją się,
      że nie będą potrafiły kochać następnego tak jak pierwszego, albo coś
      tam.

      Marto a jak dawno dowiedziałaś się, że nie będziesz mogła mieć
      dziecka? Może po prostu minęło zbyt mało czasu by myśleć o adopcji?
      Może potrzebujesz czasu na pogodzenie się z faktem, że biologiczne
      macierzyństwo Cię ominie? Może potrzebujesz czasu na przeżycie
      czegoś w rodzaju żałoby po marzeniach o biologicznym dziecku? Jeśli
      na razie czujesz bunt i złość odczekaj, to przejdzie. A jak już sie
      pogodzisz z rzeczywistością to może okazać się, że Twoje wątpliwości
      zaczną maleć.
    • majka003 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 06.09.07, 16:08
      Siostra i brat właśnie adoptowali dzieci: 2 chłopakówsmile Są słodcy.Od
      razu ich pokochali. Brat otrzymał wcześniej Kubusia,a zaraz za nimi
      siostra. NA warsztatach psychologicznych przygotowują Cię do
      trudnych rozmów z dzieckiem na temat adopcji i inne. spróbuj,przełam
      się i nie bój się.Powodzenia.
      • leli1 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 07.09.07, 09:46
        czytam Twojego pierwszego maila i zastanawiam sie jak dwoje obcych ludzi może czuć dokładnie tak samo.
        Opisałas moje rozterki sprzed kilku lat.
        Mąż na tak (co się ponoć rzadko zdarza, najczęściej jest odwrotnie), ja na nie z dokładnie tych samych powodów co Ty.
        Dla mnie przełomem były 2 rzeczy: strona bociana i spotkanie z koleżanką z podstawówki, która adoptowała dziecko. Wtedy zobaczyła, że można żyć normalnie, że na codzień się o tym nie pamięta, że są zwykłe problemy jakie ma każda rodzina.
        Dziś jestem mamą 3 letniego smyka, który jest dla mnie całym światem, a jego "mamuniu" wypowiadane kilkadziesiąt razy dziennie rozkłada mnie na łopatki smile
        Ja moje "strachy" omawiałam na spotkaniach z psychologiem w OA, on dopiero uświadomił mi że wcale nie jestem żadnym ewenementem, że wiele kobiet tak ma. Że wydaje się, iż miłośc do dziecka bio. jest jak najbardziej oczywista i naturalna (choć zdarza się w rzeczywistości, że wcale tak nie jest), zaś miłości do "nie swojego" dziecka trzeba się uczyć, że mam sie nie obwiniać że na początku nic nie czuję, że to przyjdzie....... - na szczęście w moim przypadku było tak, że pokochałam synka zaraz jak go zobaczyłam. Potem kochałam go już tylko coraz mocniej smile
        Żałuje tylko jednego, że tak długo przełamywałam moje strachy....ale pewnie tak miało być, abysmy teraz byli razem.
        Pozdrawiam cieplutko!!
        • marthaaa Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 07.09.07, 16:40
          Leil1- nawet nie wiesz jak dużo dla mnie znaczy twoja wiadomość.
          Dzięki Wam zdecydowanie inaczej podchodze do swojego problemu, dalej sie boje,
          ale przynajmniej wiem, że nie jestem sama i moje obawy są naturalne.
          Postanowiłam, że jednak porozmawiam z mężem. Dzisiaj wieczorem zrobie kolacje i
          powiem czemu wciąż "uciekam".
          Pójde na to spotkanie smyka, wszystkiego się dowiem. Może to faktycznie rozwieje
          chociaż część wątpliwości.
          Pozdrawiam
          • leli1 Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 07.09.07, 19:45
            smile
            moj mąż po takiej rozmowie powiedział: znasz moje stanowisko, wiesz czego pragnę, jak bedziesz gotowa to mi o tym powiedz.
            I przygotowywalam sie kolejne 2 lata smile....stąd nasze oczekiwanie na dziecko wydłużyło się znacznie, bylismy 12 lat po slubie, w tym ok 9 lat prób a potem mojego dojrzewania, kiedy zjawilismy sie w OA.
            Jedni dojrzewaja szybciej, inni wolniej a jeszcze inni wcale. Ciesze sie, ze ja, choc długo to trwalo, to jednak dojrzałam.
    • farawej Cierpliwości 06.09.07, 19:33
      Jak Ambrożemu zdejmą gips, wtedy na pewno zajdziesz w ciążę.
      • kajlana Re: Cierpliwości 07.09.07, 08:15
        Chyba z Bellisimą , czy jakoś tak Ci się pomyliło smile
    • frodolin Re: Tak bardzo pragne dziecka!Błagam doradzcie 07.09.07, 19:50
      myślę, ze przedewszystkim powinnaś o swoich wątpliwościach
      porozmawiać z mężem, razem powinniście przez to przejść, sądzę że
      powinnaś sobie dać trochę czsu, z tego co wiem (moi znajomi
      adoptowali dziecko) to przechodzi się przez jakieś kursy, które
      pomagają w przygotowaniach do przyjęcia takiego dzieciaczka, a
      zresztą ja sama jestem matką i uwierz gdy chodziłam w ciązy z
      pierwszym też miałam obawy czy będę je kochać, czy ono mnie
      zaakceptuje, czy będę dobrą mamą, wiem, ze tobie wydaje się że to
      nie to samo ale moja koleżanka, ta która adoptowała nie wyobraża
      sobie zycia bez tych dzieciaków i nieraz jak na nia patrzę to wydaje
      mi się, że chyba zwariowała z miłości do tych dzieci, tak bardzo je
      kocha, więc życzę ci powodzenia w podejmowaniu trafnych decyzji, i
      może do zobaczenia na forum małe dzieci, pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka