Dodaj do ulubionych

kaszlący pies

14.01.06, 18:04
Mój pies od około trzech miesięcy z małymi przerwami dziwnie kaszle, dławi
się, odchrząkuje (?)- odgłosy przypominają dławienie wymiotami i ich
natychmiastowe połykanie, ale nic nie wydobywa się z pyska. Czasami zauważam
na podłodze pozostałości przejrzystej flegmy z lekkim zabarwieniem brunatnym
(brud, resztki po suchej karmie?). Mój pies to dwuletnia suka, bardzo czysta
(dlatego pewnie tak sprząta wszystko co chciałaby wypluć...). Byłam z nią już
u dwóch weterynarzy, ale bez skutku. Dostawała jakieś zastrzyki, po nich trzy
dni - tydzień - dwa spokoju i ponownie. Diagnoza: 1-powiększony węzeł
chłonny=stan zapalny, 2-kaszel - po zastrzykach miał przejść. Niestety pies
nie zademonstrował problemu żadnemu z nich. Boję się, że to mogą być jakieś
pasożyty płucne. I boję się o moje dzieci - czy to nie jest zaraźliwe. Proszę
o radę. Może ktoś miał podobny problem z pieskiem i się podzieli.
Obserwuj wątek
    • berenikawojnar Re: kaszlący pies 14.01.06, 18:21
      dodam, że leki w zastrzykach to: Euroxil Vecort
    • gagik.geworgian Re: kaszlący pies 15.01.06, 17:27
      Witam.
      Z Twojego poisu rozumiem, że pies ma przewlekły wilgotny kaszel. Wydzielinę zaś
      zalegającą w drogach oddechowych z trudem odkrztusza i połyka. Czy zgadza się?
      Chciałbym jeszce wiedzieć, czy oprócz tego kaszlu zaobserowałaś inne objawy?
      Czy początek tego pokasływania kojarzysz z jakąś chorobą albo operacją psa?
      W jakiej ogólnej formie jest pies? Czy bieganie, długie spacery są dla niego
      wysiłkiem?
      W jakim wieku jest pies i jakiej rasy?
      Czy kaszel o jakiejś porze dnia np rano , czy w jakichś okolicznościach jest
      silniejszy?
      Czy pies był dokładnie osłuchany i czy miał wykonane RTG?

      Przyczyny takiego wilgotnego kaszlu u psa mogą być różne.
      To co na podstawie Twojego opisu mogę podejrzewać w tej chwili to przewlekły
      nieżyt oskrzeli. W chorobie tej u psa utrzymuje się stale lub nawraca uporczywy
      wilgotny kaszel przez kilka tygodni, czy miesięcy i właściwie brak jest innych
      obajwów. Przyczyny takiego stanu rzeczy są dość zróżnicowane i mogą to być
      m.in. czynniki środowiskowe (np dym tytoniowy) oraz czynniki zakaźne. Chorobę
      tą częściej obserwuje się u psów starszych , żyjących w miastach , częściej u
      suk i u psów otyłych , a także u takich ras jak: york, pudel, szpic.
      Leczenie jest długie i trudne i polega na łagodzeniu objawów, gdyż choroby nie
      udaje się całkowicie wyleczyć. Stosuje się zaś antybiotyki, leki mukolityczne
      (wskazane są inhalacje), leki rozszerzające oskrzela oraz niekiedy leki
      sterydowe.
      Jednak takie wilgotny kaszel, szczególnie jeśli jest nasilony rano może
      sugerować niewydolność mięsercowego. Dlatego warto również zbadać psa w
      kierunku wydolności układu krążenia.
      Znam także psy , które są bardzo wrażliwe na wszelkie czynniki stresowe ( np
      pozostaję długo same w domu, są zazdrosne o inne psy) i u nich w niedługim
      czasie po przeżytym stresie zwiększa się produkcja wydzieliny w drogach
      oddechowych i pokasłują dość mocno, odkrztuszając wydzielinę i połykając ją.
      Tak więc sugeruję wizytę u lekarza , który przeprowadzi badanie psa - dokładnie
      go osłucha i może przydałoby się RTG, EKG ? Może cytologia wydzieliny z drzewa
      oskrzelowego?
      Myślę ,że w przypadku tego psa samo badanie kliniczne w gabinecie to za mało ,
      by postawić diagnozę.
      Dlatego życzę dobrze postawionej diagnozy, bo wtedy i leczenie bedzie skuteczne.
      Pozdrawiam - Gagik
      • berenikawojnar Re: kaszlący pies 16.01.06, 13:13
        "Z Twojego poisu rozumiem, że pies ma przewlekły wilgotny kaszel. Wydzielinę zaś
        zalegającą w drogach oddechowych z trudem odkrztusza i połyka. Czy zgadza się?"
        Bardzo dziękuję za odpowiedź i rady. Postaram się teraz szerzej opisać problem.
        Nigdy wcześniej nie słyszałam kaszlącego psa, a to co przedstawia mój kojarzy
        mi się z duszeniem się, dławieniem, ciężkim zmęczonym zasapaniem, jak w jakimś
        ataku astmatycznym - wygląda strasznie, jakby pies miał zaraz paść. Trwa to
        chwilę. Innym razem jest bardziej mokre i wtedy faktycznie kojarzy mi się z
        mokrym kaszlem z odksztuszaną wydzieliną. Zauważyłam coraz częściejsze ciche
        chrapanio-sapanie podczas snu - szczególnie rano... Odległe początki tej
        choroby ujawniały się szczególnie przy okazywaniu radości na nasz powrót do
        domu - pies tak się cieszył, wyciągał do nas i właśnie dusił się i sapał. Teraz
        zdarza się to bez żadnych okazji, ale zwykle zaraz po opuszczeniu legowiska.

        Ogólnie o psie: jest to suka dwuletnia, szczupłej budowy, bardzo zwinna, żywa,
        szybka. Mieszaniec z bardzo dużą przewagą rasy jagdterrier (matka rasowa+ojciec
        1/2).
        Do tej pory nie przechodził żadnych chorób, żadnych operacji. Czterokrotnie
        dostawał zastzryki hormonalne przeciwrujowe. Nie zauważyłam, żeby spacery i
        bieganie były dla niej wysiłkiem.
        Niestety faktycznie zdecydowanie częściej i intensywniej "kaszle" rano.

        Pies był osłuchiwany przez lekarzy - nie stwierdzono nieprawidłowości. Nie miał
        robionego prześwietlenia.

        Zastanawiam się jeszcze nad taką ewentualnością: wbiła się psu jakaś kość
        gdzieś w przełyku czy dalej, utkwiła tam i teraz organizm próbuje z tym
        walczyć. Stąd stan zapalny, powiększone węzły i całą reszta. Czy to możliwe?
        Czy to wykluczy RTG?

        Pozdrawiam.
        • gagik.geworgian Re: kaszlący pies 16.01.06, 22:58
          Witam.
          W tej sytuacji uważam ,że warto wykonać badanie RTG, które może potwierdzić
          przewlekłe zapalenie oskrzeli. Zdjęcie uwidoczni nacieki okołooskrzelowe i byc
          może rozedmę płuc. Warto to potwierdzic/wykluczyć , gdyż taki intensywny
          poranny kaszel jest typowy dla tej choroby.
          A antybiotyki, które były podawane mogły nie pomóc, bo nie były trafione.
          Jeśli pies nie pokasłuje w nocy i po wysiłku, to wykluczałbym raczej problemy z
          układem krążenia. Na RTG można przyjrzeć się jednak , czy sylwetka serca jest
          prawidłowa i ewentualnie pomyśleć o EKG.
          Co do robaków, to raczej nie podejrzewałbym, bo troche mi to nie pasuje do
          Twego opisu i tak sobie myslę , że jeśli w domu są dzieci , to chyba pies jest
          regularnie odrobaczany?
          Jeśli jednak nie, to warto wykonać badanie parazytologiczne kału, żeby się
          przekonać czy nie ma glistnicy, przy której może wystepować pokasływanie psa.
          Tskże myslę, że najlepiej wybrac się do lekarza i zrobić powyższe badania.
          Co do kości tkwiącej w przewodzie pokarmowym, to wystepowałyby np wymioty,
          biegunka, ból brzucha, brak apetytu, gorączka, krew w kale. A o niczym takim
          nie wspominałaś. Dlatego tą ewentualność raczej bym wykluczył.
          Pozdrawiam - Gagik
        • wilczasty Re: kaszlący pies 17.01.06, 09:54
          Nie napił się ostatno zimnej wody , albo nie "nażarł" się śniegu?
    • celinacelina Re: kaszlący pies 16.01.06, 17:03
      Mój psiak miał to samo, jeden antybiotyk po drugim i nic dalej kaszel:(
      Aż zmieniłam lekarza weterynarii i zadał pytanie "czy to przypadkiem nie
      robaki". Mimo, iz pies był niedawno odrobaczany, to daliśmy mu normalną dawkę
      leku i ...na drugi dzień jak ręka odjął:)SUKCES!!!
      A robaki sie w płucach rozmnażają, bo pies je moze złapac wziewnie choćby od
      wąchania innych odchodów, gdzie były jajka robaków.
      POWODZENIA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka