Dodaj do ulubionych

szef mojego faceta

15.09.07, 15:50
kanalia jedna-nie doś c,ze wykorzystuje pracowników i robią po 13,14
godzin bez zapłąty za nadgodziny to jeszcze teraz zachował sie jak
@#&%%^$#%i chciał wymusic na moim chłopie kablowanie na kolegów!
Ja pierdziu!Ale gość ma tupet!Taka propozycją (jak dla mnie)poniżył
mojego faceta.Ja nie wiem,jak wogóle można wpaść na taki pomysł...
Obserwuj wątek
    • jopowa Re: szef mojego faceta 15.09.07, 17:55
      moj maz naszczescie jest na swoim
      • dlania Re: szef mojego faceta 15.09.07, 21:19
        Wiesz asiorzynka, wiem, że to trudne, ale to pracownicy musza powiedziec: stop.
        U mojego lubego w pracy trez jest taki system, że sie "chętnych" wykorzystuje po
        godzinach. Mój małżon , który tam w sumie od kilku miesięcy pracuje, na jednym z
        pierwszych zebrań przy wszystkich, nie gdzies tam na boku, powiedział szefostwu,
        że on nie ma mozliwości zostawania w pracy powyżej 9,5 godziny (tyle pracuje,
        więc i tak ma nadgodziny). Nawet się nie tłumaczył.
        I efekt jest taki, że inni wściekli zostają po godzinach, a małżonek mój - nie.
        Czasem niesie to za sobą ryzyko utraty pracy, ale całe szczęście rynek sie
        poprawia i pracodawcy nie maja juz tylu chętnych co kiedyś.
        A kablowanie... Inna bajka. Moja koleżanka była na imprezie m.in. z synem
        naszego szefa. Troche wypiła, język jej sie poluzował, zaczęła mówić, że sa tacy
        co za plecami szefowi źle życzą, smieja sie z niego itd. Głupia, fakt. Usłyszała
        wtedy: "Mój mi natychmiast kto i co, to jest twoim psim obowiązkiem jako
        lojalnego pracownika"... Młody został wysmiany oczywiście, a szef jest na tyle
        mądry, że też olał młodego byczka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka