Stoimy rano w sklepie - ja, teściowa i mały, bo oni mieli jechać
nadziałke, a ja do domu sprzątać. No i stoję w kolejce, a mama ze 3
metry dalej z małym, kupuje, za mna stał chłopak. Już sie tak
dziwnie patzrył jakiś czas, kupiłam co chciałam, chce odejść, a on
mnie cap za ręke ' witam piękną panią, moglibyśmy porozmawiać?na
kawę sie umówić, bardzo jestes piękna ' itp. Ja stoję oniemiała,
tesciowa to zobaczyła i myślała,że mnie molestuje jakiś drań więc
leci z małym 'agata, agata, co się dzieje ', ja małego na ręce, a
adorant ... hihi, zwiał, aż sie kurzyło, jeszcze na mnie złym
spojrzeniem i obrażony, odwrócił sie i poszedł

Hihihi,
przestraszył sie chyba, że miałby nie tylko piękną panią, ale i
cudze dziecko i jeszcze mamusię na karku,hihi