Dodaj do ulubionych

Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc

25.09.07, 12:14
Wielkie brawa dla Polki, która miała wiele, wiele samozaparcia i
wygrała z rządem. Ot nasz rząd funduje nam ustawy, których sam nie
ma możliwości egzekwować, potem się z nami sądzi w majestacie prawa
i ma jeszcze pretensje, że musi przestrzegać coś co sam uchwalił.
Brawo Pani Alicjo oby więcej skrzywdzonych kobiet poszło w Pani
ślady. Została Pani moim idolem.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 12:19
      i boardzo dobrze, ze wygrala smile
      tez trzymalam za kobiete kciuki smile
      • syriana Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 12:34
        oby każda kobieta w podobnej sytuacji, trafiła na pomoc organizacji wiedzącej co
        i jak

        sama niestety, raczej niewiele by zdziałała
    • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 12:45
      To raczej organizacje jej pomogły niż sama cokolwiek załatwiła. Nie
      wierzę w zdolności organizacyjne kobiety, ktora nie potrafiła szybko
      załatwić skrobanki na czarnym rynku.
      • a-ronka Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 12:52
        Dlaczego nie wierzysz?
        Skoro nalezała się jej skrobanka od państwa(zagrożenie życia,wzroku)
        to dlaczego miała za to płacic lekarzom?
        Czy uważasz,że za 2500,- jakiś lekarz zrobiłby to lepiej niż
        państwowy szpital?
        Nie ważne kto "pchał" sprawę do wyższych instancji,ważne,że kobiecie
        należało się a nie szukanie durnych podtekstów o zyciu narodzonym
        itp.
        Powinna od naszego rządu dostac 3 razy więcej.Ot tak dla zasady.
        A czarny rynek jest dla głupich babeczek bo za mniejsze pieniądze
        można to zrobic na każdej patologii
        • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 12:55
          Zasadniczo uważam, że należy postępować zgodnie z prawem i jeśli z
          mocy prawa coś przysługuje to egzekwować. Tu pani niemal od początku
          wiedziała, że z wyegzekwowaniem legalnym są i będą kłopoty więc
          zamiast tracić czas na odbijanie się od szpitala do konsultanta etc.
          mogła to załatwić we własnym zakresie.
          Różnica jest taka, że za 2500 zł prywatny lekarz zrobiłby skrobankę
          bez łachy a państwowy szpital ją zczyścił i w efekcie jest prawie
          ślepa.
          • kraina.marzen Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:01
            Będąc w ciąży usłyszałam od lekarki prowadzącej,że w przypadku gdy
            padania prenatalne płodu wykarzą,że występuje choroba genetyczna
            (taka jak u mojej siostry) to będę mogła dokonać aborcji.
            Badań nie zrobiłam- nikt mnie do tego nie miał prawa zmusić i
            urodziłam zdrowe dziecko. Dziwię się ,że w w/w przypadku nikt takiej
            propozycji nie złożył.
            • triss_merigold6 ROTFL 25.09.07, 13:07
              Gdzie Ty żyjesz, przepraszam? Właśnie o to chodzi, że od ładnych
              paru lat obowiązują przepisy, których kobiety NIE MOGĄ wyegzekwować
              nawet jeśli prawo zezwala im na legalną, bezpłatną, szpitalną
              skrobankę.
              • kraina.marzen Re: ROTFL 25.09.07, 13:20
                Mówisz,że nie mogą?
                A może nie chcą....bo to całkowicie zmienia postać rzeczy.
                Uważam,że Ona chciała urodzic te dziecko nawet kosztem swojego
                zdrowia. Może zrobiła to dla ewentualnego odszkodowania? Ja już
                nikomu nie wierzę, dzis liczy sie tylko kasa i kasa. I ona ją
                dostała.
                • ally Re: ROTFL 25.09.07, 15:55
                  Może zrobiła to dla ewentualnego odszkodowania? Ja już
                  > nikomu nie wierzę, dzis liczy sie tylko kasa i kasa. I ona ją
                  > dostała.

                  cóż, podobno każdy sądzi według własnego myślenia
            • fergie1975 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:38
              od teori do praktyki bardzo długa u nas droga
          • wieczna-gosia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:07
            Tu pani niemal od początku
            > wiedziała, że z wyegzekwowaniem legalnym są i będą kłopoty więc
            > zamiast tracić czas na odbijanie się od szpitala do konsultanta etc.
            > mogła to załatwić we własnym zakresie.

            no wiesz Triss, 2500 nie majatek, ale mam wrazenie ze jednak w tym przypadku
            czynnik ekonomiczny MA znaczenie.

            Poza tym- mieszka jak ja w miescie stolecznym- ja TEZ bym sie nie spodziewala,
            ze w momencie gdy sa wskazania- w miescie stolecznym ktos zablokuje mi skrobanke.

            Pewnie ze organizacje jej pomogly i bardzo dobrze i bardzo szkoda ze nie trafila
            do nich wczesniej, bo coz z tego ze wygrala w wymiarze czysto ludzkim.....
            • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:10
              Zgadzam się, że 2500 to na ulicy nie leży ale w efekcie to TANIEJ
              wychodzi niż koszt trzeciego dziecka, niemożność pracy, leki itd.
              Tak czysto ekonomicznie patrząc to lepiej było pożyczyć i
              zainwestować te 2500 zł w skrobankę niż się bujać legalnie.
              • demarta Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:18
                tak czysto ekonomicznie, to pani tysiąc interesu na tym nie wiadomo
                jak intratnego nie zrobiła. aczkolwiek przetarła nowy szlak i
                pokazała przedstawicielom polskiego zarządu ich własny tyłek, w
                który teraz chcąc nie chcac pocałować się muszą. pod tym względem
                pochwalam postawę i obojętnie czy pani tysiac, czy organizacji ją
                wspomagających. i nie sądzę, ze gdyby trafiło na mnie to poszłabym
                jej w jej ślady, raczej usunęłabym pokątnie..... dlatego jej składam
                hołd. chapeau bas!
          • lola211 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:09
            Dlatego tez sadze, ze ona tak naprawde nie chciala tej ciazy usunac,
            a teraz po prostu korzysta z okazji udowodnienia, ze prawo jest tak
            kulawe.I bardzo dobrze.
            • wieczna-gosia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:17
              to tez jest mozliwe. I zreszta nie dziwie sie, wcale nie jest latwo bez wsparcia
              takiej decyzji podjac, Alicja Tysiac na niezalezna intelektualistke, idaca pod
              prad- nie wyglada.

              Co tylko dowodzi twierdzeniu ze inteligentna bab z kasa poradzi sobie zawsze,
              czy aborcja bedzie legalna czy tez nie. A dziewczyna, ktora ogolnie z zyciem i
              decyzyjnościa radzi sobie srednio- zostanie z kolejnym dzieckiem, a prawo z
              Janosikiem nie maja wiele wspolnego smile
              • marychna31 ot 25.09.07, 13:20
                tak zupełnie ot ale ciekawa jestem.

                > Alicja Tysiac na niezalezna intelektualistke, idaca pod
                > prad- nie wyglada.

                A jak taka intelektualistka wygląda?
                • wieczna-gosia Re: ot 25.09.07, 13:24
                  coz sadze ze niezalezna intelektualistka z kasa idaca pod prad po prostu by sie
                  wyskrobala w raju lub za granica, legalnie, niezaleznie od wygladu.
                  smile
                  w kazdym razie nie mialam na mysli jakiegos buta na obcasie, kiecy w grochy czy
                  okularow od gucciego (od kogo sie nosi okulary?)

                  zaspokojona sie czujesz?
                  • triss_merigold6 Re: ot 25.09.07, 13:31
                    Można jeszcze odpowiednie tabletki nabyć by internet. Albo wyjechać
                    do obwodu kaliningradzkiego czy do Czech, gdzie komu bliżej.
                    Najtaniej jest mieć swojego życzliwego ginekologa, który w razie
                    czego pomoże, wtedy mniej niż 2500 kosztuje.
                  • fergie1975 Re: ot 25.09.07, 22:41
                    > okularow od gucciego (od kogo sie nosi okulary?)

                    od optyka zapewne (chyba?)
              • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:28
                Toż to jeden z argumentów tych co są pro choice - pani z kasą i
                dostępem do informacji sobie poradzi lekkim twistem, takim zakaz
                skrobanek lata koło pióra.
          • tora99 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 14:04
            no tak, ale trzeba miec te 2,5...
          • chicarica Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 10:33
            Obawiam się, że jeśli kobiecina była tak schorowana, to żaden lekarz nie
            podjąłby się wyskrobania jej na czarno. Za duże ryzyko, np. że pacjentka
            odkorkuje w czasie zabiegu i się zrobi afera.
            • qunegunda Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 13:20
              chicarica napisała:

              > Obawiam się, że jeśli kobiecina była tak schorowana, to żaden
              lekarz nie
              > podjąłby się wyskrobania jej na czarno. Za duże ryzyko, np. że
              pacjentka
              > odkorkuje w czasie zabiegu i się zrobi afera.


              Bylo właśnie tak, jak piszesz. Alicja Tysiąc jest schorowaną
              kobietą, miała też wcześniej cesarskie cięcia. W jej przypadku
              aborcja na czarno miała kosztować chyba ok. 5 000 i tej dodatkowej
              kwoty Państwo Tysiąc nie zdołali zdobyć w właściwym czasie. Wątek
              był podnoszny w prasie, m.in. na łamach "NIE".
    • agao_72 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:23
      a ja czekam na komentarze tych z pro-life. ciekaw, ile pomyj wyleją,
      zapominając, że p. Tysiac wygrała bo złamano jej prawo ustawowe, a
      nie wygrała prawo do aborcji jako takiej.

      gratuluję uporu organizacjom kobiecym i samej p. Tysiąc.
      a pieniądze - to juz wtórna sprawa.
      • kraina.marzen Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:31
        "Gdybym miała pieniądze - 5 tys. wymagał ode mnie lekarz w 1999
        roku, myślę, że tutaj nie spotkałabym się dziś z państwem, bo
        usunęłabym ciążę nielegalnie" - powiedziała.


        Samo mówi za siebie. Brak kasy, determinacja zaprowadziły ją tak
        daleko.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4000701.html
        • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:33
          Ten rynek rozwinięty jest, mogła spokojnie szukać 2x tańszego
          lekarza. Tylko qrde trzeba było wykazać się jakąś inicjatywą.
          • kraina.marzen Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:37
            Właśnie o to chodzi- to dowodzi tylko tego,że nie chciała sama
            szukać, bo pewnie sama nie umiała- z różnych powodów. Organizacja
            jej pomogła bo sama by nic nie zdziałała. Wzieła kasę, ma zdrowe
            dzieci i się śmieje.
          • qunegunda Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 13:24
            triss_merigold6 napisała:

            > Ten rynek rozwinięty jest, mogła spokojnie szukać 2x tańszego
            > lekarza. Tylko qrde trzeba było wykazać się jakąś inicjatywą

            i ryzykować, że nie przeżyje zabiegu

            ona po prostu była zbyt chora na aborcje na czarno

            mogła ją uratować tylko klinika za granicą - tam jest legalnie i
            bezpiecznie.
        • agao_72 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:36
          a co ma piernik do wiatraka? miała prawo usunąć, prawo jej
          gwarantowała ustawa, prawo jej odebrano z
          powodów_widzimisie.poskarżyła się na to.

          wygrała.

          i tyle. koniec bajki. a że dotyczyło to aborcji...
          • justi54 Re: agao72 25.09.07, 13:55
            No właśnie to miałam na myśli pisząc ten post. W naszym kraju bajka
            zaczyna się już na etapie zajścia w ciążę bo
            1. pracodawca krzywym okiem patrzy na nasze badania wykonywane w
            czasie pracy o zwolnieniach lekarskich w ciąży nie wspomnę
            2. Urlop wychowawczy też jest niemile widziany a powrót na
            poprzednie stanowisko często niemożliwy
            3. 60 dni zwolniania lekarskiego (opieki) nad chorym dzieckim do lat
            14 to już dla pracodawcy horror itd itp
        • beniusia79 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:41
          tak, wszystko pieknie sie skonczylo... wspolczuje tylko dziecku
          pani A. Tysiac, ktore kiedys dowie sie o tym, ze jest/bylo
          dzieckiem niechcianym...
          • demarta Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:43
            o masz! zaczyna się.....
            • beniusia79 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:55
              sama nie wiem jakiego wyboru dokonalabym teraz w takiej sytuacji.
              kiedys myslalam, ze bez zastanowienia poddalabym sie aborcji.
              mieszkam w kraju, w ktorym w przypadku wady plodu lub zagrozenia
              zycia matki, ciaze mozna usunac nawet w 25 t.c....
              kiedys ogladalam reportaz o takich aborcjach i od tego czasu
              podchodze inaczej do tej kwestii. wiecie jak taka aborcja wyglada?
              wyciaga sie dziecko, odklada sie je i czeka az umrze. czasem trwa
              to kilka godzin....
              • lola211 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 14:29
                A po co czekac do 25 tc? Mozna zrobic wczesniej i wowczas nie ma co
                odkladac, az umrze, bo to 2 cm zalazek czlowieka.
              • cora73 nieprawda!!!!!!!!!!!!!! 25.09.07, 19:25
                Dziecko(plod) dostaje zastrzyk jeszcze w lonie matki i przychodzi na
                swiat juz martwe
                • basiao5 Niby dlaczego durne chłopy mają decydowac!!!!!!!!! 29.09.07, 13:01
                  DZIEWCZYNY ja nie jestem zwolenniczką aborcji , sama mam dwoje
                  dzieciakow i jestem szczęsliwa , ale nie zgadzam sie z tym aby durne
                  chłopy siedzące na stołkach nie mające pojęcia o zyciu miały
                  decydowac o naszych dupach
                  Przeciez jesli były przeciwskazania do urodzenia dziecka to powinni
                  usunąc ta ciaze tej dziewczyny
                  A teraz jak ona slepa wyzywi tą rodzine , bo panstwo NAS MATKI ma
                  gdzies
                  Nie mają pojęcia o tym ze jak dziecko niepełnosprawne sie urodzi to
                  my matki i ojcowie ponosimy koszty wychowania ,koszty operacji , a
                  o dodatkach pielęgnacyjnych nie wspomne
                  Wiem to bo w rodzinie mam chłopczyka z rozszczepem kregosłupa i
                  innymi wadami i myslicie ze za wszystkie operacje panstwo płaci
                  GOWNO płaci moj brat ( ojciec dziecka ), a panstwo ma to w dupie
                  Operacje ma co poł roku
                  A od czego jest profilaktyka prenatalna , myslicie ze tak łatwo
                  mozna sie dostac do szpitala zeby zrobic badania prenatalne - a w
                  zyciu , ja musiałam sie gęsto tłumaczyc
                  Majac ponad 34 lata rodząc pierwsze dziecko chciałam wiedziec czy
                  dziecko jest zdrowe , bo czasami pewne wady mozna zoperowac w czasie
                  ciazy , cały czas robili mi trudnosci , nawet jak sie dowiedzieli ze
                  w bliskiej rodzinie był taki przypadek
                  LEKARZE za kazdym razem robili trudnosci , w koncu na co my płacimy
                  składki skurczybykom wciaz mało
                  A panstwo całkowicie podwinęło ogon pod siebie i nas ma gdzies
                  zycze zeby wreszcie przyszedł taki człowiek ktory pozmienia to
                  wszystko , wywali reszte tych nierobow i obsadzi stanowiska
                  kompetentnymi osobami ktore cos z tym zrobią

                  pozdrawiam
          • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:52
            IMO jest zasadnicza róznica między niechceniem embrionka a uczuciami
            do żywego, kilkuletniego dziecka.
            • beniusia79 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:56
              a jakim uczuciem darzy pni tysiac swoje dzieciatko? tego niestety
              nie wiemy....
              • agao_72 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:59
                pani A. Tysiąc kocha to dziecko - a przynajmniej takie uczucie
                deklaruje. o ile pamiętam w DF był spory reportaż o niej, jej życiu
                i dzieciach.
              • lola211 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 14:30
                A co ci daje podstawy watppic w jej milosc do dziecka?
          • lola211 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 13:55

            Mnostwo dzieci rodzi sie mimo ze rodzicom sie srednio to usmiechalo,
            a matki na wiesc o ciazy zalamywaly rece(niejedna z tu obecnym emem
            to przeszla)-nie sadze, by te dzieci potrzebowaly twojego
            wspolczucia.
          • ally Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 15:57
            > tak, wszystko pieknie sie skonczylo... wspolczuje tylko dziecku
            > pani A. Tysiac, ktore kiedys dowie sie o tym, ze jest/bylo
            > dzieckiem niechcianym...

            czytałaś kiedyś o tym, jak wyglądała sprawa z antykoncepcją np. w prl-u? jeśli
            nie, to polecam.
            podejrzewam, że wiele z nas było dziećmi z przypadku. i szczerze mówiąc, mało
            mnie to rusza. czy każdy ma obowiązek skakać z radości na wieść o ciąży, bo
            inaczej dziecku będzie przykro?
    • acorns 39.000 Euro a nie samozaparcie 25.09.07, 15:32
      Chyba tylko naiwniak może myśleć że ona walczyła dla idei a nie o
      kasę. Wiedziała że może się starać o odszkodowanie i tego się
      trzymała. To wszystko.

      Ja tylko jestem ciekawy jak ona tłumaczy swojej córce że chciała ją
      zamordować.
      • lola211 Re: 39.000 Euro a nie samozaparcie 25.09.07, 15:39
        Wiedziała że może się starać o odszkodowanie i tego się
        > trzymała
        I bardzo dobrze. Ze swoich praw trzeba korzystac, a nie siedziec
        cicho pod presja spoleczna.
      • agao_72 Re: 39.000 Euro a nie samozaparcie 25.09.07, 15:51
        39 kEur to ok 148 200 PLN (przyjmujac optymistyczny kurs 3,8 PLN za
        EUR), przyjmijmy, że widząca p. Tysiąc mogłaby zarobić 1500 PLN-ów
        na rękę miesiecznie, więc kasy z odszkodowania (jeżeli nie ma
        podatków itp.), starczy jej na około 8 lat. czyli utratę zdrowia -
        wielką, wyceniono jej na 8 lat życia zawodowego. gigantyczne
        pieniądze, tak?

        szkoda tylko, że my musimy płacić za to, że komuś ideologia stanęła
        ponad prawem.

        a to jak wytłumaczy swojej córze, zostawmy p. Tysiąc. tylko, o ile
        znam nasze społeczeństwo mała został już wielokrotnie poinformowana
        przez "życzliwych".
      • dagmama Re: 39.000 Euro a nie samozaparcie 25.09.07, 15:55
        acorns napisał:

        > Chyba tylko naiwniak może myśleć że ona walczyła dla idei a nie o
        > kasę. Wiedziała że może się starać o odszkodowanie i tego się
        > trzymała. To wszystko.
        >
        > Ja tylko jestem ciekawy jak ona tłumaczy swojej córce że chciała

        > zamordować.

        E tam, bzdura. Mozna to wmówic każdej kobiecie, której sie dzieko
        średnio uśmiechało, jak ktoś napisał i myślała o aborcji.
        No, ale nie usunęła i kocha i tyle.
        Pani T. nuie zazdroszczę rozmowy z dzieckiem, bo cała Polska zna
        sprawę. To jej sprawa.
      • guderianka Re: 39.000 Euro a nie samozaparcie 25.09.07, 19:12
        mysle podobnie
    • mathiola Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 16:03
      To dla mnie najlepsza wiadomość tego dnia.
    • melka_x a propos czarnego rynku 25.09.07, 17:29
      O ile dobrze pamiętam pani zorientowała się, że zostaje na lodzie,
      tzn. nie ma szans na legalną aborcję będąc już w dość zaawansowanej
      ciąży. Załatwienie sobie wtedy aborcji jest już trudne i jeśli takie
      rzeczy są robione to na pewno nie za 2.5tys, tyle to może kosztuje
      łyżeczkowanie. Bardziej zaawansowane ciąże przerywa się wywołując
      farmakologicznie skurcze, przebieg niczym się nie różni się od
      normalnego porodu, a więc nie robi się tego w pokątnie w gabinetach,
      za duże ryzyko typowo porodowych komplikacji.
      • guderianka Re: a propos czarnego rynku 25.09.07, 19:12
        ta pani nie budzi we mnie ani współczucia ani sympatii. nie popieram
        jej ani nie ganię. wydaje mi się że działa pod publikę i myśli
        przede wszystkim o pieniądzach-a dopiero potem o dziecku.
        poza tym-nie rozumiem-nie umiała sie zabezpieczyc wiedząc że ma wadę
        wzroku i kolejna ciąża może oznaczac jakies tam zagrozenie? penisa
        na supełek albo szklankę wody..
        • lola211 Re: a propos czarnego rynku 25.09.07, 19:28
          Nie to jest sednem sprawy i nie nam oceniac.
          Tu chodzi o brak mozliwosci skorzystania z tego, co sie obywatelowi
          nalezy.
    • kali_pso Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 20:11
      To nie chodzi o mozliwości- bo te są.
      Jeżeli jednak u podstaw prawa leży ideologia, nieuzwględniająca
      realiów życiowych- to nie ma co liczyć na przestrzeganie tego prawa.
      Ideologia zawsze wygra ze zdrowym rozsądkiem, szacunkiem dla praw i
      wyborów drugiego człowieka.
      Prawo łamane dla ideologii to demoralizacja społeczeństwa.

      Sprawa Alicji Tysiąc jest ważna dlatego, że pokazuje, jak z
      polskimi, radykalnymi przepisami antyaborcyjnymi można walczyć,
      jeżeli nie w kraju to za granicą. Że kobiety, których prawa
      pogwałcono w rodzinnym kraju, maja jeszcze szansę poszukać
      sprawiedliwości. To psztyczek w nos dla naszych prawodawców,
      aczkolwiek mysle, że będzie przez nich i tak zlekceważonywink

      Można zastanowić się jeszcze nad jedna kwestią- Polki, po wejściu
      naszego kraju do UE, które nie są w stanie wyegzekwować prawa do
      legalnego zabiegu aborcji w Polsce, maja podstawy do zabiegu w
      jednym z krajów unijnych. Koszt tego zabiegu będzie musiał pokryć
      NFZwinkP

      Kwestia miłości pani Tysiąc do jej dziecka, wysokość odszkodowania,
      motywacja tej pani do szukania pomocy- to sprawa drugorzędna.
      Ponoć żyjemy w państwie prawa- respektujmy go więcwink
      • rita75 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:14
        To psztyczek w nos dla naszych prawodawców,
        > aczkolwiek mysle, że będzie przez nich i tak zlekceważonywink

        to nie psztyczek w nos dla naszych prawodawcow, jak juz to dla
        wykonawców wink
        Kobieta w Polsce ma prawo dokonać aborcji w pewnych okolicznosciach
        i to prawo pogwalcono.
        • fergie1975 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:47
          to pstryczek w nos dla *wyborców* tych prawodawców
    • agunia19 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 20:38
      Padły tu piękne słowa i skomplikowane wywody. Ja jednak "zasępiłam"
      się nad jedną sprawą - Czy pani T. zastanawiała się nad ewentualną
      ciążą i jej skutkami dla swego zdrowia w momencie poczęcia? A może
      by tak pieniążki z odszkodowania przeznaczyć na hurtowy zakup
      środków anty. Nie chcemy przecież, żeby bezduszne państwo odwróciło
      się od umęczonej bojowniczki w razie kolejnego niekontrolowanego
      poczęcia. Nie wiem, co ja zrobiłabym na miejscu owej pani, ale jej
      na przyszłość doradzam szklankę wody zamiast...
      • kotbehemot6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 20:48
        Swoje zbawienne rady stosuj sama. A najlepiej wypij cos zanim napiszesz podbna
        bzdurę . pani Tysiąc zgodnie zlitera prawa miała prawo do aborcji. W związku z
        tym,ze łaskawie nam panujący mylą Prawo z Prawem Kościelnym i jeszcze uruchamiją
        Inkwizycję to lekarze bali sie wykonać zabieg. Państwo zostało ukarane i
        słusznie. a cała dyskusja o morale pani Tysiąc jest całkowicie bezzasadna-kto
        wam drogie panie dał prawo do osądzania pani Alicji i co was to obchodzi????
        zresztą zupełnie nie o to chodzi w wydanym wyroku-zoastło naruszone prawo.
        Koniec i krpoka.
        • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:03
          Dokładnie. Zresztą jak liczne przykłady ematek wskazują
          antykoncepcja bywa zawodna a oczekiwanie od dorosłej kobiety, że na
          zawsze zrezygnuje ze współżycia jest deko idiotyczne.
          Państwo złamało prawo więc państwo (ja, podatnik) zapłaci
          odszkodowanie.
          • kali_pso Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:11
            I przestaje być dziwną arogancja i lekceważenie praw kobiet przez
            rządzących, jak sie poczyta takie kwiatki.....nasi prominenci sa
            przecież namiastka tego społeczeństwawinkP
            Niewazne, że złamano prawo, do rangi najistotniejszej kwestii urasta
            sprawa rozdysponowania przez panią Tysiąc odszkodowania( emamy juz
            wiedza na co powinna przeznaczyć te pieniądze), zaduma i wyrazy
            współczucia dla dziecka pani Tysiąc( emamy już wiedzą, że to dziecko
            jest biedne i należy sie nad nim litować) oraz dysputa nad
            moralnością pani Tysiąc, brakiem odpowiedzialności i jej prawami
            reprodukcyjnymiwinkPPPPPPPP
      • wieczna-gosia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:10
        bo ty bedziesz miala same kontrolowane.....
        • triss_merigold6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:21
          Tych kontrolowanych to chyba w tym kraju mniejszość... Mam dość
          zróżnicowane grono znajomych starszych i młodszych, niewiele osób ma
          planowane dzieci.P
      • vharia tiaaa... 25.09.07, 22:05
        Jedyną stoprocentową metodą zapobiegania ciaży jest sterylizacja (wedle najlepszej mej wiedzy- nieleglna w tym kraju, chyba jako forma okaleczenia, którą zresztą faktycznie jest). Hurtowo kupowana antykoncepcja również nie daje gwarancji niezajścia w ciażę, czy ja jakiejś najnowszej metody nie znam?
        Ględzenie że "trzeba było się zabezpieczyć" nijak się ma do sedna sprawy: naruszenia praw ustawowych tej kobiety w naszym pięknym kraju.
    • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:29
      Nie mam zamiaru wylewać pomyj, ale nie rozumiem kilku spraw:

      - czy w przypadku, gdy ewentualna ciąża bardzo może skomplikować życie,
      rozsądnie jest używanie tylko prezerwatywy jako zabezpieczenia? Gdyby pani T.
      kupiła jeszcze Patentex-oval (nieszkodliwy, koszt 1 aplikacji porównywalny z
      prezerwatywą, można używać łącznie), to prawdopodobnie miałaby dużo mniejsze
      szanse na zajście. Nie sugeruję już, że może powinna prowadzić też obserwację
      cyklu, choć wiele kobiet pewnie tak robi - woli łączyć kilka metod niż pewnego
      pięknego dnia stanąć przed decyzją o aborcji - legalnej lub nie;

      - Dlaczego pani Alicja nie zażądała utajnienia swoich danych osobowych,
      wizerunku, imienia córki? Mogłaby występować przed kamerami w odpowiedniej
      charakteryzacji (nikt by jej nie poznał, co najwyżej mógłby się domyślać, że to
      pani Ala z jego podwórka). Dlaczego nie zrobiła tego DLA DOBRA NARODZONEGO JUŻ
      DZIECKA?

      - czy pani Tysiąc przed porodem trzeciego dziecka funkcjonowała dobrze, a
      dramatyczne pogorszenie sie stanu wzroku nastąpiło po nim? Czy pogorszenie nie
      jest po prostu wynikiem upływu czasu? Z lektury wypowiedzi pani Alicji nie
      wynika to jednoznacznie. Opinii lekarskich też żadna z nas nie widziała.

      - może mniej istotne, ale mąż pani Tysiąc od 10 lat podobno nie może znaleźć
      pracy. Czy aby w Warszawie jest to takie trudne? Czy nie mógłby chodzić do pracy
      np. na noce co drugi dzień (wytrzymałby), skoro od rana do wieczora musi pewnie
      opiekować się żoną i córką? Albo zarabiać trochę więcej i opłacić opiekunkę dla
      żony? Ich problemy finansowe nie zaczęły sie z chwilą poczęcia najmłodszego dziecka.

      Zaraz na mnie wyleje sie kubeł pomyj, ale skoro pani Alicja nie może nic
      dźwigać, wykonywać codziennych czynności, to czy seks nie jest dla niej zbyt
      ryzykowny? Nie pytam złośliwie (a może jest wśród nas jakaś lekarka?) Skoro po
      zawale często (nie zawsze, ale jednak) zabronione jest podejmowanie współżycia,
      to w takim przypadku nie?

      I jeszcze uwaga dla lasek sądzących, że pani Alicja nie jest zbyt zaradna, bo
      nie załatwiła aborcji nielegalnie. To chyba nie była kwestia ceny, a na pewno
      nie tylko. Nie wydaje się Wam, że żaden rozsądny lekarz z podziemia nie chciał
      sobie robić kłopotów? Chyba łatwiej jest dokonać aborcji u bezproblemowych
      pacjentek niz u kobiety po dwóch cesarkach, z dużą wadą wzroku i może jeszcze
      jakimiś chorobami? Czy poza warunkami klinicznymi jest to w ogóle możliwe? A
      może aborcja byłaby tak samo groźna ja trzecie cięcie? Nie jestem lekarzem, więc
      nie wiem, ale przypuszczam, że sama aborcja tez nie jest zabiegiem kosmetycznym
      (chociażby ze względu na konieczność podania narkozy).
      • kotbehemot6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 21:45
        Joasiu- nie rozumiesz tylko jednej rzeczy- Państwo Polskie odmówiło Pani Tysiąc
        tego do czego miała prawo. Stosowne organy przyznały rację Pani Tysiąc. Zrozum
        tylko tyle a reszta twoich wątpliwości staje się bezzasadna.
        • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:22
          Kocie, ja rozumiem, że miała prawo. Interpretacja trybunału strasburskiego była
          na jej korzyść, więc wygrała odszkodowanie. OK, dura lex, sed lex. Niech sobie
          teraz państwo polskie dochodzi na drodze cywilnej od lekarzy, którzy odmówili p.
          Tysiąc tej legalnej w jej przypadku, a jakże, aborcji (pewnie też ma takie
          możliwości)

          Ale nadal nie rozumiem kwestii wymienionych w poprzednim poście. I nie wiem, czy
          nie bardziej opłacałoby się pani Tysiąc i jej rodzinie nie egzekwować tego prawa
          - nie dopuszczając do sytuacji, w której będzie trzeba domagać się legalnej
          aborcji. I tylko dlatego zadałam te pytania, bo sprawa po raz kolejny wypłynęła.
          Jakoś do tej pory nie miałam czasu napisać w starszych wątkach. Dyskutowałam na
          ten temat ze znajomymi (różni, od dosyć "moherowych" po ich przeciwieństwo) i
          oni też nie rozumieją...

          P.S. Gdy pani Tysiąc odmówiono legalnej aborcji, nie rządził PiS. Nie chce mi
          się sprawdzać orientacyjnego czasu poczęcia Julii, ale prezydentem na 100% był
          wtedy Kwachu, a premierem jego towarzysz (tu mogę się mylić, może to było
          jeszcze za rządu Buzka). Podkreślam, bo nie dla wszystkich jest to jasne.
          • kotbehemot6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:28
            le nadal nie rozumiem kwestii wymienionych w poprzednim poście. I nie wiem, cz
            > y
            > nie bardziej opłacałoby się pani Tysiąc i jej rodzinie nie egzekwować tego praw
            > a
            > - nie dopuszczając do sytuacji, w której będzie trzeba domagać się legalnej
            > aborcji. I tylko dlatego zadałam te pytania, bo sprawa po raz kolejny wypłynęła
            > .
            > Jakoś do tej pory nie miałam czasu napisać w starszych wątkach. Dyskutowałam na
            > ten temat ze znajomymi (różni, od dosyć "moherowych" po ich przeciwieństwo) i
            > oni też nie rozumieją...

            WQiesz tak sobie myśłę,ze nie wszystko nadaje sie na publiczną dyskusję choćby
            dlatego,ze dotyka sfery najintymniejszej z intymnych osób ,których wogóel nie znamy.
      • vharia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:14
        A może ma na POval uczulenie i ją po tym d*** swędzi?
        A może cykle ma nieregularne, wszak bierze rozmaite leki?
        I prosżę o info, ile metod trzeba połączyć, żeby uzyskać 100% zabezpieczenie, bom ciekawa okrutnie.
        Nie, utrata wzroku nie wynika z upływu czasu, chcesz nas rozbawić, tak?
        itd, itp.
        Doradzanie ludziom rezygnacji z seksu proponuję najpierw przetestować na sobie (wszystkim z takimi pomysłami w tym wątku). taka próba szybko wyjaśni zainteresowanym, dlaczego p. Tysiac jednak nie przestała uprawiać seksu na resztę życia swego i do grobowej deski, amen.
        • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:35
          > A może ma na POval uczulenie i ją po tym d*** swędzi?
          > A może cykle ma nieregularne, wszak bierze rozmaite leki?

          A może po prostu jej się nie chciało?

          > I prosżę o info, ile metod trzeba połączyć, żeby uzyskać 100% zabezpieczenie, b
          > om ciekawa okrutnie.

          Nie ma takich metod, ale połączenie prezerwatywy z Patentexem jest znacznie
          bardziej skuteczne niż sama prezerwatywa. Jeżeli nie chcę zajść w nieplanowaną
          ciążę, to najpierw sama muszę dołożyć wszelkich starań, żeby w nią nie zajść.
          Pani Alicji też to prawo dotyczy.

          > Nie, utrata wzroku nie wynika z upływu czasu, chcesz nas rozbawić, tak?

          Przy wielu chorobach oczu (nie wiem, czy w przypadku pani Alicji też)utrata
          wzroku jest niestety Z UPłYWEM CZASU nieuchronna. Niekiedy leczenie spowalnia
          ten proces, ale nie zawsze. Może właśnie w tym przypadku tak było? I my tego nie
          wiemy?

          > itd, itp.
          > Doradzanie ludziom rezygnacji z seksu proponuję najpierw przetestować na sobie
          > (wszystkim z takimi pomysłami w tym wątku). taka próba szybko wyjaśni zainteres
          > owanym, dlaczego p. Tysiac jednak nie przestała uprawiać seksu na resztę życia
          > swego i do grobowej deski, amen.

          Na razie jestem zdrowa i nie muszę wyrzekać się seksu. Jeżeli będę musiała (oby
          nie), to pomyślę (głową...), czy wolę np. pożyć jeszcze kilka lat, czy też
          umrzeć (np. na zawał lub wylew krwi do mózgu). Podobnie, jak powstrzymałabym się
          od seksu na kilka miesięcy w zagrożonej ciąży. Wolałabym to od przedwczesnego
          porodu. W razie zakażenia HIV-em tez pewnie musiałabym się zastanowić, czy wolę
          narażać życie mojego partnera (tutaj tak samo, jak w przypadku p. Tysiąc,
          prezerwatywa może zawieść), czy jednak dam sobie spokój.
          • kotbehemot6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 22:48
            Nie ma takich metod, ale połączenie prezerwatywy z Patentexem jest znacznie
            > bardziej skuteczne niż sama prezerwatywa. Jeżeli nie chcę zajść w nieplanowaną
            > ciążę, to najpierw sama muszę dołożyć wszelkich starań, żeby w nią nie zajść.
            > Pani Alicji też to prawo dotyczy.
            >

            Jakże łatwo włazić komuś do łózka...hmmm i ciekawam skąd masz informacje na
            temat żcycia seksualnego pani Tysiąć???


            Przy wielu chorobach oczu (nie wiem, czy w przypadku pani Alicji też)utrata
            > wzroku jest niestety Z UPłYWEM CZASU nieuchronna. Niekiedy leczenie spowalnia
            > ten proces, ale nie zawsze. Może właśnie w tym przypadku tak było? I my tego ni

            Tak mas zrację my nie wiemy. więc nie mamy o czym mówić. natomiast wie to sąd
            który akta i stosowne badania widział.


            W razie zakażenia HIV-em tez pewnie musiałabym się zastanowić, czy wolę
            > narażać życie mojego partnera (tutaj tak samo, jak w przypadku p. Tysiąc,
            > prezerwatywa może zawieść), czy jednak dam sobie spokój.

            EEE czy Pani Tysiąć ma HIV?? Zresztą o tym czy w sytuacji zagrozenia uprawiac
            seks czy nie, nalezy do decyzji pary a nie uczestniczek forum...no chyba,ze się
            mylę. Ale włażenie komuś do łózka i wogóle w życie prywatne i dawanie"dobrych"
            rad kiedy nikt o nie nie prosi to takie hobby narodowe.
            • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 23:22
              To rozważanie na temat wystawionych od dawna na widok publiczny intymnych spraw
              pani Tysiąc jest be, a dyskusja na temat niewydolnego w temacie aborcji państwa
              polskiego jest OK?
              Wielu osobom to prawo (do aborcji w razie zagrożenia zdrowia, a nie życia matki,
              bo o to tu chodzi) może się nie podobać. I dlatego dyskutują. Poza tym, jeżeli
              coś jest prawnie dopuszczalne, nie znaczy, że jest dobre. Według prawa
              obowiązującego w Skandynawii nie tak jeszcze dawno temu, kobietę o podobnej
              sytuacji, co panią Tysiąc, wysterylizowano by bez jej zgody, jeszcze przed
              pierwszym dzieckiem. Też byłoby to moralne/dobre/korzystne (niepotrzebne skreślić)?

              • dee.angel Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 23:31
                joanna666 napisała:

                > To rozważanie na temat wystawionych od dawna na widok publiczny intymnych
                spraw pani Tysiąc jest be
                -
                • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 23:59
                  Co do sterylizacji w Skandynawii:
                  iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=195&Itemid=85
                  Polecam także hasła "Alva i Gunnar Myrdahl", "eugenika". Nie są to chyba
                  bajeczki rodem z pisuaru. Poszukaj sama. Źródeł oryginalnych nie znajdę, nie
                  znam szwedzkiego.

                  O eugenice z portalu raczej nie kościelnego. Osoby ubogie też nie miały prawa
                  się rozmnażać:
                  www.lewica.pl/?id=10094
                  "Państwo niewydolne w temacie aborcji" - teoretycznie prawo do aborcji ze
                  wskazań zdrowotnych jest, ale trudno je wyegzekwować - vide sprawa p. Alicji. O
                  to mi chodziło, nie udawaj, że nie rozumiesz.

                  To, że spojrzysz na kogoś z politowaniem, też nie zmieni jego poglądów. Dziecku
                  pani Alicji też może nie być obojętne, że jego matka wolała widzieć trochę
                  lepiej (choć przed trzecim porodem też była inwalidką i prawdopodobnie już wtedy
                  nie pracowała) niż je urodzić. I nic na to nie poradzisz, że mała może czuć się
                  pokrzywdzona. Też ma do tego prawo.

                  Piszesz, że prawo jest prawem. Trochę niżej - że złe prawo trzeba oczywiście
                  zmieniać (o to Ci chodzi, że NAJPIERW trzeba zmienić prawo?). Tylko czy na
                  zdrowy rozsądek coś, co dzisiaj jest dozwolone prawem, jest dobre, a jutro, po
                  uprawomocnieniu sie nowej ustawy, zabronione, nagle staje się złe? To nie takie
                  czarno-białe, więc i dyskusje są nieuniknione.
                  • dee.angel Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 14:53
                    joanna666 napisała:

                    > Co do sterylizacji w Skandynawii:
                    > Nie są to chyba
                    > bajeczki rodem z pisuaru. Poszukaj sama. Źródeł oryginalnych nie znajdę, nie
                    znam szwedzkiego.
                    -
              • kotbehemot6 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 23:43
                Przysiadłam i wstać nie mogę.Masz straszliwy mętlik w głowie. To po kolei. pani
                Tysiąć nie wywoływała dyskusji na temat jej życia intymnego tylko( o ile wogóle
                można mówic o wywoływaniu dyskusji) o pogwałceniu pzez państwo Polskie jej prawa
                do dokonania zabiegu aborcji. Poza tym dyskusja na temat życia intymnego Pani
                Tysiąc jest zdecydowanie nie na miejscu, ponieważ dotyczy tylko i wyłącznie jej
                i jej męża i my nic na ten teamat nie wiemy i nikt nie oczekuje od nas
                wypowiadnia sie na ten temat, a dyskusja na temat prawa dotyczy nas
                wszystkich,mamy na ten temat wiedzę i jako społeczeństwo można (jeszcze)
                dyskutować na temat wydolności czy nie prawa.
                Państwo powinno miec na uwadze,że jego obywatele to osoby wierzące i
                niewierzące, jedne skorzystaja z prawa do aborcji drugie nie, ale prawo powinno
                dawać możłiwość dokonania takiego zabiegu, jeżeli nie akceptujesz moralnie
                aborcji"nie podoba "Ci się to wcale nie wmusisz korzystać z tego prawa co nie
                wyklucza,ze osoby mające bardziej naukowe podejście do świata skorzystają.
                Wiesz w Szwajcarii całkiem niedawno kobiety nie miały prawa do głosowania..czy
                to dobre??? tak się skałada ,ze społeczeństwa się rozijają i epatowanie tak
                bzdurnym przykładem jak zapodałaś nie jest zbyt hmmm błyskotliwe.
          • vharia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 25.09.07, 23:39
            Z tego, co piszesz wynika, ze masz rażące braki w wiedzy nt antykoncepcji. Doradzasz prezerwatywy i chemię (nie każdy może), które w porywach (różna anatomia i fizjologia) może dawać nawet 20%-we ryzyko ciąży. 20% z 20% (dwie takie metody) to 4%. Czyli 4/100 kobiet po roku takich eksperymentów będą miały dziecko. Inaczej: 1/25. Jeszcze inaczej: KAŻDA stosująca to przez 25lat (tyle mw współżyje sie do menopauzy), statystycznie rzezc biorac, 1 raz wpadnie. Rewelacjatongue_out
            Nawet jeśli im wyjdzie przy pomyślnych wiatrach 10-krotnie lepsze zabezpieczenie (czyli ok. 0,4%, w tych okolicach bujają się też tabletki hormonalne), czyli nie 1/25 a 1/250 to też mnie nie powala. Pisanie, że ktoś wpadł, "bo mu sie nie chciało" to objaw latającej głupoty. Podobnie jak pouczanie, że "powinien się powstrzymac". HIVowiec może sobie znaleźć HIVowcatongue_out, zagrożona ciąza nie trwa do końca życia- przykłady nietrafione. Nadal polecam popróbowanie zanim się komuś zaordynuje dozgonną rezygnację z seksu.
            Co do dokumentacji medycznej, to nie była rozsyłana po Polsce, ale w opowieściqach o tej pani określono jasno, że ma ona diagnozę stwierdzającą, że utrata wzroku jest wynikiem przebytej ciąży. Nie wiesz tego, ale wiesz, że zabezpieczać jej się "nie chciało"?

            Ale to wszystko mało ważne i w sumie piszę chyba z nadmiaru czasu. W tej historii nie chodzi o moralnośćtongue_out p. Tysiąc ani o skuteczność prezerwatyw. Złamano prawo i do tego odnosi się (dzięki Bogu!!!) wyrok.
            • joanna666 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 00:22
              Vharia, sorry, gdzie ja pisałam, że prezerwatywa i chemia dają 100% pewności?
              Pisałam, że dają większa gwarancję uniknięcia niepożądanej ciąży niż sama
              prezerwatywa. O czymś takim, jak indeks Pearla słyszałam.
              Napiszę w skrócie, bo nie chce mi już dyskutować z Wami (Ty i Kot Behemot): NIE
              DAJĘ PANI TYSIĄC RAD. MOŻE ROBIć CO CHCE. Może jeszcze parę razy zajść w ciążę i
              usunąć, skoro nie może stosować antykoncepcji, a musi współżyć. Może nawet
              umrzeć po którejś aborcji (następnych jej chyba nie odmówią), bo jest takie
              ryzyko. To jej sprawa, nie moja (choć pieniądze z podatków także moje). TYLKO JA
              NIE ROZUMIEM JEJ POSTęPOWANIA . WOLNO MI. Nie piszę też, że pani Tysiąc wpadła,
              bo się jej nie chciało, tylko, że MOżE jej się nie chciało.
              • renia1807 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 09:12
                współczuję dziewczynce tej matki...
                jeśli w którymś momencie swojego życia zrozumie, że jest dzieckiem niechcianym a
                jej przyjście na świat doprowadziło matkę do kalectwa (ślepoty) to ciekawe jak
                poradzi sobie z tym ciężarem "własnej winy"
                nie chciałabym być dzieckiem tej kobiety, oj nie!
                • lola211 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 09:13
                  Nie dramatyzuj.
                  • crises Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 09:50
                    Nie wiem, dlaczego fanatyczny prolajferzy upodobali sobie jęczenie
                    akurat nad dzieckiem Alicji T. Po świecie chodzą miliony ludzi,
                    którzy wiedzą, że byli dzieckiem niechcianym, z powodu których matka
                    straciła zdrowie (a parędziesiąt lat temu przypadki, że i życie, nie
                    były wcale takie rzadkie), albo którym regularnie truje się tyłek,
                    że złamali matce karierę, przez nich matce nie udało się skończyć
                    studiów albo dokonać innych wielkich czynów, oraz że rodzice
                    poświęcili dla nich życie, wszystko i całą resztę, a oni są
                    niedobrzy/niewdzięczni/ nie skończyli takich studiów jak trzeba/ są
                    w związku z niewłaściwą osobą/ nie mają dzieci/ mają za mało dzieci/
                    mają za dużo dzieci. (Właściwe podkreślić.) Dziecko Alicji T. nie
                    będzie miało zapewne pod tym względem jakoś szczególnie pod górkę.
                    • renia1807 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 21:52
                      crises napisała:

                      > Nie wiem, dlaczego fanatyczny prolajferzy upodobali sobie jęczenie
                      > akurat nad dzieckiem Alicji T.

                      ten wątek dotyczy P. Tysiąc i jej mniemanej wygranej (oraz jej dziecka)
                      a p. Tysiąc!
                      ta kobieta wygrała jedynie z prawem, ale osobiście poniosła porażkę jest typowym
                      przykładem niedojrzałości i nieudolności życiowej




                      Po świecie chodzą miliony ludzi,
                      > którzy wiedzą, że byli dzieckiem niechcianym, z powodu których matka
                      > straciła zdrowie (a parędziesiąt lat temu przypadki, że i życie, nie
                      > były wcale takie rzadkie), albo którym regularnie truje się tyłek,
                      > że złamali matce karierę, przez nich matce nie udało się skończyć
                      > studiów albo dokonać innych wielkich czynów, oraz że rodzice
                      > poświęcili dla nich życie, wszystko i całą resztę, a oni są
                      > niedobrzy/niewdzięczni/ nie skończyli takich studiów jak trzeba/ są
                      > w związku z niewłaściwą osobą/ nie mają dzieci/ mają za mało dzieci/
                      > mają za dużo dzieci. (Właściwe podkreślić.) Dziecko Alicji T. nie
                      > będzie miało zapewne pod tym względem jakoś szczególnie pod górkę.
                      • kali_pso Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 22:56
                        renia1807 napisała:

                        > crises napisała:

                        > a p. Tysiąc!
                        > ta kobieta wygrała jedynie z prawem, ale osobiście poniosła
                        porażkę jest typowy
                        > m
                        > przykładem niedojrzałości i nieudolności życiowej
                        >
                        >
                        > Alicja Tysiąc nie wygrała z prawem, bo znaczyłoby to, że stoi
                        ponad nim. Jej sprawa pokazuje ,chociazby niektórym w główkach się
                        to nie mieściło, że łamanie prawa nie pozostaje bez echa. I to jest
                        najwazniejszy wydzwięk tej sprawy.


                        Skręca Cię Reniu ochota do udowodnienia Tysiącowej, jaką to marną
                        istotą jest w Twoich oczach, co? Nigdy nie byłaś w takiej sytuacji
                        jak ona..ale Ty zapewne juz wiesz, że "nigdy...i tak dalej...."winkP
                        Jakie to emamowe.....
                        >
                        >
                        >
                        >
                        • chicarica Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 27.09.07, 09:54
                          o, to, to.
                          Pani Tysiąc nie wygrała z prawem. Pani Tysiąc wygrała z państwem polskim, które
                          to prawo nagina w imię ideologii. Przypominam, że ta kobieta domagała się tylko
                          tego, co GWARANTUJE jej prawo. Udowodniła, że naginanie prawa prowadzi do
                          konsekwencji w postaci odszkodowania. Należałoby albo zmienić prawo (zakazując
                          aborcji całkowicie) na co w Polsce nie ma przyzwolenia, albo go przestrzegać, a
                          nie udawać że prawo jest, podczas gdy w rzeczywistości to prawo jest martwe. Ona
                          to pokazała.
                          Co do samego prawa do aborcji: jestem zdania, że nie każda kobieta chce i może
                          być męczennicą w imię świętości życia nienarodzonego. Na siłę nikogo skrobać
                          nikt nie chce, jeśli któraś chce urodzić to przecież może.
                • demarta Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 10:55
                  renia1807 napisała:

                  > współczuję dziewczynce tej matki...
                  > jeśli w którymś momencie swojego życia zrozumie, że jest dzieckiem
                  niechcianym
                  > a
                  > jej przyjście na świat doprowadziło matkę do kalectwa (ślepoty) to
                  ciekawe jak
                  > poradzi sobie z tym ciężarem "własnej winy"
                  > nie chciałabym być dzieckiem tej kobiety, oj nie!


                  i to pisze kobieta, która całemu światu na forum ogłasza, że jej
                  drugie dziecko to "klasyczna wpadka" (czyli chcenie go było jakby z
                  gruntu wymuszone). tylko kariery jej nikt nie złamał, bo w jej życiu
                  zajmowanie się domem i obiadkami jest głównym zajęciem od lat nastu.
                  co za absurd!
                  • renia1807 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 21:35
                    demarta napisała:

                    > renia1807 napisała:
                    >
                    > > współczuję dziewczynce tej matki...
                    > > jeśli w którymś momencie swojego życia zrozumie, że jest dzieckiem
                    > niechcianym
                    > > a
                    > > jej przyjście na świat doprowadziło matkę do kalectwa (ślepoty) to
                    > ciekawe jak
                    > > poradzi sobie z tym ciężarem "własnej winy"
                    > > nie chciałabym być dzieckiem tej kobiety, oj nie!
                    >
                    >
                    > i to pisze kobieta, która całemu światu na forum ogłasza, że jej
                    > drugie dziecko to "klasyczna wpadka" (czyli chcenie go było jakby z
                    > gruntu wymuszone).
                    >

                    jeśli nie rozróżniasz różnicy między dzieckiem nieplanowanym a niechcianym, to
                    nie zabieraj głosu, bo się ośmieszasz!
                    moje dziecko jest kochane od dnia, kiedy tylko dowiedziałam się, że jestem w
                    ciąży!
                    w przeciwieństwie do ciebie nie jęczę z tego powodu, że musiałam dostosować się
                    do nowych warunków (twoje dziecko to też przecież klasyczna wpadka)

                    >tylko kariery jej nikt nie złamał, bo w jej życiu
                    > zajmowanie się domem i obiadkami jest głównym zajęciem od lat nastu.
                    > co za absurd!

                    bądź bardziej powściągliwa kobieto, zanim kogoś ocenisz!
                    nie znasz mnie, ani tym bardziej mojego życia
                    twój stosunek do ludzi, jest po prostu chory!!!

                    i mam właściwie dla ciebie radę!!!
                    wyjdź ty kobieto, wreszcie do ludzi, bo siedzienie z dzieckiem w domu wyraźnie
                    ci nie służy!
                    palma ci odbija, że aż w oczy bije!
                    siedzisz, maglujesz w tej swojej chorej główce, swoje dawno przebrzmiałe
                    ideały, ładujesz się niespełnionymi ambicjami, a tu wraca do domu mąż śmieciarz
                    i wszystko pryska jak bańka mydlama
                    rozmowy schodzą na temat zużytych woreczków, ton śmieci...
                    więc przy piwku topisz swoje żale, że dziecko zmarnowało ci karierę, mąż
                    nieudacznik mało zarabia...
                    typowy przypasek królewny ze spalonego teatru...smile))))))))))))))
                    • renia1807 przypadek- oczywiście 26.09.07, 21:39

                    • demarta Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 22:03
                      > renia1807 napisała:
                      > bądź bardziej powściągliwa kobieto, zanim kogoś ocenisz!
                      > nie znasz mnie, ani tym bardziej mojego życia

                      wiem tyle ile o sobie piszesz, chociaż.... sposób w jaki to robisz
                      mówi o tobie jednak dużo więcej. użyta przez ciebie ilość
                      wykrzykników zdradza twoją irytację. czyżbyś nie liczyła się z tym,
                      że masa ludzi czyta forum i w ten sposób cię poznaje? (bardzo w
                      twoim stylu, niestety)

                      > w przeciwieństwie do ciebie nie jęczę z tego powodu, że musiałam
                      dostosować się
                      > do nowych warunków (twoje dziecko to też przecież klasyczna wpadka)

                      ja jęczę, bo jestem szczera. i nie widzę w tym niczego zdrożnego. a
                      pewnego rodzaju zakłamaniem jest biadolenie nad losem dziecka pani
                      tysiąc, która nie powinna była wpaść a wpadła, jak swoje własne ma z
                      czystego przypadku. a jeśli chodzi o moją wpadkę, to z klasyczną nie
                      miała ona niczego wspólnego. bardzo się pomyliłaś (jak zwykle
                      zresztą smile)

                      > i mam właściwie dla ciebie radę!!!
                      > wyjdź ty kobieto, wreszcie do ludzi, bo siedzienie z dzieckiem w
                      domu wyraźnie
                      > ci nie służy!

                      uwierz, ze jesteś ostatnią osobą, która mogłaby mi cokolwiek radzić,
                      że wiekowo dużo bardziej posunięta ode mnie to fakt, ale w twoim
                      przypadku to nie idzie w parze z doświadczeniem życiowym. te braki
                      biją z każdej twojej wypowiedzi. zostaw więc lepiej swoje rady dla
                      siebie.

                      > palma ci odbija, że aż w oczy bije!
                      > siedzisz, maglujesz w tej swojej chorej główce, swoje dawno
                      przebrzmiałe
                      > ideały, ładujesz się niespełnionymi ambicjami, a tu wraca do domu
                      mąż śmieciarz
                      > i wszystko pryska jak bańka mydlama

                      nazwij te ideałyt, bo jak cię znam, to znów sama nie wiesz o czym
                      mówisz - typowe dla ciebie. jeśli chodzi o ambicje: w odróżnieniu od
                      ciebie przynajmniej je mam i dużo więcej czasu na ich realizację niż
                      ty smile))
                      gratuluję znajomości nazw aktualnych stanowisk w branży "ochrona
                      środowiska", pewnie w twoim "zakładzie", o którym ostatnio
                      wspominałaś zatrudniało się śmieciarzy. a twoje stanowisko jak się
                      nazywało? chętnie podowcipkuję na ten temat, nie krępuj się smile)

                      > rozmowy schodzą na temat zużytych woreczków, ton śmieci...
                      > więc przy piwku topisz swoje żale, że dziecko zmarnowało ci
                      karierę, mąż
                      > nieudacznik mało zarabia...
                      > typowy przypasek królewny ze spalonego teatru...smile))))))))))))))

                      jeśli chodzi o tematy moich rozmów z moim mężem, to uwierz mi, nie
                      masz o tym zielonego pojęcia. dokładnie to samo dotyczy twoich
                      informacji na temat zarobków mojego męża. poza tym ja nie pijam piwa
                      wtedy jak mi mąż szklaneczkę ze swojej puszki odleje (jak ty o tym
                      pisałaś), stąd więc rozumiem twoją irytację w tym temacie. no cóż,
                      pozostaje mi złożyć ci wielokrotne kondolencje. szczerze jak nigdy
                      dotąd.
                      • renia1807 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 22:31



                        tłumacząc się, dajesz dowód temu, że masz kompleksysmile
                        czas chyba na terapię...
              • vharia Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 22:56
                Jeśli nie uważasz, że pewność wynosi 100%, to jak może Cię dziwić, ze zaszła w ciążę?! Jak mozesz pisać, że zajście w ciązę świadczy o n.i.e.s.t.o.s.o.w.a.n.i.u antykoncepcji (że o chęci usuwania nie wspomnę)??? Gdzie tu logika? Rozpisałam się o tych procentach właśnie dlatego, że mozna świetnie stosować metody antykoncepcyjne i sciąży się doczekać. Tak deklaruje pani będąca przedmiotem tej uroczej debaty.
          • ally Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 16:08
            > Nie ma takich metod, ale połączenie prezerwatywy z Patentexem jest znacznie
            > bardziej skuteczne niż sama prezerwatywa. Jeżeli nie chcę zajść w nieplanowaną
            > ciążę, to najpierw sama muszę dołożyć wszelkich starań, żeby w nią nie zajść.
            > Pani Alicji też to prawo dotyczy.

            taa, może niedługo się dowiemy, ze ofiary gwałtu mogły być bardziej zapobiegliwe
            i łykać piguły...

            ustawa nic nie mówi o obowiązku stosowania antykoncepcji.

            kobieta, której zdrowiu zagraża ciąża lub poród, teoretycznie może zachodzić w
            tę ciążę np. co pół roku, i za każdym razem ma prawo do aborcji.
            czy to godne pochwały? nie, ale nie o to tu chodzi.
    • chicarica Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 10:31
      Chyba nie do końca rozumiecie o co był ten proces. Tu nie chodzi o to, czy p.
      Tysiąc miała prawo usunąć ciążę ani o to, co każda z Was na ten temat sądzi, bo
      prawo polskie jest jasne: kobieta u której ciąża zagraża życiu lub zdrowiu, ma
      prawo ją usunąć. Mnie też nie podoba się np. to, że w myśl prawa muszę zapłacić
      podatek dochodowy, ale płacę bo takie jest prawo.
      Pani Tysiąc domaga się odszkodowania nie za to, że była w ciąży i musiała
      urodzić dziecko, tylko za to, że nie umożliwiono jej skorzystania z czegoś, co
      gwarantuje jej prawo. Państwo polskie przyznaje jej prawo do dokonania aborcji w
      pewnych określonych przypadkach, ale nie pozwala z tego prawa skorzystać.
      Odszkodowanie jest za naruszenie przez państwo polskie obowiązującego prawa, a
      konkretnie za brak procedur umożliwiających skorzystanie z przysługujących praw.
      Proste? Nie ma tu nic do dyskusji w sprawach etycznych, IMHO.
      • agao_72 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 12:46
        no kurcze - ja rozumiem. wink. od dosć dawna nawet.

        a to się pochwaliłam
        • chicarica Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 26.09.07, 13:04
          To było do tych, które nie rozumieją wink
          • justi54 Re: chicarica 27.09.07, 09:44
            Jesteś jedną z niewielu, które zrozumiały mój post.
            P.S.
            A sygnaturkę masz świetną.
            • chicarica Re: chicarica 27.09.07, 09:55
              big_grin
              • redmiss eee, myślę, że jest ich większość :) n/t 27.09.07, 10:23

      • karola1008 Chicarica strzeliła i trafiła. 26.09.07, 19:05
        Też mi się wydaje, że o to właśnie chodzi: abstrachując od takich
        czy innych poglądów na aborcję, jedno nie ulega wątpliwościtongue_outaństwo
        nie zapewniło p. Tysiąc możliwości skorzystania z tego, do czego
        miała ona prawo. I słusznie teraz za to zapłaci. W tym kontekście
        nie ma znaczenia, czy ona się zabezpieczała, czy nie.
        A to jak bym się np. ja zachowała w sytuacji p. Tysiąc, to już
        zupełnie inna sprawa.
    • lolinda1 W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 09:39
      Jestem zwolennikiem aborcji
      Jak się ogląda zdjęcia ślube z lat 70 i 80 to panna młoda ma brzuch po nos a pan młody już jest po ćwiarteczce (ze szcześciawink) i jakos wszyscy żyjemy i nikt się nad tym nie zastanawia.


      Jednak temat tej antykoncepcji mnie zastanowił, prezerwatywy nie pękaja jak szalone a ilosc „wpadek” jest porażająca..
      Znam wiele zwiazków i małzeństw które od lat stosuja prezerwatywy i bez wpadki, no co do wpadek moja koleżanka ma córeczkę z tzw. stosunku przerywanego
      chodzi o czestotliwosc współżycia
      Mnie jednak poraża nieodpowiedzialność Pani Alicji, ale z nas musi odkładać macierzyństwo lub dokładnie zaplanować ciąże ( z przyczyn zdrowotnych) i jakos można .Logiczne jest to, że nie tylko poród a również aborcji zaszkodziła jej wzrokowi.
      Z jednej strony chyba nie skorzystała z dobrodziejstwa antykoncepcji a po fakcie jest wielką feministką.
      Wbrew pozorom w zyciu wielu ludzi nie ma seksu z powodu choroby lub leków na nią i żyją.
      Dziwie się również, ze partner Pani Alicji nie pojawia się w dyskusji publicznej
      Oczywiście wiem, ze będą wieszane psy i koty.
      • aluc Re: W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 10:02
        ustawa jednakowoż nic nie mówi, że aborcja należy się tylko tym
        odpowiedzialnym i całe szczęście, że nie mówi

        a odpowiedzialnych to cała masa, zwłaszcza tutaj, poczekam na
        kolejny watek pt. "co ja zrobię, chyba jestem w ciąży" i z
        przyjemnością się dopiszę "było się nie bzykać" wink

        nie oceniam pani Tysiąc, mam swoją opinię na temat tzw. organizacji
        kobiecych, również w tej sprawie, natomiast prawo powinno być
        przestrzegane, szczególnie przez państwo, które je ustanowiło

        dlatego bardzo się z tego wyroku cieszę, bo nie tylko Polska za
        niedoróbki dostała po rzyci, ale także pokazano, że obywatel tzw.
        szary nie jest wobec Polski bezbronny, nawet Polski skaczyzowanej i
        zgiertychowanej
        • melka_x Re: W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 10:16
          Prawo jest prawem, kobieta miała prawo do legalnej aborcji, więc ta
          wygrana należy się jej jak psu zupa. Mnie tylko zastanawia, czy nie
          dało się ukryć twarzy i zataić nazwiska ze względu na dobro dziecka.
          Możliwe, że dziecko jako dorosła kobieta (bo to chyba dziewczynka?)
          zrozumie matkę, dorosłej czy choćby nastoletniej córce też pewnie
          można sporo wytłumaczyć, ale dzieciństwo ze świadomością, że matka
          procesowała się o odmowę aborcji w wyniku której się jednak urodziło
          może być słabym uczuciem. Poza tym sprawa zrobiła się na tyle
          głośna, że całe otoczenie tego dziecka ją zna. Wyobrażacie sobie
          wszystkie komentarze jakich to dziecko będzie musiało wysłuchać, czy
          może już wysłuchuje? W szkole, na podwórku?

          Zaznaczam wyrażnie, że to nie jest głos przeciw decyzji matki o
          wniesieniu sprawy, to jest głos przeciw upublicznieniu intymności
          dziecka. Tego nie rozumiem.
          • aluc Re: W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 10:23
            a to jest właśnie IMHO paskudna robota organizacji kobiecych, co
            panią T. sobie na sztandar upatrzyły
            bo - z całym dla niej szacunkiem - nie wygląda na kobietę, która
            miała w tej sprawie dużo do powiedzenia

            a rzeczywiście można było to wszystko zrobić bezwizerunkowo
          • joanna666 Re: W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 10:50
            Dokładnie to samo pisałam kilkanaście/kilkadziesiąt postów powyżej. Doskonale
            rozumiem, że pani Tysiąc miała prawo. Prawo złamano, należy się odszkodowanie.
            Wielu osobom nie chciałoby się o nie walczyć ze względu na smród towarzyszący
            całej sprawie. Najdziwniejsze jest jednak dla mnie to, co Ty Melko podkreślasz -
            brak ukrycia twarzy (nietrudne), nazwiska (jeszcze łatwiejsze), płci i imienia
            dziecka (takoż).
            Niestety, nie wyobrażam sobie tłumaczenia własnej, nieletniej córce istoty tej
            sprawy. Nawet dorosła, mająca własne dzieci mogłaby odebrać to jako traumę,
            gdyby dowiedziała się po latach, o co jej matka walczyła (lub też inaczej -
            najbardziej odpowiednie jest tu chyba sformułowanie - "walczono za nią").
            Przewrotnie wyciągnęłam tutaj tez sprawę przymusowej sterylizacji w Skandynawii.
            Niestety, to prawo także kiedyś obowiązywało. I podejrzewam, że nie można się
            było odwołać...
        • kali_pso Re: W sumie bardzo dobrze 27.09.07, 14:34
          aluc napisała:

          > ustawa jednakowoż nic nie mówi, że aborcja należy się tylko tym
          > odpowiedzialnym i całe szczęście, że nie mówi
          >
          > a odpowiedzialnych to cała masa, zwłaszcza tutaj, poczekam na
          > kolejny watek pt. "co ja zrobię, chyba jestem w ciąży" i z
          > przyjemnością się dopiszę "było się nie bzykać" wink


          Dokładniesmile
          Tylko wtedy te strażniczki moralności pani Tysiąc i obrończynie
          forumowego ciepełka, nazwą Cię wredną, jadowitą zmiją, której
          empatii brakujewinkP
          Ech.....
    • anek130 Re: Brawo dla samozaparcia dla A. Tysiąc 27.09.07, 15:48
      a ja nie chce jej oceniać. W sumie skoro urodziła zdrowe dziecko to
      powinna się cieszyć, iel to matekkosztem własnego zdrowia decyduje
      się na macierzyństwo. Ale ja z innej beczki. Uważam że powinno być
      takie prawo, że na podstawie zaświadczenia lekarskiego o tym, że
      dana kobieta nie może urodzić więcej dzieci bo zagrażałoby to jej
      zdrowiu czy nawet życiu oraz na podstawie wyrażonej chęci przez
      zainteresowaną kobietę powinno sie legalnie przeprowadzać
      podwiązanie jajowodów i tyle. Nie byłoby problemu z "zabijaniem"
      człowieka, bo w ogóle nie dochodziłoby do zapłodnienia. A jeśli
      któras by się nie zdecydowała na podwiązanie to już jej sprawa.
      Gdyby jednak zaszła w ciążę to juz na własna odpowiedzialność. Co wy
      na to? jakie jest wasze zdanie na ten temat/


      Ania
      • melka_x sterylizacja 27.09.07, 17:37
        Ale tak chyba jest. Jeśli ciąża zagraża życiu czy zdrowiu kobiety
        sterylizacja jest legalna, po iluś cesarkach zresztą lekarze sami to
        proponują. No chyba że się mylę, zabiłaś mi tym postem ćwieka. Ktoś
        wie?
        • anek130 Re: sterylizacja 27.09.07, 18:27
          sama na 100% nie wiem, ale prawdopodobnie sterylizacja jest
          zabroniona w Polsce. Ale może któraś z was wie na 100%? też jestem
          ciekawa, w każdym razie uważam, że w przypadku P. Tysiąc trzeba było
          wcześniej pomyśleć - zanim zaszła w ciąże.

          Ania
          • aluc Re: sterylizacja 27.09.07, 19:11
            jest zabroniona, podpada pod ciężkie uszkodzenie ciała (pozbawienie
            możliwości płodzenia)
            lekarze czasem jednak proponują, czasem podobno robią z własnej
            inicjatywy - ale jest to kompletnie nielegalne

            IMHO sterylizacja powinna być dostępna dla wszystkich na życzenie,
            bez żadnych wstepnych warunków typu wielokrotne porody, zagrożenie
            zdrowia etc.
        • ally Re: sterylizacja 27.09.07, 20:39
          > Ale tak chyba jest. Jeśli ciąża zagraża życiu czy zdrowiu kobiety
          > sterylizacja jest legalna, po iluś cesarkach zresztą lekarze sami to
          > proponują.

          mi się wydaje, że jest nielegalna. słyszałam też, że jak się już pokątnie
          sterylizować, to za granicą, bo polscy lekarze nie mają wprawy.
          • melka_x sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 08:49
            Pogrzebałam, bo znam kobietę, której podwiązano jajowody w
            publicznym szpitalu, nie kryjąc się z tym, trudno mi było uwierzyć,
            że lekarze, którzy nie wzięli od niej ani złotówki narażali się (u
            niej oczywiście były wskazania). I chyba jednak jest tak, jak wydało
            mi się, czyli w Polsce nielegalna jest sterylizacja bez wskazań,
            można natomiast podwiązać jajowody kobietom, u których ciąża
            zagrażałaby życiu lub zdrowiu (choć Federacja na rzecz Kobiet i
            Planowania Rodziny twierdzi, że w praktyce bywają problemy z
            wyekgzekwowaniem tego, wierzę). Gdyby było tak jak Aluc mówisz,
            czyli steryzylizacja kobiety której ciąża zagraża życiu miałaby
            podpadać pod uszkodzenie ciała, to i wyrostka przy zapaleniu nie
            można by było wyciąć.
            Tu link
            www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,395
            No i jak to prawda i jeśli lekarze nie powiedzieli p. T o możliwości
            podwiązania jajowodów to to jest dopiero skandal. I może o tym
            należałoby więcej mówić, żeby takie sprawy jak pani T. zdarzały się
            rzadziej.
            • ally Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 13:43
              > Tu link
              > www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,395
              > No i jak to prawda i jeśli lekarze nie powiedzieli p. T o możliwości
              > podwiązania jajowodów to to jest dopiero skandal.

              o ile dobrze zrozumiałam, to w przypadku pani tysiąc powinno dojść do współpracy
              na linii okulista-ginekolog (okulista poświadcza zagrożenie dla wzroku i sam
              zwraca się do ginekologa, bo "nie można sterylizować na życzenie pacjentki").
              już to widzę.
              mam też dziwne wrażenie, że zdaniem wielu osób utrata wzroku to w sumie nic
              takiego (patrz wypowiedzi na forach). pewnie część lekarzy też tak myśli...
            • hancik5 Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 13:47
              Opisano niejeden raz sytuację p.Tysiąc. Niestety jest to obraz rodziny
              dysfunkcyjnej, nie umiejącej odpowiedzialne budować swojego życia, a swoje
              niepowodzenie traktującej jako "zrządzenie losu".

              Biadolenie nad sobą to nie jest sposób na życie. Może warto poszukać pracy,
              zabezpieczyć się przed ciążą (w jednym z wywiadów p. Tysiąc przyznała, że nie
              zabezpieczała się należycie), a potem dopiero winić cały świat za swoją sytuację.

              Państwo Tysiąc to rodzina jęcząco-roszczeniowa. Wszystko na to wskazuje, i nie
              będę w szeregu nabranych przez osób bez względu na moje poglądy na sprawę
              aborcji, bo wiem dobrze, jak niechciana ciąża może wpędzić człowieka w depresję.
              Ale to w przypadku tej osoby.
              Howgh
              • hancik5 Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 13:49
                Zjadłam kilka słowek, bom w pracy.
              • ally Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 14:23
                > Opisano niejeden raz sytuację p.Tysiąc. Niestety jest to obraz rodziny
                > dysfunkcyjnej, nie umiejącej odpowiedzialne budować swojego życia, a swoje
                > niepowodzenie traktującej jako "zrządzenie losu".
                >
                > Biadolenie nad sobą to nie jest sposób na życie. Może warto poszukać pracy,
                > zabezpieczyć się przed ciążą (w jednym z wywiadów p. Tysiąc przyznała, że nie
                > zabezpieczała się należycie), a potem dopiero winić cały świat za swoją sytuacj
                > ę.
                >
                > Państwo Tysiąc to rodzina jęcząco-roszczeniowa.

                prawo do aborcji w pewnych przypadkach mają również kobiety roszczeniowe. i
                czyjakolwiek ocena ich postępowania nie ma tu NIC do rzeczy.
              • chicarica Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 14:31
                Znalezienie pracy z taką wadą wzroku jak ta kobieta ma graniczy z cudem.
                A inna sprawa, że prawo do aborcji w określonych przez ustawę przypadkach mają
                także osoby niezaradne i roszczeniowe, jak już ktoś tu wspomniał.
            • aluc Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 14:28
              melko, wycięcie wyrostka nie jest pozbawieniem zdolności do
              płodzenia wink

              nie wiem, grzebałam w tym ładne parę lat temu, być może są do tego
              jakieś przepisy, o których nie mam zielonego pojęcia
              • melka_x Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 17:17
                Wiedziałam, że się doczepiszwink, prawnik zawsze musi znaleźć dziurę w
                całym, co?wink. To walnę innym przykładem, a profilaktyczne usunięcie
                jajników czy histerektomia, u kobiet, które już rodziły, a są grupie
                mocno podwyższonego ryzyka nowotworów?
                • aluc Re: sterylizacja bywa legalna 28.09.07, 17:49
                  melka, jestem cienka z prawa karnego, a medycznego już w
                  szczególności

                  jednakowoż wydaje mi się, że operacje ratujące życie są wyłączone ze
                  art. 156 kk ze względu na cel (celem bowiem jest ratowanie życia, a
                  nie uszkodzenie ciała, które podlega karze), a inne mogą być
                  wyłączone za zgodą pacjenta

                  jednakowoż co do sterylizacji wszędzie się podkreśla, że nie można
                  jej wykonać z wyboru (na życzenie) właśnie ze względu na 156 kk,
                  natomiast można obciąć sobie cycki (ekskjuzmi mięsiste określenie)
                  albo kawałek tłuszczu z brzucha i tutaj już się gubię i może jakaś
                  bardziej w tym biegła mama mi to wyjaśni

                  poza tym nie wiem, czy można stwierdzić, że posiadanie jajowodów
                  przez panią typu pani Tysiąc stwarza dla niej bezpośrednie
                  zagrożenie życia i zdrowia - w przypadku jajników zagrożonych rakiem
                  tak z pewnością jest

                  a na marginesie - czytałam, że się od tej profilaktyki odchodzi i że
                  w USA kobity na potęgę skarżą teraz lekarzy za okaleczenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka