leniwe_slonie
17.10.07, 10:13
Jesli chodzi o samodzielna droge do szkoly to nasze dzieciaki chodza
same od 5 roku zycia. Na poczatku tez bylam mocno zestresowana i
przyzwyczajona, ze dzieci dotychczas odbieralismy samodzielnie ze
szczegolnym uwzglednieniem, zy tylko my mozemy je odbierac. Tutaj
zetknelismy sie z troche inna rzeczywistoscia, dzieciaki same chodza
do przedszkola, rodzic co najwyzej 3-4 dni moze przychodzic z
dzieckiem w celu pokazania i nauczenia drogi. Dziala przy tym alarm
telefoniczny i scisla wspolpraca z nauczycielem tzn. dziecko np. do
przedszkola ma czas przyjscia pomiedzy godz. 8 a 8.25, jesli dziecko
sie w przedszkolu nie pojawi rodzice sa natychmiast alarmowani.
Rodzice wszystkich dzieci maja telefony do wszystkich rodzicow, co
moze ulatwic szybszy kontakt w razie potrzeby.
inspirowana watkami o samodzielnosci dzieci, chcialabym zainicjowac
dyskusje. Ponizej to cytat z tego jak pewne sprawy maja sie w
szwajcarii - dlaczego u nas tak nie moze byc?
Dzieci maja tez wizyty policjanta, ktory uczy jak zachowywac sie na
jezdni.
Dostepne w miescie sa place zabaw gdzie dzieciaki przedszkolne i
szkolne moga pojsc sie bawic same, sa oczywiscie okreslone dni i
godz. i dzieci maja tam zapewnione zajecia i opieke doroslych.
System jest bardzo wygodny dla rodzicow majacych w domu mlodsze
dzieci.