Pytanie ;o))

17.10.07, 20:26
Cześc Babeczki, podczytuję Was od jakiegoś czasu bo sama jestem mamą
2,5latka i muszę powiedziec, ze czyta mi się Wasze posty bardzo
sympatycznie:o)i tyle lizusostwa:o) A ponieważ (i tu troszkę cukru)
uważam ze jesteście powaznym Adytorium mam do Was pytanie. Czy jako
Mamy,te zapracowane i te troszkę mniej potrzebujecie czasem w
tygodniu kilka wolnych godzin a nie macie z kim zostawic malucha?
Może chcecie wyskoczyc na fitnes albo na zakupy albo do kosmetyczki
czy urzędu no nie wiem gdziekolwiek i chcialybyscie miec zaufaną
osobę(nie babcie, nie kolezanke i nie sasiadkę)aby zostawic jej
malucha na kilka godzin(dwie- trzy godziny, dwa- trzy razy w
tygodniu) za oplatą stawka za godzinę? Pytam bo potrzeba jest matką
wynalazkow i często jestem w sytuacji w której chciałabym
gdzieś "wyskoczyc" a z braku osób do pomocy nie mam jak. Chcę się
zając czymś takim i narazie kalkuluję czy warto i czy byliby
chetni.Czy jeśli tak to ile byłybyście w stanie zapłacic, czego
prócz bezpieczenstwa, pewności i dobrej opieki jeszcze
oczekiwałybyscie? Bardzo proszę o odpowiedzi i mam nadzieję ze nie
macie mi za złe, ze przeprowadzam na Was to małe badanie
marketingowe;o) Serdecznie pozdrawiam. Magda.
    • demarta Re: Pytanie ;o)) 17.10.07, 20:30
      w ofertach firm oferujących "opiekunki do dzieci" w mojej okolicy
      wyczytałam, że zajmują się one także: robieniem zakupów, gotowaniem,
      sprzątaniem, zaprowadzaniem, przyprowadzaniem dzieci z/do
      żłobka/przedszkola/szkoły. aaaaaa! i słuzą pomocą w odrabianiu
      lekcji oraz enigmatycznych "czynnościach codziennych" wink)))
      • magdziorek35 Re: Pytanie ;o)) 17.10.07, 20:39
        demarta napisała:

        > w ofertach firm oferujących "opiekunki do dzieci" w mojej okolicy
        > wyczytałam, że zajmują się one także: robieniem zakupów,
        gotowaniem,
        > sprzątaniem, zaprowadzaniem, przyprowadzaniem dzieci z/do
        > żłobka/przedszkola/szkoły. aaaaaa! i słuzą pomocą w odrabianiu
        > lekcji oraz enigmatycznych "czynnościach codziennych" wink)))

        To bardzo cenna uwaga, naprawdę, kurcze moze to nie taki
        beznadziejny pomysł ;o)
        • magdziorek35 Re: Pytanie ;o)) 17.10.07, 20:43
          Dla jasnosci musze dodac, ze to nie ja bylabym dochodzaca tylko to
          do mnie mamy w dogodnym dla siebie czasie przyprowadzałyby dzeci i w
          dogodnym po 2 czy 3 godzinach by je odbierały i nie musiały by to
          byc godziny ranne ale tez i wlasciwie glownie popołudniowe.
          • betif Re: Pytanie ;o)) 17.10.07, 22:04
            Ja mam taka dziewczyne (Polke), ktora przychodzi na godziny mi
            dzieci pilnowac, bo mieszkamy za granica i rodziny tu nie mamy.
            Bardzo sobie to chwale, mamy ustalony grafik (chodze na zajecia),
            ale czasem jak potrzebuje cos innego zalatwic to dzwonie i pytam czy
            i kiedy moze przyjsc.

            Tak ze Twoj pomysl jest fajny, tyle ze w moim przypadku wole jak do
            mnie opiekunka przychodzi niz gdybym ja miala jej dzieci podrzucac.
            Z prostego powodu: jak sa chore (oczywiscie nie obloznie, ale na
            tyle zeby nie moc z domu wychodzic) opiekunka przyjdzie i mi zajecia
            nie przepadna, a w tym drugim przypadku by przepadly.

            Pozdrawiam!
            • mijaczek Re: Pytanie ;o)) 17.10.07, 22:43
              Tez mam taka nianie na telefon. Ja z kolei nie mam zadnych ustalonych godzin.
              Znam mniej wiecej jej grafik, bo chodzi do szkoly, wiem jaki ma tryb zycia. Ja
              jej powierzam tylko opieke nad dzieckiem, nie zalatwia zadnych innych spraw,
              ale BARDZO sobie ja cenie, poniewaz Emka ja uwielbia a ja wiem, ze Magda zajmuje
              sie nia zawsze wzorowo. Generalnie taka "luzna" niania to swietny pomysl.
              Uwazam, ze jednorazowo wachlarz zajec takiej niani nie powinien byc zbyt
              szeroki, poniewaz jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.
Pełna wersja